Napisane przez: futrzak | 21 grudnia 2014

Próby rozkradania Polski – cichcem, kuchennymi drzwiami..

Dopiero co napisałam o manipulanctwie mediów, a tu proszę:

Zapewne niewielu z czytelników wie, że w dniu dzisiejszym, a mówiąc precyzyjnie, w nocy 18 grudnia, o godz. 0:45 odbyło się w Sejmie Rzeczpospolitej głosowanie nad zmianą Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej. Tak, nie pomyliłem się. Głosowano nad zmianą Konstytucji.

Media, te wolne, niezależne, epatowały społeczeństwo: zbrodnią w Rakowiskach – temat eksploatowany co najmniej trzeci dzień, kolejnymi działaniami mającymi na celu „wyjaśnienie” sprawy tzw. kilometrówek – temat eksploatowany od tygodni, zachowaniem posłanki Krystyny Pawłowicz, która w sali plenarnej raczyła się posiłkiem – temat świeży, nagłaśniany jakby człowiek stanął po raz pierwszy na Księżycu.

A po co to? Ano bo chciano otworzyć drogę do prywatyzacji lasów państwowych…Gwoli przypomnienia: lasy państwowe to ćwierć powierzchni kraju…

źródło tu i tu.

Reklamy

Responses

  1. Mysle ze kolejne proby sprywatyzowania Lasow Panstwowych beda podejmowane i predzej czy pozniej zostana one rozkradzione.
    To jest za duzy majatek aby to zostawili w spokoju.
    Media o nocnym spisku milcza
    Prosze o kontakt Email

  2. Mnie się majstrowanie przy Lasach Państwowych nie podoba, niemniej jak dla mnie zbyt dużym uproszczeniem (na granicy manipulacji) jest nazywanie „głosowaniem nad zmianą Konstytucji” „głosowania nad projektem ustawy o zmianie Konstytucji”. Zwłaszcza, że tych projektów na tapecie jest wciąż jest kilka.

  3. @Tomej
    A jak uważasz, że się zmienia konstytucję? Za pomocą nowego tekstu sporządzonego krwią własnie zabitego kurczaka?
    Czy może jednak ustawą w trybie konstytucyjnym?

  4. @maczeta: Masz rację, wycofuję to co wcześniej napisałem. Zbiło mnie z tropu, że wpierw głosowano nad poprawkami do sprawozdania o poselskim projekcie ustawy o zmianie konstytucji, a później nad projektem ustawy ministerstwa. Czyli jedna (ministerialna) przepadła, a poselska wciąż jest wałkowana?

  5. No tak… Oba te moje wcześniejsze komentarze są po prostu dowodem na to, że nie powinno się zabierać głosu w sprawach o których ma się niewielkie pojęcie… :) A ja o polskich procedurach sejmowych, ścieżkach legislacyjnych i ogólnie o polskiej polityce pojęcie mam dość słabe (i, co więcej, nie mam jakoś specjalnej ochoty na jego powiększanie).
    To rzeczywiście była próba zmiany konstytucji. Projekt był jeden (poselski, nie ministerialny) i przepadł.
    Po przeczytaniu stenogramu i różnych komentarzy w necie nadal jednak nie wiem czy dobrze się tak stało, czy źle. I nie wiem, kto chciał lasy rzeczywiście chronić, a kto chciał zostawiać jakieś furtki. No trudno, pewnie z tą niewiedzą pozostane.
    Ale rzeczywiście szkoda, że media bardziej się interesują tym co się jada w sejmowych ławach niż o tym jakie decyzje tam zapadają. Pytanie, czy to media kształują odbiorców, czy może się tylko dostosowują do ich potrzeb?

  6. @Tomek
    Tego samemgo dnia było przesłuchanie w sądzie urzędującego prazydenta RP. I tez jakby media specjalnie o tym nie informowały. Gdyby przesłuchiwano CFK albo Kaczyńskiego to Wiodące Stacje Informacyje by trąbiły o tym naokrągło. Zwłaszcza przy zeznaniach jakie składał Komorowski. Które akurat były takie, że prawdopodobnie zwykły urzędnik już by nie u.wrócił do domu a został odwieziony prosto do aresztu.
    Ale jedzenie w ławach poselskich to znacznie poważniejsza sprawa.
    A wracając do Lasów Państwowych- to jest dobrze zarządzany i największy polski zasób energetyczny. Jakiekolwiek przygotowania do pozbycia się i ryzykowania nadmiernej eksploatacji zasługują na słowa, które Józef Piłsudski miał zarezerwowane dla panów Sikorskiego, Witosa i reszty spółki.

  7. @maczeta: Chyba trochę naginasz rzeczywistość do swojej wizji świata. Bo ja, choć raczej na bieżąco nie śledzę wiadmomości z Polski, o przesłuchaniu Komorowskiego wiedziałem, czyli musiałem o tym gdzieś przeczytać. I teraz, patrząc w internet, widzę, że pisały o tym chyba wszystkie media: od niezależnej.pl, Radia Maryja i wpolityce.pl, przez wyborczą, bankiera, interię i dziennik, po TVN, TVP i Polskie Radio. I zazwyczaj nie są to małe wzmianki. Czego Ci brakuje, CNN?

  8. @Tomek Surdel
    O przesłuchaniu było. Dość duzo było przed. O treści zeznań poza niezależna.pl, Teleawizją Republika i Radiem Maryja praktycznie nic. A przecież treść tych zeznań była najciekawsza?

  9. @Tomek:
    Pytanie, czy to media kształują odbiorców, czy może się tylko dostosowują do ich potrzeb?

    Zalezy gdzie i kiedy, no i oczywiscie nic nie jest czarno-biale.
    Jak spojrzysz na np. takie FOX News to zachodzi i jedno i drugie. To jest stacja prywatna zalozona przez Murdocha. Oczywiscie, on chce z tego miec kase. Ale z drugiej strony zeby miec kase, promuje taki a nie inny political view, ktory będzie podtrzymywal u ludzi taki swiatopogląd, ktory bedzie mu przychylny. Tego sie nie da rozdzielic.

    Nawet BBC ma konkretne afiliacje i nie jest calkowicie obiektywne i bezstronne…. a co dopiero media w Polsce.

  10. @futrzak: W Polsce jest tak samo, tylko na mniejszą skalę, bo media i publiczność też mniejsze. Inną linię redakcyjną i target ma fronda, inną wyborcza, jeszcze inną Gazeta Prawna.

    Badania wskazują, że zdecydowana większość ludzi kupuje taką a nie inną gazetę, czy ogląda taką a nie inną telewizję, nie dlatego, że te media zmuszają ich do myślenia bądź prowokują, ale generalnie właśnie dlatego, że utwierdzają one ich w tym co oni sami myślą/sądzą. I dlatego nie da się zrobić medium „dla wszystkich”.

    I jest to OK, póki są to media prywatne.

    Sprawa komplikuje się w przypadków mediów publicznych, finansowanych, przynajmniej po części, ze „wspólnych” pieniędzy. Jako wzór stawiane jest często BBC, ale i im – mimo olbrzymiej tradycji i naprawdę mocnych rozwiązań prawnych zapewniających im teoretycznie niezależność od władzy – zdarzają się, jak dobrze wiesz, wpadki, błędy i skandale.

    Zaś całkowity obiektywizm i bezstronność? Naprawdę wierzysz, że są możliwe? Ja, po ponad 20 latach pracy dziennikarskiej, twierdzę że nie. To jest cel, do którego należy dążyć, ale którego zazwyczaj nie da się osiągnąć. No chyba, że piszesz o wynikach totolotka, czy wynikach finału biegu na 100 metrów. Ale pisząc o polityce, o zjawiskach społecznych, czy nawet o atrakcjach turystycznych jakiegoś miasta, nie jesteśmy się w stanie całkowicie uwolnić od naszego prywatnego światopoglądu, hierarchii wartości, czy gustów. Zazwyczaj nie da się opisać, poruszyć „wszystkiego”, trzeba dokonać wyborów. Tym bardziej, że zawsze są jakieś limity czasowe, czy objętościowe. No i czy szklanka jest w połowie pełna, czy w połowie pusta?

  11. Tomek:
    oczywiscie, ze calkowity obiektywizm nie jest mozliwy, ostatecznie racje mial Nietzsche mowiac ze „czlowiek – czyli oceniajacy”.
    No, ale powiedzmy sobie, ze jesli miedzynarodowe agencje typu Reuters czy nawet PAP o czyms donosza, a okreslone stacje milcza, to nie jest to przypadkiem. I tak jak mowie, jest to mechanizm sprzezenia zwrotnego. Na poczatku nowa stacja wyznacza sobie target i w niego celuje, ale jak juz go zdobedzie to potem ma dosc szerokie pole do popisu. I moze go roznie wykorzystac.

    BTW: najbardziej obiektywnym kanalem informacyjnym w USA jest (dla wielu osob to paradoks…) NPR…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: