Napisane przez: futrzak | 4 sierpnia 2015

Internet w nowym mieszkaniu

Owoz, jest po swiatlowodzie dociagnietym do apartamentu. 20 Mb/s download, 5 Mb/s upload. I to wliczone, jak pisalam wczesniej, w gastos communes (oplate na wspolnote mieszkaniowa).
Jak tu nie kochac Urugwaju..?

Reklamy

Responses

  1. Zazdroszczę. U mnie w Caracas, w najdroższym możliwym abonamencie u państwowowego monopolisty, mam aktualnie 1,4 Mb/s download i 0,1 Mb/s upload. I jest to dobry dzień.
    Rewolucja, psia mać.

  2. Ale widzisz Tomek, tutaj Internet jak i telefony oraz energia elektryczna tez jest dostarczana przez panstwowego monopoliste.
    I to on dba, zeby (na polecenie rzadu) rownomiernie rozwijac infrastrukture….

    a w Polsce sa firmy prywatne I zadne duze miasto nie ma takiej coverage, jak Montevideo. Nawet Warszawa, o ile sie nie myle.

  3. Ja nie mam nic przeciw monopolistom per se. Póki uczciwie pracują, rozwijają się jest OK. Gdy jestem zadowolony z usługi nie obchodzi mnie czy mam alternatywę. Ale gdy jest dramat chciałoby się jednak gdzieś uciec.

  4. tylko ze monopolista prywatny nigdy nie bedzie pakowal kasy w rownomierny rozwoj infrastruktury – bo mu sie to nie oplaca. Bedzie ja budowal tylko tam, gdzie sa klienci, co mu odpowiednio zaplaca.
    Powyzsze oczywiscie nie implikuje, ze kazdy panstwowy monopol jest dobry, bo tak nie jest. Ale panstwowy monopol _ma szanse_ byc zarzadzany tak, zeby byl pod spoleczna kontrola I dzialal na korzysc wszystkich obywateli.
    Co w niektorych krajach sie zdarza a ja sie bardzo ciesze, ze jednym z nich jest Urugwaj.

    Jakby co, zawsze mozesz tu uciec :)

  5. W Urugwaju wcale nie ma monpolu na dostarczanie internetu. Państwowy Antel ma monopol wyłącznie na krajowe rozmowy. Rozmowy międzynarodowe, internet, komórki są już dawno otwarte na konkurencję.

  6. polportenio:
    oficjalnego monopolu nie ma, ale Antel zajmuje ok. 95% rynku telefonii komorkowej (operatorzy komorkowi dostarczaja tez Internet modemami mobilnymi, ale Antel ma najkorzystniejsze oferty).
    Jesli chodzi o Internet kablowy – swiatlowod I kable miedziane – to ciekawe, ze sa jakies prywatne firmy, bo ja nie znam?
    Mozesz podac jakie I gdzie maja kable?

  7. Skąd Ty bierzesz te swoje informacje się często zastanawiam. Np. bzdurę o 95 proc. rynku komórkowego przypadającego Antelowi?
    Bo w zeszłym roku Antel miał 48 proc., Movistar 36 proc., a Claro 16 proc. Dane oficjalne i ogólnodostępne.
    Odnośnie internetowego zasięgu, to w zeszłym roku większość Urugwajczyków korzystała z modemów mobilnych (1.2 miliona), stacjonarny docierał tylko do 652 tys. Więc wcale nie jest tak fenomenalnie.
    Co nie zmienia faktu, że Antel jest rzeczywiście dobry. Mam mieszkanie w Punta i korzystam tam z właśnie z internetu Antela (wcześniej miałem Dedicado, który też ma własną fizyczną sieć) i za każdym razem szlag mnie trafia, że żaden z oferentów internetu w Buenos nawet się nie zbliża do standardów oferowanych przez Antel.

  8. Żeby połechtać wszystkich południowych Amerykanów, na zapadłej wioszczynie w Polsce mam 80 Mb/s downoad i 8 Mb/s upload. Na światłowodzie oczywiście i do tego w pakiecie TV i darmowy telefon stacjonarny (ale tylko krajowy). I to wszystko za 108 złotych! I to dzięki programowi ratowania wykluczonych cyfrowo.

  9. @Polporteno
    Za to ja wiem skąd ty wziąłeś dane, bo znalazłem ten sam artykuł w El Pais. Którego autor reprezentując zwykły poziom dziennikarstwa zapomniał, że w Urugwaju jest około 1,1 mln gospodarstw domowych. Przy okazji tekst jest sprzed prawie 2 lat, w infrastrukturze telekomunikacyjnej to wieki.
    Ale nawet jeśli uznamy to za aktualne, to mamy ponad połowę gospodarstw domowych z internetem po kablu i trzykrotnie więcej niż pozostałych gospodarstw internetu mobilnego. Co oznacza albo nie używane modemy prepaidowe (sam taki mam) albo kilka urządzeń w jednym mieszkaniu.
    Zresztą dane dotyczące telefonów także są mało wiarygodne, bo olbrzymia większość to prepaidy, a przypada ich łącznie 1,5 na mieszkańca. To na zdrowy rozum sugeruje liczenie nieaktywnych jako działających numerów. Więc oczywiście udział w rynku należy mocno skorygować, może nie do 95% Antela, ale na pewno dane tak ładnie i precyzyjnie podane przez EL Pais są dokładne, ale żadnego prawdziwego obrazu nie pokazują.

  10. @maczetaockhama:
    Nie mam pojęcia o jakim artykule mówisz, bo ja korzystałem po prostu z danych URSCEC, czyli rządowego regulatora urugwajskiego rynku telekomunikacyjnego. I nawet dokopałem się u niego do jeszcze świeższych danych, bo z grudnia 2014. I wciąż Antelowi bardzo dalego do wspominanych przez gospodynię tego bloga 95 proc.
    Na koniec 2014 Antel miał 51 proc. rynku, Movistar 35 proc. i Claro 14 proc. To jest jeśli chodzi o liczbę linii. Bo jeśli chodzi o skonsumowane minuty połączeń sytuacja jest jeszcze inna: Antel 48 proc., Movistar 47 proc., Claro 5 proc.

  11. polportenio:
    Antel faktycznie w tej chwili ma troche ponad polowe rynku telefonii komorkowej. Moja wina, ze nie spojrzalam na date (to byl artykul sprzed ladnych paru lat).
    Natomiast sa prawie calkowitym wlascicielem infrastruktury tj. kabli normalnych (dostep via ADSL) I swiatlowodow. Dzieki szeroko zakrojonemu planowi rzadowemu inwestycji w backbone od 2011 roku Urugwaj wysunal sie dzis na wiadace miejsce jesli chodzi o predkosc laczy internetowych w obu Amerykach:

    „Uruguay’s peak connection speed has leapt to #7 in the entire world, according to measurements made by the Internet’s most reliable source for traffic. At 58.6 Mbps, Uruguay’s peak speed now bests Taiwan’s. Its average connection speed of 5.5 Mbps remains somewhat lower than that of the U.S. (11.5 Mbps, with very little change) and Canada (at 10.3 Mbps, actually down a tick), though it’s now #3 in the Americas and the fastest Internet overall in South America.”

    (http://www.fierceenterprisecommunications.com/story/akamai-uruguay-topped-us-peak-broadband-speeds-q3/2015-01-12)

    Wspomniana tu wczesniej firma Dedicado udostepnia Internet nie po kablach ale uzywajac technologii WiMax I LTE, czym zreszta sie chwala na swoich stronach jako „banda ancha”. Zadnej fizycznej sieci nie maja, bo nie moga.

    Antel jest jedynym prowajderem Internetu w Urugwaju po kablach:
    https://en.wikipedia.org/wiki/ANTEL#Private_competition

    Jak widac z tejze tabelki, prywatna konkurencja moze oferowac jedynie Wireless Internet, Wireless Telephone (mobile), Wireless Broadcast TV oraz Broadcast TV over coax cable.

    Zadna technologia radiowa ani satelitarna nie zbliza sie nawet do predkosci I jakosci laczy swiatlowodowych jesli chodzi o Internet….

  12. @futrzak
    Zacznijmy od rzeczy podstawowych – banda ancha to po hiszpańsku po prostu internet szerokopasmowy. Nie implikuje w żaden sposób tego jak jest on dostarczany. Może być przewodowo jak i bez.
    Zresztą w raporcie URSEC jaki sobie ściągnąłem jest dokładnie rozbite kto i jak dostarcza internet po kablu w Urugwaju. I Dedicado jest na drugiej pozycji. Mimo że Antel ma rzeczywiście 99 proc. rynku. Dedicado jest trochę bardziej obecny na rynku rozwiązań biznesowych.
    Gdyby szanowna gospodarz choć z trochę większą uwagą przeglądała strony internetowe to może by zdała sobie sprawę, że stwierdzenie „Zadnej fizycznej sieci nie maja, bo nie moga.” jest zwykła bzdurą. Wystarczy, na stronie Dedicado, zajrzeć do zakładki „algunas cifras”, gdzie wyraźnie piszą, że mają 2000 km własnych kabli.

  13. Jedną z dobrych stron EU jest możliwość wyrwania z niej kasy na infrastrukturę. Dzięki czemu, od kilku miesięcy, mam do domu włókno 150/15Mbps zamiast WiFi 2/1. A to wszystko w odległości całych 6 kilometrów od centrum miasta na dwie litery…

    Ale wolałbym, żeby przynajmniej pasywna część infrastruktury (miedź, włókna, krosownice, etc) jednak należały do miasta.

  14. nocman:
    fiu fiu, a gdzie to takie cymesy rozdaja I za ile?
    Tez sie zgadzam, ze kluczowa infrastruktura nie powinna byc prywatna, to sie zawsze predzej czy pozniej konczy patologiami.

  15. W Boat City. W zależności od rodzaju podpisanej umowy średnio około 70PLN lub 85PLN/mies za dostęp do Internetu 150/15. Tylko że dostępność takiej usługi zawdzięczamy grantom z EU na budowę sieci światłowodowej. Inaczej dalej byśmy się kisili na WiFi albo musieli iść do tepsy, bo kablówka nie ruszyłaby zadka w naszym kierunku.

  16. Sytuacja się wyjaśniła. Antel jako klientów stacjonarnego internetu podaje wyłącznie tych podłączonych przez światłowody, do czego dostęp ma około 550 tys rodzin, czyli jednak mniejszość. Podłączeni szerokopasmowo, ale wyłącznie po kablach miedzianych w jakiś sposób chyba w ogóle nie istnieją w statystykach.
    Tak to jest wierzyć danym urzędowym.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: