Napisane przez: futrzak | 11 lipca 2014

Cieżką pracą niewolnicy się bogacą…

It was rare for one of our partners to earn less than a million a year, and some earned over two. And once I became a partner, I would be a partner for life. So if I made it when I was thirty-five, which happened to be the fast track I was on, then I could expect thirty years of glorious earnings and immense wealth.

Czyli:
„Bardzo rzadko któryś z naszych partnerów zarabiał mniej niż milion rocznie, a niektórzy zarabiali dwa. Gdybym został partnerem, byłbym nim do końca życia. Gdybym osiągnął ten etap w wieku lat 35, na co się zanosiło, bo byłem na „szybkiej ścieżce”, to mogłbym spodziewać sie trzydziestu lat znakomitych zarobków i niesamowitej zamożności.”

Cytat pochodzi z książki „The Street Lawyer” autorstwa John Grisham.
Dotyczy młodego prawnika w wielkiej i cenionej firmie prawniczej.

Mamy tu do czynienia z tą samą zasadą, która działa w mafii oraz showbusiness oraz innych startups…czyli:

jak zmusić masy ludzi do zapierdzielania z nosem przy ziemi za grosze? Obiecać im bogactwo w bliżej nieokreślonej przyszłości…
Nie dość, że będą zasuwać, to jeszcze spora część z nich będzie przekonana, że nakładanie jakichkolwiek obowiązków podatkowo-społecznych na najbogatszy procent społeczeństwa jest złe i niemoralne…No bo przecież, jak już sami staną się bogaci, to nie może być tak, żeby ktoś im coś śmiał wydzierac!!

Niestety, na cyferki ludzie zaślepieni Wielką Nadzieją nie zwracają uwagi. A te cyferki mówią, że w obecnym społeczenstwie sposród wszystkich startujacych do wyściu Wielkiej Mamony na szczyt wdrapie się tylko nikły procent. Oraz, że cała reszta, zyjąca Wielką Nadzieją, pomaga utrwalić i zabetonować obecny układ…

Reklamy

Responses

  1. Ale bez tej nadziei i bez tego wyścigu nie byłoby (pewnie) tak szybkiego postępu. Ludziom nie chciałoby się ciężko pracować, bo nie mieliby motywacji. Woleliby powolutku robić swoje. Nie twierdzę, że to byłoby takie złe, ale wówczas chyba byśmy mocno zwolnili gospodarczo.

  2. @Kira: Nie tylko gospodarczo mocno byśmy zwolnili, ale również technologiczny postęp świata odbywałby się o wiele wolniej.
    Zarówno w Indiach jak i w Chinach nie byłoby takiego skoku w ilości bogatych ludzi, gdyby brakło tej motywacji.
    Czy to złe, czy dobre to inna bajka. Na pewno nie jest nudno :-)

  3. Znacznie więcej, a już zwłaszcza w przeliczeniu na liczbę ludności, wynalazczości i innowacji jest w egalitarnych społeczeństwach. Chińczycy przeszli długą drogę, ale w tym samym czasie Dania. czy Finlandia, maleńkie kraiki kompletnie rewolucjonizują swoje tradycyjne dziedziny przemysłu i są nadal absolutnymi liderami technologicznymi. Bez żadnej kultury niewolniczego wyzysku. A Indie to jest kupa błota i taką jeszcze bardzo długa będą. Kultury rozwoju technologicznego i naukowego tam nie ma i przez najbliższe dwa pokolenia nie będzie. Co tu porównywać?
    Co najwyżej miraż, że kiedyś się będzie samemu właścicielem niewolników. Ja bardzo wam współczuje, że tak postrzegacie świat i bardzo sobie gratuluje, że wyjechałem z kraju, gdzie takie myślenie jest powszechne.

  4. James B. Glattfelder do wyszukania i zrozumienia :)^:).
    Z drugiej strony, nadmierny „antropomorfizm(?)” nie ułatwia sprawy/zrozumienia, imo.

  5. PawelW:
    tylko ze niestety – innowacji, wynalazkow i pchania do przodu cywilizacji nie dokonuja ludzie, ktorych celem zycia jest pogon za mamona. Jest wrecz prawie-ze odwrotnie. Tam, gdzie mamona staje sie celem samym w sobie, innowacyjnosc i kreatywnosc umiera. To widac bardzo dobrze, jak sie przesledzi i historie nauki, i historie najwiekszych korporacji.

    Oczywiscie, spoleczenstwo en mass musi miec jakies nadwyzki i wolne srodki, zeby finansowac zycie i badania naukowe, bez tego sie nie da.

  6. @futrzak
    Jeśli chodzi o korporacje to te, które uniemożliwiają awans (bo trzeba oszczędzać) i słabo opłacają najlepszych inżynierów przegrywają z tymi, gdzie pomysłowością i ciężką pracą można dojść po latach do zarobków porównywalnych z zarobkami menedżera średniego szczebla.

    Oprócz tego, jak rozumiesz „najbogatszy procent społeczeństwa”? Bo dla mnie to nie pracownicy najemni czy przedsiębiorcy zarabiający milion czy dwa rocznie tylko dynastie (nie muszę chyba wspominać o tym jakie noszą fryzury) mające miliardy w majątku, które stać na to żeby nie zarabiać wcale.

    Coście się na tego obrońcę ulicy rzucili? Książka ma już swoje lata, a teraz na kolejnym blogu widzę odniesienia…

  7. Maczeta Ockhama:

    „Chińczycy przeszli długą drogę, ale w tym samym czasie Dania. czy Finlandia, maleńkie kraiki kompletnie rewolucjonizują swoje tradycyjne dziedziny przemysłu i są nadal absolutnymi liderami technologicznymi. Bez żadnej kultury niewolniczego wyzysku. A Indie to jest kupa błota i taką jeszcze bardzo długa będą. Kultury rozwoju technologicznego i naukowego tam nie ma i przez najbliższe dwa pokolenia nie będzie. Co tu porównywać?
    Co najwyżej miraż, że kiedyś się będzie samemu właścicielem niewolników.”

    A czym by byli BEZ mrówczej pracy? Czymś lepszym?

    Ja bardzo wam współczuje, że tak postrzegacie świat „i bardzo sobie gratuluje, że wyjechałem z kraju, gdzie takie myślenie jest powszechne.”

    Ależ zapewniam Cię, że przedkładam zadowolenie jednostki nad rozwój kraju. Jeśli komuś pasuje pracować jeden dzień w tygodniu i zarabiać 5 razy mniej niż gdyby pracował przez dni pięć – to super.

  8. @Futrzak:
    I tak i nie. Innowacyjny w Indiach np. jest outsourcing. I to nie tylko uslug informatzcynych czy ksiegowych, ale rowniez medycznych. :-)

    @Maczeta…. chcialem CI dluzszego posta odpisac, ale w sumie ja w Indiach jestem 4 razy do roku. Z Twoim stwierdzeniem sie nie zgadzam. Ta ich pracowitosc i sciaganie na ich uczelnie najlepszych specjalistow z calego swiata da im podstawy aby byc nowa kolebka rozwoju technologi …. http://en.wikipedia.org/wiki/Indian_Institutes_of_Technology

  9. PawelW:
    wez, bo mi slabo. Ja z tymi miszczami innnowacyjnosci z Indii na codzien pracuje od ladnych paru lat. Popelnilam juz cala fure postow w tym temacie, nie chce mi sie powtarzac, wiec w skrocie: dopoki panuje u nich kultura bezwzglednego podporzadkowania sie i odpowiadania na wszystko „yes sure” oraz niekwestionowania polecen przelozonych (nawet jesli sa idiotyczne badz szkodliwe), to NIC sie nie zmieni.
    Innowacyjni Hindusi to siedza w Dolinie Krzemowej i innych czesciach USA tudziez innych krajow.

  10. Futrzak:
    A widzisz. Masz racje z ta ich kultura „yes sure” i niekwestionowaniem polecen przelozonych. Pomimo tego kraj sie rozwija, powstaja nowe firmy, rozwija sie przemysl i stopa zyciowa im rosnie.
    Jak mnie na poczatku wspolpracy z hindusami dokladnie te same rzeczy wk%$&$ly, tak teraz zastanawiam sie dlaczego to mimo wszystko funkcjonuje…. :-)

  11. PawelW:
    stopa zyciowa rosnie – niektorym. To kraj, gdzie nadal ponad 600 mln ludzi nie ma nawet KIBLA w domu. To kraj, gdzie w stolicy nie ma normalnej sieci elektrycznej ani wodociagowej, power outages w lecie sa rzecza normalna w ciagu dnia…
    To kraj, gdzie co roku mnostwo dzieci umiera na choroby brudnych rąk, gdzie na niczego nieswiadomych pacjentach szpitali zachodnie firmy farmaceutyczne testuja nowe leki :-/

    Tez mi postep – jak sobie najbogatsza klasa buduje osiedla strzezone, z wlasnym generatorem, systemem doprowadzania wody, odgrodzone szczelnie od biedy, gowien i syfu na ulicach…które jak byly, tak są dalej…

  12. A mnie jest najbardziej przykro, jak muszę czasami udawać, że łykam te bzdury o świetlanej przyszłości rozmawiając z jakimś kierownikiem lub kadrową, żeby utrzymać pracę. Rzadko można powiedzieć: człowieku, nie piernicz mi tu głupot, po prostu przychodzę do roboty, robię swoje, a ty płacisz. Często jeszcze trzeba udawać wiarę w te iluzje, a „oni” nabierając się na moją oszukaną wiarę, gratulują sobie swoich umiejętności menadżersko – manipulatywnych.

  13. piotr:
    coz, znam ten ból. Mialam tak samo w corpo. Poziom obsurdu jest nie do zniesienia.

  14. Futrzak:
    Jest dokladnie tak jak piszesz.
    Pare pytan z mojej strony. Jak bylo tam 20, 30, 40… 100 lat temu? Jak wyglada tendencja z punktu widzenia przecietnego obywatela?
    Jak ten rozwoj wyglada na tle innych panstw na swiecie?
    Jak wygladal ten rozwoj w juz dobrze rozwinietych panstwach i ile czasu zajal?
    Dopiero ubierajac stan obecny w te perspektywe mozna powiedziec czy takie panstwa jak Indie, Chiny i tym podobne sa na dobrej drodze czy nie.
    Owszem, mozemy sobie wygodnie z naszej Europejskiej perspektywy pisac, ze brud, smrod i totalna nedza. I mentalnosc nie ta.
    Jednak jak sie poczyta opisy zycia ludnosci wiejskiej czy nawet miejskiej z XIX w. w Europie to tez nie wszedzie kolorowo bylo.
    A nie zapominajmy ze Europa ten skok cywilizacyjny dokonala na grzbietach swoich koloni.
    A i tak w skali rozwoju spoleczno gospodarczego obecna pozycja Europy jest chwilowym ewenementem, bo w wiekszosci wszystko co wazne dzialo sie w Azji…
    Miejmy na dzieje, ze w swoim poczuciu bycia „lepszym” nie zostaniemy w ogonie ogolnoswiatowego rozwoju i zmian spoleczno-gospodarczych.

  15. PawelW:
    wiesz, zeby odpowiedziec na twoje pytania trzebaby ksiazke napisac….

    Tak, w Europie w XIX w. wcale nie bylo wesolo. Zaczelo sie zmieniac dopiero po II wojnie.

    Jesli chodzi o Azje: zaraz po wojnie z pozycji najwiekszej biedy, syfu i nedzy startowaly i Chiny, i Korea i Wietnam. Korea wlasciwie miala najgorzej: maly kraik, zadnych bogactw – nic. A gdzie sa dzisiaj.
    Indie niby sie rozwijaja, ale najwyrazniej rząd nie widzi potrzeby rozwiazywania najwiekszych problemow spolecznych.. a te sie same, w sposob magiczny, niestety nie rozwiaza.

    Co z tego, ze coraz wiecej ludzi stac na telefony komorkowe, skoro w miastach infrastruktura, budowana jeszcze za panowania brytyjskiego, sypie sie kompletnie, na wsiach jej nie bylo i nie ma? To jest kompletny uwiąd państwa – z jednej strony – z drugiej zas podzialy spoleczne, betonowane przez tysiace lat systemem kastowym.

  16. @Kira
    Nie ma związku między wyścigiem opartym na wykorzystywaniu za marne grosze i szybkim rozwojem. Nawiasem mówiąc, podobnie jest z podatkami. Te były wysokie w USA w latach 50. i w okresie powojennym w Niemczech. Nie przeszkodziło to tym państwom w bardzo szybkim rozwoju.
    Mrówcza praca występuje obecnie w polskich zakładach pracy, u nas pracuje się więcej niż gdziekolwiek w Zachodniej Europie, tyle że niewiele z tego wynika. Czy możesz porównać liczbę znanych marek pochodzących z Polski i np. ze Szwecji?
    /Nawiasem mówiąc, twierdzenia że musimy tak zasuwać, bo wciąż tkwimy w okresie przejściowym po upadku komuny, to mit. W analogicznym okresie zrujnowane po wojnie RFN stało się światową potęgą gospodarczą/.

  17. Futrzak:
    Nie zgodze sie, ze od odzyskania niepodleglosci Indie nie zbudowaly nowej infrastruktury i ze nie dbaja o stara.
    Owszem buduja. Owszem dbaja o stara. Jak juz zwrocilem uwage jestem tam 4 razy do roku (najczesciej Chennai i okolice, ale w innych rejonach rowniz odwiedzamy dostawcow) i widze co sie tam dzieje i rozmawiam z ludzmi o realizowanych projektach, planowanych inwestycjach i czemu to ma sluzyc.

    Teraz bedzie wprowadzony (a na pewno jest powaznie planowany) program budowy wiekszej ilosci metropoli. Bo teraz problemem jest to ze jest tych duzych tylko kilka i te kilka sciaga cala ludnosc wiejska. Proste zatem, ze nie nadazaja z budowa nowej infrastruktury.
    Planowane rozbudowanie nowy metropoli, mysle, rozwieze ten problem.
    Niektore problemy sie rozwiazuje szybciej inne latwiej.
    Blackouty sa normalne, jak tyle ludzi po prostu kradnie prad. :-) nawet zabawnie to wyglada, jak sie widzi te „prywatne przylacza”. Ale nad tym sie pracuje. Nic nie dzieje sie z dnia na dzien.

    Przyklad Korei nie jest dobrym przykladem, bo wiemy jak jest w Polnocnej, a Poludniowa, podobnie jak Tajwan, korzystala z uprzywilejowanych relacji z USA… a i tak dostali w dupsko podczas kryzysu finansowego koncem lat 90ych.

    Proponuje po prostu nie mierzyc Indi oraz pozostalych krajow azjatyckich nasza miarka. Bo to nic nie daje.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: