Napisane przez: futrzak | 8 września 2015

I co dalej z uchodzcami?

A tymczasem zycie samo dopisalo poslowie do burzliwej dyskusji z poprzedniego wpisu….

Oto bowiem w Urugaju, ktory przyjal raptem 73 uchodzcow z Syrii, czesc z nich zaczela protestowac wczoraj pod palacem prezydenckim domagajac sie…”legalnych dokumentow” oraz pieniedzy na bilet do Libanu. Twierdzili, ze zostali oszukani, bo rzad obiecal dac im domy i prace, a tutaj sie zyc nie da – drozyzna, zarobki nedzne (a przeciez w ambasadzie powiedzieli, ze srednie zarobki gospodarstwa domowego to 1500 USD!), przestepczosc, miejscowi ich nie lubia…

Zanim ktos ryknie a nie mowilem prosze doczytac do konca.

No wiec powyzsze narzekania brzmialy tak absurdalnie, tak sie wszystko nie zgadzalo, ze zaczelismy sie z Chlopem zastanawiac o co chodzi. Ciezko bylo wywnioskowac, bo lokalna prasa i dziennikarze to orly i sokoly tego zawodu, rzeczywistosc ich zdecydowanie przerosla. Na szczescie byla jeszcze depesza Reutersa no i dzis zabral glos minister.
Z dokumentami chodzilo o to, ze dostali urugwajskie dokumenty uchodzcow i jedna rodzina postanowila na nich wjechac do Turcji. Zostali cofnieci przez tureckie sluzby graniczne, a potem deportowani spowrotem do Urugwaju, wiec poszli z pretensjami do rzadu urugwajskiego…ktory zreszta stwierdzil, ze Urugwaj jest krajem otwartym na emigrantow, jak ktos chce przyjezdzac to prosze bardzo, dostanie dokumenty uchodzcy, ale nikt nie bedzie sponsorowal biletow lotniczych na zyczenie.

Ta sama rodzina weszla w konflikt z prawem, bo nie poslali dzieci do szkoly, co w Urugwaju jest obowiazkowe…
Przy czym kazda rodzina uchodzcow na start dostala mieszkanie oplacone przez rzad (na bodajze dwa lata) i jakis niewielki zasilek – na tyle nieduzy, ze do utrzymania sie niezbedna jest jakas dodatkowa praca…

Ale, teraz najlepsze clou programu: minister podal przy okazji bardzo wazna informacje: otoz protestuje tylko druga grupa uchodzcow. Pierwsza, ktora przyjechala kilka miesiecy wczesniej, siedzi cicho i niczego sie nie domaga oraz nie zwraca na siebie zadnej uwagi.

Pytanie za sto punktow: co ich rozni?

…byc moze niektorzy zgadli. Otoz pierwsza grupa, ta nieprotestujaca, zostala po przyjezdzie umieszczona w osrodku, gdzie przez ponad dwa miesiace uczono ich jezyka i podstaw funkcjonowania w spoleczenstwie urugwajskim. Druga grupe umieszczono od razu w mieszkaniach i poslano do pracy.

Jaki stad wniosek? Ano taki, ze w zaleznosci od sposobu przyjecia uchodzcow mozna miec z nimi same problemy, albo mozna zapoczatkowac sensowna integracje. Bo szok kulturowy i jezykowy jest ogromny, i ci ludzie sami sobie z nim nie poradza. A im wieksza niepewnosc, frustracja i rozczarowanie, tym wieksza agresja zaczyna buzowac.
Takze zamiast rozdzierac jape oraz szaty nad tym, ze nas zaoraja, wprowadza szariat, wysadza w powietrze itp. bzdety, warto po prostu sie zastanowic nad JAK a nie nad DLACZEGO NIE.

Reklamy

Responses

  1. Nina, ale Ty tak na poważnie? Czy trollujesz czytelników bloga?

    73 prawdziwych uchodźców wojennych porównujesz z 120.000 migrantów socjalnych, którzy do Europy pchają się nie ze strefy wojny tylko z bezpiecznej Turcji i Libanu? I te 120.000 niedługo zamieni sie w milion, bo przecież bracia, siostry, rodzice, kuzyni, dziadkowie – ich też trzeba sprowadzić. A to dopiero początek. Za rok będzie problem komu przydzielić kolejny milion „uciekinierów”…

    Mówisz, że obozy rozwiążą wszystko? Poważnie? To co, eurosocjaliści nie próbowali integrować muzułmanów przez ostatnie kilkanaście lat? Nie płacili za naukę języka i rozwój? No płacili. Wspierali. I co? Jakie są statystyki przestępstw? Jakie są statystyki gwałtów? Ilu muzułmanów kibluje w więzieniach? Ile powstało muzułmańskich dzielnic? Co tak naprawdę spora większość muzułmanów uważa o Zachodzie? Wiesz czego nauczają w meczetach? Czy już powstały pierwsze partie muzułmańskie? Czy w strefach muzułmańskich działają patrole szarijatu? Dlaczego 50 lat temu UK nie miało problemu z obrzezaniem dziewczynek a teraz już ma? Dlaczego tylu krytyków islamu musi korzystać z ochrony policji? Odrzucisz te wszystkie statystyki, relacje, klipy video w imię czego? Co chcesz osiągnąc popierając sprowadzanie milionów ludzi z kultury pełnej agresji i przemocy?

    Jesteś gotowa odpowiadać moralnie za wszystkie zbrodnie i przestępstwa przez nich popełnione?

    I jeszcze powołujesz się na przykład Tatarów, dobrze wiedząc, że dla typowego sunnity są oni heretykami. A w Państwie Islamskim od razu dostaliby kulę w łeb za wprowadzenie „bidah” (innowacji). I jeszcze powołujesz się na przykład USA – czy USA kiedykolwiek zostało zalane falą nielegalnych? A może jednak starannie selekcjonowali przybywających ludzi?

    Niestety Twoja postawa to pięknoduchostwo oderwane od rzeczywistości. W Polsce nawet palikotowcy przejrzeli na oczy:

    „Chcesz przyjmować ludzi z Azji i Afryki – weź ich do siebie do domu. Holandia, Niemcy, Francja mają doświadczenia ze społecznościami z Azji i Afryki i są to najlepsze rekomendacje do tego, żeby tych ludzi nie przyjmować. Niestety w większości przypadków przybysze z Azji i Afryki zachowują się najdelikatniej mówiąc jak dzikusy i brudasy. Nie asymilują się, standardem jest, iż po 20 latach zamieszkiwania w Holandii nie potrafią powiedzieć jednego zdania po holendersku. Może nawet by mi to nie przeszkadzało, gdybym wielokrotnie nie widział jak się zachowują i jak traktują innych.

    Pytanie brzmi, czy chcesz żeby nasze dzieci i wnuki za 20-40 lat żyły w Polsce, w której będą mniejszością i będą się czuli w najlepszym wypadku gośćmi, a gospodarzami będą dzikusy czy chcesz żyć w normalnej Polsce? Przyjęcie dzisiaj 10 czy 100 tysięcy imigrantów oznacza, że w ciągu paru miesięcy będzie ich 5-10 czy nawet 20 razy więcej. Tam są rodziny wielodzietne – ściągnięcie braci, sióstr, ojców, wujków i kuzynów będzie kolejnym szybkim krokiem. Kolejnym będą meczety i szkoły z nauką kolejnej religii za którą my będziemy płacić, kolejnym etapem będą konsekwencje obrazy uczuć religijnych, przejmowanie władzy w gminach, a później założą sobie dużą partię, wygrają wybory i ustanowią tu prawo Szariatu.

    Czy nie dziwi Was, iż takie mocarstwa jak Stany Zjednoczone (Policjant Świata) nie kwapią się, aby zniszczyć szybko ISIS i zapobiec tej wędrówce ludów? Jak chcemy im pomóc to nakłońmy USA i członków UE żeby dostarczać im broń, aby mogli walczyć. Dla USA i NATO to mały problem zrobić porządek w dowolnym rejonie świata, więc pomóżmy tym ludziom odzyskać ich kraj – dajmy im broń i pomóżmy zniszczyć Państwo Islamskie. Europeizujmy Azję, a nie afrykanizujmy i nie islamizujmy Europy!” (Armand Ryfiński)

  2. 73 osób to malusia grupa! po prostu mikroskopijna!
    eeee, nie ma nawet porównania z tym, co sie dzieje w Europie! co do obozów – w Europie, ba, w Polsce! – panuje w nich straszny zamordyzm, przemoc. i to nie straznicy, nie. to muzułmanie niszczą niemuzułmanów, jeśli nie chcą nawrócic sie na islam. mówią, że gdzie sa oni, tam jest Państwo Islamskie. a straznicy – polscy, a jakże – przypatrują się temu i nie wtrącają dla świętego spokoju.
    więcej nie mam czasu napisać, ale wejdź sobie na polskie serwisy, sama doczytasz. wejdź tez na jutuba, zobaczysz wiele ciekawych obrazków z Europy, szczególnie z południa.
    ja ci mówie, będzie strasznie w Europie, powtórka z historii… za dużo Afrykańczyków nawpuszczali bez żadnej kontroli.
    pozdrawiam.

  3. tfu, 73 osoby. matko, co ja tu wypisuję!

  4. Możesz mnie zapytać, mamwiadomości z pierwszej ręki,haha

  5. czy Polska ma problemy z 30.000 Wietnamczyków? (nieoficjalne dane to 100.000) czy Polska ma problemy z Ukraińcami którzy uciekli do Polski? czy byłby problem z przyjęciem jazydów i chrześcijan? Nie… problemy w Europie sprawiają tylko i wyłącznie muzułmańscy barbarzyńcy. I jest oczywistym, że chcą oni narzucić islam i prawo islamskie innym, bo to jest część składowa ich religii. Koran zawiera dosłowne słowa Allaha i nie ma prawa ponad prawem Allaha. I jedyna władza powinna pochodzić od Allaha i opierać się na słowie Allaha. I nie ma człowieka lepszego nad muzułmanina. To są fakty. To jest k… islam a nie darcie japy przez wyimaginowanych islamofobów.

    Swoją drogą każdy mężczyzna ma swoje potrzeby seksualne, a muzułmanie (przemoc, gwałty, handel kobietami) raczej się nie pie*lą w tym temacie. Ciekawe co zacznie się dziać kiedy te >75% młodych, jurnych mężczyzn zechce seksu. Czy o tym pomyśleli post-modernistyczni lewicowcy? Bo w Europie jednak nie da się kupić jazydki albo chrześcijanki za 150-200 dolarów, tak jak w Państwie Islamskim.

  6. Tak trochę z innej baeczki.

    Futrzak Byłaś w USA trochę dłużej niż ja i wytłumacz mi proszę jedną rzecz.

    Afroamerykanie

    Na samym początku pobytu w chicago jako człowiek ciekawy świata wsiadłem w miejski autobus i pojechałem do centrum.
    Pochodziłem i popołudniu wsiadłem w Blueline.
    W pewnym momencie byłem tylko ja biały i kilku czarnoskórych.
    Rozglądając się zacząłem się bać. W pewnym momencie słysze:
    Next station Belmont. A że znałem nazwę więc nie zastanawiając się wysiadłem.
    Okolica mało ciekawa w architekturze delikatnie mówiąc.
    Plus Afroamerykanie.
    Ja trochę przestraszony.
    Jedzie autobus.
    Wsiadam
    Ja biały reszta wiadomo.
    Kolejne przystanki.
    Na ulicy grand wysiada ostatni czarnoskóry.
    Na następnym pojawiają się już biali.

    I jak to jest?
    Przecież Afroameryakanie żyją tam od co najmniej stu lat.
    Język kultura itd. nie są im obce.
    Są u siebie prawda?
    A ja wtedy zobaczyłem dwie Ameryki.

  7. Życie dopisało także inny komentarz – dziś te wspaniałę i wspólczujące Niemcy ( mające deficyt rąk do pracy ) ogłosiły że NIE przyjmą ekonomiczynch ( choć w sumie tacy są bardziej porządani) Piszę to bez satysfakcji ale jako pokaz że każdy normalnie rządzony kraj musi dbać o swoje interesy. Ja jestem za przyjeciem uchodzców – ale na jasnych zasadach. Po pierwsze nie jak leci ale z podstawową weryfikacją, po drugie moim zdaniem prawo azylu powinno być czasowe ( a nie bezterminowe) Wojna w Syri się kiedyś skończy – a ludzie którzy się nie będa potrafili zaadoptować do naszych wymagań powinni być po kilku latach deportowani

  8. @Szymek: Jest proste rozwiazanie tego problemu, pobudliwosci seksualnej. W Niemczech podatnicy oplacaja panny lekkich obyczajow, aby napaleni przyjezdni nie napastowali/molestowali/gwalcili miejscowych kobiet. Proste? Proste :-) i tez 50€ za 0,5h.

  9. @ Szymek

    Szacun za słowa prawdy!

  10. Drugie pokolenie muzułmanów w danym kraju jest najczęściej znacznie bardziej odizolowane od autochtonów i słabiej zintegrowane w porównaniu ze swoimi rodzicami. Poszukując tożsamości wraca do korzeni swojej kultury, promującej mizoginię, nienawiść do homoseksualistów, rasizm, obskurantyzm i fanatyzm religijny. Doświadczenia innych państw pokazały, że programy integrujące są skazane na porażkę – koszty ich wprowadzania okazały się niewspółmierne do efektów.

  11. @PawelW

    Czyli rozumiem ze mam juz na nich plaic juz nie tylko za chalupe i jedzenie oraz leczenie ale i za prostytutki.A potem moze za khat lub hasz bo tez bardzo lubia?Za cos jeszcze?Ciekawe ze jak ja bylem napalonym malolatem to mi nikt nie chcial za panne lekkich obyczajow placic a nawet za Clersil do pryszczy musialem zaplacic sobie sam-glupi bylem-trzeba poganiac z nozem po ulicy krzyczac o nietolerancji,najlepiej w duzej bandzie tak z tysiac chlopa-kto wie,moze podatnik tez by sie spietral i zaplacil(chocby za ten Clerasil).

    @Futrzak
    Z nimi juz ja i wielu przed mna zauwazylo oczywista prawidlowosc.Jedne jest BARDZO mily.100 jest asertywne.Milion robi DUZE problemy(jak duze to zalezy od asertywnsoci i stanowczosci gospodarzy ale zawsze duze).

    Piotr34

  12. Tomasz Plonka:
    to moze wziabys udzial w dyskusji, zwlaszcza ze jestes chyba jedyna tu osoba, ktora ma rodzine syryjska a mieszka na stale w UAE…

  13. Bolko:
    a ja zobaczylam inna Ameryke tez jak pojechalam na Greenpoint w NYC. Na ulicy soczysta, polska mowa (kurwy i chuje scielily sie gesto, prawdaz…).
    Polskie restauracje, sklepy, biznesy, w oknach obrazki z papiezem i matka boska. Poczulam sie jakbym odbyla podroz w czasie w przeszlosc.
    Zdazylam poznac Polakow, ktorzy mimo mieszkania od kilkudziesieciu lat w USA nie wladali jezykiem angielskim (za wyjatkiem podstawowych slow i zwrotow).

    I jak to jest? Wytlumacz mi prosze ten fenomen.

    A byles w Chinatown?

  14. piotr34:
    powiadasz, ze milion muzulmanow robi duze problemy?

    Hm… let’s see. W Niemczech najwieksza mniejszoscia narodowa sa… Turcy. Muzulmanie. Tych majacych ciagle obywatelstwo tureckie jest 1.5 miliona, tych majacych co najmniej jednego rodzica Turka/ke – 3 mln.

    So?

    Szymek:
    problemy w Europie sprawiają tylko i wyłącznie muzułmańscy barbarzyńcy. I jest oczywistym, że chcą oni narzucić islam i prawo islamskie innym, bo to jest część składowa ich religii

    Powiadasz wiec, ze Turcy chcieli narzucic Niemcom islam? A to ciekawe, bo ja o tym nie slyszalam…

  15. Szymek:
    I jeszcze powołujesz się na przykład USA – czy USA kiedykolwiek zostało zalane falą nielegalnych?

    Nie, skad, nigdy. Te 11-20 mln ludzi – nielegalnych emigrantow – (bardzo trudno jest, z oczywistych wzgledow, dokladnie ich policzyc https://en.wikipedia.org/wiki/Illegal_immigrant_population_of_the_United_States ) to sie tam po prostu z ksiezyca wzielo, desantem przylecialo, prawdaz….

  16. @PawelW

    jest jednak różnica między kupnem seksu za 50 eurosów a kupnem seksualnej niewolnicy na stałe. Później zresztą jej właściciel (prawowierny muzułmanin) może jej użyczać innym braciom muzułmanom za drobną opłatą. Takie 100% zgodne z szariją islamskie sutenerstwo. Zresztą niedawno była historia muzułmanów którzy zarazili się wirusem HIV bo wielu gwałciło tę samą kobietę. Później biedny ISIS musiał ich przeznaczyć na zamachy samobójcze.

    @Nina

    w Niemczech jest o tyle fajnie, że póki co Kurdowie napierdalają się z salafitami. Dobre chociaż to.

    a czy muzułmanie sprawiają problemy? Nie no, oczywiście nie :) Tylko nie parkuj swojego samochodu na przedmieściach Paryża, ok? I nie chodź wieczorem w Szwecji. Bo w ostatnich latach dramatycznie wzrosła liczba gwałtów. I nie jedz niczego przy muzułmanach w okresie Ramadanu, bo jeszcze Cię znokautują za obrazę islamu.

    Zresztą może odwołamy się do statystyk więziennych?

    W 2008 roku Marokańczycy i Turkowie stanowili 2% populacji Belgii i 16% populacji więzień. We Francji muzułmanie stanowili kilka procent populacji i 60-70% populacji więzień. W Hiszpanii muzułmanie stanowili 70% populacji więzień. Nie chce mi się szukać najnowszych danych (te są z WikiIslam) ale tendencja jest wiadoma.

    A reszta, ci tak zwani „zwyczajni” muzułmanie? Część nie ma większego pojęcia o swojej religii (tak samo jak wielu katolików nigdy nie słyszało o czymś takim jak np. transsubstancjacja) a część siedzi na zasiłkach i korzysta z uroków życia. Eurosy lecą na każde dziecko, na mieszkanie itp. itd. Więc po co póki co się buntować? Niech niewierni frajerzy płacą tak długo jak tylko się da.

    Zreszta na tym polegam problem muzułmańskiej integracji: jak można się integrować ze społeczeństwem które uważa się za gorsze? Dlaczego muzułmanie mieliby chcieć integrować z naiwnymi frajerami którzy dają im kasę i zawsze płaszczą się przed nimi?

    Co do walki z niewiernymi – jaka jest różnica między miłym panem muzułmaninem z USA a nie miłym panem muzułmaninem który właśnie obcina głowę chrześcijaninowi w Państwie Islamskim? Ano różnica polega w a) demografii (czy muzułmanie stanowią znaczącą większość) b) czy istnieją siły (np. policja, wojsko) zdolne ich powstrzymać. Oczywistą oczywistością jest to, że walka z niewiernymi wygląda inaczej w zależności od okoliczności. Na samym początku Mahomet też optował za pokojem i tolerancją. Za „nie ma przymusu w religii”. A jak już miał wystarczająco wielu zwolenników, to pojawiło się nowe objawienie i nowe, agresywne wersety, które abrogowały te wcześniejsze wersety. Zresztą taka jest muzułmańska teologia = aby uniknąc sprzeczności w Koranie muzułmanie uznają, że nowsze wersety anulowały starsze wersety. Taki lajf. Oczywiście pożytecznym idiotom pokazuje sie tylko te wcześniejsze wersety. Muzułmanie powtarzają tą samą zagrywkę od 1400 lat. Tak więc bełkot o pokojowym islamie czy gwałcenie niewiernych kobiet – to dwie strony tego samego medalu.

    A czy USA dawało zasiłki i mieszkania nielegalnym tak jak teraz UE? Czy oficjalnie otwierali granice tak jak UE? Czy Amerykańskie media były pełne propagandowego bełkotu (np. zdjęcie małego Meksykanina który utopił się w rzece)? Czy straż graniczną nazywano NAZISTAMI tak jak lewicowcy określają Orbana?
    No dobrze wiemy, że nie.

    Tak czy siak ponawiam pytanie: w imię jakich ideii popierasz muzułmańską inwazję na Europę?

    Bo wszyscy ludzie są równi?
    Bo wszystkie kultury są równe?
    Bo nikt nie jest nielegalny?
    Bo lewicujące media pokazały poruszające focie?
    Bo islam i jego wartości są spoko?

    p.s.

    „Osiągnąłem już taki poziom obrzydzenia i odrazy, że najchętniej bym milczał. Ale sumienie mi na to nie pozwala. Ogromna fala imigrantów, głównie młodych mężczyzn, ucieka z Iraku i Syrii do Europy, pozostawiając za sobą garstkę kobiet, jazydek, które w ich miejscu walczą z Państwem Islamskim. Kobiety walczą, a mężczyźni uciekają. Fajnie, co? A Europa rozlewa łzy nad tymi mężczyznami i szeroko otwiera im swoje drzwi”

    „Jazydki i chrześcijanki są więzione przez Państwo Islamskie, publicznie gwałcone i torturowane. Sprzedaje się je w niewolę. I gdzie są feministki? A gdzie obrońcy praw człowieka? Europa sączy obłudę, tchórzostwo, ślepotę, do tego stopnia, że robi się od tego niedobrze. To, że Europa na coś takiego pozwala, na takie barbarzyństwo, to hańba absolutna! Polityka, chęć do działania, do podejmowania decyzji, zdechła w Brukseli już dawno jak stara opona. Zastąpił ją tani moralizm propagowany przez najgorszych klaunów”

    „Jeśli Niemcy tak chętnie przyjmą nawet milion uchodźców, to dlaczego próbują się nimi podzielić z innymi krajami UE? Merkel, którą wszyscy określają jako prawdziwą liderkę, osiągnęła już całkowite dno. Juhuu! Rezygnujemy z naszych granic. I wszyscy się cieszą, najbardziej przemytnicy. To oni wygrali. Europejski dyskurs publiczny został zdominowany przez tchórzy i kretynów, którzy nic nie rozumieją, nie mają nic do powiedzenia i kierują się własnym interesem, od skrajnej lewicy po skrajną prawicę”

    http://wpolityce.pl/swiat/264768-byly-doradca-sarkozyego-w-le-figaro-europa-chelpi-sie-swoja-dobrocia-i-nie-widzi-ze-jest-w-trakcie-poddawania-sie-najgorszemu-rodzajowi-niewolnictwa-islamowi

  17. @Futrzak:
    Odnośnie Turków w Niemczech mylisz się i to bardzo. Właśnie oni coraz bardziej, metodą „kropla drąży skałę”, wciskają islam niemieckiemu społeczeństwu. Przykład pierwszy z brzegu, coraz więcej przedszkoli jest zmuszanych do serwowanie jedzenia zgodnego z islamem. (Zwłaszcza jeżeli coraz częściej muzułmańskie dzieci stanowią tam większość…). Prawo sharia jest stosowane w sądach niemieckich (http://www.welt.de/politik/deutschland/article13845521/Scharia-haelt-Einzug-in-deutsche-Gerichtssaele.html)
    Przykładów jest więcej. Coraz więcej. Fajnym przykładem jest miasto Offenbach (4 lata tam mieszkałem). Spora diaspora turecka i największy współczynnik przyrostu w Europie :-) Rekordzista w Offenbachu w roku 2010 pobierał zasiłków na dzieci około 3500€ na rękę.
    A ile zadym z młodzieżą turecka się naoglądałem to moje :-) A ile manifestacji turckości… szkoda, że nie nagrywałem filmików i nie wrzucałem na youtube. Byłoby ciekawe studium.

    Pracuję również z Turkami, takimi po studiach technicznych, więc teoretycznie zintegrowanymi. 3cie pokolenie w DE ale dalej na tureckim paszporcie.
    Za młodu to są wesołe chłopaki, bujają się po dyskotekach. Bawią się z i niemieckimi dziewczętami, a na ożenek (jak są już po 30tce i nagle stają się bardzo religijni) sprowadzają sobie żony z Turcji i dawaj w dziecioróbstwo.

    Owszem, jest wiele tureckich dziewczyn i kobiet (w DE urodzonych), którym nie w głowie islamizowanie bo im się to nie podoba. Ale wpływ rodzin jest przemożny a problem z morderstwami „honorowymi” jeżeli się nie dostosują, mimo że to niby nie islamskie, ciągle obecny.

    Generalnie problem jest złożony i może Niemcy radzą sobie „odrobinę lepiej” z integracją aniżeli Francja/GB, to jednak problemy są olbrzymie, narastają i nikt nie ma pomysłu jak je rozwiązać. Przykład z najwyższej półki: https://en.wikipedia.org/wiki/Thilo_Sarrazin

    Także, po przyjęciu uciekinierów mamy za 20-30 lat niemiecki kalifat jak nic :-) Ale w ten sposób za jakiś czas nie będzie kogo oskarżać o Adolfa, bo nowe pokolenia będą wszystkim innym tylko nie Niemcami ;-)

    @piotr34:
    Ale już płacisz w podatkach na 400 wybrańców narodu i ich zabawy z pannami lżejszych obyczajów. Podobnie reszta społeczeństwa. A jakoś nikomu to nie przeszkadza (vide ostatnie referendum).

  18. A gdyby wychynęła straszna prawda, że ciemnoskórzy czy lekkociemnoskórzy przyjezdni nie potrzebują ani gwałtów ani prostytutek, bo są bardzo mile widziani przez młode Polki?

    A tak właśnie jest. Może dlatego, że nie opowiadają dziewczynom o zawodach żużlowych? Albo dla ich czystości osobistej i miłego zapachu? To są takie dziwne ludy, co podmywają się po strzeleniu kupki i myją ręce wychodząc z łazienki. I często wdające się z nimi w kontakty panie twierdzą, że mają oni pojęcie o biologicznej konstrukcji kobiet…

    Oczywiście było by nieuzasadnione podejrzewanie, że większość polskich anty-emigranckich głosów motywowana jest ciężkimi seksualnymi kompleksami (nawiasem, najdurniejsze seksualne dowcipasy, które już przed 60 laty wypadły z mody w USA, ciągle są na listach wieczornych pijackich przebojów w Kraju), ale jest coś dziwnego w tym, że prawie całą troskę o to, by nam kobiet nie gwałcili, wyrażają mężczyźni, a nie ewentualne ofiary potencjalnych gwałtów.

    Brońcie Ojczyzny, Panowie, brońcie. Pod sztandarem Prawdziwie Polskiego Fiuta.

  19. @andsolbr: Kpisz czy o drogę pytasz?
    Polecam jego książkę: https://en.wikipedia.org/wiki/Thilo_Sarrazin

  20. No, PawleW, to chyba Ty tu kpisz, że mi Sarrazina wciskasz. To może jeszcze dołożysz do tego jakiegoś Konecznego i innych regionalnych mędrców?

    Nowych książek pojawia się co roku kilkaset tysięcy, a i stare nie znikają. Więc w tym tłumie zawsze wygrzebie się jakieś nobliwie wyglądające okładki przedkładające kompletne nonsensy. Pozwól, że jednak przy wyborze moich lektur nie będę czuł się zobowiązany do używania Twoich wskazówek.

  21. @andsolbr: Obojętnie co Sarazin pisał czy pisze. Ale dobrze wiedzieć, że on:
    – jest „lewakiem”: (w SPD od 40 lat)
    – poprzez pełnienie różnych ważnych funkcji państwowych ma wiedzę o państwie niemieckim i jego problemach
    – jest potomkiem przybyszy do Niemiec
    – i co najważniejsze, jak wskazują badania większość Niemców PODZIELA jego poglądy. I te pasuje u nas w Polsce jednak wiedzieć i znać. :-)

    Konkluzja jest prosta, dlaczego mamy sobie fundować to czego Niemcy maja sami już po dziurki w nosie i o czym otwarcie piszą ludzie z ich najwyższych kręgów władzy?

  22. I na dobranoc cytat z Sarrazina, tak żeby czytelnicy bloga wiedzieli jak myśli (i po paru piwach głośno mówi) ponad 50% Niemców:

    „Turcy podbijają Niemcy, tak jak Kosowianie podbli Kosowo: przez wyższy wskaźnik urodzeń. […] Integracja jest wysiłkiem tego, który się integruje. Kogoś, kto nic nie robi, nie muszę również uznawać. Nie muszę uznawać nikogo , kto żyje z Państwa, to Państwo odrzuca, nie dba odpowiednio o wykształcenie swoich dzieci i cały czas produkuje małe dziewczynki w chustkach na głowie. Odnosi się to do 70 procent ludności tureckiej i 90 procent ludności arabskiej w Berlinie.”

  23. Mielibyscie problem jak byscie musieli przebywac w szpitalu i pielegniarki muzulmanki chodzily by caly czas z zaslonietymi twarzami? Jakies dwa lata temu puscili takiego probnego balona w UK, zeby na to pozwolic, ale Medical Council sie wtedy nie zgodzil. Ja bym nie chcial. Wydaje mi sie, ze pod pewnym wzgledem UK mialo duzo szczescia, ze akurat jak juz nazjezdzalo sie imigrantow to byli to w wiekszosci Polacy. Czesc to cholota i dziady, wiadomo, ale wiekszosc calkiem dobrze sobie radzi, biorac pod uwage wyjatkowa nieched Brytyjczykow do ludzi z tej czesci Europy i fakt, ze wiekszosc uczyla sie Angielskiego dopiero po przyjezdzie. Pracowalem troche na budowach tutaj i ciezka praca w trudnych warunkach jak murarz, ciesla, zbrojarz, wykonczeniowka to tylko Brytole i Polacy. Czarnoskorzy w wiekszosci biora tylko prace w security, najchetniej siedzenie w jakiejs kanciapie caly dzien, albo stanie przy drzwiach w supermarkece, zeby nic nie musiec robic.

  24. PawelW:
    chyba sobie zarty robisz.
    Byly exec banku i polityk (to sa swietne kwalifikacje do zabierania sie za badania socjologiczne, prawdaz) zabral sie za napisanie ksiazki o problemach spoleczno-psychologczno-socjologicznych jesli chodzi o emigrantow w Niemczech.
    I doszedl do jakze swiatlych wnioskow: ze Turcy i Arabowie sa „dumber” od Niemcow, bo maja nizsze IQ i sa bardziej leniwi. Na jakiej podstawie tak sadzi? A bo mu sie wydaje, no a poza tym zgadzaja sie z nim 50% spoleczenstwa.

    NO JASNE.
    Wybacz, ale mam lepsze rzeczy do roboty niz czytanie takich populistycznych belkotow.

  25. @Futrzak: Owszem, możesz olać to źródło. :-) Wydawało mi się jednak, że chcesz mieć prawdziwy ogląd rzeczywistości.
    Twierdziłaś, że Turcy w Niemczech to świetny przykład udanej integracji.
    Większość Niemieckiego społeczeństwa, łącznie z jego władzami, (czego Sarrazin tylko pewnym wskaźnikiem jest) nie zgadza się z Tobą. Na co daję Ci wiele oficjalnych źródeł.

    A co do Sarrazina:

    1. On studiował https://de.wikipedia.org/wiki/Sozial%C3%B6konomie , ma doktorat i jak najbardziej ma kompetencje aby pisać o tym o czym pisze.

    2. Zobacz sobie w jakich ministerstwach przez ostatnie 40 lat pracował (m.in tu https://pl.wikipedia.org/wiki/Ministrowie_pracy_i_spraw_socjalnych_Niemiec). I do jakich funkcji doszedł. To nie jest ktoś z przypadku. To nie Polska, że się koledze szwagra załatwia fajne posady.
    Niemcy są państwem poważnym. A on był w ścisłej czołówce władz. I ma wiedzę o tym o czym piszę.

    3. Jak nie wierzysz w te 50%, zobacz na angielską wikipedię:
    „(…)
    Polls suggest that almost half of the German population (including SPD members) agree with Sarrazin’s political views and 18 percent would vote for his party if he started one.[40]
    (…)”
    Od 2010 jego popularność w Niemczech urosła. Nie mówiąc o tym, że obecny kryzys jest wodą na jego młyn.

    4. Jak zwróciłem uwagę, jest w SPD od 40 lat (https://pl.wikipedia.org/wiki/Socjaldemokratyczna_Partia_Niemiec). I pomimo tej książki dalej tam jest. Nie został wyrzucony. To mniej więcej tak jakby Leszek Miller chciał z Polski zrobić państwo wyznaniowe, a całe SLD dalej by go trzymało. Co to oznacza?

  26. Akurat to, ze jego popularnosc rosnie i ze rozne sondaze wykazuja to jest fakt, a nie punkt wiary i nie rozumiem, dlaczego uwazasz, ze mam w to „wierzyc” albo nie?

    Wiesz, byl sobie kiedys w Niemczech taki pan, ktorego popularnosc tez rosla, tez powyzej 50%, a karmil sie podobnymi argumentami o nizszosci pewnej grupy spolecznej.. tez go nikt z partii nie wyrzucil, a nawet kanclerzem zostal.

    Jakies wnioski, jakies podobienstwa, czy tez za pare komentarzy uslysze, ze trzeba wdrozyc plan „ostatecznego rozwiazania kwestii nie integrujacych sie”?

    BTW:
    Czy moglbys mi ulatwic zycie i podac metodologie badan Therazina tj. chodzi mi o to, jak mierzyl IQ Niemcow, Arabow (jakich Arabow???) i Turkow? Jakie byly rezultaty i dane pochodzace z tych badan? W jaki sposob mierzyl „lenistwo”?
    Bo wiesz, teksty o tym, ze jedni sa glupsi od innych, mniej/bardziej leniwi to jest poziom argumentacji zacietrzewionych populistow i panow spod budki z piwem. Jak to ma byc swiadectwo wyksztalconego faceta, ktory pelnil kluczowe posady w rzadzie (w tym ministerstwa pracy i spraw socjalnych) to po prostu strach sie bac.

  27. To może ja Ci powiem, Nino, o metodologii tego pana. Wystarczy w lince Pawła zastąpić „en” przez „de” i odnajduje się takie informacje o źródłach:

    Der Direktor des Berlin-Instituts für Bevölkerung und Entwicklung, Reiner Klingholz, kritisierte, vieles von dem, was Sarrazin behauptete, sei statistisch nicht belegbar, und nannte als Beispiel die These, dass 70 Prozent der türkischen und 90 Prozent der arabischen Bevölkerung Berlins den Staat ablehnten und in großen Teilen weder integrationswillig noch integrationsfähig seien. Konfrontiert mit dieser Kritik, äußerte Sarrazin einem SZ-Reporter gegenüber, wenn man keine Zahl habe, dann müsse „man eine schöpfen, die in die richtige Richtung weist. Und wenn sie keiner widerlegen kann, dann setze ich mich mit meiner Schätzung durch.“

    Czyli skonfrontowany z krytyką, autor tych badań oświadczył, że jak nie miał danych, to brał co wskazywało na właściwy kierunek a gdy to tez nie obalało to brał własne oszacowania. Co zasłużyło w niemieckiej prasie na nagłówki w rodzaju: „die Methode Sarrazin: Wie der »neue Rassismus« funktioniert”.

    No to co, może teraz na blogu futrzaka wyciągniemy dowody na istnienie Yeti i ile osób to popiera?

  28. andsol:
    Dziekuje za tlumaczenie.
    Smuci jedynie, ze niby wyksztalceni ludzie, a lykaja takie cos jak mlode pelikany rybe :-/

  29. @andsolbr: Zgadza się. Ale w tej samej niemieckiej wikipedi jest również, że jego tezy są wspierane przez tą Panią:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Necla_Kelek i wiele innych osób.

    Krótko. Teza Niny była, że Turcy w Niemczech (i ogólnie muzułmanie) są przykładem udanej integracji. Nie są. Rzeczywistość przeczy tej tezie.

    A pojawianie się ludzi jak Sarrazin jest tylko odpowiedzią na potrzebę Niemieckiego społeczeństwa.

  30. Nina:
    Nie mogę dyskutować właśnie dlatego. Myślę, że wiem lepiej, więc rozmowa by sie nie kleiła.

  31. Ale w tej samej niemieckiej wikipedi jest również, że jego tezy są wspierane przez tą Panią… PawleW, wydaje się, że Twoje rozumowanie biegnie tu wedle takiego schematu (jeśli mylę się, zechciej mnie poprawić): pan X pisze w Niemczech książkę dowodzącą, że 94,5% ukradzionych samochodód to robota Polaków a ponadto Polacy dłubią w nosie i siorbią przy jedzeniu. Gdy X został zapytany skąd ma dane, zupełnie nieznane innym obserwatorom społeczeństwa, odpowiada on, że w zasadzie wybiera właściwy kierunek, a potem opiera się na własnych oszacowaniach. Czyli, że wszystkie jego dane są z kapelusza. Tu wchodzisz Ty i milcząco przyznajesz, że jego dane są skompromitowane, ale oznajmiasz, że w Wikipedii jest pani Y mająca te same przekonania co pan X.

    I jak możemy dalej dyskutować: robiąc sobie jaja z logiki czy po prostu wprowadzamy jakieś dyskusyjne reguły, że kto rzuci bardziej epatującym opisem ten wygrywa?

    Nie miej mi za złe kpiącego tonu i pozwól wyjaśnić podtekst. Ponieważ Ninę cenię i lubię od lat, a nawet miałem przyjemność poznać w realu, dość często (prawie zawsze) czytam to, co tu wstawia. I widzę, że jej blog jest bardzo popularny — a że nie jest prawie moderowany, pojawiają się tu największe androny i dowody niechęci osobistych, jak gdyby spora liczba czytelników i czytelniczek miała jej za złe, że istnieje i ma się dobrze. I może to jest koszt popularności, nie wiem jak to wygląda na innych blogach.

    Oprócz tego, zajmuje ona ostro wyrażone pozycje w wielu aktualnych kwestiach (dodam, że wcale nie z wszystkimi jej opiniami się zgadzam), a to zawsze przyciąga różne muszki-gnojówki i z ludźmi, którzy znienacka zaczynają perorować o lewakach, lemingach, gejach, z błędami ortografii, brudami językowimi i którzy przy pierwszej okazji i bez okazji wdają się w ataki osobiste, zupełnie, ale to zupełnie nie ma sensu rozmawiać. Oni nie używają języka jako techniki przekazu poglądów, ale jako odmiany bejsbolówki.

    Ale jest też nieco osób, które wewnątrz cywilizacyjnie dopuszczalnych norm wyrażają opinie, z którymi nie zgadzam się. Czasami wydaje się, że można im zaproponować jakiś punkt widzenia, który mogą użyć dla pewnych modyfikacji swoich wizji. Nie jestem misjonarzem, lecz pedagogiem i wiem, że nie istnieje coś takiego jak „nauczanie” (szczególnie dorosłych ludzi), wierzę tylko w uczenie się — ja się uczę, Nina się uczy, każdy, niezależnie od cech osobistych może się uczyć. I w tym uczeniu się postronni ludzie mogą czasami pomóc wskazówką metodologiczną (np. gdy Nina wskazuje komuś, że muzułmanów jest 1,6 miliard, a szaleńców z ISIS poniżej 100 tys, więc oskarżanie każdego muzułmanina o ekstremizm też jest szaleństwem) czy wskazaniem na niezbyt dobrze stojące elementy argumentacji (jak to było w naszej rozmowie).

    Więc jeśli chcesz, byśmy rozmawiali tak, jak od tysięcy lat kulturalni ludzie rozmawiają, wymieniając przekonania i uzasadnienia, to owszem, „I’m your man”. Ale jeśli ma to być przepychanka „golone, strzyżone”, to uprzejmie się kłaniam i idę do innych zajęć.

  32. Tomasz Plonka:
    no ale przynajmniej podziel sie swoim zdaniem – po prostu, jak to wyglada z Twojej perspektywy. Ja bardzo ciekawa jestem.

  33. @andsolbr:
    Powtórzę po raz 3ci.
    W toczącej się dyskusji odnośnie uchodźców (mojego zdania na ich temat nie wyraziłem i nie wyrażę) Nina użyła argumentu, że Niemcy są przykładem dobrej/udanej integracji muzułman w Europejskim kraju. Nie są. Obaliłem ta tezę podając sporo faktów, że muzułmanie się nie integrują a wymuszają zmiany pod siebie:
    – Wprowadzenie Prawa Sharia do Niemieckich sądów
    – Wprowadzanie islamskich zwyczajów w szkołach (żywienie, ubrania, koedukacja)
    – Tureckie dziecioróbstwo i życie z zasiłków
    – Thilo Sarrazin Thilo Sarrazin i jego popularność w Niemieckim społeczeństwie oraz jego książka, w której umieszczone są dane z Niemieckiego GUSu, wielu publikacji naukowych itp. (ponad 40 stron źródeł)
    I wiele innych, wystarczy poszukać.

    Krótko: Muzułmanie nie dopasowują się do Niemiec, ale powoli dopasowują Niemcy pod siebie. Niemieckie społeczeństwo konfrontowane z tym jest wk*wione i ma tego coraz bardziej po dziurki w nosie. Stąd PEGIDA https://pl.wikipedia.org/wiki/PEGIDA Stąd Sarrazin i wiele innych.
    Kwestia uchodźców tylko zaostrza ten problem.

    Natomiast Ty na podawane fakty wyskoczyłeś z postem, że:
    „A gdyby wychynęła straszna prawda, że ciemnoskórzy czy lekkociemnoskórzy przyjezdni nie potrzebują ani gwałtów ani prostytutek, bo są bardzo mile widziani przez młode Polki?”

    Czyli używasz jakichś dziwnych zagrywek nie mających nic wspólnego z dyskusją, nie odnosisz się do argumentów, a próbujesz mnie a może i innych czytelników bloga uczyć jak się prowadzi dyskusję. Wybacz, nie kupuję tego.

    Wreszcie bawisz się w dyskredytowanie Sarrazina. A jak dotąd nikt nie podważył jego danych w równie udokumentowany sposób jak on je w swojej książce zaprezentował. Albowiem każdy może sobie wziąć listę jego źródeł i posprawdzać na stronach niemieckich urzędów i instytucji fakty.

    Następnie Ty bierzesz jedną emocjonalną wypowiedź wyrwaną z kontekstu wielomiesięcznej debacie, pełnej złych emocji i oszczerstw pod jego adresem i robisz z tego wyrok dla wiarygodności danych, które zaprezentował w swojej książce, a które, powtórzę, pochodzą z badań wielu instytucji. Wybacz, ale daruj sobie te techniki erystyczne.

    Wreszcie imputujesz mi, że w jakiś sposób atakuję Ninę personalnie. Wskaż mi proszę gdzie. Czy to kolejna zagrywka erystyczna?

  34. wymuszają zmiany pod siebie – i tu idzie wysłowienie tych wymuszanych zmian. Jak dla mnie — totalna bzdura. Powody proste. Mam trzy spojrzenia na Niemcy i ich problemy z uchodźcami. Pierwszy – własny ogląd. Niewiele wart, bo ile człowiek może sam zobaczyć, szczególnie z niedostatkami językowymi. Drugi — garstka znajomych żyjących w Niemczech, świetnie je znający — opowiadają sporo, o sprawach złych i dobrych, wystarczająco wiele, bym miał te opowiadania o „wymuszaniu” za bzdurę. Trzecie spojrzenie niedawno odeszło, bowiem zmarła Kinga, twórczyni blogu Bobika, która w realu dbała (czasami na zlecenie władz stanowych, czasami organizacji kościelnych) o uchodźców z najrozmaitszych stron. Przez parę lat opowiadała, czasami na blogu, czasami w rozmowach osobistych o problemach i radościach tej pracy. Wystarczająco wiele, bym mógł wzruszyć ze smutkiem ramionami na ten fenomen, że ci, co najmniej wiedzą, najwięcej wrzeszczą.

    A tez Sarrazina nikt z tych poważnych, wykształconych, bywałych ludzi ani przez chwilę jakoś nie chciał potraktować poważnie. Kropka, dziękuję za przeczytanie.

  35. Ciekawe, że świadectwa ludzi, którzy również bywali na Zachodzie i na własne oczy widzieli getta; że świadectwa ludzi, którzy mieszkają np. w Szwecji i wiedzą, jak chętnie się zamyka usta tym, co ośmielają się głośno mówić o problemie z imigrantami – są pomijane.

  36. Kira – bardzo ciekawe. Może konspiracja jaszczurów. A może zwykły brak zaufania do anegdotycznych świadectw, które — jak pokazuje choćby i tu, u Niny przytaczana relacja blogera o „obrzucaniu fekaliami autobusu i dręczeniu Włoszki wyciąganej z samochodu” są wytworami zdegenerowanej fantazji chorego człowieka, a radośnie połykane przez „z góry wiedzących” jako dowody, że zawsze mieli rację. I ciekawe, że nikt z cytujących tę brednię nie napisze gdzieś „przykro mi, że dałem zrobić z siebie durnia i jeszcze rozpowszechniałem takie idiotyzmy”.

  37. @ Andsolbr

    Aha, czyli jak zwykle: nasza prawda to szczera prawda, wasza prawda to gówno prawda. Bo jakiś facet kłamał, tak? Nieważne, ile osób napisze, co się dzieje na Zachodzie. Ot, konspiracja jaszczurów – zmyślających o chorobie politycznej poprawności, o muzułmańskich gettach, o agresji imigrantów… Zapytałabym „I co jeszcze?”, ale nie chcę Ci psuć humoru wszechwiedzącego, który łyka tylko jedną, tę „właściwą” wersję wydarzeń. Tylko się nie zadław.

  38. PS. Ja akurat nigdzie wersji z autobusem obrzucanym fekaliami nie rozpowszechniałam. :)

  39. Kira:
    ale jakie swiadectwa? Oprocz tego, co Andsol wspomnial (a co bylo fejkiem – rzekomy napad na autobus z turystami na granicy, dokonany przez emigrantow – co zdementowala wloska policja), po sieci krazylo jeszcze sporo innych „swiadectw naocznych swiadkow”.
    Na przyklad takie: jak to dzicz muzulmanska linczuje dziewczyne a potem ja podpala. Tylko, ze ten lincz byl w Gwatemali, a linczujacy to…. chrzescijanie.

    Problem polega na tym, ze ty takie „swiadectwa” lykasz jak mlody pelikan ryby, bez sprawdzania. A potem rosnie legenda.
    Nikt nikomu nie zamyka ust – o ile dyskusja jest RACJONALNA i oparta na faktach, a nie na niesprawdzonych filmikach i straszeniu.

  40. @ Futrzak

    A mogę wiedzieć, jak TY sprawdzasz, które wiadomości są prawdziwe, a które nie? Czekasz na dementi, tak? W ten sposób można odrzucić dosłownie WSZYSTKO. Takim bełkotem posługuje się zarówno lewica, jak i prawica: linkują SWOJE gazety, SWOJE filmiki, argumenty przeciwnika wyśmiewając. Bo „ich” media manipulują. Ileż razy ja to czytałam i słyszałam! Żałosny tekst, wyciągany w chwilach słabości, kiedy brakuje nam argumentów. Można i tak, czemu nie. Tylko że to nie jest poważna rozmowa.

    Czy mamy wierzyć we wszystko? SKĄD! Ale pomijanie wzgardliwym milczeniem setek danych wskazuje na jakąś ideologiczną głupawkę. Podałam linki do euroislam, podałam namiary na blogera, który o islamie pisze od lat. Podałam teksty o wzroście liczby gwałtów w Szwecji. Jak grochem o ścianę. Bo INNE teksty okazały się być fałszywe. Paradne! Tak, w Sieci znajdziesz sporo kłamstw, ale to nie znaczy, że wszystko, co nie pasuje do Twojej teorii o szkalowanych muzułmanach (w dobie politycznej poprawności! buahahaha!) również jest kłamstwem. Nie traktuj jak kretynów ludzi stosujących DOMNIEMANIE PRAWDY, bo to nie oznacza jeszcze ślepej wiary.

    Jeszcze pięć lat temu byłam taka jak Ty: nadmiernie pobłażliwa i zawsze wyskakująca z tekstem „Ale nie każdy muzułmanin jest zły! Nie należy uogólniać” do osób pomstujących na roszczeniowych i agresywnych imigrantów lub na wyznawców Allaha w ogóle. Wystarczyło te pięć lat, żeby narastająca lawina wiadomości o muzułmańskich enklawach oraz uleganiu cipowatych białasów w Szwecji i Wielkiej Brytanii niektórym absurdalnym żądaniom muzułmanów nabrała przeświadczenia, że blogerzy piszący z niechęcią o tych ludziach mają sporo racji. Nadal twierdzę, że nie każdy „muslim” jest zły, wielu to z pewnością wartościowi ludzie; jednak w większej ilości MOGĄ być niebezpieczni. O to tylko mi chodzi.

    A teraz Ty mi wyskakujesz z „łykaniem jak pelikan” każdej niesprawdzonej pogłoski. Typowe. Zero argumentów. Ciekawa jestem wielce, jakiej to ja niby bzdury bronię. Czy gdziekolwiek napisałam, że wierzę w każdy zarzut wobec muzułmanów w ogóle, a TEJ masy uchodźców w szczególności? Nie. Ja tylko wyjaśniam, że od dawna czytam w prasie wirtualnych oraz w blogach osób bywających w świecie lub mieszkających choćby w Szwecji o niepokojącej uległości białych wobec kolejnych żądań muzułmanów. Mam uznać to wszystko za bzdurę, bo TY znalazłaś parę kłamstw? No nie mogę! :) Przez trzy wpisy zmagasz się ze swoimi interlokutorami, a przecież dane czerpiesz z prasy, TV oraz Internetu – tak jak wszyscy. Jak rozumiem, tylko to, w co TY wierzysz, jest prawdą, tak? :)

    Problem w tym, że Ty wypluwasz fakty, a przepuszczasz politycznie poprawną sieczkę. Jeżeli jeszcze dołączysz do grona osób propagujących brednie o rzekomej równości kultur czy o tym, że katolicy również mają wiele na sumieniu, więc nie czepiajmy się muzułmanów, że muzułmanie tak wiele nam dali, że są lekarstwem na niedobór młodych, itp, itd. – to faktycznie, nie ma co dalej rozmawiać.

    A oto kilka faktów z Gazety Wyborczej:

    http://wyborcza.pl/1,75968,18811479,12-faktow-pomocnych-w-dyskusji-o-uchodzcach.html

    A żeby było sprawiedliwie, oto i polemika z wyciągniętymi na ich podstawie wnioskami:

    http://wyborcza.pl/1,75968,18811507,fakty-lindenberga-nie-przekonuja-wywod-smutny-i-niesmaczny.html#TRrelSST

    Kto wygrywa – na to pytanie sami sobie odpowiedzcie.

    Jak dla mnie to tzw. lewica wraz z czeredą pożytecznych idiotów cytujących Chrystusa operuje głównie szantażem moralnym. Ani oni, ani Ty nie macie ŻADNYCH racjonalnych argumentów, dla których nie należałoby przynajmniej selekcjonować tzw. uchodźców. Chociaż – czy to są naprawdę uchodźcy, a nie imigranci zarobkowi? Po cholerę Europa miałaby otworzyć OD RAZU granice dla milionów nielegalnych, walących do bogatych krajów przybyszy? Jeden czy dwóch ludzi przekraczających nielegalnie granicę zostanie zawrócony(ch). Ale jak mamy do czynienia z ludzkim potopem, to trzeba ich wpuścić. Logiczne???

    Ty, Futrzak, wpisujesz się znakomicie w tę lewicową retorykę. O ile pamiętam, porównałaś nawet polskich imigrantów do tych obecnych. Przepraszam, a kiedy to Polakom dawano taki suty socjal, mieszkania, płacono za naukę języka polskiego? Po wojnie? Nie odpowiedziałaś chyba na żaden argument Twoich gości, zarzucając im jedynie naiwną wiarę w podawane przez media informacje. Zastanawiam się, czy gdyby ktoś Ci podał linki do wybryków Cyganów, też być napisała z politowaniem, że „łyka jak pelikan” wszystko, co podadzą media. Jeśli tak, to jesteś stracona dla każdego myślącego człowieka.

    I na koniec fragment komentarza Polki, która poślubiła muzułmanina. Pani mieszka w Szwecji, zna więc temat „zamykania ust” niepoprawnym od podszewki:

    „media uprawiają taką propagandę, że ta michnikowa się nie umywa, w zasadzie stała się ona podstawą kultury tego kraju: powiedzieć na głos swoje negatywne zdanie na temat miłościwie panującego komunizmu, multi-kulti czy agendy LGBT może zaowocować zwolnieniem z pracy”

    http://polskapakistansverige.blogspot.com/2015/09/nie-zaczynaj.html?showComment=1442267614846#c8554986693517770581

    Zarzucisz jej kłamstwo?

  41. Poprawka:

    „[…] narastająca lawina wiadomości o muzułmańskich enklawach oraz uleganiu cipowatych białasów w Szwecji i Wielkiej Brytanii niektórym absurdalnym żądaniom muzułmanów, SPRAWIŁA, ŻE nabrałaM przeświadczenia…”

  42. PS. Jak widzę mój komentarz poszedł do moderacji. Cóż, niezależnie do jego losów, ja się nie spodziewam po Tobie, Futrzaku, żadnej, ale to absolutnie żadnej rozsądnej wypowiedzi w kwestii imigrantów. Bo albo celowo manipulujesz, przypisując swoim komentatorom dawanie wiary w każdą bzdurę (chociaż podają Ci KONKRETNE informacje), albo naprawdę jesteś ślepa jak nowonarodzone kocię i wierzysz, że pchająca się do Niemiec rzesza młodych, agresywnych byczków walczy wyłącznie o przetrwanie.

  43. @andsolbr:
    Ok. :-) Rzumiem i akceptuje, że masz:
    1) swój własny ogląd
    2) ogląd znajomych żyjących w Niemczech
    3) blog pracownicy opiekującej się uchodźcami

    W każdym z tych przapadkow punkt widzenia zależy od punktu siedzenia tejże osoby.

    Też mam znajomych i przyjaciół, którzy tak jak ja w Niemczech studiowali i od lat tu żyją. I co z tego, skoro w zależności od miejsca zamieszkania, wykonywanego zawodu oraz zainteresowań mają całkiem różne poglądy na ten temat. Ale tylko poglądy.

    Dlatego nie kierujmy się takimi poglądami. Opierajmy się o obszerne wyniki badania prowadzonych przez m.in. instytucje państwa niemieckiego. Te można nawet po polsku znaleźć:
    http://www.bibliotekacyfrowa.pl/Content/42415/015.pdf (strona 11 tego pliku pdf całkiem dobrze to podsumowuje o czym my rozmawiamy).

    Tak samo jak inżynier czy naukowiec nie opiera się na opiniach, wierzeniach ale na twardych zbadanych faktach.

    Ale nie. Po co opierac sie na faktach. Problem jest taki jak w tym artykule (Integracja Raport LINK), że wyniki badań jasno wykazują jaką jest rzeczywistość, a politycy Niemieckiej sceny politycznej w większości je ignorują. A swoimi wypowiedziami dowodzisz, że również Ty te rzeczywistość ignorujesz. Dziękuję za tak klarowne wyjaśnienie :-)

    @Kira:
    Daj spokój, nie ma sensu się denerwować. Generalnie rzeczywistość jest zakrzykiwana i zaklinana. @andsolbr nie jest jakimś wyjątkiem. Do tego sam nie potrafi dyskutować merytorycznie, stosuje szctuczki erystyczne, ale innych (mnie) bardzo chętnie poucza :-)

    Odnośnie rzeczywistości: Ta Pani (urodzona w Turcji) od lat prowadzi w tym zakresie badania i w wielu miejscach udowadnia jaka jest rzeczywistosc:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Necla_Kelek#Scientific_and_political_advisory_activities

    Co najlepsze, badania niemieckiego rządu (chadeków), którzy naskoczyli lat temu 5 na Thilo Sarrazina za jego książkę, teraz dostarczają dowodów, na to że miał on rację:
    http://natemat.pl/3623,niemcow-rozpala-kolejny-skandal-rzadowy-raport-o-muzulmanach-w-tabloidzie

    A co robią z tym liczni niemiecy politycy? Ano oburzają się, że ktoś upublicznił raport, bo nie mogą tego pod dywan zamieść. Nic nowego :-)

  44. PS.2 Powinno być „za naukę angielskiego”

  45. Kira
    A mogę wiedzieć, jak TY sprawdzasz, które wiadomości są prawdziwe, a które nie? Czekasz na dementi, tak?

    Nie. Po pierwsze zwracam uwage na jezyk i tresc. I tak ktos, kto twierdzi ze w Szwecji „milosciwie panuje komunizm” nie jawi sie wiarygodna osoba, bo w Szwecji nie ma komunizmu.
    Ktos, kto nie potrafi opisac rzeczywistosci dookola siebie normalnym jezykiem, bez uprzedzen („cipowaci bialasi” „zbydlecone czarnuchy” „ciapate mendy” etc.) nie jest dla mnie wiarygodnym zrodlem, to chyba zrozumiale.

    Poza tym sprawdzam zrodla. News, ktory jest wziety z bazy Reutersa ma znacznie wieksza wiarygodnosc niz „news” z DailyMail, ktory nie posiada zadnych zrodel, opatrzony jest przypadkowym obrazkiem i napisany tak, ze nie wiadomo co jest informacja a co osobistym sadem autora.

    BTW:
    twoj poprzedni komentarz automatycznie zostal zakwalifikowany do spamu przez akismeta bo zawieral dwa linki.
    Oczywiscie, ty wiesz lepiej, ze to ja go wrzucilam, bez sprawdzania.

    Ot i w takich malych rzeczach przejawia sie twoje podejscie: najpierw osad, a dopiero potem cos, o ile w ogole :-/

  46. @ Futrzak

    A czy ja Ci postawiłam jakiś zarzut? Przecież to jasne, że skoro część komentarzy trafia do moderacji, a część jest publikowanych od razu, to te pierwsze idą do moderacji AUTOMATYCZNIE. Nie wiedziałam jedynie, czy go zatwierdzisz.

    Nie wiem, dlaczego po raz kolejny rzucasz tytuł „Daily Mail”. Owszem, dzisiaj przeczytałam jeden artykulik tego pisma, lecz u Ciebie – o ile mnie pamięć nie zawodzi – nie linkowałam go. Skąd więc to wmawianie mi, że wiesz, skąd czerpię wiedzę o świecie?

    Jeśli zwracasz uwagę na język, to faktycznie, dużo mówi o Tobie. Podoba Ci się politycznie poprawna treść, wyważony osąd, próba zrozumienia drugiej strony. Mnie również. Ale przede wszystkim pragnę poznać PRAWDĘ. Ktoś, kto żyje lub choćby często bywał w Szwecji i rozmawiał z tubylcami, siłą rzeczy więcej wie o problemach z imigrantami niż Ty, niezależnie do tego, jakim językiem się posługuje. Ktoś, kto pracował z Arabami, może ich wyzywać od takich czy siakich, ale to jego chętniej posłucham niż Ciebie.

    Umiem przyznać się do błędu, nie udaję, że wiem, jeśli nie wiem. Kiedy jednak na samo stwierdzenie, że o czym mówi się od lat, słyszę: łykasz jak pelikan… – wiem już, że nie ma co liczyć na rozsądną polemikę. Szkoda.

    Ten „komunizm” to takie potoczne określenie osób o poglądach prawicowych na szwedzką szajbę dotyczącą równości i sprawiedliwości społecznej. I znowu – ta pani jest dla mnie o wiele bardziej wiarygodna niż Ty.

  47. Kira
    Jeśli zwracasz uwagę na język, to faktycznie, dużo mówi o Tobie. Podoba Ci się politycznie poprawna treść, wyważony osąd, próba zrozumienia drugiej strony. Mnie również. Ale przede wszystkim pragnę poznać PRAWDĘ.

    Prawda nie chowa sie za bledami logicznymi i chwytami erystycznymi w dyskusji – jest wrecz przeciwnie – ludzie uzywaja zlosliwych chwytow erytycznych po to, zeby odciagnac uwage od argumentacji merytorycznej. A tylko za jej pomoca mozna dojsc do faktow. Wiec jesli czytam tekst, ktory az roi sie od powyzszych, to nie bede uznawac go za dobre zrodlo.


    Nie wiem, dlaczego po raz kolejny rzucasz tytuł „Daily Mail”. Owszem, dzisiaj przeczytałam jeden artykulik tego pisma, lecz u Ciebie – o ile mnie pamięć nie zawodzi – nie linkowałam go. Skąd więc to wmawianie mi, że wiesz, skąd czerpię wiedzę o świecie?

    Nic ci nie wmawiam. Podalam przyklad Daily Mail bo jest to przyklad bulwarowki (tudziez szmatlawca), ktory nie trzyma zadnych standardow dziennikarskich i nie nadaje sie na zrodlo do potwierdzania czegokolwiek.

    Ktoś, kto żyje lub choćby często bywał w Szwecji i rozmawiał z tubylcami, siłą rzeczy więcej wie o problemach z imigrantami niż Ty, niezależnie do tego, jakim językiem się posługuje

    Niekoniecznie. Sam fakt mieszkania w danym kraju nie swiadczy o tym, ze taka osoba zna doskonale wszystkie problemy, jakie w tym kraju wystepuja. Przyklad: co pan Terlikowski wie o problemach, z jakimi spotykaja sie osoby homoseksualne w Polsce? Owszem, pan Terlikowski MA OPINIE NA TEN TEMAT ale to nie znaczy jeszcze, ze zna FAKTY.
    Na tej samej zasadzie: to, ze ktos mieszka w Szwecji, rozmawia z tubylcami i MA OPINIE na temat emigrantow nie implikuje, ze zna FAKTY dotyczace imigrantow.

  48. Ten „komunizm” to takie potoczne określenie osób o poglądach prawicowych na szwedzką szajbę dotyczącą równości i sprawiedliwości społecznej. Piękne. Szajba. I usprawiedliwienie. I „byłam kiedyś taka jak ty ale już ewoluowałam”.

    Były czasy gdy mniej znane słowa komentujący sprawdzali w słowniku. I gdy mieli trochę autocenzury, by ukryć wymiar rozdętego ego. Były i poszły, bo działy „listów do redakcji” miały odpowiedzialnych redaktorów a w świecie internetu — z rzadkimi wyjątkami — piszący sam sobie sterem, żeglarzem i balonem.

  49. @ Futrzak

    A dlaczego od razu zakładasz, że ludzie, którym JA wierzę, niczego o imigrantach nie wiedzą? Bo używają emocjonalnych, często wulgarnych określeń??? I czy ja gdzieś piszę, że oni wiedzą wszystko? Nie, ja lepię wizerunek rzeczywistości z mnóstwa informacji, mozolnie układając poszczególne elementy tej układanki. Domniemanie prawdy nie oznacza ślepej wiary!

    Tak, zdaję sobie sprawę, że w społeczeństwie mogą funkcjonować mity, uprzedzenia, paranoje nawet. Mnóstwo teorii spiskowych. I wiesz co? To też TRZEBA sprawdzić. Zmowa milczenia wokół niewygodnych tematów (gwałty w Szwecji) czy szyderstwa z prób wyjaśnienia jakiejś sprawy nie pomagają w dojściu do prawdy. Nie pomaga w tym również wykpienie podanych przeze mnie linków (tych ostatnich z GW). Cokolwiek by „uchodźcy” nie zrobili, Ty będziesz ich tłumaczyć, że nie otrzymali fachowej pomocy, że wystraszeni, że narasta w nich frustracja i że mają prawo być agresywni. Cóż, poddaję się. Chyba o kilkadziesiąt godzin za późno…

    @ Andsolbr

    Daruj, ale ta pani to zwyczajna blogerka, nie dziennikarka. I zdecydowanie – NIE uprzedzona do muzułmanów. Po prostu rozmawia ze szwedzkimi znajomymi.

  50. PawelW: Opierajmy się o obszerne wyniki badania prowadzonych przez m.in. instytucje państwa niemieckiego. Pełna zgoda, że to są źródła nieporównalnie lepszej klasy niż sterowane nienawiścią, uprzedzeniem a często i rosyjską kasą wieści o fekaliach na autobusie. I na przykład moje końcowe pominięcie tez Sarrazina oparłem bardziej na opiniach historyków i socjologów niemieckich z ich oficjalnych instytucji niż na opiniach ludzi, którym ufam, ale nie są zatrudnieni jako socjolodzy.

    I to jest ważny argument, ale nikogo nie uwalniający od obowiązku krytycznego czytania. Czy mogę przypomnieć instytucję państwa polskiego nazywającą się IPN, która choć zatrudnia wielu b. wysokiej klasy specjalistów, to jednak od lat zajmuje się zwalczaniem „komuchów” czyli adwersarzy tych polityków, którzy naszych specjalistów osadzili w tym instytucie?

    I przede wszystkim: problemy związane z przyjęciem milionów ludzi odmiennych kultur w Europie i późniejszego zaniedbania o ich szanse na bycie czymś więcej niż mieszkańcami blokowisk i średnio wykształconymi pracownikami są rozliczne. I będą jeszcze trwały przez długi czas. I to wszystko zasługuje oraz wymaga wielu przemyśleń i prób rozwiązania — NIKT nie ma doświadczenia jak z tak masowymi problemami sobie radzić i z największą pewnością działania różnych krajów europejskich, podejmowane z dobrą wolą po pewnym czasie okazują się poważnymi błędami — najczęściej spowodowanymi brakami w wiedzy o innych kulturach i „natychmiastowizmem”, bo polityk chce, by jego działania jeszcze przed kolejnymi wyborami już pokazały swoje świetne strony. Więc docierania się między ludami, które nieuchronnie staną się częścią Europy, są naturalne.

    Niestety nie jest naturalnym włączenie takich badań, refleksji i prób rozwiązań do bełkotliwego nurtu ksenofobicznych i faszyzujących (czy wprost faszystowskich) wrzasków. Europa jest chora, ale nie przez działania Islamu, a przez swoją makabryczną przeszłość (nigdy nie utrzymany w ryzach i nie wyleczony antysemityzm polski, węgierski, rumuński, francuski), przez falę kontrreformacji (co też jest zrozumiałe, bo przecież KRK nie potrafiłby w milczeniu i pokorze znieść powszechnego potępienia za długie lata zbrodniczych swoich licznych funkcjonariuszy), przez pojawianie się efektów działań tak dawniejszych (utworzenie takich zjawisk jak „Syria” czy „Irak”) jak i nowszych (próby siłowego rozwiązywania dawnych błędów wmawianiem światu, że tam były WMD). Te wszystkie „proxy wars” mają swoje koszty, nie tylko w opłacaniu wstawianych klik, ale i wyganianiu milionów ludzi z ich ziem.

    Z ukłonami od człowieka, którego jak dotychczas nie oskarżano o „ignorowanie rzeczywistości”, ale cóż, to i tak lepiej niż mając antykomunistyczny cv słyszeć niekiedy, że się jest „lewakiem”.

  51. @ PawełW

    Wiesz, mnie jednak o wiele, wiele bardziej od rzesz „uchodźców” przerażają ci, którzy z taką łatwością zakłamują rzeczywistość. A kto chce ją odkłamać, ten faszysta, islamofob, antysemita… Etykietki zmieniają się w zależności od potrzeby. TO jest największa tragedia tego kontynentu. :/

  52. Kira, czytałem przez długi czas u Niny wiele rzeczy sygnowanych przez Ciebie. Myślę, że ten ostatni komentarz (16 Wrzesień 2015, 07:34), w którym z powodu swoich animozji i przesądów używasz cudzysłowu dla słowa uchodźcy jest zupełnie wystarczającym powodem, by dopóki się nie opamiętasz i nie odzyskasz powszechnej w naszym gatunku biologicznej empatii z ofiarami nieszczęść i prześladowań, a powstrzymując się od użycia wszelkich etykietek i przymiotników, uznać Cię za człowieka, z którym nie jest wskazany jakikolwiek kontakt, nawet przy czytaniu komentarzy.

  53. Kira:
    A dlaczego od razu zakładasz, że ludzie, którym JA wierzę, niczego o imigrantach nie wiedzą

    Nie zakladam. Podalas linka do bloga, zajrzalam.
    Wytlumaczylam juz wyzej, ale powtorze raz jeszcze. Nie jest to dla mnie dobre zrodlo, bo posluguje opiniami, a nie faktami.
    „szwedzki komunizm” czy „szajba rownosci i sprawiedliwosci spolecznej” to nie sa zadne fakty, tylko emocjonalnie zabarwione epitety.

    Zmowa milczenia wokół niewygodnych tematów (gwałty w Szwecji)

    Ale jaka zmowa milczenia? Toz sie trabi o tym wszedzie. Tylko problem polega na tym, ze ludzie ktorzy rzucaja sie od razu pokazywac palcem na muzulmanow jako przyczyne i wrzeszczec, ze rzad nic nie robi, nie biora pod uwage kilku FAKTOW.
    Na przyklad tego, ze klasyfikacja i sposob raportowania gwaltow w Szwecji sie zmienily wraz ze zmiana kodeksu karnego:

    There have been several international comparisons made, placing Sweden at the top end of the number of reported rapes. However, police procedures and legal definitions vary widely across countries, which makes it difficult to compare rape statistics.[8][9][10][11] For example, Sweden reformed its sex crime legislation and made the legal definition of rape much wider in 2005,[3][4][8][12] which largely explains a significant increase in the number of reported rapes in the ten-year period of 2004-2013.[13][14] The Swedish police also record each instance of sexual violence in every case separately, leading to an inflated number of cases compared to other countries.

    Temat jest szeroki i skomplikowany i jest wiecej czynnikow, ale przez nabuzowana publike szukajaca argumentow przeciwko emigrantom sa one zupelnie ignorowane. A jak ktos przypomni, to zaraz sie podnosza glosy, ze „mu sie chce zamknac gebe”. No to o czym tu mowa?

  54. @ Andsolbr

    To nie jest żadna animozja. Po prostu wiele świadczy za tym, że są to głównie migranci zarobkowi (patrz: argumenty pana Lindenberga). Tak więc nie rozśmieszaj mnie z tym brakiem empatii. Mam jej dużo – ale nie dla tych, którzy krzyczą, że chcą do Niemiec, a Polskę i tak traktują jako kraj przystanek. No to niech ich Niemcy biorą. :)

    @ Futrzak

    To by mogło faktycznie pogrzebać argumentację, że skoro mamy od jakiegoś czasu więcej notowanych gwałtów, a przy okazji zjechało się do nas więcej obcych, to w takim razie ci obcy gwałcą. Ale już cytowany przeze mnie tekst z euroislam nie był tak ogólnikowy. O ile pamiętam, stało tam konkretnie o odsetku gwałtów popełnianych przez imigrantów.

  55. https://muslimstatistics.wordpress.com/2015/03/19/sweden-77-6-percent-of-all-rapes-in-the-country-committed-by-muslim-males-making-up-2-percent-of-population/

  56. Kira
    Let’s see.
    Tytul artykulu: „77.6% of all rapes are committed by Muslim males, who total only 2% of population – Gov report”.

    A co jest po grafem ilustrujacym glowna teze?

    „Staggering rape and assault rape statistics from Sweden from 1985-89 and 1997-2001. Rape committed by Swedish born rapists (blue) were 22.4%. Foreign rapists represent 77.6% of all figures divided into ‘normal’ representation (pink, red and orange) at 5,070; over representation (red) at 3,752 rape cases; unregistered migrants (orange) at 653 rape cases. Note that the blue bracket of Swedish rapists include foreign born persons with Swedish citizenship as the statistics are only counted on citizenship, and not nationality.”

    Powiedz mi od kiedy foreign i muslim to sa synonimy w angielskim?
    Brak mi tutaj danych na temat emigracji do Szwecji w tych latach z podzialem na narodowosc i wyznawana religie. Dopiero nalozenie tych dwoch mogloby pozwolic na wyciagniecie dalej idacych wnioskow.
    Oraz, ostatnia statystyka pochodzi sprzed 15 lat.

  57. @ Futrzak

    Masz rację, to karygodne niedbalstwo, bo nie każdy szwedzki imigrant to muzułmanin. Ale czy to oznacza, że sama statystyka jest przekłamana?

  58. co to jest „sama statystyka” ? w tym kontekscie? Nie rozumiem do czego sie odnosisz.

  59. Dobra, tutaj mamy:

    25 largest immigrant populations by country of origin 2014[15]
    men women total
    Finland Finland 63,168 95,320 Decrease158,488
    Iraq Iraq 69,923 60,245 Increase130,168
    Poland Poland 36,260 45,437 Increase81,697
    Iran Iran 35,694 32,742 Increase68,436
    Socialist Federal Republic of Yugoslavia Former Yugoslavia 34,210 33,682 Decrease67,892
    Syria Syria 38,800 28,871 Increase67,671
    Bosnia and Herzegovina Bosnia and Herzegovina 28,291 28,998 Increase57,289
    Somalia Somalia 27,934 28,972 Increase56,906
    Germany Germany 23,195 26,164 Increase49,359
    Turkey Turkey 25,440 20,706 Increase46,146
    Denmark Denmark 22,538 19,836 Decrease42,374
    Norway Norway 18,758 23,543 Decrease42,301
    Thailand Thailand 8,283 29,846 Increase38,129
    China China (excluding Hong Kong) 11,487 17,212 Increase28,699
    Afghanistan Afghanistan 17,063 11,380 Increase28,443
    Chile Chile 14,230 13,986 Decrease28,216
    Lebanon Lebanon 14,299 11,400 Increase25,699
    Romania Romania 11,988 12,678 Increase24,666
    United Kingdom United Kingdom 16,105 8,294 Increase24,399
    India India 11,206 10,723 Increase21,929
    Eritrea Eritrea 11,504 10,323 Increase21,827
    United States United States of America 10,311 9,258 Increase19,569
    Russia Russian Federation 6,455 12,573 Increase19,028
    Vietnam Vietnam 7,634 8,995 Increase16,229
    Hungary Hungary 7,997 8,196 Increase16,193

  60. Biorac pod uwage powyzsze dane o krajach pochodzenia emigrantow w Szwecji, stwierdzenie z tego artykulu mozna wywalic do kosza.

    Czy teraz bardziej jestes przekonana o krytycznej analizie linkowanych po Internetsach artykulow?

  61. Odnoszę się do tych danych, owszem, sprzed kilkunastu lat: nadreprezentacji imigrantów wśród gwałcicieli. Jeśli na początku jest „Muslim”, a potem mowa już tylko o imigrantach, to faktycznie, może się to wydawać niesprawiedliwe. Starając się uczciwie podejść do sprawy nie można jednak uznać, że tabela została wyssana z palca, bo autor utożsamia imigrację z samymi muzułmanami. Znowu – szukam dalej:

    https://muslimstatistics.wordpress.com/2015/07/03/islamic-sweden-is-now-the-worlds-second-largest-rape-nation-with-a-1472-increase-in-rapes/

    (uwzględniona zmiana prawa)

    Są to jedne z wielu info o związku muzułmanów czy imigrantów w ogóle z falą gwałtów w Szwecji.

  62. O ile pamiętam, wcześniej już wklejałam anglojęzyczny tekst dotyczący właśnie gwałtów.

  63. Bardzo neutralny tekst: źle usposobionym nie zaszkodzi, bo nic nie zrozumieją (i jak te katarynki będą pieprzyć o kobietach gwałconych w Laponii), dobrze usposobionym nie pomoże, bo już o tym myśleli: http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/opinie/20150910/puto-wywalic-europe-srodkowa-na-zbity-pysk .

  64. „Europa Środkowa ma więc głęboko wyjebane…”

    To ma być ten normalny język??? :) Jakieś argumenty – poza standardowym „wy tacy owacy”?

  65. @andsolbr:
    1. Posiadanie „antykomunistycznego cv” nie swiadczy o nie byciu, jak to piszesz „lewakiem”. KOR i parę innych „antykomunistycznych” ruchów jest tego najlepszym przykladem :-) Jak również tacy, co byli w „opozycji” aby ich do rządzenia zaproszono.

    2. Robisz bardzo brzydką manipulację porównując szereg instytucji i wieloletnich badań do polskiej instytucji (IPN), która chociaż robi w wielu dziedzinach bardzo dobrą robotę, ma niestety w społeczeństwie złą prasę z powodu jej politycznego wykorzystania do „zwalczania komuchów”. Kolejna erystzczna sztuczka aby zdyskredytować źródła, bo tylko Ty masz rację? :-)

    3. Robisz następną manipulacją mówiąc, że Europa jest w jakiś sposób chora.
    Jak to określasz: (nigdy nie utrzymany w ryzach i nie wyleczony antysemityzm polski, węgierski, rumuński, francuski)
    Rozumiem, że chcesz jak Gross powiedzieć, że Polacy zabili/zamordowali więcej żydów niż niemców? :-) A o niemcach to wogóle zapominasz…

    Przypomnijmy, że Europa broni się przed islamem od 1200 lat. A tereny, które na starcie były chrześcijańskie,
    *Mapka Imperium Rzymskiego) czyli cała dzisiejsza Turcja, i północna Afryka, zostały przez islam zbrojnie podbite i zislamizowane. To samo dotyczy wielu krajów Azji. Mogę się mylić, ale mi jest znane jedno tylko państwo, które Islam przyjęło dobrowolnie: Indonezja. Ale nawet tam islam powoli się radykalizuje i martwią się tym sami indonezyjczycy. Wszystkie inne kraje zostały podbite zbrojnie i w ten sposób stały się islamskie. Chcrześcijaństwo zostało przez elity Rzymu, czyli w dużej części Europy, WYBRANE religią państwową. Widać różnicę? :-)

    4. Wreszcie kraje, które były pod muzłmańską okupacją (względnie przez stulecia z nimi na swoich granicach walczyli) (Imperium Osmanskie) wykazują zdrowy odruch samoobrony.

    Dlatego jest bzdurą, to co mówisz, że potrwa lata zintegrowanie muzułman w Europie. Nie, oni nie chcą sie integrowac i o tym wyraźnie mówią, a Europę chcą zislamizować wszelkimi możliwymi środkami. Badania to potwierdzają. Dlatego właśnie Niemcy obudziły się teraz z ręką w nocniku. Oni z muzłmanami przez stulecia bezpośrednio nie walczyli i zaprosili ich w swe granice jako gastarbeiterów. A teraz gorzko żałują dając temu coraz częściej wyraz (Patrz PEGIDA).

    Europa się ZNOWU musi bronić, bo nie wykorzystała tego krótkiego okresu, kiedy uzyskała przewagę. Ale to jest właśnie rzeczywistość, a nie mrzonki o chęci muzułmanow aby się integrować.

  66. PawelW — insynuujesz bardzo dziwne rzeczy zwrotem jak również tacy, co byli w „opozycji” aby ich do rządzenia zaproszono więc chyba trzeba będzie zaniechać prób rozmowy z takim dyskutantem. Szczególnie, że zaczyna być nudne wysłuchiwanie, że „robię manipulacje” a potem w odpowiedzi na moją uwagę

    Więc docierania się między ludami, które nieuchronnie staną się częścią Europy, są naturalne.

    czytać taką jej odprawę

    Dlatego jest bzdurą, to co mówisz, że potrwa lata zintegrowanie muzułman w Europie

    Bzdura, ale Twoja i Ty sobie z nią walcz. Powodzenia.

    I jeszcze jedna insynuacja, ni w pięć, ni w dziewięć (bo takimi wyskokami niestety nie zatrze się nadal istniejącej intensywności antysemityzmu w przytoczonych przeze mnie krajach)

    Rozumiem, że chcesz jak Gross powiedzieć, że Polacy zabili/zamordowali więcej żydów niż niemców? :-) A o niemcach to wogóle zapominasz…

    No właśnie z rozumieniem masz sporo kłopotów, i dlatego będę musiał zrezygnować z rozmawiania z Tobą. Można bowiem jakoś sobie radzić tak z brakiem rozumienia u adwersarza jak i z dozą złej woli, ale z dwoma zjawiskami naraz — trudniej. Wymóg wspominania o Niemcach (nie „niemcach”) przy każdej okazji gdy mowa jest o polskich czy francuskich antysemitach jest bardzo dziwny, a sugerowanie, że niby zapominam o ustalanych przez Ciebie kryteriach — dziwny do kwadratu.

    Ale skoro wyciągasz polemikę Grossa, każdemu, kto może być ciekaw mojej opinii (i nie Tobie, bo przed chwilą wyjaśniłem czemu nasza rozmowa się skończyła) mogę powiedzieć, że mieszanie przez prof. Grossa roli płomiennego publicysty oraz uniwersyteckiego historyka już poprzednio parę razy zaszkodziło jego reputacji jako sumiennego uczonego, choć pomogło w przywołaniu uwagi Polaków na ciemne strony naszej przeszłości. Casus liczb z Jedwabnego jest tu typowy i nie ma wątpliwości, że od strony metodologii naukowej Anna Bikont zrobiła dużo lepsze opracowanie — ale to jednak Jan Gross zmusił naród do zajęcia się tą tragiczną historią.

    Starałem się dojść do własnych oszacowań liczbowych w kwestii mordów Żydów i zwalczania uzbrojonych Niemców przez jednostki i ugrupowania działające jako część AK (oszacowania, bo jakoś dziwnie dla narodowej historiografii danych ciągle brak). Rzecz wygląda z grubsza w ten sposób: ugrupowania, zwane dziś zbiorczo AK miały blisko 400 tys. ludzi. Okupant niemiecki wymordował koło 100 tys. ich, sowiecki — 50 tys. Liczba Niemców zabitych przez nich w walkach wliczając nieszczęsne Powstanie Warszawskie nie dochodzi do 25 tys., olbrzymia większość ich właśnie w Powstaniu.

    Do działań podejmowanych przeciwko Żydom nie można wliczać naszych współobywateli zabitych przez ich sąsiadów, wydanych żandarmerii przez szmalcowników i zamęczonych po wsiach przez chłopów pożądających żydowskiego mienia, bo choć było tych przypadków przerażająco dużo, mordercy nie działali jako AK-owcy. A udowodnionych przypadków takich działań oddziałów AK czy ich zdziczałych jednostek jest nie więcej niż parę tysięcy (co do wielu innych przypadków, nie sądzę, by było możliwe udokumentowanie ich). Czyli o ile teza „Polacy zabili i doprowadzili do śmierci więcej Żydów w czasie wojny niż AK-owcy zwalczyli Niemców” by była z pewnością poprawna, ale mało nośna, bo niby co z czym się porównuje, to jego stwierdzenie porównujące liczbę zabitych Żydów i Niemców jest poważnym grzechem tak historycznym jak i publicystycznym.

    Tematu tu nie będę podejmował gdyby ktoś zapalił się do dyskusji, bo co to ma do wpisu Niny, ale gdyby gdzieś indziej sprawa była podana poważnym rozważaniom (tezy, że Żydzi sami siebie mordowali albo że Polacy się bronili, bo Żydzi popierali sowietów nie są poważne), proszę mnie powiadomić, mój email łatwo jest znaleźć, nie wiem czy będę mógł coś dodać, ale z zainteresowaniem przeczytam.

  67. Drogi @andsolb:
    1. Rozmowa/dyskusja, którą prowadziliśmy, dotyczyła tego „czy muzułmanie chcą się integrować w Europie czy też nie” i „jakie fakty stoją za jedną lub drugą tezą”. Ja wskazałem na fakty potwierdzające tezę (szczególnie odnośnie Niemiec), że się aktywnie NIE CHCĄ INTEGROWAĆ i usiłują zmieniać społeczeństwo gospodarza pod siebie. Ty nie wskazałeś żadnych faktów potwierdzających tezę przeciwną (jedynie swoje własne opinie). Do tego zabrakło Ci argumentów w dyskusji, więc odwróciłeś kota ogonem (przynajmniej ja tak to widzę) i wyskoczyłeś jak Filip z konopi z argumentem antysemityzmu w Europie i jakimiś bliżej nie nazwanymi problemami Europy itd. :-) (???) Dodatkowo próbowałeś dyskredytować źródła faktów poprzez porównanie z IPNem. Czyli dalej żadnych faktów a jedynie zagrywki erystyczne… powiedz proszę mi zatem, jak w takim wypadku wyobrażasz sobie dalej rzeczową dyskusję?

    2. Zrobiłeś nadepnie kilka innych sztuczek erystycznych i ja na nie wskazałem w moim poście. :-) Mi się zdarza to w życiu dosyć często (używanie erytystyki), ale ja jestem moim adwersarzom wtedy za to wdzięczny, gdy mi na to zwracają uwagę, bo wtedy wiem, że brakuje mi rzeczowych argumentów i być może się mylę (ale nie chcę za szybko oddać pozycji) i powinienem być może mój ogląd świata zmienić.

    3. Oczywiście, że nie chcesz rozmawiać. Ja interpretuję to tak, że to żadna przyjemność nie móc podać żadnych konkretnych faktów na poparcie własnej tezy a dodatkowo być demaskowanym przy każdej próbie manipulacji czytelnikiem metodami erystycznymi. :-) To się nazywa fachowo „wychodzić poza strefę komfortu psychicznego”.

    4. Niczego nie insynuowałem. Próbowałeś stworzyć odniesienie, do autorytetu (swojego własnego). Kolejna zagrywka erystyczna. I jak nie wyszło, to zarzucasz mi insynuacje. :-) Naprawdę, nic nie insynuuje.

    Drogi andsolb. Rozumiem, ze stoisz na pozycji, że muzułmanie chcą się integrować i z czasem to, Twoim zdaniem, nastąpi. Przy zmianie nastawienia Europejczyków jeszcze szybciej.
    Ja z dostępnych mi danych wyciągam wniosek, że się ci muzułmanie integrować nie chcą. Więcej, chcą agresywnie wszelkimi dostępnymi środkami Europę pod siebie dopasować (zislamizować). Z jakiś powodów nie możemy się zgodzić z prostej przyczyny, że mamy zupełnie inny ogląd świata. Tak bywa.

    Ok. Jestem to w stanie zaakceptować. Ale mimo wszystko, chciałbym poznać podstawowe Twoje przekonania, które prowadzą do konkluzji, że muzułmanie się z Europą zintegrują nie wyrządzając jej krzywdy i nie niszcząc istniejącej tam kultury.

    Odnośnie zbrodni względem Żydów na terytorium okupowanego państwa polskiego w czasie Drugiej Wojny Światowej wiem za mało aby na ten temat móc polemizować. Dziękuję za wskazanie interesującego źródła.




  68. „Europa jest zbyt bogatą wioską żeby istnieć!” Islam zniszczy świat jaki znamy?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: