Napisane przez: futrzak | 22 lipca 2015

O dyskusji i poczuciu wlasnej wartosci

Obcowanie na codzien z ludźmi, którzy mają kompleksy, jest potwornie ciężkie i prawdę mówiąc upiorne.
Własciwie nie da się o niczym pogadac – kazda bowiem próba dyskusji z poglądem jest traktowana jak osobisty atak. Rozmowa w krótkim czasie zaczyna przypominać pole minowe – nie wiem, którym zdaniem wywołam złość, obrażenie się, czy inna negatywna reakcję.
Już nawet nie mowię o polityce (tutaj to wiadomo, łatwo skoczyć sobie do oczu nawet ludziom bez kompleksów…), ale o rzeczach wydawaloby sie tak niewinnych, jak dyskusja o markach samochodów czy książkach:

– E tam, moim zdaniem fiaty są kiepskie, niedbale zrobione, ciągle się psują i nie wiem, czemu własciwie ludzie sie nimi zachwycaja.
– Ale dlaczego mnie atakujesz??? Nie podobaja ci sie fiaty, to twoja sprawa, daj mi spokoj, czy ja sie ciebie czepiam???

[tu nastapił całkowity szczękopad, dopiero jakiś czas poźniej dowiedzialam sie, ze osoba, z ktorą rozmawiałam, jezdzi fiatem wlasnie i uwaza te samochody za ósmy cud świata czy cuś zblizonego…]

Albo tak:
– Nie no moim zdaniem w dzisiejszych czasach gromadzenie ogromnej biblioteki papierowych ksiazek, zwlaszcza w wypadku kogos, kto czesto sie przeprowadza, nie ma sensu. Czytniki są całkiem wygodne, a przecież w książce chodzi chyba o treść tego, co się czyta i to ona jest najważniejsza, a nie zapach papieru?
– czytaj co chcesz jak chcesz i gdzie chcesz twój wybór ja patrzę na świat z własnej perspektywy i takim jak go widzę takim go opisuje moze ci sie to podobać lub nie, ja nie szukam zaczepki wiec i ty sie mnie nie czepiaj.

Dlaczego twierdze, ze reakcje jak powyzej sa objawem posiadanych kompleksow i niskiego poczucia wartosci wlasnej?
Coz. Ktos, kto jest pewien siebie, nie ma problemu z krytyka wyznawanego przez siebie pogladu. Ostatecznie nie ma ludzi nieomylnych ani wszechwiedzacych i jesli w merytorycznej dyskusji ktos udowodni, ze nie mielismy racji, to poglad mozna zmienic (a nawet nalezaloby :). To tylko poglad.
Jest ogromna roznica miedzy powiedzeniem „uwazam, ze poglad X, z ktorym sie zgadzasz, nie ma wiekszego sensu” a „uwazam, ze jestes glupia”.
Osoby z zanizonym poczuciem wartosci wlasnej stawiaja miedzy tymi dwoma wypowiedziami znak rownosci i reaguja bardzo alergicznie: czasami zloscia, czasami obrazeniem sie – jesli to dyskusja w Internecie, najczesciej zaatakuja adwersarza juz bezposrednio argumentem ad personam – tym gorszym i obrzydliwszym, im bardziej zostaly wyprowadzone z rownowagi. Bo musza jakos odreagowac.

Normalna osoba na haslo „uwazam, ze poglad X, przy ktorym sie upierasz, nie ma wiekszego sensu” zareaguje zwykle czyms w stylu „o, a to ciekawe, dlaczego tak uwazasz?”

Szkoda, ze o takich rzeczach nie ucza w szkole. Mogloby to byc czescia tematu pt. „sztuka dyskusji”. Ostatecznie przez tysiace lat, od starozytnych filozofow do wspolczesnosci, erystyka byla zawsze czescia wyksztalcenia humanistycznego. Ba. Zreby erystyki to sa podstawy interakcji miedzyludzkich.
Dzis, odnosze wrazenie, zieje tutaj potworna pustka. Zniklo z jednej strony posluszenstwo i szacunek do starszych/nieznajomych wymuszane brutalna sila (zwlaszcza na poziomie edukacji podstawowej i sredniej) a z drugiej strony nie ma nic w zamian.

Efekt? Fale hejtu przelewajace sie przez Internet, ale tez i na codzien. Osobliwie czeste w sferze Internetu polskojezycznego i wsrod rodakow….

Reklamy

Responses

  1. Liczyć na to, że każdy i zawsze będzie umiał i chciał odróżniać czy czepiają się jego osobowości czy też jego poglądu to pomysł bardzo głupi.

    A tak na poważnie. W wieku buntu i naporu zdecydowanie sprzeciwiałem się mówieniu „dzień dobry” (przecież tylko w niektórych wypadkach jest to prawdą czy w istocie życzymy tego komuś) i wielu podobnych ochraniaczy z waty słownej. Mówiłem wprost, rzeczowo i nie marnując ludziom czasu.

    Aż kiedyś zastukałem do drzwi znajomego a ten zapytał „po co przyszedłeś”? Bo on miał poglądy nieco zbliżone do moich i jego przywitanie nie było odrzuceniem czy wyrazem niechęci, a po prostu rzeczowo ustawiał się w sprawie administrowania czasem. I jeśli moja wizyta miała być towarzyska (czyli „po nic”) to wolał, żebym wpadł wieczorem, bo miał coś na warsztacie.

    Ciekawe jak czasami człowiek szybko potrafi zrozumieć odmienne punkty widzenia.

  2. na wypadek gdyby ktos usilowal to przypisac anonimowosci internetu przypomne Jane, you ignorant slut! – Dan you you pompous ass!

  3. Podobno kiedyś uczyli w szkole.

    PS. Twoj pogląd nt Fiatów jest mocno krzywdzący. Fiat to wiele rewolucyjnych modeli (np 500,127 itd) a to że nie robiono ich na 10lecia to też swego rodzaju prekursorstow i przecieranie szlaków obecnym wyrobom wszystkich marek. ;P

  4. w:
    tylko ze faktyczna anonimowosc w Internecie to jedno (mozliwa do osiagniecia ale bardzo trudna I wymagajaca daleko idacej wiedzy w zakresie znajomosci protokolow sieciowych I paru innych (bo nawet MAC address da sie sfejkowac, ale…) – a to, co sie wydaje roznym Januszom, to drugie…

    karroryfer:
    zgodze sie, ze mieli rewolucyjne (jak na swoje czasy) modele. Ale to juz przeszlosc. I nawet te rewolucyjne modele byly tak niechlujne zrobione, nie dopracowane w szczegolach I wlasnie awaryjne.
    Porownanie ze wszystkimi innymi samochodami, ktorymi jezdzilam (Toyota, Honda, Nissan, Mercedes) wypada mocno na niekorzysc fiata….

  5. @karroryfer
    Fiat przez dziesięciolecia robił samochody, które stawały się niedoścignionym wzorem dla wszystkich, prawda. Samochody genialne w swej koncepcji i fantastycznie przemyślane. Oprócz tego pełne drobnych niedoróbek i beznadziejnie nieprzemyślanych szczegółów. Dziś już po czasach 500, 127 i wcześniejszego 1100 pozostały tylko niedoróbki i nieprzemyślane szczegóły.
    PS
    Gdybyś miał kiedykolwiek okazję przejechać się 127 z którymkolwiek silnikiem mocniejszym od zwykłego to naprawdę bardzo polecam. Przyjemność jazdy jakiej w Porsche nie znajdziesz.
    Ale co do opinii o dzisiejszych Fiatach- chyba niestety można uznać obiegową opinię podzielaną przez Futrzaka.

  6. Dlaczego fale „hejtu” a nie „nienawiści” ? W końcu jest to blog polskojęzyczny.

  7. Co Ci zrobiłem, czemu obrażasz mnie pisząc taki post?! :D A tak na poważnie, to sztuka dyskusji jest w dużym regresie, bo podchodząc do dyskusji trzeba posiadać zarówno przemyślane, sprecyzowane poglądy, dystans do nich i choćby hipotetyczną gotowość do zmiany – a to jest bardzo trudne i energetycznie nieefektywne :) Dziś rządzi hasło: szybciej, szybciej…

  8. Mietek Podnietek:
    dlatego, ze hejt ma inny zakres znaczeniowy niz nienawisc w jezyku polskim
    http://www.miejski.pl/slowo-Hejtowa%C4%87

    angielskim odpowiednikiem znaczeniowym wbrew pozorom nie jest „hate” tylko „bullying”.
    Hejt jest to slowo JUZ polskie, tak samo jako menedzer I pare innych przejetych z obcych jezykow :)

    nikt:
    sklonna jestem sie zgodzic, ze przemyslenie jakiejs kwestii I jej doprecyzowanie wymaga czasu. Ok.
    Ale juz posiadanie dystansu do samego siebie I gotowosc na zmiany to jest pewne nastawienie – ktore albo sie ma, albo nie.

    Teraz. O ile wyrobienie dystansu do samego siebie I swoich pogladow wymaga czasu (rzeklabym niejakiej dojrzalosci psychicznej I pewnej zyciowej madrosci, a juz na pewno refleksji), o tyle znow gotowosc do zmian wydaje mi sie, ze jest czyms, z czym dziecko przychodzi na swiat. Przejawia sie to u niego w ogromnej ciekawosci swiata, ono jest bardzo otwarte na nauke I tylko pozniej, gdzies w procesie socjalizacji I nauczania nasza kultura to w dzieciach zabija.

  9. Problem w tym, że ludzie mylą dyskusję z wyrażaniem opinii. A mnie nie przekona nawet tysiąc opinii, za to jeden argument – może (o ile nie będę miała kontrargumentów). Niestety, choćby w takiej blogosferze panuje w niektórych blogach atmosfera typu „Każdy normalny człowiek uważa tak, jak MY – a nas jest legion!” Z takimi osobami nie da się polemizować.

  10. Kira:
    to jeszcze trzeba umiec odroznic opinie od zaprzeczania faktom… polecam:
    http://www.houstonpress.com/arts/no-it-s-not-your-opinion-you-re-just-wrong-7611752

    Hint: „ziemia jest plaska” albo „szczepionki nie dzialaja” to jest zaprzeczanie faktom, a nie opinie.

  11. Z werwą ten podlinkowany artykuł. Aż miło czytać. IMHO :)

  12. @ Futrzak

    Nie wiem, o co chodziło z tą antyszczepionkową histerią i niespecjalnie mnie to interesowało, gdyż jestem bezdzietna. Gdyby było inaczej, to musiałabym mieć baaaardzo poważne powody, żeby nie szczepić dziecka.

  13. Coraz bradziej mam ochotę cie poznać osobiście. :)
    Ileż obiecujących znajomości upadło ze względu na opisywana prze ciebie cechę.
    Cóż. nawet mi już ich nie szkoda.
    Ale Shopenhauera czytali tylko nieliczni.
    A skazywanie na dyskusyjny ostaracyzm kogoś uzywającego nieuczciwej argumentacji odeszło w przeszłość.
    IMHO w kazdej knidze do NLP czy innych tam „odchodząc od Nie” były cwiczenia na opanowanie emocji pojawiających się podczas ataku na nasze poglądy i nie traktowanie ich jako ataku na siebie.

  14. A może wyraziłaś się inaczej, a zapamietałaś swoją wypowiedź inaczej; może twoja mowa ciała sugeruje, że wygłaszasz autorytatywne sady ogólne, że krytykujesz drugą osobę. Może rozmówca nie wie, że ty nie wiesz czegoś tam o niej, o tym, co posiada, co lubi – i czuje się atakowana. Może czuje, że zaczynasz dyskusję, a ona nie ma akurat chęci na nią – i dlatego reaguje nerwowo.
    No bo dlaczego zawsze musza byc winni ci z drugiej strony: dlaczego na pewno są albo głupi, albo zakompleksieni? Może to nadawca komunikatu zakłóca komunikację? Zreszta jest multum czynników, które mogą zniweczyc każdą rozmowę.
    W internecie też, nie tylko w codziennym życiu.

  15. A tak mi sie przypomnialo, czytajac „o dyskusji…” …
    „Czy ty jestes idiota, ze nie wiesz, ze w linuxie nie ma komendy ,dir,”
    ;)p


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: