Napisane przez: futrzak | 27 czerwca 2014

Będzie bankructwo, czy nie?

Rząd Argentyny zdeponował właśnie 539 milionów dolarów na konto banku BNY Mellon. Pieniądze przeznaczone są na spłatę należnych odsetek zrestrukturyzowanym wierzycielom, termin upływa 30 czerwca.

Bank oświadczył, że nie nie dokona trasferu pieniędzy na konta wierzycieli (przychylając się do wyroku sądowego Griesy).

Co dalej?
Rząd republiki wydał wczoraj oficjalne oświadczenie w którym stwierdza, że nie ma więcej zobowiązań w stosunku do wierzycieli, pieniądze zostały wpłacone na konto trustee i że teraz obowiązkiem banku BNY Mellon jest dostarczenie funduszy na właściwe konta.
Z jednej strony mają rację – przedstawiciel BNY Mellon sam w zeszłym roku stwierdził, że wykonanie wyroku Griesy będzie złamaniem zobowiązań banku wobec inwestorów, a wynikajacych z podpisanych kontraktów.

Sędzia Griesa oznajmił, że This payment is illegal and will not be made i stwierdził, że bank powinien zwrócić pieniądze Argentynie oraz tym samym złamać kontrakt.

No to się zrobiło zabawnie…

PS: Wpłata została unieważniona. Ministerstwo wystosowało oficjalną notę w której stwierdza, że wyrok Griesy jest „poza jego jurysdykcją” [outside of his jurisdiction] dlatego, że sprawa sądowa nie dotyczyła zrestrukturyzowanych bondów, a wyrok uniemożliwia Argentynie zapłacenie wierzycielom zgodnie z zawartą umową.

Reklamy

Responses

  1. to jakas paranoja, ta cala farsa. co ta sytuacja oznacza dla Argentynczykow?

  2. @marta:
    narazie nic. Termin splaty odsetek dla zrestrukturyzowanych uplywa w poniedzialek, a potem jest 30 dni tzw. „grace period” – czyli nie dzieje sie nic. Po tych 30 dniach, jesli pieniadze nie trafia do zrestrukturyzowanych, Argentyna musi oglosic formalne bankructwo (tj. niewyplacalnosc).

    Perfidia wyroku Griesy polega na tym, ze nie pozwala on Argentynie zaplacic odsetek zrestrukturyzowanym BEZ ROWNOCZESNIE zaplacenia pelnej naleznosci na rzecz Vulture Funds.

    Jesli Argentyna jednak bedzie zmuszona zaplacic Vulture Funds (czego jak ognia unika), to potencjalnie wszyscy pozostali wierzyciele moga pojść do tego samego sądu i powoujac sie na precedens (oraz klauzule o rownym traktowaniu wszystkich wierzycieli) zarzadac CALEJ naleznosci. A to juz bylaby totalna katastrofa ekonomiczna dla kraju..
    Pisalam wiecej o tym tu:
    https://futrzak.wordpress.com/2014/06/16/czarne-chmury-nad-argentyna-czyli-sepie-fundusze-wygrywaja/

    W tej chwili rozgrywka przypomina przerzucanie sie zgnilym jajem: Argentyna przelala kase i chciala jasno wykazac, ze oni jak najbardziej maja zamiar placic, ale to glupi sąd amerykanski im to uniemozliwia.
    Z kolei sędzie Griesa mimo, ze na podstawie wlasnego wyroku MOGL zaanektowac te pieniadze, to zrobil wszystko, aby tego nie robic. Chyba dopiero teraz dotarly do niego reperkusje tego co zrobil – bo gdyby na jego polecenie Vulture Funds sciagnely kase z BNY Melon, to podwazyloby to wiarygodnosc calego systemu bankowego.

  3. Unia Europejska może pomóc. Oferta ta sama co dla Grecji i Włoch: zmieniamy wam rząd, nad rządem stawiamy nie do końca legalną „trojkę” i spłacamy największe banki kosztem obywateli (i mniejszych wierzycieli). No i żeby to formalnie dobrze wyglądało uznanie zwierzchnictwa korony hiszpańskiej:)

    Ja do pewnego stopnia rozumiem „sępy” – próbują różnymi sposobami odzyskać swoje pieniądze. Ale zasada „amerykańskie prawo i amerykańskie sądownictwo obowiązuje wszędzie na świecie” jest chora. Najpierw prześladują własnych obywateli palących trawę w Holandii a teraz podminowują umowę suwerennego kraju z wierzycielami…

  4. @MK:
    No….. oni (IMF i hamerykańscy bankierzy) tylko na to czekaja :)

    Co do rozumienia „sępów” – no właśnie sęk w tym, że tak naprawde to nie są ich pieniadze. Rzeczony hedge fund specjalizuje sie w skupowaniu dlugow zbankrutowanych panstw, a potem korzystajac ze znajomosci, prawnikow, precedensow i innych lobbyingow stara sie wymusic na rządzie danego kraju zwrot calego, niezrestrukturyzowanego dlugu.

    Co do reszty sie zgadzamy…

  5. @futrzak dzieki za odpowiedz! Wybieram sie do Argentyny na kilka miesiecy, czytam wiec wszystko co sie da (mam przyjaciol Argentynczykow i sie martwie, co na nich czeka w razie kolejnego bankructwa.. bo to poprzednie nie bylo za wesole dla przecietnego obywatela)

    ‚sepy’.. tu nie ma co rozumiec, to czysta chciwosc i kopanie lezacego. mogliby miec swoje pieniadze, no moze troche mniej niz cala kwota, ale i tak duzo wiecej, niz za owe dlugi zaplacili skupujac je. Ale spoko, taka natura chciwosci. To, czego nie rozumiem, to to, ze sad (a dokladnie jeden kiepski sedzia) jednego kraju (well.. ameryki) ma wladze decydowania o innych suwerennych krajach. I ze wazniejsze sa korporacyjne pieniadze, niz los kraju w tarapatach finansowych..

    PS super blog, pozdrawiam!

  6. @marta:
    Imperia zawsze sobie roscily takie „prawa”. USA wymuszaja na reszcie swiata to, co chca – albo za pomoca armii, albo systemu finansowego (w koncu dolar jest podstawowa waluta w handlu miedzynarodowym). Ale nie bedzie to trwac w nieskonczonosc.

    BTW: w ktore miejsce w Argentynie sie wybierasz?

  7. @futrzak:
    wiekszosc czasu bede mieszkac w mendozie, ale o buenos tez zahacze, bo uwielbiam. mam nadzieje, ze kraj bedzie jeszcze jakos funkcjonowal.. (lece na poczatku listopada)

  8. @marta:
    narazie zanosi sie na to, ze jakos sie dogadaja z sępimi funduszami…

  9. @futrzak:
    no ja mam nadzieje..
    pozdrawiam i czekam na nowy post :-)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: