Napisane przez: futrzak | 23 października 2014

Wiosenne upały…

No i zaczęły się tzw. „trudne dni”. Raptem jeszcze nie koniec października, a upaly już dowaliły. Niby nic, jakieś tam 30-32 st C w dzień.

Tylko ze… to cale miasto zbudowane jest z kamienia. Stare budynki, XIX-wieczne maja grube ściany, a więc masę termiczną, nowe jednak są budowane z cegły dziurawki, ściany mają zero izolacji, dachy zresztą też jej nie posiadają.

Jak to się wszystko w dzień nagrzeje… to uuuuh.
Na dodatek obie klimy (w salunie i sypialni) mamy zepsute. Właścicielka powiedziala, ze nie naprawi. Umowę oczywiście interpretuje tak, jak jej wygodnie, więc możemy się co najwyżej wyprowadzić.

Ponieważ decyzja zapadła, tym bardziej nie ma sensu klimatyzatorów naprawiać (nie będę robić komuś prezentu z kilkuset peso). Niestety wszystko się ślimaczy :-/

Zeby się wyprowadzić potrzebujemy samochód, a kupno kilkunastoletniego uzywanego, któryby nie był kompletnym trupem, nie jest rzeczą prostą. Do wyboru zostają właściwie:
– peugeot 505
– renault 19/21
– fiat 147 (tutaj mam watpliwosci, ale złom jest bardzo tani i łatwy w naprawie)

Potem trzeba znależć nowe mieszkanie….
Czy ktoś z czytelników bloga mieszkał moze/mieszka/zna kogos, kto – z Mendozy? (miasto, stolica prowinzji o tej samej nazwie, Argentyna)?

Reklamy

Responses

  1. Sorry jeśli źle interpretuję – chcecie się tam przeprowadzać i dlatego szukacie kontaktu do miejscowego?
    W razie czego mam jeden potencjalny kontakt z Mendozy (tylko że z drugiej ręki – przez znajomego – i nie wiadomo do końca czy to ktoś z miasta M. czy tylko prowincji)

  2. Albo mam dejavu albo co roku z powodu zepsutej klimy sie musicie przenosci?

  3. anoneem:
    dobrze interpretujesz. Czy moglbys odezwac sie do mnie na emaila? Dzieki.

    PawelW:
    ani jedno ani drugie.
    W zeszlym roku w lecie mieszkalismy w tym samym mieszkaniu, co teraz, tyle ze obie klimy dzialaly.
    W poprzednim mieszkaniu tez klima (po zamontowaniu) dzialala az do naszej wyprowadzki.

  4. Wybacz opóźnienie, ale prawdopodobnie nici z tamtego potencjalnego kontaktu..
    Znajomy posłał maila niecały tydzień temu z prośbą o kontakt, i niestety chyba został olany, bo jak dotąd nadal odpowiedzi brak …
    Sorry :(

  5. anoneem:
    no trudno :-/
    Dzieki, ze w ogole probowales i zadales sobie trud.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: