Napisane przez: futrzak | 24 listopada 2014

La Boca i Caminito bez ściemy

czyli o potędze urban legends.

Jedną z takich legend jest ta o powstaniu Caminito, rozpowszechniana w najrozniejszych magazynach podrożniczych i gazetach – sami zostaliśmy nią uraczeni zaraz po przyjeździe do Buenos..
Owóż legenda owa głosi, że La Boca to była biedna dzielnica slumsów (właściwie prawda), którą budowali przybywający za chlebem emigranci. Nie mieli oni pieniędzy, więc nędzne domki z blachy falistej malowali taką farbą, jaka akurat była pod ręką – stąd owe tęczowe kolory.

Prawda jak zwykle jest mniej malownicza… wspomniane juz wyżej Caminito to jedna flagowa turystyczna ulica w La Boca, z domkami pomalowanymi jaskrawo, sklepami i restauracjami „tangowymi” oraz wszystkim, co z tangiem związane, a możliwe do sprzedania turystom.

Pod koniec lat 50-tych miejscowy artysta-malarz Benito Quinquela Martín wpadł na pomysł jak zrewitalizować wynędzniałą La Bocę: wyremontował trochę fasady domów przy Caminito i pomalował je na wesołe kolory; przy końcu ulicy została też zainstalowana scena, w latach 70-tych zastąpiona przez budynek teatru. Uliczkę rozsławiła kompozycja Juana de Dios Filiberto – tango Caminito. Tak to się zaczęło.

Dziś Caminito to jedna z „must-see” turystycznych atrakcji Buenos. Prawie każda restauracja ma pokaz tanga przyciągający klientów:

IMG_7989

Na uliczkach stragany z mydłem, powidłem, rękodziełami ale i przepięknymi materami:

IMG_7993

Są oczywiście i osławione kolorowe domki…

IMG_8023

Zajmują one niestety tylko jakieś trzy uliczki dookoła Caminito, a na tyłach nadal można zobaczyć, jak to wszystko kiedyś wyglądało. Niepięknie. W tych ruderach ciągle mieszkają ludzie, dookoła dzieci rżną w piłę…

IMG_8039

Z La Boca wracalismy piechotą do San Telmo i po drodze wdepneliśmy do przemiłego muzeum historii Argentyny. Srodek mało interesujący, za to park za zewnatrz stanowił bardzo miła zielona i cichą oazę do posiedzenia i odsapnięcia.
Oprócz nas rołożyli się tam miejscowi artyści trenujący przed jakimś występem.

IMG_8059

Tutaj caly fotoreportaz z opisami.

Advertisements

Responses

  1. Oj tak, bzdur o Buenos Aires, Argentynie i Ameryce Łacińskiej jest w polskich gazetach i magazynach podróżniczych całkiem sporo. Sam też próbuję je czasem wychwytywać i piętnować na moim blogu. O Caminito też tam już było. I to z ponoć „prestiżowego” National Geographic Traveler.
    Ale to wszystko nic w porównaniu z tym co czasem wygadują przewodnicy, którzy przylatują z Polski z wycieczkami. Kilka, może nawet kilkanaście razy zdarzyło mi się podsłuchać ich opowieści gdzieś na mieście i zazwyczaj poziom bzdur był szokujący. Choć raz czy dwa słyszałem też bardzo kompetentne wypowiedzi.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: