Napisane przez: futrzak | 11 lutego 2015

Koniec złotej epoki…

Dziś odeszła w przeszłość pewna epoka – odeszla wraz z R., który opuścił właśnie Mountain View.

Ci, którzy czytają mnie od lat wiedzą, kim był. Stały bywalec pubu Mollys, organizator niezapomnianych imprez i dusza towarzystwa, ale przede wszystkim fachowiec w swojej działce: hardware design.

Ja sama zawdzięczam mu bardzo wiele: w czasie, gdy rozwodziłam sie (pierwszy kryzys 2001 roku i pad dotcomow, zostalam bez pracy bo layoffs) i nie mialam do kogo nawet gęby otworzyc, bo wszyscy znajomi z roboty szybciutko zaczeli mnie obchodzić jak smierdzące jajo – wiadomo, znają jego i ją, nikt nie chce „zająć stanowiska” wiec na wszelki wypadek odsuwają sie – on wtedy wyciągnął do mnie rękę – obcy człowiek.
Któregoś dnia poszłam (po raz pierwszy) do Mollys, zamowilam piwko i usiadlam w kącie, a on zaprosił mnie do Okrągłęgo Stołu, zaraz potem do siebie na party z okazji 4th of July. Tak poznałam wszystkich.

Pamiętam kiedys na jednej z hucznych letnich imprez, u niego w domu, gdzie bawila sie ponad setka osob – pamietam pomyslalam, ze to jest jak piękny sen, który już niedlugo odejdzie w przeszlosc. Był rok 2007, a moje słowa prędko okazały się prorocze. R. jako jeden z pierwszych został zwolniony wraz z falą nadchodzącego kryzysu. Na początku, jak wszyscy, nie przejmowal sie. W koncu byl bardzo dobry w swojej dzialce (verilog, motherboard design, chip design, encryption), kilknascie lat doswiadczenia, wiec czemu mialby miec problemy? Ale mial. Praca nie nadchodzila a on ciągle wierzyl, ze sytuacja nie jest nadzwyczajna. Mial dom kupiony na kredyt i samochod na kredyt, bo przy zarobkach dobrze szesciocyfrowych nie bylo problemu ze splatami. Wierzyl, ze juz-juz znajdzie prace, więc najpierw wymaksowal karty kredytowe, potem skasowal 401K i wyciagnal z niego kase a wszystko po to, zeby nie stracic domu.
Ja w tym samym czasie bylam w takiej samej sytuacji i wbrew wszystkim mundrym radom dookólnym zdecydowalam, ze przestaję splacać chałupę.

On placil do konca. Najpierw bank przejąl jego samochod, potem zabral mu dom. Do konca nie wierzyl, ze bedzie sie musial wyniesc, wiec po przybiciu kartki na drzwi z informacja o eviction mial kilka dni. Wszystkie swoje rzeczy (a jako zapalony i utalentowany kucharz mial caly jeden pokoj klamotów i profesjonalnych akcesoriow kuchennych) upchal w storage i przeniosl sie do pokoju, ktory zaoferowala mu u siebie B. Nie chciał zadeklarować bankructwa.
Rozpił się – pił w Mollys na kredyt – ale powiedzmy sobie szczerze, ile osob psychicznie wychodzi bez szwanku z walnięcia łbem o dno?

W czasie, kiedy ja nadal bylam bezrobotna, on w koncu znalazł pracę przez znajomego, który to znajomy szukał swojego zastępstwa (z kregu Mollys, of course). Juz nie te same pieniadze, ale nadal więcej niz dwa razy wyzsze od sredniej. Zyl u B. skromnie i staral sie splacac dlugi. Taki byl stan na dzien, kiedy ja wyjechalam z Mountain View w 2011 roku.

Minęły trzy lata i co widzę? R. wyjeżdza z Mountain View i USA i wraca do rodziny w UK. Powód: skonczyly mu sie pieniądze, a pracy nadal nie ma. Od znajomych wiem, ze byl na kontraktach tu i tam, szukal stalej pracy, byly interviews, ale nic jakos z tego nie wyszlo…

I tak myslę sobie: o co chodzi z tym zatrudnianiem na hurra w działce IT w Dolinie Krzemowej? Czyzby to jednak ściema? A moze zatrudniają tylko w okreslonych dzialkach i tylko ludzi w okreslonym wieku? R. ma mniej-więcej tyle lat co ja, w swoim zawodzie pracuje juz prawie 20 lat, swoja wartosc zna. Nie daje sobie wciskać bullshit, nie chcial sie przemianowac na programiste-od-wszystkiego-websajty-bazy-danych-co-tylko-chcesz.
Zawsze mówił, że on sie do tego nie nadaje, on jest hardware engineer, to jest to co kocha robić i to będzie robił. Być może to właśnie go zgubiło?

Oczywiscie, ma nadzieje, że to tylko tymczasowe i ze niedlugo wróci. Jego serce i tyłek jest w Mntv, w knajpie, gdzie oficjalnie przybito metalowa tabliczkę na jego zwyczajowym krześle, tabliczke z napisem „King R.”.

PS: z dawnego towarzystwa zreszta nic juz prawie nie zostalo. Wiele ludzi rozjechalo sie po USA i po swiecie, wszystko się rozpadło, do Mollys przychodzi już zupełnie inny tłum, tłum którego nic nie łączy i którego nikt nie zna. Nie chcą się socjalizować, nie są zainteresowani niczym poza uwaleniem się, odłączeniem i spławem. Reset po osiemdziesięciogodzinnym tygodniu pracy….

Advertisements

Responses

  1. smutna historia – niewatpliwie utalentowany czlowiek urodzony 50 lat za pozno…
    przezywaja ci ktorzy umieja sie zaadoptowac (takze zawodowo) – umiejetnosc adaptacji jako miernik inteligencji i zdolnosci przekazywania genow

    oczekuje sie ze obecny absolwent collegu bedzie zmienial kariery (nie pracodawcow) kilkakrotnie w ciagu swojego zycia

    czy to dobre czy nie – nie wiem , w kazdym razie z kazdym nastepnym fad’ed wychodzi legion swiezych absolwentow ktorzy beda to robic za polowe twojej ceny – i tak juz jest , ich zreszta tez ten los spotka za 20 lat kiedy ich skill okaze sie przezytkiem

    zmnam „szczesliwych” ktorzy od poczatku robia to samo i tak samo – ale w dizedzinie IT to niezwykla zadkosc a juz w Silicon Valley to chyba niespotykane

  2. w:
    wiesz, ale adaptowal sie – z circuit design do dyskow i innego hardware z enkrypcja, poprzez poprawki kernela oraz projektowanie algorytmow do sterowania mini-elektrowniami slonecznymi…

  3. Z polskiej perspektywy wydaje się nieprawdopodobne aby człowiek o takim doświadczeniu (i wiedzy) nie mógł znaleźć pracy w SV. Może chodziło tylko o wysokość pensji ?
    Po drugie to jednak jest coś niesamowitego że gość mając 6 cyfrową pensję musi kupować od razu 7cyfrową ( chyba – bo inaczej po co ) rezydencję.
    To trochę podobnie jak u nas z frankowcami – stać mnie na 50m2 ale dają kredyt wiec wezmę 75m2 ( z zachowaniem proporcji oczywiście )

  4. karroryfer:

    1. Z polskiej perspektywy wiele rzeczy wydaje sie nieprawdopodobne, zwlaszcza jak nie zna sie szczegolow. Np. tego, ze znikly firmy robiace serwery i hardware. Nie ma juz Silicon Graphics, Motoroli (czesci produkujacej chipy), Sun Microsystems, Compaq; IBM i HP zmienily profil biznesu. Nawet takie giganty jak Apple nie produkuja swojego hardware w USA, tylko na Tajwanie.

    A R. coz, nie jest osoba, ktora przenioslaby sie za praca na Tajwan czy do Korei albo Chin.

    2. Jaka znowu siedmiocyfrowa rezydencje???? Jego chalupa kosztowala (o ile dobrze pamietam) 730 000 USD. Zobacz sobie na ceny w Mountain View – nawet teraz, 4 lata po zwałce na nieruchomosciach. DOMU nie kupisz za mniej niz 600 000 USD a i to bedzie ruina kompletna. Takie sa ceny gruntow i tyle – a sąsiedztwo Google headquarters i ogromna ilosc nowobogackich z firm jak Facebook tylko te ceny podbija.

  5. Brzmi jak opowieść o kimś, kto żyje w swojej własnej niepojętej i wirtualnej rzeczywistości… coś jak polscy frankowicze o któryś niedawno pisałaś ;-) i nie chce wyciągać wniosków z realu

  6. nie chciałbym deprecjonować ale… zatrudniam ludzi na zlecenia do takich i podobnych zadań i pomysł żeby płacić komuś takiemu sześciocyfrowe kwoty to dla mnie totalny odjazd i kosmos. Nawet nie mówimy o pakistańczykach- Polacy zaprojektują Ci sterownik do PV łącznie z debilnym suntrackingiem (dającym +100%kosztów i +20%zysku energii a na dodatek uwrażliwiającego PV na silne wiatry) za złotych kilkaset. Pomyśl czy sama oprócz tego że gościa lubisz to rzeczywiście coś byś chciała z nim robić? To się tak musiało skończyć niestety. Najbardziej potrzebni są inżynierowie na produkcji a jak kalifornia już nie produkuje to co za różnica czy projektować będzie gość w pakistanie czy pokoju obok skoro i tak i tak jest od procesu oddzielony?

  7. tataniewraca:
    zobacz sobie jakie sa place dla eng w Silicon Valley. I mowimy zupelnie ale to zupelnie o roznych rzeczach.
    Ty o grabkach, ja o kombajnie.

    I tak, jest roznica kto i gdzie projektuje. Ostatnio sie o tym przekonal np. Boeing, ktory zrobil outsourcing pewnych podzespolow do Indii. Wtopili kupe kasy i tak musieli potem sami zrobic od nowa.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: