Napisane przez: futrzak | 4 Maj 2015

Ceny energii w Urugwaju

Niestety, od tej strony tanio nie jest. Ceny energii elektrycznej są na poziomie Europy Zachodniej, za to gaz (ziemnego nie ma w ogóle) sporo droższy.

prąd w płaskiej, całodobowej taryfie – 4,2 UYU/kWh
prąd w nocnej taryfie – 1,0 UYU
prąd w dziennej – 8,0 UYU
gaz propan-butan – 33 UYU/kg
benzyna, diesel, olej opałowy – ok. 42-45 UYU/litr

1 USD = 26 peso urugwajskich

Gaz oraz ropa muszą być importowane i w wypadku kraju na końcu świata to swoje niestety kosztuje.
Prąd uzyskiwany jest głównie z elektrowni wodnych (60%), produkcja własna wystarcza na zaspokojenie potrzeb w godzinach poza szczytem. Reszta uzupełniana jest importem z Argentyny i Brazylii, glownie paliwa do elektrowni cieplnych.
Pocieszające jest to, że kraj przestawia się w oszałamiającym tempie na energię wiatrową i słoneczną – jeśli ktoś szarpnie sie na domowe instalacje, to może po gwarantowanej cenie nadwyżki sprzedawać do sieci.
Jeśli kogoś interesują szczegóły urugwajskiej rewolucji energetycznej, może sobie poczytać TU.

Wróćmy do konkretów. Jak to przekłada się na tzw. „przeciętne” zużycie?
W poprzednim mieszkaniu rachunek za prąd wyniósł 2200 UYU (czyli ok. 83 USD) za miesiąc. ALE. Tam było wszystko na prąd: kuchenka, boiler do grzania wody no i oczywiście oświetlenie w wersji energożernej, czyli halogeny wszędzie. Kuchenka była odpalana co najmniej parę razy dziennie do grzania wody na herbatę/mate oraz do gotowania co najmniej jednego posiłku.

Myślę, ze spokojnie moznaby zejsc do polowy tej kwoty, gdyby halogeny zastapić energooszczednymi zarówkami, a kuchenkę elektryczną gazową. W mieszkaniu w bloku niestety elektrycznego boilera wyeliminować się nie da. W wolnostojącym domu najtańszym rozwiązaniem – w tym klimacie – są solary. Działają cały rok, za wyjątkiem kilku pochmurnych dni sudestady w roku…

Przeciętnego ekspata, dopiero co przybyłego z USA, pierwszy miesięczny rachunek przyprawia zwykle o szok.
Amerykanie nie mają w ogóle nawyku oszczędzania energii: w lecie większość trzyma klimy wywalone na 20-22 st C na okrągło, w zimie ogrzewanie tez chodzi non-stop, przy czym koncept jakiejkolwiek izolacji w ścianach domów na ogół jest obcy (przynajmniej w Kalifornii, nawet w górach).

PS: sudestada to arktyczne powietrze przywiewane z południa Argentyny.

Reklamy

Responses

  1. Świetna sprawa, że nadwyżki prądu z energii słonecznej mogą sprzedawać. U nas jest to niedozwolone, bo przecież giganci by mogli na tym stracić…

  2. Gdzie u nas? W Polsce? (http://odnawialnezrodlaenergii.pl/oze-aktualnosci/item/1469-ustawa-o-oze-taryfy-gwarantowane-dla-prosumentow)

  3. @nocman
    Tak w Polsce
    „Systemem taryf gwarantowanych będzie obowiązywał dla nowych mikroinstalacji OZE od 1 stycznie 2016 roku (nowobudowanych po 1 stycznia 2016 roku ? – ta część przepisów nie jest do końca jednoznaczna i wymaga doprecyzowania.)”

    PO jeszcze przy tym mocno kombinuje zmniejszając dopłaty do poziomu w którym się to nie będzie opłacać czyli Polska, wsparcie jest ale trzeba do tego dopłacić.

  4. Wg cen jakie podajesz, kwh ma podobną cenę jak w Polsce.

  5. Bronek:
    a jak jest z gazem?

  6. Wg kursu na dzisiaj, 12 kilogramowa butla gazu płynnego w Urugwaju kosztuje 52.05552 złote i jest tańsza od takiej samej butli w Polsce (średnio 55 – 60 zł). Z tego prostego porównania widać, że skoro nośniki energii są tańsze to wszystko jest tańsze; minimalnie, ale zawsze. Gdybyśmy wiedzieli, jaki dochód mają przeciętni Urugwajczycy, to moglibyśmy ocenić, gdzie się żyje taniej. Ja jestem przekonany, że Urugwaj jest tańszym krajem od Polski, bo mniej wydają chociażby na utrzymanie komfortu cieplnego w zimie (o ile jest tam jakaś porównywalna z Polską zima). Już Tobie zazdroszczę odważnej decyzji zamieszkania w tym kraju.

  7. Bronek:
    na ogrzewanie NAPEWNO wydaja mniej, z tej prostej przyczyny, ze tutaj „zima” jest podobna do kalifornijskiej – dni, w ktorych temperatura spada ponizej 10 st C w dzien, jest w roku moze z dziesiec…
    Ostatni tydzien – czyli odpowiednik polowy listopada w Polsce – mamy temperatury 18-23 st C w dzien. W nocy 10-14.
    W sumie w wielu mieszkaniach nie ma w ogole zadnego ogrzewania, bo i po co – jesli od slonecznej strony…Styl budownictwa (starego) podobny jak na poludniu Hiszpanii. Tam tez nie ma ogrzewania bo po co? (poza kominkami).

    Wiecej kasy wydaje sie na elektrycznosc w lecie, bo klima. Ale to tez kwestia względna. Lato jest tutaj znacznie lagodniejsze, niz w Baires, bo temperatury srednio nieco nizsze (wplyw oceanu) oraz wilgotnosc nizsza. No, ale to powiem, jak juz lato zalicze tutaj :)
    Mysle, ze przy odpowiednio zbudowanym domu, mozna sie obejsc i bez klimy i bez ogrzewania (co najwyzej miec na podorędziu jakis maly podręczny promiennik na zimniejsze dnie).

    Co do przecietnego dochodu tutaj – jak mowie, odrobie prace domowa i napisze wpis :)

  8. […] ogrzewanie elektryczne wlaczone do temperatury 27 stopni, albo cos w tym stylu. Bo przeciez ceny energii w Urugwaju nie sa jakos specjalnie wyzsze, niz w […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: