Napisane przez: futrzak | 28 września 2014

Bo moda a wygoda

to są dwie różne rzeczy na ogół. Weźmy takie okulary. Tak, wiem jakie oprawki są hiper-super-modne i wypasione. I co? I figa. Są STRASZNE.
Ciężkie, większość bez stopek, po 15 minutach czuję się, jakbym na nosie miała pół tony betonu.
Sorry. Mam to w dupie. Okulary noszę non-stop (szkieł kontaktowych nie mogę, mam przeciwwskazania) i one muszą być przede wszystkim lekkie i nie sprawiać problemów, a nie WYGLĄDAĆ.

Podobnie jest z butami. Tak, wysokie obcasy, szpilki i tak dalej. Ale w tym się nie daje chodzić. Realia BuA są takie, że na autonogach przemierza się kilometry dziennie. Tego nie da się zrobić w ZADNYM bucie na obcasie, sorry. A nawet w koturnikach, paseczkach, balerinkach i innych wynalazkach. Po prostu, kilometry w temperaturce da sie zrobic bezbolesnie i bez strat tylko w butach sportowych. Dlatego w BuA nie jest niczym nadzwyczajnym widok odstawionych dziewczyn w sukienkach zasuwajacych w trampeczkach…

Podobne zreszta zjawisko widzialam kiedys w NYC – poranek i stada kobiet zasuwające do pracy na Manhattan w garsoneczkach, a na nogach adidaski, które przed wejściem do biura zmienia się na eleganckie obcasiki…

Od tej strony Kalifornia i praca w IT byly miłe, bo z okazji pójścia do pracy nie musiałam się specjalnie jakoś przebierać: jeansy, t-shirt i sportowe buty to był standard, thank god…

PS: że też dopiero teraz dałam się namówić na fotochromy… jaka to ulga i wygoda…i pomyślec, ze przez tyle lat sie męczyłam z jakimiś ersatzami…

Reklamy

Responses

  1. Uśmiechnęłam się pod nosem czytając Twój wpis, bo to równie dobrze ja mogłabym być jego autorką – mam takie same poglądy. Wiesz jakie noszę okulary – są super lekkie. Śmieję się, że jak przyjdzie mi kupować nowe oprawki, to pójdę do optyka z wagą kuchenną, aby przypadkiem nie kupić za ciężkich ;). Fotochromy są faktycznie boskie, sama korzystam. Niestety nadal musiałam kupić okulary słoneczne na receptę, bo fotochromy nie działają w samochodzie: szyby samochodowe mają wbudowane filtry przeciwsłoneczne i okulary się nie ściemniają nawet w bardzo słoneczny dzień. Poza tym, moje szkła są małe, a okulary słoneczne duże – żeby lepiej chronic oko z każdej strony zwłaszcza, że spędzam wiele godzin w słońcu na wodzie. Z obcasem tak samo. Ewentualnie do zmiany w biurze, jeśli w ogóle.

  2. Ja też okulary wybrałam tak ,żeby mi było wygodnie.Z założenia wychodzę ,że sam fakt musu noszenia okularów jest okropny i mam gdzieś jak w nich wyglądam.Tak samo zresztą jest z ubiorem.Tu gdzie mieszkam ,eleganckie ciuchy są dla damulek przesiadujących całymi dniami w barach.Ja do nich nie należę.Jestem matką ,która większość czasu spędza a łąkach i w parkach zabaw więc na cholerę mi obcasy? Zaczęłam ubierać się tak by i było wygodnie.I to wcale nie oznacza ,że bez stylu i byle jak.

  3. anetacuse:
    ha, to mi do glowy nie wpadlo, ze w samochodzie nie beda dzialac. No ale dzieki za info – narazie samochodu nie musze prowadzic, potem ewentualnie bede sie martwic :)
    Obecne oprawki mam nieco wieksze od poprzednich – wlasnie dlatego, zeby wiecej oka chronily i musze przyznac, ze dziala.

    Basia:
    o, a na zdjeciach chyba nigdy nie widzialam Cie w okularach.

  4. fotochromy mam prawie od zawsze.
    Oprawki – w zasadzie ich brak,bo mam tylko szkła z nausznikami;)
    lubię je.Lubię je tak bardzo że aż strach że jak pójdę po nowe to nie znajdę podobnych.;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: