Napisane przez: futrzak | 5 października 2015

O jakosci dyskusji – wpis edukacyjny

Bedzie o najczestszych bledach logiczno/jezykowych popelnianych na peczki.
Mysle ze warto je przypomniec, bo w szkolach (niestety) nie ucza kultury dyskusji, ani logiki formalnej, a cos takiego jak Schopenhauera „Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporow” jest rzecza kompletnie obca wiekszosci dzisiejszych dysktutantow w internetsach…(rowniez u mnie na blogu, niestety…)

———————-
Argument z liczb (argumentum ad numerum) i argument ludu (arumentum ad populum) – argumenty odwołujące się do popularności danej tezy i liczby ludzi, która w nią wierzy. Na przyklad: tyle ludzi przez tyle wiekow wierzy w istnienie boga, oni nie moga sie mylic.

Argument do publiczności (argumentum ad auditorem) – rozmówca zamiast merytorycznie odpowiedzieć na podjętą argumentację, zwraca się do poglądów i upodobań publiczności. Np: Chcąc uzasadnić koncepcję obniżenia podatków, dyskutant pyta: A kto z państwa nie chciałby oddawać fiskusowi mniej?

Argument z autorytetu (argumentum ad verecundiam) – powoływanie się na jakiś autorytet, ktory jest powszechnie uznawany, zamiast uzycia merytorycznego argumentu. Np. „Nawet Einstein powiedzial, ze Bog nie gra w kosci” (Einstein byl autorytetem w dziedzinie fizyki, wiec sugeruje sie tutaj, ze jego autorytet rozciaga sie tez na inne dziedziny, a zaprzeczenie mu postawi dyskutanta w zlym swietle).

Sofizmat rozszerzenia (tzw. Straw man) – błąd polegający na atakowaniu przesadzonej wersji argumentu przeciwnika, czyli odpowiadanie na stwierdzenie, które rzeczywiście nie zostało przez przeciwnika wypowiedziane. Straw man może także polegać na wyciąganiu słów z kontekstu, tak, aby tworzyły odmienny od prezentowanego pogląd. Objawiać się może też w ataku na osobę, która nie ma zbyt dobrych umiejętności retorycznych i jej „stłamszenie” uznaje się, jako zwycięstwo w argumentacji. Ostatnim objawem, wersją tego błędu logiczno-językowego jest wymyślenie fikcyjnej osoby rzekomo posiadającej poglądy, które są krytykowane i używanie jej w dyskusji. Przyklad: z feministkami nie bede dyskutowac, bo nie da sie dyskutowac z kims, kto nienawidzi mezczyzn.

Argument kija (argumentum ad baculum) – argumentacja pozamerytoryczna mówiąca o groźbie kary lub przemocy w obliczu nie przyjęcia stanowiska przeciwnika. Jej skrajnym przykladem sa tortury w celu wymuszenia okreslonych zeznan.

Argument z człowieka (argumentum ad hominem) – rozmówca zamiast odnosić się do merytorycznego uzasadniania tematu dyskusji, zaczyna odnosić się do opinii i zachowań rozmówcy, dyskredytujac je. Np. dziennikarz do kobiety, z ktora przeprowadza wywiad: czy ma pani dzisiaj okres, ze tak sie denerwuje i odmawia odpowiedzi na proste pytania?

Argument z niewiedzy (argumentum ad ignorantiam) – rozmówca uznaję tezę za prawdziwą tylko dlatego, że nic innego nie wydaje mu się prawdopodobne. Np. nie wyobrazam sobie, zeby cos tak skomplikowanego jak wszechswiat mogl powstac sam z siebie! Musiala za tym stac jakas sila sprawcza!

Przerzucenie ciężaru dowodu – dyskutant uznaje za dowód prawdziwości swojej tezy fakt, że oponent nie może udowodnić tezy przeciwnej. Np. oczywiscie, ze bog istnieje – jesli twierdzisz inaczej, to udowodnij, ze on nie istnieje!

Argument z litości (argumentum ad misericordiam) – dość powszechny zwłaszcza podczas edukacyjnej kariery. Rozmówca porzuca właściwy spór, dyskusję i stara się odwołać do naszych uczuć, chcąc wywrzeć presję na zmianę naszych przekonań. Np. student prosi profesora o nie wystawianie oceny niedostatecznej na egzaminie, bo wtedy straci stypendium i nie bedzie sie mogl dalej ksztalcic.

Argument z osoby (argumentum ad personam) – dyskutant porzuca spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy oponenta. Przykład: Co Ty wiesz o stanie wojennym – miałeś wtedy dwa lata!

Argument z tradycji (argumentum ad traditionem) – odwołanie do wcześniej powszechnie uznawanych poglądów. Np. kobieta powinna zajmowac sie domem i dziecmi, bo w tym sie najlepiej realizuje.

Fałszywa dychotomia – zestawienie dwóch skrajnych postaw, wartości, które nie tylko nie muszą być swoimi alternatywami, ale mogą posiadać inne opcje leżące pomiędzy nimi. Np. jesli nie jestes z nami, to jestes przeciwko nam.

„No True Scotsman” – ten błąd najlepiej wytłumaczyć na konkretnym przykładzie.
Osoba A: „Każdy prawdziwy Polak jest katolikiem”
Osoba B: „Ja jestem Polakiem, ale nie jestem katolikiem”
Osoba A: „Więc nie jesteś prawdziwym Polakiem”
Zaklada sie tutaj milczaco, ze jesli A nalezy do zbioru X, to musi posiadac ceche B. Tymczasem bycie katolikiem nie jest cecha konstytutywna bycia Polakiem.

Błąd stawki podstawowej – czyli wnioskowanie na podstawie warunkowych prawdopodobieństw. Na przykład: Janek jest człowiekiem, który ubiera się na czarno, ma długie włosy i słucha death metalu. Jakie jest prawdopodobieństwo, że jest katolikiem, a jakie, że jest satanistą? Problem z tak postawionym pytaniem polega na przeszacowaniu prawdopodobieństw w twierdzeniu przy ignorowaniu ogólnego (globalnego) prawdopodobieństwa.

Odwołanie do prawdopodobieństwa – założenie, że jeśli coś jest możliwe, to jest faktem. Np. jesli cos moze pojsc zle, to na pewno pojdzie zle…

Blad niedostatecznego uzasadnienia (petitio principi) – polega na przyjęciu za przesłankę tego, co dopiero ma być wywnioskowane w danym rozumowaniu. Np. „Biblia jest slowem bozym, a slowo boze jest zawsze prawda. Biblia mowi o istnieniu boga, wiec to oczywiste, ze bog istnieje”.

Argument z błędu – polega na uznaniu, ze jeśli jakieś założenie jest błędne, to cała konkluzja jest błędna. Na przykład: Królowa Elżbieta jest obywatelką USA i to implikuje, ze jest istotą ludzką. Wiec skoro królowa nie jest obywatelką USA, nie jest też istotą ludzką. (Dodajmy: implikacja jest prawdziwa w wypadku 0 > 1 czyli z falszu moze wynikac prawda).

Równia pochyła (slippery slope) – założenie, że jakieś wydarzenia muszą po sobie następować – bez podania racjonalnego wyjaśnienia albo widocznego mechanizmu tłumaczącego ich przyczynowość. Przeważnie wygląda to tak, że bez uzasadnienia wyciągamy wniosek, że drobne wydarzenie doprowadzi do ważnej i dużej zmiany. Dobrym przykładem błędu równi pochyłej jest debata na temat związków homoseksualnych, gdzie jedna strona uznaje, iz legalizacja związków homoseksualnych doprowadzi do degeneracji społeczeństwa, obniżenia wskaźników demograficznych i seksualizacji dzieci.

Błąd niepełnego dowodu (Cherry picking) – błąd polegający na wskazywaniu na konkretne informacje mające potwierdzić daną tezę, przy jednoczesnym ignorowaniu wszelkich danych przeczącym temu twierdzeniu. To jest błąd selektywnej uwagi, ale tez blad popelniany przy analizie danych statystycznych i laboratoryjnych. Popelnil go np. Wakefield w swojej nieslawnej pracy majacej dowodzic zwiazeku szczepionek z autyzmem.

Stronnicze potwierdzenie – kolejny błąd selektywnej uwagi. Polega on na tym, że silnie i emocjonalnie faworyzujemy dane, które potwierdzają nasza tezę. Zdarza sie to niestety wiekszosci ludzi, specjalnie wierzacym.

Czesc cytatow pochodzi ze strony Reasonspawn, ktory je ladnie zebral.

Advertisements

Responses

  1. Świetna kompilacja, tylko co teraz? Odsyłać wszystkich dyskutantów do tego wpisu? Wytykać typy błędów i wyrzucać z dyskusji? Swoją drogą, miłoby widzieć dyskusję, gdzie ludzie się nie obrzucają błotem i wykazują poziom, a na dodatek na temat. Pomarzyć można ;).

  2. anetacuse:
    no, takie dyskusje sie zdarzaja na buniu wsrod znajomych :)
    Ale przyznaje ze nie jest to czeste zjawisko, niestety.

    Co robic?
    Ja przynajmniej sprobuje zwracac uwage tj. „to nie jest argument merytoryczny. patrz blad xxxx”.
    Zobaczymy jak to bedzie dzialac….

  3. Dałabym Ci thumbs up, ale ikony brak :P.

  4. Czy futrzakowa tez obowiazuja te zasady i mozna zwracac uwage liczac na przyznanie sie do bledu lub celowego zagrania?

  5. nazwanie czegoś nie równa się poznanie czegoś. Mogę dzisiaj wyjść na dach i nazwać wszystkie świecące punkciki. Czy to oznacza że coś o nich wiem? A czy zawsze tylko dlatego że coś jest przez kogoś skodyfikowane to ma sens?
    Złodziej cię poucza o potrzebie uczciwości w społeczeństwie- nie powiesz mu ej ej stary wyluzuj i spójrz na siebie? wiesz że to jest argument ad personam ale to nie znaczy że pozbawiony racji.
    Określanie wagi byka na targu- tłum ma rację, no i co z tego że ktoś nazwał błędem w wywodzie powoływanie się na takie fakty/prawidłowości – ktoś inny powiedział vox populi vox dei.
    Więc to że się coś nazwie błędem technicznym prowadzenia dyskusji i pewnie przerżnąłbyś przez to debatę na punkty to nie znaczy że w poszukiwaniu prawdy taki argument nie ma sensu.

  6. tataniewraca:
    zwaszcza w poszukiwaniu *prawdy* taki argument nie ma sensu. No chyba, ze owa prawde zdefiniujesz sobie jako moja racja, ktora jest prawdziwa, bo jest najmojsza

    Gdziekolwiek, gdzie mowimy o konkretach – dajmy na to science – tego typu argumentacja jest wykluczona.
    A ze Jaskom spod budki z piwem wydaje sie, ze jest ona uprawniona i owocna – no to ich niestety problem.

    Podany przez ciebie przyjklad ze zlodziejem, co poucza o uczciwosci. Co uzyskasz mowiac „stary spojrz na siebie”? Nic wiecej poza zamknieciem geby tej konkretnej osobie. Tenze pseudoargument ma sie calkowicie nijak do tezy o koniecznosci zachowania uczciwosci jednostek zyjacych w spoleczenstwie.

    W ogole musze powiedziec, ze jestem zdumiona, ze TAKIE rzeczy trzeba w ogole tlumaczyc :-/
    O tempora, o mores :-////

  7. futrzak: ani tłumaczenie, ani narzekanie na moralność nie pomogą. Ten komentator, który — wnosząc po stylu i słownictwie jest człowiekiem wykształconym i oczytanym — po prostu odrzuca zasady rozumowania logicznego. I wydaje mi się uczciwym, rzetelnym wyrazicielem postawy coraz częstszej w polskiej klasie średniej: kompletna rewolta przeciw zasadom ongiś uznawanym za obowiązujące w dyskursach o świecie i o własnym społeczeństwie. Czego pewne warianty były znane w polskiej kulturze, Gombrowiczowska obsesja ciała i kultu łydki parobka może być uznana za poprzednika tego prądu, a nieprzyzwoite (myślowo i językowo) eksplozje Kukiza szczytowym punktem.

    To znaczy — mam nadzieję, że szczytowym i że fala odpłynie, bo jak woda tak bije, że bałwany pokrywają powierzchnię, to poważne rozmowy stają się coraz trudniejsze.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: