Napisane przez: futrzak | 3 lipca 2014

Jak rozwiązać problem bezdomności w USA

Tak, jak zrobił to stan Utah.

W 2005 roku wyliczyli sobie, że roczny koszt wizyt w SOR (Emergency Room) oraz więzieniu jest droższy na głowę (bezdomnego) niż zapewnienie mieszkania i asysty pracownika socjalnego, ktory pomaga w powrocie do normalnego życia. Koszty wynosza: $16,670 i $11,000.

Przystąpić do programu mógł każdy bezdomny, bez żadnych warunków wstępnych (typu test na obecnosc narkotykow, brak criminal record etc. – co zwykle jest domeną republikanów..). Mogli też zatrzymać mieszkanie do użytkowania nawet wtedy, gdy nie udało im się stać samowystarczalnymi po paru latach.

Efekt: w ciągu ośmiu lat zredukowano poziom bezdomnych o 74%, do 2015 planują skończyć z bezdomnością w ogóle. Co ciekawe, Utah jest stanem republikańskim, najwidoczniej jednak Mormoni wykazują się większymi zdolnościami do myślenia i wrażliwością społeczną niż pozostali republikanie…

Reklamy

Responses

  1. Z tego co rozumiem ktoś w Utah po prostu policzył, że opłaca się przesunąć środki z więziennictwa i pogotowia na program mieszkan socjalnych bo to jest po prostu tańsze.
    W Polsce też jest program mieszkań socjalnych, tyle że bardzo niedofinansowany. Podejrzewam że nikt u nas nie policzył kosztów alternatywnych do programu mieszkań socjalnych. Tak samo jak nikt* w Polsce nie policzył kosztów programu rodzin zastępczych w stosunku do kosztów pomocy do utrzymania dzieci w biednych rodzinach.
    W efekcie dzieci są odbierane rodzicom z powodu biedy i przekazywane do rodzin zastępczych którym na opiekę nad takimi dziećmi przekazuje się naprawdę duże (jak na Polskę) kwoty, nie pamiętam dokładnie ale chyba rodzina zastępcza na dziecko dostaje miesięcznie średnio 1700zł. A i tak rodziny zastępcze są sensowniejsze od domów dziecka…
    Problem nie liczenia/nie brania pod uwagę kosztów alternatywnych w Polsce jest bardzo poważny, niestety

    *Co sprytniejsi ludzie zauważyli, że w Polsce opłaca się zostać rodziną zastępczą dla własnych wnucząt/bratanków itp. I są przypadki, gdy dziecko zabiera się matce i oddaje babce jako rodzinie zastępczej a pozbawiona praw rodzicielskich matka dalej się zajmuje swoimi dziećmi, tyle że już „u babci”….

  2. @Arturro
    W Polsce mieszkania „komunalne” są zajmowane przez kombinatorów mających własny dom a komunalne wynajmujących studentom (bo mają Przydział sprzed 50 lat) i przez meneli, którzy nie płacą bo i tak nie ma ich gdzie usunąć. Dla ludzi w potrzebie nie wystarcza. I to jest problem systemowy, wynikający z tego, że wielu „lokatorów” jest dobrze ustawionych (w urzędach, radach gmin, parlamencie). Jakby cały ten „mieszkaniowy zasób” sprzedać w licytacji (z eksmisją lokatora w pakiecie) a uzyskane pieniądze przeznaczyć na wykup najtańszych kawalerek na obrzeżach miast dla naprawdę potrzebujących to problem byłby rozwiązany a społeczeństwo bogatsze. Niestety, my Naród (jak to określił pewien noblista) składamy się na kombinatorów, bo gminy muszą jeszcze dokładać do remontów takich lokali, a co bogatsze oddają im te mieszkania na własność za darmo.
    Pomijam już kwestię prawowitych właścicieli takich „gminnych” nieruchomości, którzy o zwrot mienia muszą walczyć w sądach 20 lat (bo trzeba odkręcić zasiedzenie, udowodnić bezprawność przejęcia mienia, walczyć z uchwałą, znaleźć częsciowo zniszczone dokumenty sprzed 80 lat)…

    Wracając do tematu, program wyjścia z bezdomności wydaje mi się sensownym posunięciem, ale widzę pewne błędy w założeniach. Bezdomności się nie zlikwiduje, bo są ludzie przywiązani do takiego stylu życia. Można zmniejszyć o 90%, ale dalej ciężko. Druga sprawa to podział grupy bezdomnych: czy ci co generują największe koszty (szpitale, więzienia) to ci sami, którzy wzięli mieszkania socjalne?
    Zastanawiam się też co na to sąsiedzi takiego wiecznie naćpanego Murzyna i jego przyjaciół schodzących na imprezy (żadnych warunków wstępnych?) i proszących o „change” na piwo.
    Taki program może też działać demoralizująco na innych, na granicy ubóstwa, którzy zapier..ją żeby zapewnić rodzinie minimum egzystencji i widzą że nie trzeba się starać…
    Mimo wszystko mam lekko pozytywne nastawienie, szczególnie patrząc na liczby.

  3. Uważam ,że w większości państw taka akcja by się super sprawdziła. Szkoda ,że większość polityków nie potrafi czerpać doświadczenia od innych. Arturro ma absolutną rację – podpisuję się pod tym co napisał rękami i nogami…

  4. @Arturro:
    tak, ten program rodzin zastepczych, zamiast pomocy biednym ludziom jest po prostu kompletnie idiotyczny.

    @MK:
    Nie, to Ty robisz bledne zalozenia na niczym nie oparte. Wszyscy ludzie, ktorzy z bezdomnymi pracuja powiedza ci, ze nikt nie trafia na ulice dlatego, bo uwielbia taki styl zycia.
    Na bezdomnych w USA skladaja sie:
    – ludzie zyjacy z minimum wage – oni sa zawsze na granicy, niespodziewany wypadek samochodowy, wizyta w szpitalu i spozniaja sie z placeniem rachunkow i wylatuja na ulice (ekmisja zwykle zajmuje 30 dni);
    – ludzie, ktorzy stracili prace i niewystarczajaco predko znalezli nastepna
    – uzaleznieni od alkoholu i narkotykow
    – ludzie z chorobami psychicznymi (zadne ubezpieczenie w USA nie finansuje ci psychiatry/psychologa ani lekow, jesli choroba trwa dluzej niz miesiac, a to sa zwykle takie…)
    – weterani, ktorzy sluzyli na froncie, a nie potrafia sie po tym pozbierac i wrocic do normalnego zycia

    Sporo z tych ludzi trafia w miedzyczasie do wiezienia, bo jak zaznaczono w podanym linku w wiekszosci miast bezdomnych sie kryminalizuje i predzej czy pozniej dostana mandat (np. za spanie na lawce w parku, za trzymanie swoich klamotow „w miejscu publicznym” etc.), ktorego nie beda w stanie zaplacic i pojda do pierdla.

    Bardzo tez wielu z nich PO wylądowaniu na ulicy zaczyna pić i ćpac i to nie jest dziwne – niewielu jest w stanie psychicznie zniesc takie zycie bez stosowania zadnych „znieczulaczy”…

    Podkreslam, moja wypowiedz dotyczy bezdomnych w USA – niekoniecznie tak to musi wygladac w innych krajach.
    Przestrzegam rowniez przed slepym stosowaniem schematow przeniesionych z jednego kraju na drugi. To, ze jeden program dziala tu nie znaczy wcale, ze bedzie tak samo dobrze dzialal gdzie indziej.

  5. Policzenie kosztów alternatywnych zawsze działa dobrze – tyle że u nas nikt prawie o tym nie mówi w realu ( w internecie a i owszem ale to za trudne jak widać tak jak matura z matmy ) To jest smutne bo praktycznie wszystkie partie mainstremowe mają jakieś odchylenia ideologiczne przesłaniające sprawy łatwe często do załatwienia ( jak sprawa odbierania dzieci za biedę ).

    PS. Może jednak zdroworozsądkowe podejście mormonów ma związek z ich religią? :)

  6. @Karroryfer:
    nie wiem, czy ma. Trzebaby popatrzec dokladnie na sklad wladz stanowych, to, kto zainicjowal akcje i jak wygladala decyzja odnosnie jej wprowadzenia.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: