Napisane przez: futrzak | 31 grudnia 2014

Nowy Rok…

powital nas petardami i sztucznymi ogniami oraz… oszalałym ze strachu gołębiem, który wlecial do mieszkania przez drzwi balkonowe, obsrał pół podlogi, poczem wpakowal sie pod abazur lampki nocnej.
Probowal frunąc w góre, zdemolowal abazur, nasral na szafkę i wylądowal w koncu pod łóżkiem. Zgasilismy wszystkie swiatla, przelecial do lazienki i usiadl za sraczem…
Tam sie uspokoił, a gdy huk w miarę ustał, Chłop eksmitował go za pomocą ręcznika na zewnatrz. Posiedział jeszcze z piętnaście minut na barierce balkonu – wyglądał jak sto nieszczęść – poczem odleciał w noc.

Tak, od dziś jestem przeciwnikiem petard odpalanych pod moim oknem :-/

Advertisements

Responses

  1. I tak dobrze, że psy nie mają skrzydeł.

  2. Też kiedyś lubiłem, a dziś sam nie odpalam – dokładnie z tego samego powodu. Samych dobrych rzeczy w tym roku!

  3. Alez nie denerwuj sie, golab obsral mieszkanie na szczescie wiec niech sie spelni:))

  4. tak sobie pomyslalam jak Stardust:) na szczęscie!

  5. NIech spierdalają stare smutki! Idzie Nowy Rok! Nowiutki :)

    Czy kojarzysz może CJD? Pytam bo podejrzewam że to twoje dzieło ale nie jestem pewien, jak nie to luz, nieważne :)

    shape_shifter

  6. shape_shifter:
    czy moglbys rozwinac skrot jednakze, bo jak narazie jedyne, z czym mi sie kojarzy, to z Creutzfeldt-Jakob disease?

  7. CyberJoly Drim. Opublikowane w „Fenixie”, odrzucone przez red. nacz. NF Macieja Parowskiego.. I zaraz to odrzucenie to chyba Parowskiego największy błąd, nawet się z niego tłumaczył w którymś wstępniaku…zrozumiale bo to opowiadanie to legenda… Czytasz s-f, poruszamy się w podobnych klimatach, robisz w IT, myślałem że to twoje. Nieważne…

    shape_shifter

  8. Oh, uwielbiam to opowiadanie.
    Niestety, nie moje, ale Antoniny Liedtke.
    Chcialabym miec podobny talent do opowiadania, jaki ma ona.
    Coz.
    Ona jest moja rowieśniczką i klimaty powstajacej sieci w Polsce zna tak samo dobrze i genialnie to uchwycila…

    Tu moj wpis na ten temat:
    https://futrzak.wordpress.com/2009/12/16/sen-o-sieci/

  9. Przeczytałem dziś CJD ponownie i kolejny raz jestem pełen zachwytu dla tego opowiadania. Sam język to mistrzostwo, ta subtelna swoboda połączona z jakże genialną precyzją operowania słowem. A to przecież tylko: wielki talent, głęboka wiedza, wybitna inteligencja i dryg, nic więcej. A do języka dochodzi jeszcze fabuła, świat przedstawiony i wiarygodność oraz spójnośc wizji świata.

    Ech, w ramach całkowicie odrealnionych pomysłów myślę nad porwaniem Jacka Dukaja, Antoniny Liedke i Davida Changa. Umieści się ich w jakimś przyjemnym odosobnieniu i namowami tudzież prądem i szczypcami zmusi żeby w końcu zaczeli pisać a nie cedzić i cyzelować.

    Przyznaj Futrzaku że też na intelektualnym głodzie czekasz na „Starość aksatotla” ;]

    shape_shifter


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d bloggers like this: