Napisane przez: futrzak | 17 października 2014

Ale wiecie, że afirmacje nie działają, prawda?

Nie, żeby to jakaś nowość była w psychologii, ale cały czas całe masy ludzi daja sie nabierac. Tymczasem:

Osoby, które zgodziły się uczestniczyć w badaniu, miały przez pięć tygodni regularnie słuchać kaset dostarczonych przez badaczy zgodnie z zaleceniami producentów tego typu nagrań. Jednocześnie badanych proszono o wzięcie dwukrotnego udziału w badaniach diagnozujących samoocenę i funkcjonowanie pamięci. Pierwsza diagnoza miała miejsce przed rozpoczęciem sesji, druga po pięciu tygodniach, po zakończeniu interwencji. Czas trwania badania został ustalony po konsultacjach z producentami kaset. Po przeprowadzeniu pierwszej diagnozy osoby badane dostawały swoją kasetę. Eksperymentator wyjaśniał, czemu ma służyć słuchanie konkretnej kasety i odnotowywał, jaki rodzaj kasety otrzymała każda z osób badanych.

W tym momencie pojawiała się manipulacja, której istnienia badani nie byli świadomi. Otóż połowa badanych otrzymała kasety z opisem zgodnym z intencją producenta, reszta badanych dostała kasety, których opis został zamieniony. Wprowadzenie w błąd polegało więc na tym, że badani, którzy dostali kasety podwyższające samoocenę, dowiadywali się, że słuchanie tych kaset poprawi ich pamięć, a badani, którzy dostali kasety w założeniu poprawiające pamięć, dowiadywali się, że w konsekwencji słuchania poprawi się ich samoocena. I już. Cel wprowadzenia badanych w błąd był oczywisty – chodziło o sprawdzenie, jak duży będzie wpływ oczekiwań odnośnie skuteczności kaset, jakie będą mieli słuchacze.

Wyniki tego starannie zaplanowanego badania są dość jednoznaczne. Porównanie wyników dwóch badań diagnostycznych (przed rozpoczęciem interwencji i po jej zakończeniu) nie ujawniło istotnych różnic w wysokości samooceny czy funkcjonowania pamięci, które można by uznać za konsekwencję słuchania udostępnionych kaset. Jednocześnie jednak badani byli przekonani, że ich funkcjonowanie poprawiło się w obszarze, który kasety miały modyfikować zgodnie z opisem na kasecie, nawet jeśli niezależne testy nie dokumentowały takich zmian.

Źródło.

Reklamy

Responses

  1. To tak jak od słuchania zrzędzenia jeszcze nikt się lepszym mężem/synem/córką/inne nie stał :-)

    Raczej napisanie swoich własnych afirmacji i czytanie ich aktywnie mogło by mieć pozytywny efekt… ale tu by ciężko było eksperyment sprawdzający zaprojektować

  2. PawelW:
    nie, nie mialoby. To NIE DZIALA.

  3. Ja też w to nie wierzę.Denerwują mnie, ba! wręcz doprowadzają do furii wszelkiego typu hasła czy książki typu:popraw swoja samoocenę. A z testu wychodzi,że człowiek to taka bestia której można wszystko wmówić ,a większość osób uwierzy i jak te owce bez oporu pójdzie na rzeź….

  4. Zaraz. Przecież działa.. Nawet jeśli nie na skutek słuchania kasety, tylko siły sugestii. To w sumie chyba też jest rezultat, nie..?

  5. hm.. to tak jak z wiara. Czy od aktu wiary w Humozwelta Zielonego ten ostatni materializuje sie? Kazdy normalny czlowiek powie, ze nie, ale wierzacy powiedza, ze Humozwelt Zielony istnieje… :)

  6. Ja ostatnio dochodzę do wniosku,że „wiara” to najsilniejsza z metod manipulacji.W końcu tyle nam można wmówić.Ja już nie wiem na przykład ,ile z moich wspomnień jest realnych ,a ile opowiedzianych przez rodzinę.Muszę „wierzyć” ,że są moje.Mózg ludzi jest niepojętym narzędziem , a sama kwestia wiary w cokolwiek to dla mnie czarna magia:)

  7. A ja sobie wczoraj afirmowalem caly dzien, ze mi mnie moje kochanie czyms smacznym przywita jak wroce po pracy do domu…. i sie spelnilo, serniczek, jeszcze cieplutki, na mnie czekal ;-D


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: