Napisane przez: futrzak | 1 października 2015

O sensie zycia

Fragment wywiadu z Jose Mujica. 10 minut, ktore warto poswiecic i posluchac. I zastanowic sie.

Reklamy

Responses

  1. Trzeba sie jako naród organizować i wystawiać rzadania do polityków i rządu , że jak multikulti sie nie sprawdziły w Niemczech ,Francji ,Szwecji ,Filandi to rząda sie wprowadzenia przepisów dla uchodzców (bo sie z nich i tak nie wykręcimy) — ze zabronione są: prawo szariatu , zabujstw honorowych , obrzezanie kobiet , ubuj rytualny , skrajne odmiany wiary gdzie jest namiawianie do zabijania ludzi , prześladowania religijne , zasłanianie twarzy burka i wymagane jest przestrzeganie prawa kraju opiekuńczego pod groźbą wydalenia z rodziną . Do tego rzadamy wprowadzenia prawa ochrony miru domowego , ze kazdy napastnik go zakłaucajacy robi to na własną odpowiedzalnośc pod grożbą śmierci bez odpowiedzialnosci karnej — to na poczatek

    Nastały czasy dla Europy gdy Optymisci ucza sie jezyka angielskiego albo niemieckiego, pesymisci arabskiego albo chinskiego, a realisci ucza sie obsługi kałasznikowa.

  2. Polak:
    a jak to, co napisales, ma sie do wywiadu z Mujica?

  3. no tak… a co jeżeli nie każdy ma głupawą robotę do zarabiania na życie jak latynosi? Co jeżeli ktoś ma IQ powyżej rosliny doniczkowej i to czym się zajmuje jest dla niego ciekawe i rozwijające a nie tylko pozostaje sposobem na zakup beemeuwe oraz dużej ilości badziewia. Czy wtedy też mówimy o marnowaniu życia? A co jeśli to co robisz robisz tak dobrze że czujesz się bogom bliższy niż człowiekowi – tak starożytni grecy określali mistrzów olimpijskich a przecież to nie musi być tylko sport. Genialny mechanik samochodowy, chirurg, pilot co mieliby niby zrobic ze swoim życiem? A genialny sprzedawca, czy marketing director czy w ogóle ktokolwiek? Czemu niby on ma się wstydzić tego że spełnia się w tym co robi? Czy wszyscy musimy być latynosami? NIE nie i jeszcze raz nie. Możemy mieć szersze horyzonty niż 3C : comida, culo i cerveza. I po owocach ich poznacie. W Chinach możesz kraść ile wlezie jako urzędnik pod warunkiem że Twoja działka się rozwija. Co z Twojego umartwiania jeżeli ludziom tez jest gorzej? Jeżeli nie ma wzrostu to w najlepszym wypadku wypad ze stanowiska. Bycie uczciwym to nawet na kasie w supermercado nie wystarczy bo co z tego że nie kradnie skoro się w rachunkach myli? A w ogóle to gość porządny i niegłupi tyle że niestety nie ma kim robić bo genius loci żeby nie powiedzieć america latina. On to widzi przez pryzmat swoich doświadczeń i obserwacji swoich rodaków- ludzi którzy sie pięć razy w palec pieprzną zanim raz młotkiem w gwóźdź trafią więc co się dziwić że odbierają pracę jako mękę- przecież to 3 gwoździe i do szpitala ;-)

  4. tataniewraca:
    nie jestem pewna, czy zrozumiales to, co mowil Mujica.
    Przeciez on nie sugeruje, zeby sie umartwiac albo zeby nic nie robic.

    Jesli twoja praca jest rozwijajaca i cie kreci (i tak, spotkalam kilka osob w zyciu, ktore moglyby o sobie powiedziec „czuje sie blizszy bogom” ale tego nie zrobily – w tym jedna z takich osob byl Linus Thorvalds, prywatnie dosc skromny czlowiek) – to owszem, poswiecasz swoje zycie owocom tejze pracy. Zajmujesz sie tym, co czyni cie szczesliwym i nie masz cisnienia na zakup kolejnego domu bog wi gdzie czy kolejnego samochodu etc. Bo na co ci to?
    Ludzie, dla ktorych ich praca jest zarazem ich pasja czerpia szczescie z wykonywania tej pracy, widza jej efekty i zauwazaja, ze to nie przedmioty przynosza szczescie. Coraz wiecej, i coraz lepszych przedmiotow.

    Na prawde uwazasz, ze spenianie sie w tym, co sie robi, wyraza sie iloscia posiadanych rzeczy i ich metka z brand i cena?
    Wzrost i rozwoj jako miara sukcesu. A zastanawiales sie kiedys, czym napedzac ten wzrost? Ze nasza planeta (jak narazie jedyna, na ktorej mozemy zyc i jeszcze dlugo tak pozostanie) ma ograniczone zasoby i wlasnie zaczynamy je wyczerpywac i prawdopodobnie przekroczylismy juz punkt krytyczny, w ktorym rownowaga klimatu zostala bezpowrotnie naruszona?
    Na naszej planecie sa ludzie, ktorzy codzien umieraja z glodu,a jednoczesnie jedzenie wyrzuca sie tonami – w krajach, gdzie panuje kult wzrostu i rozwoju. Bo trzeba przekonac konsumentow, ze tylko ten nowy jogurt jest dobry, ze stara lodowka i pralka juz na nic, wiec na smietnik z nimi. To jest twoim zdaniem sukcesem?

    On to widzi przez pryzmat swoich doświadczeń i obserwacji swoich rodaków- ludzi którzy sie pięć razy w palec pieprzną zanim raz młotkiem w gwóźdź trafią więc co się dziwić że odbierają pracę jako mękę-

    Widac, ze nigdy nie byles w Urugwaju i nie masz pojecia o mentalnosci ludzi tu zyjacych. Patrzysz na nich (zapewne – zgaduje) przez pryzmat…wlasnie, przez pryzmat czego? Stereotypow i uprzedzen o leniwych latynosach? Skad je wziales?
    Wiesz dziwie sie, bo sadzac po twoim blogu w niejednym kraju byles, niejedno widziales, a uogolnienia sadzisz na poziomie Jozka spod budki z piwem w Pcimiu Gornym, ktory nigdy zadngo cudzoziemca nie widzial i powtarza brednie zaslyszane gdzies w telewizornii, a opowiadane przez jakiegos pozal sie boze „eksperta”….

  5. „porque la felicidad esta dentro tuyo..”

    „porque la economía tiene que crecer, porque si no crece es una tragedia”..

    Ciekawe czy czytał „Limits to growth” czy to z obserwacyj własnych.

    Proszę o oświecony despotyzm tego człowieka nad całym tym padołem.

    A może każdy powinien spędzić 7 lat w pace bez książek?

    Otro mundo es possible.

  6. ciekawy czlowiek – ciekawe czy ma bloga i poucza tam ludzi jak maja dzieci kochac

  7. Rafal:
    obawiam sie, ze 7 lat w wiezieniu niestety nie na kazdego bedzie mialo tak zbawienny wplyw, ze zacznie myslec :-/
    Ostatecznie w pierdlu na swiecie siedza miliony ludzi (niektorzy dluzej nawet niz 7 lat) i nie widac po nich jakichs zbawiennych efektow prowokujacych myslenie….

  8. w:
    nie masz w tym temacie wiecej do powiedzenia poza drwieniem ze mnie? Tylko na tyle cie stac?

  9. bo ja widzisz miałem do czynienia z ludźmi z America Latina (min z Urugwaju) i nawet próbowałem z nimi rozmawiać i pierwszy kontakt jest naprawdę miły a potem wychodzi że niestety lepiej było przy tym pozostać. Pomieszkasz między tymi ludźmi 4-5lat i pogadamy wtedy. Zrobisz remont kanalizacji który skończy się zatkanym kiblem to pogadamy. Zaleje Ci mieszkanie w świeżo wyremontowanym domu to… a nie sorki to taka złośliwość bo już Ci zalało. Latynoskich wartości nienawidzę i uważam je za dno dna. Ludzi? różnie. Niestety widziałem syndrom cygana (czyli sciąganie w dół) tj ojciec emigrant z argentyny zabronił dziecku udziału darmowym w programie dla dzieci uzdolnionych matematycznie bo po co? A już luźny stosunek do prawdy w latynoskiej kulturze mnie zajeżdżał. Nie mogłem znieść tych pseudowartości dłużej więc się z nimi rozstałem.
    teneryfanadluzej.blogspot.com.es moje oczarowania i rozczarowania latino
    i ja tez przechodziłem etap „america latina libre”
    Co do sensu kapitalizmu to możemy sie sprzeczać do końca świata ale i Ty i ja ile znamy osób głodujących? Tak osobiście, no ile? Może się i wywala tony żarcia ale na świecie jest lepiej niż kiedykolwiek w historii. Również pod tym względem że dziecko z urugwaju włącza Khan academy na tablecie za 40usd i ma wyższy poziom edukacji niż 90% amerykańskich szkół średnich. I może pracę sobie na elancer znaleźć jak zechce. Ale ja znam dzieci latino całe mnóstwo i żadne nie zechciało :( I nie- ja nie wierzę w permisywizm genetyczny, nikt nie rodzi się cyganem, latynosem czy dżihadystą- to wychowanie w pewnej kulturze i wpajanie pewnych wartości robi z tego cudownego, wszystkomogącego, małego geniusza ograniczonego debila podśpiewującego „dame tu cuerpo”. Stąd nie widzę powodu żeby takiej kultury(pseudokultury) nie krytykować. Jest zła i umniejsza ludzi.
    Co do ecokłamstw to sprawdź ile przepowiedni Klubu Rzymskiego brzmi dzisiaj śmiesznie, głupio? debilnie nawet? A to nie był pierwszy taki myk.
    Wiesz że pod koniec XIX stulecia przepowiadano śmierć Paryża z powodu końskich odchodów których warstwa do 1920r miała sięgać pierwszego piętra?
    Podoba mi się dzisiejszy kierunek rozwoju świata i to jak ekokłamstwa wywołują dobre efekty w postaci emancypacji ekonomicznej społeczeństw (prosumenci) czy odcięcia najgorszych narośli na ludzkim społeczeństwie od źródeł finansowania- teksańczyków, Rosji czy państw azji mniejszej ;-) Jak u Bułchakowa- jam jest siłą która zła pragnąc zawsze dobro czyni hi hi- al gore wypisz wymaluj.
    wracając do filmiku: uważam że jak gość mówi iż dokonał wspaniałego wyboru i kupił heli dla chorych zamiast jeta dla siebie to mi to brzmi mało uczciwie. Bo jeżeli ten heli jest potrzebny to trzeba go kupić nie zamiast jeta ale dlatego że jest potrzebny. A że się nie lata privat jetem to nie robi z ciebie dobrego managera- rządy krajów bogatszych latają rejsowymi i nie jest to jakieś straszliwe poświęcenie. Jak nie umiesz gotować to nie bierz posady szefa kuchni. I mnie nie obchodzi że pracujesz za darmo jak żarcie jest fuj.

  10. tataniewraca
    Pomieszkasz między tymi ludźmi 4-5lat i pogadamy wtedy

    No wiec slucham, czy mozemy rozmawiac, bo tak sie sklada ze wlasnie 4 lata mieszkam w Ameryce Poludniowej. 3,5 w Argentynie, od ponad pol roku w Urugwaju.
    Czy to juz wystarczajaca ilosc czasu, czy teraz odeslesz mnie, zebym tu pomieszkala nastepne 5 lat, a potem nastepne, dopoki nie zgodze sie z twoja opinia?
    A Ty ile mieszkales w Am PD? Gdzie? Czym sie zajmowales w tym czasie?

    Niestety widziałem syndrom cygana (czyli sciąganie w dół) tj ojciec emigrant z argentyny zabronił dziecku udziału darmowym w programie dla dzieci uzdolnionych matematycznie bo po co?

    A ja taka mentalnosc widzialam na polskiej prowincji. Zwlaszcza w Polsce pd-wsch. Czy w zwiazku z tym polskie wartosci uwazasz za dno dna i tez ich nienawidzisz?

    A już luźny stosunek do prawdy w latynoskiej kulturze mnie zajeżdżał.

    Oczywiscie wiesz, ze o ile Argentynczycy (en mas, powiedzmy, bo nie wszyscy) maja rozrosniete ego jak balon i uwielbiaja koloryzowac oraz opowiadac o sobie niestworzone rzeczy (podobnie zreszta jak poludniowi Wlosi…) – o tyle Urugwajczycy sa tego zaprzeczeniem? (znow, en mass, bo zapewne zarozumialego egoiste i tutaj da sie znalezc…jak i wszedzie).

    Może się i wywala tony żarcia ale na świecie jest lepiej niż kiedykolwiek w historii. Również pod tym względem że dziecko z urugwaju włącza Khan academy na tablecie za 40usd i ma wyższy poziom edukacji niż 90% amerykańskich szkół średnich.

    I nie zastanowilo cie jak to sie dzieje, ze w takim malym, relatywnie niebogatym kraiku gdzies na koncu swiata dziecko w szkole ma tablet, ktory moze sobie zabrac do domu, a w takich wielkich, bogatych i kapitalistycznych USA, gdzie kazdy moze zostac milionerem, jest 46 MILIONOW ludzi, ktorzy nie sa w stanie wyzyc z pracy w pelnym wymiarze godzin?

    Wiesz że pod koniec XIX stulecia przepowiadano śmierć Paryża z powodu końskich odchodów których warstwa do 1920r miała sięgać pierwszego piętra?

    Pomylily ci sie przepowiednie futurystyczne oparte na prostym pomnozeniu zastanych w danej chwili parametrow z solidna science. Na prawde nie jestes w stanie odroznic jednego i drugiego?

    wracając do filmiku: uważam że jak gość mówi iż dokonał wspaniałego wyboru i kupił heli dla chorych zamiast jeta dla siebie to mi to brzmi mało uczciwie. Bo jeżeli ten heli jest potrzebny to trzeba go kupić nie zamiast jeta ale dlatego że jest potrzebny

    Nie przyszlo ci do glowy, ze taki kraj jak Urugwaj nie ma wystarczajacej ilosci kasy, zeby kupic i jedno, i drugie na raz, i ze musza wybierac na co przeznczac skromne fundusze?

  11. @tataniewraca
    „Co do ecokłamstw to sprawdź ile przepowiedni Klubu Rzymskiego brzmi dzisiaj śmiesznie, głupio? debilnie nawet? A to nie był pierwszy taki myk.”

    Które brzmią debilnie?

    A co ? miały się one sprawdzić co do roku? Bo jak nie – to nie prawdziwe?

    O ile czytam ze zrozumieniem, to trendy są dokładnie takie jak przewidziano. LTG 30 years update – polecam.

    Ale zakładam po wypowiedziach, że należysz do klubu nieuleczalnych cornucopian’istów.

    I proszę nie używaj juz tego bzdurnego przykładu z zasranym Paryżem jest absolutnie nieadekwatny.

    Nawet jesli znajdziemy jakies tanie i ogólnodostepne zródło energii to i tak raczej go mądrze nie wykorzystamy a przyczynie się do niszczenia biohabitatu od któego zależymy.
    Jak się mamy pomiescić i wyzywić przy eksponencajlnym wzroście populacji i zuzycia zasobów.
    Mam raz na dwa dni jeść papkę z gen-soji w miejscu zaludnionym jak Singapur? miast widziec dym z komina sąsiada?

  12. Sorki niedoczytałem że to już tyle czasu i że znosisz. Ja nie byłem w stanie. U nas na kanaryjskiej prowincji gdzie 80-90 procent mieszkańców to byli emigranci z Sud America bardzo mnie męczyło jak ludzie ci uciekając do lepszego świata zabrali swoje kajdany ze sobą, muzułmanie z afryki zresztą też. Pytasz czy polskiej kultury tez nienawidzę? Takiej chłopskiej, chrześćjańskiej nienawidzę najbardziej bo ją widzialem za długo. I widziałem w ludziach którzy byli pewni że już od tego bagna się oddalili na odległość bezpieczną. Taką z „popiołu i diamentu” za wolność naszą i waszą, taką co się kazała bić za haitańczyków z byłym sprzymierzeńcem bo tak było uczciwie taką kocham i podziwiam. Czy to wystarcza żeby Polska była światu potrzebna? nie wiem. Dla mnie tam jest za dużo tej pierwszej a za malo tej drugiej Polski.
    Wracając do Jose:
    Nie znam kraju dla którego 1szt heli za ca 8mln USD(tyle płaciła Polska) to jest wydatek. Może poza jakimiś państewkami wielkości małej gminy. GDP 55mld USD i kłopot z jednym helikopterem? WTF?
    Państwo to jest umowa między stronami- jeżeli będziemy stosowali się do praw które regulują stosunki między nami to nam wszystkim będzie lepiej. I biednym będzie lepiej bo sie z nimi bogaci podziałkują i bogatym bo im łbów nie porozbijamy. I jeżeli nie jest lepiej to rząd wypad. Manager się nie sprawdził i musi odejść. Książki pisać i zagubionych wychowywać. Niestety kwalifikacje moralne to nie wszystko.
    „w takich wielkich, bogatych i kapitalistycznych USA, gdzie kazdy moze zostac milionerem, jest 46 MILIONOW ludzi, ktorzy nie sa w stanie wyzyc z pracy w pelnym wymiarze godzin?”
    Nie wiem jak jest w USA. Nie mam pojęcia jak to jest że osoby zarabiające 12-16usd/1h przy poziomie cen niższym/podobnym do europejskich nie są w stanie wyżyć? Może niech się nauczą pieniędzmi posługiwać? Nie ma co szukać winnych skoro spora część społeczeństwa odczuwa dyskomfort to jest fakt. Wolę osobiście system szwedzki w którym nie muszę mieć wyrzutów sumienia wobec współobywateli że mi się powiodło. Nie wydaje mi się żeby kraje Sud America szły w tym kierunku. OK może nie zawsze jest to takie sukinsynstwo jak USA (choć często jest vide Meksyk czy Brazylia) ale nie widzę tam niczego wartego oglądania. Dla mnie przyszłość świata to zdecydowanie Chiny.
    Co zaś do materialnego wymiaru wdzięczności społecznej czyli pieniędzy. Jeżeli robisz coś wartościowego dla społeczeństwa to zazwyczaj nie ma ono problemu żeby ci to okazać. Nie zawsze np droższy lekarz jest lepszy ale jednak zapamiętujemy jako niezwykłe te przypadki kiedy coś było lepsze MIMO IŻ TAŃSZE. Więc tak, to ile Ci płacą ma znaczenie. Również dla zadowolenia z wykonywanej pracy. I śmieszne że muszę to powiedzieć ja- człowiek który stara się ograniczać swoje potrzeby materialne. No ale cóż wymogi dyskusji ;-)

  13. na temat sensu zycia niestety nie mam wiecej do powiedzenia na tym forum – i nie drwie z Ciebie tylko wytykam Ci Twoja arogancje :)

  14. troche mi jego wynaturzenia socjalizmem zalatuja.
    jak kogos stac na dom i 6 sluzby to czemu nie ? mialby najmowac m2 z tarasem i grillem?
    dziadek powinien pojsc dalej, ze kapitalisci nie powinni produkowac tych wszystkich dobr ,zeby nie kusic mas i odrywac ich od myslenia.
    Po co porshe, srajfon i wszystko inne skoro sa ksiazki.
    Stary jest, stracil troche zycia w pace i teraz mentoruje w ramach jakiegos projektu. Troche Soleckiego przypomina.
    Nic specjalnego

  15. @ mike : Wynaturzenia? może jednak wynużenia, hm?
    Nie masz za wiele czasu na te pogardzane książki, co ?
    Kasiurkę trza trzepać, hm?

    Widać, że nie zrozumiesz, choć facet tłumaczy jasno.
    W życiu byś nie zrezygnował ze służbowego samochodu,co ?
    Przecaś prezydentem – należy się Waszeci.

    Od opinii twej paskudnie zalatuje Korwinizmem.
    Silne to w Narodku prawie Wybranym.
    I dlatego ten polacyzm czuć nawet w wieloletnich emigrantach.

    TataNieWraca Brzydzi sie Ruskich w Tajlandii, a ja bardziej polaczków kombinujących ja tu oszukać rodaka swieżoprzybyłego. (Ruscy są przynajmniej naturalni i niczego nie udają)

  16. @Rafal

    po czym wnosisz, ze nie rozumiem ? co wiesz o mnie Rafciu, ze sobie pozwalasz na zbyt wiele ?
    ja od dzis sie brzydze Rafalka

    Co takiego Ci facet wyjasnil, ze wczesniej o tym nie wiedziales ?
    Ze czas kosztuje i nie wroci? bitch please

  17. Wiem o Tobie tyle co napisałeś.
    Mianowicie; że mylisz wynurzenia z wynaturzeniami i że uznajesz za słuszny ów obrzydliwy pogląd „że jak kogoś stać to może”.
    Właśnie znów udowodnileś reprezentowanie cechy polactwa, ktorym to sie brzydzę.

    Drugi kolejny bastardzi wybryk dyskusyjny to branie krytyki swych poglądów za atak ad personam i odpowiadanie takimże.

    Facet nic mi nie wyjaśnił.
    Po prostu jest wielkim człowiekiem, który w Bolandzie został by absolutnie nie zrozumiany i potraktowany z kopyta.

  18. czyli nie wiesz nic. Ty sie nigdy nie pomyliles? brawo Panie nieomylny.

    mylisz dozwolona krytyke wlasnie z atakiem ad personam, ktory to sam rozpoczales po tym jak ja wysmialem filmik, ktory to puszczasz sobie dzien w dzien, by wiedziec co to sens zycia.
    Skoro Ci nic nie wyjasnil to co w tym odkrywczego ?
    Utarlbym Ci nosa albo przestawil, ale musze zmieniac IP bo futrzakowa blokuje.
    Niech bedzie wielkim czlowiekiem, nie przeszkadza mi, ze go ubustwiasz. Powies sobie jego obraz nad lozkiem, albo nie, spojrz na niego, bo pewnie wisi.
    Niejeden byl wielkim czlowiekiem, ktory mial obrazy w gabinetach.
    Sorry ,ze absolutnie nie rozumiem i traktuje z kopyta Twoj autorytet.
    cheers, bo juz mnie to nie bawi

  19. aj, byk sie przedostal, pewnie zaraz to wypunktujesz ;)

  20. w:
    arogancja nazywasz zwrocenie uwagi na problem nadopiekunczych rodzicow i tego, co do nadopiekunczosci prowadzi i jakie to ma negatywne skutki na dzieciach?

  21. tataniewraca
    U nas na kanaryjskiej prowincji gdzie 80-90 procent mieszkańców to byli emigranci z Sud America bardzo mnie męczyło jak ludzie ci uciekając do lepszego świata zabrali swoje kajdany ze sobą

    Nie uwazasz, ze ocenianie CALEGO KONTYNENTU na podstawie spolecznosci emigrantow na Kanarach jest bez sensu?
    Rownie dobrze moglbys na podstawie zachowania mieszkancow Jackowa z Chicago (to taka polska dzielnica…) oceniac i wyglaszac madrosci na temat mieszkancow Europy. Nie widzisz, ze to idiotyczne?

    Jesli chodzi o zakup helikoptera ratowniczego versus prezydenckiego jeta. Najwyrazniej nie lapiesz tego typu myslenia: prezydent kraju uznal, ze wydawanie pieniedzy na jeta jest ZBEDNE i ze lepiej zostana one wydane na cos, co bedzie sluzyc WSZYSTKIM Urugwajczykom – be it sprzet ratowniczy, laptopy dla dzieciakow czy cokolwiek innego. Dla kogos, kto mysli w kategoriach spolecznosci i kraju, ktorego jest czescia, to naturalne.
    Dla kogos, kto mysli w kategoriach JA-ONI i chce byc przywodca po to, zeby wreszcie MOC KORZYSTAC z przywilejow i pokazac, ze GO STAC, takie cos sie w glowie nie miesci.
    Najwyrazniej przychylasz sie do tej drugiej kategorii.

    Nie wiem jak jest w USA. Nie mam pojęcia jak to jest że osoby zarabiające 12-16usd/1h przy poziomie cen niższym/podobnym do europejskich nie są w stanie wyżyć? Może niech się nauczą pieniędzmi posługiwać?

    Nie masz pojecia, ale sugerujesz, zeby sie nauczyli poslugiwac pieniedzmi. No nie wiem, czy smiac sie czy plakac. Moze zacznij najpierw od sprawdzenia, jaka jest w USA stawka minimalna (federalna prawie 7.80 USD/h i nie byla ona podwyzszana od 4 dekad – zadanie domowe sprawdz jaka przez ten czas inflacja byla). Potem sprawdz, jakie sa ceny wynajmu, healthcare (hint: najdrozsze na swiecie) i wreszcie edukacji. Ocenianie kosztow zycia na podstawie tylko supermarketowego jedzenia, oplaty za elektrycznosc i benzyne oraz elektronicznych gadzetow jest rownie bezsensowne, jak calego kontynentu na podstawie malej grupy emigrantow.


    Jeżeli robisz coś wartościowego dla społeczeństwa to zazwyczaj nie ma ono problemu żeby ci to okazać.

    Tak, ale wdziecznosc ludzka niekoniecznie przejawia sie w pieniadzach. Pieniadze, zamieniane na kolejne dobra, szczescia nie daja. Oczywiscie, jakies minimum jest potrzebne i przeciez Mujica wyraznie mowi, ze nie namawia do zycia w biedzie.
    Czy twoje zycie ulegnie jakosciowej zmianie, jesli bedziesz mial 3 bentleye i 2 maybachy oraz upasiony jacht i dom ze sluzba? Czy cos ci to da, poza pokazaniem otoczeniu, ze OTO MNIE STAC?
    To jest taka mentalnosc: nie jest mi potrzebny nowy samochod, ten kilkuletni jest calkiem dobry, ale musze go MIEC zeby pokazac sasiadowi i kolegom w pracy.
    Tacy ludzie nic specjalnie spektakularnego w zyciu nie osiagaja ani nie sa za bardzo szczesliwi, bo przyciagaja dookola siebie innych o podobnej mentalnosci – dla ktorych licza sie pieniadze, czyli wspolczesne paciorki. Tracisz pieniadze – nagle jestes sam.

    Przez pewien czas mieszkalam w Los Gatos (CA) w domu, ktory znajdowal sie o 3 domy dalej, co dom Steva Wozniaka (tak, tego – wspolzalozyciela Appla).
    Dom Steva nie wyroznial sie niczym szczegolnym (oczywiscie, to byla bogata dzielnica, pieknie polozona na wzgorzach, gdzie chalupy do tanich nie nalezaly bynajmniej). Ani jakis specjalnie wypasiony, ani wielki, ani rzucajacy sie w oczy. Steve nie jezdzil jakims specjalnie kosztownym autem, ani nie ubieral sie jakos specjalnie. Nie wyroznial sie. Odpowiadal normalnie na codzienne „Hi, how are you”.
    To, co go zajmowalo, lezalo w innej sferze.

    A teraz dla kontrastu: wspolzalozyciel pewnego startupu (w ktorym pracowalam), ktory to startup wszedl jak burza na gielde, akcje skoczyly w gore, a tenze wspolzalozyciel sprzedal firme wielkiej corpo za bajonska sume, mimo ze jeszcze 3 miesiace wczesniej zarzekal sie, ze ABSOLUTNIE nie ma o czyms takim mowy.
    Po udanej akwizycji urzadzil impreze dla wszystkich pracownikow w swojej nowo nabytej posiadlosci w Los Altos Hills. Ogromny dom z 30-ma sypialniami i lazienkami, basenem, sauna, kortami tenisowymi, wlasnym kinem i diabli wiedza czym jeszcze. Ah, i sluzba. No stac go bylo.
    Fast forward 10 lat.

    Steva Wozniaka zna kazdy z branzy komputerowej. O tym panu nie slyszal nikt, a w miejscu jego domu juz dawno jest cos innego…

  22. @rafal- Ciebie to nie dotyczy więc olewasz a ja widzę w tym rozsiewanie ZŁA i goniłbym zewsząd. Mimo że mam kilku dobrych znajomych to uważam że bilans rosyjskiego rozpowszechnienia na świecie jest dla świata negatywny.
    @futrzak- to nie jest punkt którym się można chwalić że miałem dobry dzień i zrezygnowałem z jeta żebyśta miały helikopter. Ja chcę rządzących którzy umieją kraj zmienić żeby tych helikopterów było dość i drogi były bezpieczniejsze żeby tych helikopterów potrzebnych było mniej. Dla mnie Jose ma kwalifikacje na związkowego przywódcę a nie na el Presidente. I to że się nie jest kacykiem wożonym bentleyem to nie jest wystarczający powód do dumy. I sorki jak mnie od konsumpcjonizmu będzie odzwyczajał gość z otyłością kliniczną to aż mi się śmiać nie chce. Przykłady przekonują- Gandhiemu ludzie wierzyli bo żył tak jak nauczał.
    Nie znoszę latynoskiej pseudokultury i w Jose też ją widzę. Czy może te kilka lat wśród latino spowodowało że nie widzisz autopromocji w tej przemowie? Właśnie tej niedelikatnie przesadzonej autopromocji która jest w każdej latynoskiej przemowie jaką zdarzyło mi sie usłyszeć? Czemu koleś nie powie że mu się w czasie kadencji niewiele udało i co ma zamiar zrobić żeby teraz udawało sie więcej? Nie przeprosi?
    Ludzie wybierali go bo obiecywał że będzie lepiej a teraz tłumaczy że oni są głupi i nie powinni mieć tak wygórowanych wymagań.
    Bo jemu na jedzenie wystarcza(choć po mojemu to można by tu szukać duuużych oszczędności ;-) I tak, pewnie jestem powierzchowny ale nie uważam aby ktoś kto nie jest w stanie kontrolować siebie miał szanse kontrolować tej wielkości organizację.
    Co do dylematu kasa vs uznanie to mam w d…uzym poważaniu both. Uznanie w większym. Kasa jest mi potrzebna żeby wymieniać na to na co chcę wymieniać a uznanie służy do sterowania Tobą zgodnie z chęciami osób owe uznanie wyrażających. Może(i taką mam nadzieję) Wozniak też miał to gdzieś. Ale ciężko przeciwstawiać kasę sławie bo obie te rzeczy nie są celami wartymi osiągania. Choć właśnie często trafiają się przy okazji niejako. I tu jest ta przewaga kapitalizmu że można bez przymusu bezpośredniego za pomocą pieniądza wywołać pożądane działania.
    Gratuluję pozytywnego stosunku do latynosów- powaznie. To wstretnie i źle gardzić kimkolwiek jako kategorią, wiem.

  23. @tataniewraca & Futrzak:
    Jak pamiętam większość wpisów w blogu to zawsze były krytyczne odnośnie latynosów jako takich. Chwalone było tanie i dobre jedzenie :-)

  24. Ją lubię blondynki kolega brunetki trzeci facetów czwarty wypić a piąty zjeść. Każdy jest inny chociaż otoczenie sprawia że pewne postawy są wzmacniane a inne nie. Jaki z tego moral dla mnie każdy ma swoją drogę do tego by zostać ‚bogiem’. Pytanie czy chce. Chociaż zawsze można złożyć na czynnik wewnętrzne. Na trystero na blogi-bossa-pl jest wpis o tym że większość firm w ciągu swojego życia doświacźa katastrofalnych spadków cen wartości akcji. Ale tylko niektóre to przeżywają więcej daleka rosną. Patrz Amazon. Trzy razy miał zjazd powyżej 60procent. A firma nadal istnieje. I chyba to jest w tym najważniejsze. Żeby nie tracić ducha. Żyć i dalej się rozwijać. Ps. Gdyby każdy był świętym lub k-rwa świat byłby trudny w do życia. Ps 2 dla prezydenta środki do szybkiego poruszania się do narzędzie pracy. Jeśli prezydent z nich rezygnuje to myślę o nim to samo co o moim niskim koledze z pracy który rok po studiach kupił auto na kredyt za 100 tys. Facet ma problem. Sens życia to rozwój. Tylko dla każdego to będzie znaczyć coś innego

  25. @Tataniewraca
    To co Mujica zrobił, zupełnie konkretnego to spowowodał praktycznie całkowite przestawienie energetyki na odnawialną. W 2012 rozpoczął się program inwestycyjny, relacją inwestycji w PKB największy na świecie (ponad 3% rocznie), który już się zbliża do końca. Urugwaj zapewne będzie pierwszym krajem, który rewolucję w energetyce zakończy i najprawdopodobniej w 2017 wyprzedzi Danię pod względem odsetka elektryczności z wiatru. Trochę więcej szczegółów masz tu https://rewolucjaenergetyczna.wordpress.com/2014/11/15/rewolucja-energetyczna-w-urugwaju-czyli-jak-to-sie-robi-w-ameryce/

  26. Bolko
    dla prezydenta środki do szybkiego poruszania się do narzędzie pracy. Jeśli prezydent z nich rezygnuje to myślę o nim to samo co o moim niskim koledze z pracy który rok po studiach kupił auto na kredyt za 100 tys. Facet ma problem

    Nie, to ty masz problem, bo nie zauwazasz, ze samolotem rejsowym/wyczarterowanym mozna sie poruszac rownie sprawnie i szybko, co prywatnym jetem prezydenta – ostatecznie to taka sama maszyna, a czesto kryteria kwalifikacji pilotow sa wyzsze, co jasno bylo widac na przykladzie nieslawnej katastrofy smolenskiej*. Efekt: Mujica i Tabare oraz czlonkowie parlamentu Urugwaju zyja. Byly prezydent Polski wraz z duza czescia poslow nie zyja.
    Dodam wiec zlosliwie: jesli uwazasz, ze sensem zycia jest rozwoj, to nie zapomnaj, ze jego warunkiem koniecznym, bez ktorego nic nie bedzie, jest najpierw zyc :)
    I tu tak widac prywatny jet posluzyl w celu dokladnie odwrotnym, czyz nie?

    * – dysklajmer. Nie mam zamiaru wypowiadac sie o dokadnych przyczynach katastrofy ani rozpetywac kilometrowej pyskowki, pragne tylko zaznaczyc, ze piloci Tupolewa nie mieli tylu zaliczonych cwiczen i wylatanych godzin, ktorych wymaga sie od pilotow komercyjnych zanim dopusci sie ich do lotow z pasazerami.

  27. tataniewraca:
    Ja chcę rządzących którzy umieją kraj zmienić żeby tych helikopterów było dość i drogi były bezpieczniejsze żeby tych helikopterów potrzebnych było mniej. Dla mnie Jose ma kwalifikacje na związkowego przywódcę a nie na el Presidente.

    TY. A Urugwajczycy maja inne priorytety, wiesz? I to oni glosowali wybierajac sobie SWOJEGO prezydenta SWOJEGO kraju. I dla nich wazniejsze jest, zeby Urugwaj (nie majacy zadnych bogactw naturalnych i importujacy do tej pory rope i gaz) przestawil sie na energie odnawialna – i to im Mujica zapewnil. Program jeszcze sie nie skonczyl, ale po paru latach wdrazania widac, ze zakonczy sie tak, jak planowano.
    A Polska w tym czasie bedzie importowac gaz za 2 razy wieksza stawke od Rosji….no ale oczywiscie Polska bedzie miec prezydenta z prywatnym jetem, fiu fiu! Stac ja!!!!

    BTW: ocenianie kwalifikacji prezydenta na podstawie jego wygladu, bez poinformowania sie o stanie zdrowia (hint: otylosc moze byc problemem choroby, a on po ciezkim wiezieniu mial najrozniejsze problemy ze zdrowiem) jest albo ciezka ignorancja albo bezczelnym i cynicznym argumentem ad personam. Bo gdybys nie zauwazyl – wybory prezydenckie to nie konkurs na mistera unversum….

  28. O smoleńsku nie dyskutuje bo to nie temat. Może się mylę ale z takim prezydentem to cały sztab ludzi się porusza i jak znam życie wiele spraw jest dopinanych w ostatniej chwili. Kwestia komfortu i dyskrecji. Sorry ale to dla mnie przerost formy nad treścią

  29. Z Latynosów znam tylko Cejrowskiego (to taki żart). Byłego prezydenta Urugwaju podziwiam. Podziwiam m. innymi za promowanie swojego kraju. To jest wkład Mujica w reklamę Urugwaju.
    Po wpisaniu w google nazwisko Mujica – Około 16 500 000 wyników
    Nazwisko Obama – Około 496 000 000 wyników
    Nazwisko Tusk – Około 19 300 000 wyników
    Nazwisko Kaczyński J. – Około 4 780 000 wyników
    Jeśli porównamy ilość ludności w tych 3 państwach to w tym rankingu wygrywa Mujica.
    Pewnie niektórzy z Dyskutantów powiedzą: tendencyjne badanie. Prezydent państwa popularny na świecie to rzecz nie do przecenienia.

  30. @maczetaochama- i takie działanie prezydenta z inwestycjami argentyńskiego szemranego kapitału w newralgiczne dla kraju instalacje to jest prawdziwa spuścizna Mujicy. To a nie gesty z jetem. Ja to widziałem w Hiszpanii gdzie banda sk..rwieli dostała 25letnie kontrakty na 0,42euro/kWh a dla ludności to się dzisiaj proponuje 0,5… eurocenta/1kWh. Mało tego mają z satelity sprawdzac czy przypadkiem nie masz może nielegalnych paneli PV. Że w urugwaju będzie inaczej? A ska wiesz? Pewność mamy tylko że zagwarantował bogatym gnojom dobre ceny skupu energii- powyżej rynkowych. Nie rozpisał pożyczki narodowej żeby społeczeństwo miało coś z tych zysków, nie. Zapłacił dobrze przestępcom przywożącym kasę w walizkach. No gratuluję. Santo presidente. Po co? Żeby zdążyć zanim ogniwa za dwa lata tak stanieją że nawet w urugwajskich warunkach żadna inna energia nie będzie się opłacać? Tak kończą ludzie bez odrobiny wiedzy z dziedziny nauk przyrodniczych- oni po prostu nie rozumieją świata a pchają się żeby nim rządzić. Im można wmówic wszystko bo nie odróżniają Voltów od Watów. A to oni podejmują decyzje. I sorki ale spadek GDP pokazuje jasno jak ten człowiek nadaje się do rządzenia. Swoją drogą ta politgramotka z linku nie zasługuje na nazwę artykułu- zero faktów tylko pienia i egzaltowane hymny.
    @futrzak – ja bym chętnie usłyszał jaka to choroba wywołuje otyłość? Ty naprawdę nie widzisz że jak gruby gość mówi o ograniczaniu konsumpcji to jest poziom kabaretu… co najwyżej pietrzaka? Albo dowód niesamowitej arogancji- czyli uważam słuchaczy za tak głupich że i to łykną albo braku autorefleksji. I może wybory to nie jest konkurs piękności ale… jaki kraj taki prezydent. Berlusconi byłby niemożliwy gdzie indziej niż we Włoszech a komorowski poza Polską ;-).

  31. @tataniewraca
    System w Hiszpanii akurat był śmierdzący korupcją na kilometr i za odrobinę nowej generacji kraj będzie spłacał cwaniaków przez dziesięciolecia, zgadzam się i wiem.
    Wiatrowa w Urugwaju ma stałe stawki 57usd/MWh, PV 86 usd/MWh. Chyba nie nazwiesz tego złodziejskimi?
    Dla ludności jest równowartość płaconej stawki za prąd, czyli w okolicach 0,2-0,4 usd/kwh, ale tylko na 10 lat, na każdą generację taka sama stawka. Są subskrypcje otwarte dla obywateli na inwestycje w wiatrowe organizowane przez państwową firmę energetyczną, jeszcze z gwarantowanym wykupem akcji z dyskontem.
    Jak naprawdę mam porównanie dookoła świata, jest to jeden z najuczciwszych modeli i relacją efektów do potencjału kraju na pewno najskuteczniejszy.

  32. tak z innej beczki, to jest Pani aktualny adres mailowy ninka@mac.com?

  33. tak sobie mysle czemu ktos ma problem z tym, ze ktos mial 30 sypialni.
    osobiscie nie marzy mi sie to, ale nic mi do tego.
    nie chce od takiej osoby ani grosza.
    dodatkowo swoim groszem nie podzielilbym sie ani z futrzakiem ani Soleckim ani Rafciem.
    Nie czuje wspolnoty z takimi osobami z wieloma innymi tez.
    Rozumiem, ze dla tego sensu zycia oddacie 90% swoich zarobkow potrzebujacym jak ten gosc?
    Kazdy z nas zarabia i oszczedza i wydaje w jakis tam sposob. Kto moze oceniac jaki sposob jest jedynie sluszny ?
    Wczesniej posiadanie samochodu w miescie bylo dla niektorych bez sensu.

  34. Kompletnie nie znam osiągnięć prezydenta Urugwaju i nawet jeżeli całość trąci trochę banałem to widać dwie kluczowe rzeczy w przekazie:
    – wiara w to co się mówi;
    – kompletny brak fałszu.

    Życzyłbym sobie, by spotkać polityka w Polsce, który zaprezentowałby te dwie rzeczy w przekazie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: