Napisane przez: futrzak | 9 lipca 2015

Dlaczego Polacy emigrują

Napisano już na ów temat tony, ale fragment poniższej rozmowy ze znajomą, która zresztą całkiem niedawno (kilka miesięcy temu) zdecydowała sie na podjęcie pracy w zawodzie – ale w Niemczech – jest niezłym podsumowaniem. Bo jednak kasa to nie wszystko…


– Wiesz X, jak czytam twoje uwagi z pracy to odnosze wrazenie, ze w Polsce pracowalas w jakims koszmarnym piekle. A teraz trafilas do firmy, ktora jest porządna, ludzi traktuje normalnie i jak ludzi, oraz o pracownikow dba.
– Tak było, z tym piekłem. Tylko kiedy tam tkwiłam, nie wiedziałam o tym i sądziłam, że to normalne.
Od pół roku nikt na mnie nie krzyknął. Nikt nie usiłował mnie zastraszyć, szantażować ani karać. Uwagę zwracają grzecznie, kulturalnie i z podziękowaniem za zrozumienie i dostosowanie się (czort z tym, że to tylko formułka, i tak brzmi lepiej niż „jeszcze jeden taki wyskok i wylatujesz!”). Prośbę o urlop kwitują „OK”, a nie dwugodzinnym lamentem z elementami szantażu emocjonalnego i trzymaniem w niepewności do ostatniej chwili.
Pewnie, nie wszystko jest idealnie i miałabym kilka uwag, ale w porównaniu z moim przednim pracodawcą – raj.

Sama mialam ten syndrom, gdy zaczelam pracowac w USA. Autentycznie bylam zdziwiona, że można inaczej, a mimo to pracownicy nie leżą do góry brzuchami i nie kiwaja nóżką popijając drinka z palemką w pracy…
Tak, zdarzaly sie uwagi, ale zawsze w cztery oczy i nigdy podniesionym glosem.

Oraz, czlowiek do wszystkiego potrafi sie przystosowac. Niedawno rozmawialam z kumplem ktory stwierdzil, ze on woli jak mi ktoś prosto w twarz wykrzyczy co mu lezy na wątrobie, a nie będzie owijał w bawełnę.
Nie dalo się go przekonać, ze taką samą tresc da sie przekazac bez krzyku i przeklenstw i że forma pozbawiona negatywnego bagażu emocjonalnego lepiej oddziałuje na wspolpracownikow/podwładnych. Nie i nie, bez wrzasku się nie liczy….
Przypomina to trochę dziecko, które przez lata było obiektem agresji i tak przywykło, że kiedy po raz pierwszy ktoś go prosi o zrobienie czegoś bez bicia, jest kompletnie zdezorientowane i nie wie o co chodzi…

Advertisements

Responses

  1. @Futrzak: Podejrzewam, ze ta analiza dokladnie opisuje to o czym jest Twoj post:
    http://jagiellonski24.pl/2015/06/02/witajcie-w-kraju-zlej-pracy/

    Coz, zmiany w mentalnosci nie zachodza z dnia na dzien.

  2. Bo polscy pracodawcy mają mentalność karbowego ze szlacheckiego folwarku. Na to nałożył się jeszcze komunizm, i mamy co mamy. A potem Bieńkowska zdziwiona że Bruksela to nie jej ministerstwo.

  3. PawelW:
    tak, opisuje.
    co do zmian w mentalnosci. Owszem, nie zachodza z dnia na dzien. Ale od 89 roku w tej kwestii, jesli sie cos zmienilo, to tylko na gorsze. A to juz 26 lat czyli cale jedno pokolenie. Podejrzewam, ze jesli aktywnie nie zacznie sie czegos robic w kierunku zmiany (zmiana prawa, jego egzekwowanie, publiczna uczciwa dyskusja, kampanie spoleczne) to dalej bedzie tak samo.

    brysio:
    ze niby jak sie na to komunizm nalozyl?

  4. Zalezy na jakiego pracodawce trafisz sa rowniez niezle niemieckie chamy. Z tym czym ja sie zmagam w „niemcowni” to tzw. „szklany sufit”. Moze fakt pracuje w jakis smiesznych rodzinnych firmach, moze w korpo miedzynarodowym jest inaczej.. Coz. Po drugie w pracy znajomosci kolezenskich nie nawiazesz z Niemcami (nie tylko moja opinia) w pracy na etat. To, ze sa dokladni, to pic na wode, zaden narod lepszej propagandy nie wymyslil:) wiec nie kazde zloto co sie swiecie!

  5. Dorzucę swoje pięć grosików.

    To prawda, że pracodawcy w RPA są kulturalniejsi, to znaczy nie ryczą na człowieka tak od razu, aczkolwiek dużo w tej nieagresywności jest, niestety, pozy, zwłaszcza u Anglików. Szydło wychodzi z wora podczas inicjacji tak zachwalanej przez nich konstruktywnej krytyki – w takich przypadkach mogą być bardzo złośliwi, przekraczając swoją podstępnością oraz obłudą wszelkie granice.

    Jest to efekt zaburzenia sztucznie utrzymywanej uprzejmości, pod pokrywką której bulgocze rządza kontroli – psychika budująca bardzo niezdrową sytuację środowiskową. Wykonują wiele manewrów poza plecami, udając później niewiniątka – postawa znienawidzona przez większość ludzi, szalenie bolesna, marnująca czas na długachne wyjaśnienia sytuacyjne (chęć dojścia do prawdy). W takich przypadkach zadajemy pytanie (nie tylko Polacy): „Dlaczego nie powiedziałeś mi prosto z mostu, o co chodzi, jakie masz zamiary? Dlaczego mnie podchodzisz?”. Właśnie przy takich okazjach człowiek jednak woli szczerość, nawet brutalną.

    Jest to żmijowatość z uśmiechem na ustach, wyrządzanie krzywdy z natychmiastową – zaiste perfidną – „chęcią wsparcia” (ekgzekutor głaszcze po głowie swoją ofiarę która nie wie, że oberwała od tegoż egzekutora). Nikt nie podnosi głosu, nikt nie wytyka placami, nikt nie przeklnie, ale efekty psychiczne są potworne. Najgorszy jest fakt, że są to mistrzowie mistyfikacji, nie tylko niełatwi do wykrycia, ale i sprawiający wspaniałe wrażenie na innych.

    Mógłbym podać wiele konkretnych przykładów. Nie jest to zjawisko rzadkie.

    Potrzebny jest balans pomiędzy bezpośrednością (nawet otwartym gniewem) a kindersztubą. Osobiście, doceniam ich bardziej za wytrwałość i wiarę w siebie, natomiast kultura otoczenia jest w wielu miejscach nieautentyczna.

    Oczywiście, powyższe postawy nie dotyczą wszystkich. Tak, ludzie wydają się na ogół szczęśliwsi, mniej zestresowani. Nie wiem, na ile jest to sprawą ich natury, a na ile wpływem koniunktury. My bądźmy obiektywni, czyli rzeczywiście (bez pozoranctwa) open-minded :)

  6. Ja wyemigruję, bo jestem uczulony na Polskę. Dosłownie tylko w Polsce mam alergię na pyłki drzew i traw. Te z innych krajów mi nie szkodzą. By egzystować muszę brać leki przeciwuczuleniowe, które jednak człowieka zamulają.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: