Napisane przez: futrzak | 28 kwietnia 2014

A tymczasem w Polsce…

Wypsnęło się niejakiemu Piskorskiemu, że KLD (Kongres Liberalno-Demokratyczny, dawna partia Tuska) był finansowany przez niemiecką CDU.

Pan Piskorski odgraża się, że w razie podania do sądu przez kogokolwiek, przedstawi dowody. Pan Zwiewka, szef sztabu PO, stwierdził, ze pozywania do sądu nie będzie.

Co jest o tyle ciekawe, ze w myśl ustawy z 1996 1990 r. o partiach politycznych:

Partie polityczne nie mogą korzystać z jakiegokolwiek wsparcia rzeczowego i pomocy finansowej od osób zagranicznych w rozumieniu prawa dewizowego i osób prawnych z udziałem podmiotów zagranicznych.

Jak myślicie – będzie jakaś sprawa sądowa? Czy może wszystko ucichnie, a gawiedź będzie się podniecać kolejnym filmem za 8 mln zł, tym razem czczącym dwudziestopięciolecie III RP?
A moze wszyscy uznają, że to normalne? Bo skoro Solidarność brała kasę od CIA, to co złego w tym, że partia obecnego premiera brała kasę od niemieckiej partii rządzącej? No i oczywiście to czysty przypadek, że wtedy zaczęła się przyspieszona kariera płemieła?

PS:
jeden z komentatorów – artur – slusznie zauwazyl, ze rok sie nie zgadza, bo KLD zostal rozwiazany przed 1996r. Coz, przepisalam z gazety bez sprawdzania – nie zmienia to jednak niczego, bo poprzednia ustawa o partiach politycznych z 1990 r. miala punkt o dokladnie takim samym brzmieniu.

Reklamy

Responses

  1. Taki co to oficjalnie Niemcowi domu pilnował, zupełnie w to nie wierzy http://tinyurl.com/lu5yy35

  2. Ustawa z 1996 czyli w panstwie prawa nie moze obowiazywac wstecz chyba ze Polska nie jest panstwem prawa. pozdrawiam

  3. @artur:
    uwaga nader sluszna, tylko ze… poprzednia ustawa o partiach politycznych z 1990 r. ma dokladnie taki sam punkt, art. 6 pkt. 3
    http://mojepanstwo.pl/dane/prawo/49158

    Moja wina, ze zacytowalam rok za gazeta, bez sprawdzania.
    KLD istnialo w latach 1990-94, wiec jak najbardziej na ta ustawe sie łapie.
    Takze wnioskow z wpisu to nie zmienia.

  4. Piskorz zaczął ostro grać, bardzo ostro, za ostro. A takich co za ostro grają czasem szczęście (jak w kasynie) opuszcza. Łapią gumę przy prędkości !40 km/h, albo spada na nich nagła, ostra depresja (co zwykle kończy się samobójstwem w piątek, lub sobotę). Piskorz ma teraz przeciwko sobie i tych z własnej, byłej partii (wraz z aparatem państwowym) i tych z Niemiec (jak wyżej) – sytuacja nie do pozazdroszczenia. A w wielu miejscach w Europie (w siedzibach partyjnych) zastanawiają się co tam ciągle jest w sieci, w archiwach, „w szpargałach i starych fakturach”.

  5. pytanie, kto wydał polecenie piskorzowi, żeby tak zagrać właśnie teraz?
    władimir władimirowicz?

  6. @MM
    To jest bardzo dobre pytanie. Piskorz musi czuć się mocny, ale ilu już takich mocarzy było, po których nawet schabów nie znaleziono – przepadli bez śladu. Być może jest to rozgrywka na bardzo wysokim szczeblu…

  7. @miodzio
    Sugerujesz, że ktoś starszy i mądrzejszy podpuścił piskorza, a ten łyknął jak młody pelikan?

  8. @MM
    Nie można wykluczyć takiej wersji. Piskorz durniem nie jest i wie jak działa państwo, jak działają (i na czyje polecenie) służby specjalne i jakie są ich metody i priorytety (bynajmniej nie jest to walka z korupcją, czy z przestępczością zorganizowaną). Jak się wkłada kij w mrowisko to zawsze istnieje ryzyko, że będzie się objedzonym do kości. I po co tak ryzykować?

  9. hehe, dobre porównanie z tym mrowiskiem :)

    co do piskorza, to może wie/domyśla się (albo ktoś mu strzelić z ucha), że góra spisała już peło na straty i że szykuje sie nowe (stare) rozdanie, i teraz jest szansa, żeby zapunktować jako ten uczciwy, który nie boi się mówić prawdy publicznie…

  10. Nowe rozdanie się szykuje od dawna, to warczenie bulterierów pod dywanem słychać coraz bardziej, ale piskorz jako ten uczciwy i wiarygodny, co to nie boi się mówić prawdy publicznie? To tak jakby stawiać na łysego, ślepego i kulawego wałacha w Wielkiej Pardubickiej. Nawet 100% lemingi tego nie kupią. On w coś gra, ale w co? Wielki Wybuch jeden raczy wiedzieć…

  11. Mialam racje, i pomylilam sie jednoczesnie :)

    Racja – ze zadnej sprawy sądowej nie będzie. Najwyrazniej Polacy przyjmuja juz jako rzecz zupelnie normalna cos, co w innym kraju byloby skandalem eliminujacym z polityki umoczone w skandalu osoby.

    Nie mialam racji – gros uwagi nie pojdzie w kierunku „jak moglo do czegos takiego dojsc i co zrobic, zeby w przyszlosci sie nie powtorzylo” – ale w kierunku kanapowych dociekan, jakie byly motywy Piskorskiego do ujawniania takiej informacji.

    Przy takim podejsciu do rzeczywistosci sznasa na to, ze w Polsce w najblizszej przyszlosci bedzie jakis rząd reprezentujacy faktycznie obywateli i rządzących w ich imieniu jest bliska zeru.
    Przy kompletnej biernosci spoleczenstwa zawsze znajdzie sie ktos z zewnatrz, kto przyjdzie na gotowe i zgarnie wladze. A ludzie znowu beda uprawiac dociekania odnosnie motywacji…

    Just saying…

  12. Jestesmy w Polsce wychowywani na „Nedznikach” a nie na „Dura lex, sed lex” widac to po w/w komentarzach. Pozdrawiam

  13. proponuje wpisać w googla nazwisko Wojciech Sumliński.
    Przeczytałem jego książkę „Z mocy bezprawia”
    I po prostu jestem przerażony.

    ps
    kiedyś miałem okazję rozmawiać z dziewczyną która studiowała historie na UJ.
    Oficjalna wersja na UJ jest taka żę wszystkie rozruchy po 45 były inspirowane.
    Więc jak teraz w „wolnej” Polsce ma być inaczej.

  14. @miodzio
    Jak będzie taka decyzja, to kupią. Nie takie rzeczy ze szwagrem…

    Z drugiej strony, jeśli na taką misję wysyłają piskorza, to albo mają naprawdę krótką ławkę albo chłopak jest mocniejszy niż niż się wydaje…

  15. @Artur:
    sugerujesz, ze Polacy po prostu w milczeniu i z pochylonymi glowami akceptuja zastany ład spoleczny i nie w glowie im bunt, bo uwazaja tak a nie inaczej urzadzone panstwo za nieuchronnosc dziejowa?

    Jesli tak, to nasuwa sie na ust maliny pytanie: co sie stalo w ciagu ostatnich 30-tu lat, ze spoleczenstwo przeszlo od – wydawaloby sie zupelnie beznadzienego – zrywu Solidarnosci do tak potwornej biernosci i obojetnosci na rzeczywistosc dookola?

  16. @Bolko:
    czyli z tego wyciagasz wniosek, ze najlepiej polozyc uszy po sobie i siedziec cicho bo i tak nic sie nie da zrobic?

  17. futrzak
    po pierwsze żeby bawić się w politykę trzeba być psychopatą (nie obrażając nikogo)
    po drugie trzydzieści lat temu w mojej rodzinnej wsi był jeden parking przed kościołem teraz są cztery i miejsca brak w niedziele

    więc ????

  18. Ja widze to w ten sposob ze aby zajac sie polityka w Polsce to musisz miec zabezpieczone dochody z daleka od Polski w innym przypadku musisz isc na kompromis co oznacza uwiklanie sie. Pozdrawiam.

  19. @Artur:
    zawsze musisz isc na kompromis, jesli zarzadzasz czyms wiekszym, niz wlasny kurnik, o kraju nie wspominajac.
    Nigdy nie ma tak, ze wszyscy, wlacznie z twoja konkurencja (tu mowie na przykladzie firmy) i wszystkimi pracownikami beda miec dokladnie takie samo zdanie na kazdy jeden temat.
    Taka po prostu jest rzeczywistosc – ona nie jest, nie byla i nigdy nie bedzie czarno-biala. Polityk musi byc przede wszystkim dyplomata.

    NATOMIAST czym innym jest bycie politykiem w kraju, ktory jest bezprawiem – w ktorym wyrok sądu czy twoje zycie zalezy od „układów” a nie od obowiazujego (ustalonego) prawa.

    @Bolko:

    1. Zeby „bawic sie” w polityke nie trzeba byc wcale psychopata. Jest troche krajow, gdzie scena polityczna wyglada zupelnie inaczej. Oraz nawet w Polsce sa normalni ludzie zajmujacy sie polityka – chociaz sa bardzo nieliczni i raczej na szczeblach gmin i samorzadu a nie sejmu.

    2. Jaki zwiazek ma ilosc miejsc parkingowych przed lokalnym kosciolem z tym, czy trzeba polozyc uszy po sobie i znosic chora rzeczywistosc?

  20. Miło jest z oddali instruować „tych biednych, uciemiężonych” Polaków co mają robić, żeby im państwo lepiej działało.

  21. @miodzio:
    Nie instruuje. Obserwuje, zastanawiam sie, mysle.
    Jesli chce sie zmienic cokolwiek – wyleczyc czlowieka, czy naprawic panstwo – trzeba zaczac od prawidlowej diagnozy.

    Nie da sie inaczej. A jesli ludzie odmawiaja w ogole koniecznosci ustalenia diagnozy, bo odrzucaja probe jakiejkolwiek dyskusji na ten temat – coz, wtedy stoi sie w miejscu. Wiecznie. Bez zmian.

  22. Podobno człowiek potrzebuje chleba i igrzysk.
    Jeśli jest problem z zaparkowaniem w małej wiosce bo tyle jest aut.
    To chyba z chlebem nie ma problemu.
    W TV cały czas idzie show w stylu you can dance wiec są igrzyska

    A co do psychopatów.
    Jak wchodzisz miedzy wrony to i kraczesz jak one.
    Jeśli chcesz zostać premier tego kraju to nie możesz być dobrym człowiekiem.

  23. @Bolko:
    widzisz rzeczywistosc w sposob czarno-bialy, nie mowiac juz o tym, ze twoj argument jest czysta kazuistyka:
    wyciagasz wniosek odnosnie dobrobytu i poziomu zycia w kraju na podstawie liczby samochodow pod jednym parkingiem koscielnym.

    Co do psychopatow: to jest konkretny termin medyczny i powiedzenie, ze „aby zostac premierem tego kraju musisz byc psychopata” jest calkowicie bezsensowne i absurdalne.

    Takze – czy moglbys jakos inaczej sformulowac swoje mysli?

  24. Zapomnijmy o parkingu przy kościele – klimaty bliższe mnie.
    Jest sobie plac zabaw miejski na który schodzą się dzieci z całej okolicy.
    Jako tata dwóch synów od trzech lat i ja chodzę.
    Naturalnie pojawiają się znajomości i rozmowy.
    Przez te cztery lata miałem okazje rozmawiać na różne tematy.
    Od jakości kupek bo jakość samochodów.
    Ale nigdy nie było mowy o polityce. To nikogo nie interesuje.
    I dlatego nie wierze aby pojawiła się oddolna inicjatywa „odnowy”.
    O stymulowanych przez pewne ośrodki nie wspominam.

    Za wikipedią

    (podkreślenie moje BTW czy to nie definicja skutecznego polityka?)

    :”(…)
    Pospiszyl wyróżnia w psychopatii:
    deficyt lęku – defekt emocjonalny polegający na braku przyswajania ODRUCHÓW MORALNYCH I BRAKU EMPATII;
    deficyt uczenia się – dominujące w typie impulsywnym ZACHOWANIA AGRESYWNE;
    upośledzenie związków – relacje oparte na PRZYDATNOŚCI INNYCH DO WŁASNYCH CELÓW , płytkie związki – dominujące w typie kalkulatywnym, ignorowanie konwencji społecznych;
    cierń psychopatyczny – zubożone życie psychiczne, kompensowane przez NARCYZM – wyczulenie na przejawy niedoceniania

  25. Ktoś mądry powiedział kiedyś „gdyby wybory miały coś zmienić to dawno by ich zakazano”.
    Oburzanie się na człowieka, którego obecna partia ma na koncie ok. tysiąca afer, z których każda w cywilizowanym kraju wywaliłaby rząd (poczynając od afery deficytowej, przez hazardową, kończąc na ekshumacji Anny Walentynowicz), że wziął nieokreślone pieniądze za nieokreślone usługi, nie ma teraz większego sensu. Była moskiewska pożyczka, ucichło, było domniemane finansowanie partii na S przez Instytut Schillera, a jak był potrzebny koalicjant to nikt nie dociekał. Było nawet tajne więzienie z torturami – za dwa kartony studolarówek. I co? I nic!

    Problemem są przede wszystkim media. Tzw. „niezależne” docierają do małej grupy odbiorców. A jak w TVP pokażą „spot” za 8 baniek, a główna „opiniotwórcza” gazeta pomstuje na opozycję, że przez nich jest w Polsce źle, to przeciętny człowiek o tym nie wie.

    Załóżmy, że zorganizuję demonstrację. I co? Powiedzą że to pisowcy albo kibole protestują, a my tu teraz o Ukrainę, a w ogóle to kanonizacja i takie szkodniki tylko psują, won z nimi. Może nawet Niesioła pokażą w tvn żeby powiedział że to wina Kaczyńskiego.

    Drugi problem to historia. Ludzie pamiętają jak kończyło się wychylanie się w 1976, w 1980, w 1989. Widzą pogrzeb Siwickiego z honorami, nie wiedzą, gdzie wyrzucono ciało gen. Fieldorfa. Widzą sprawę Starucha. Widzą jak skończyli Lepper czy Falzman. (O wiadomej katastrofie, w której zginęło podejrzanie dużo wrogów Tuska nie wspominam bo to mógł być wypadek.) Wiedzą jak w tym kraju kończą się wszelkie ruchy obywatelskie. Ostatnia szansa to olane przez władzę (w osobie pani Kopacz) 2 miliony podpisów pod projektem referendum w sprawie ustawy emerytalnej i kilkaset tysięcy w sprawie odkręcenia reformy edukacji.

    Jeszcze przez co najmniej jedno pokolenie nie widzę szans na zmianę tego nastawienia. I może nawet dobrze, bo lepiej uniknąć powtórki 13 grudnia w wykonaniu Bula i Cudotwórcy.

  26. @Bolko:
    znacznie wiecej psychopatow mozna znalezc wsrod szefow i czlonkow rad nadzorczych korpo. Im wyzej idziesz w drabinie korpo, tym bardziej sa premiowane te cechy.
    Nie kazdy polityk jest psychopata i nie musisz byc psychopata, aby zostac wysoko postawionym politykiem.
    Siegnij moze dalej, niz poza oligarchiczna Polske. Na niej swiat sie nie konczy.

    @MK:
    „„gdyby wybory miały coś zmienić to dawno by ich zakazano” — jeszcze jeden wyswiechtany slogan. Moge wymienic kilka przykladow, gdzie wybory rzeczywiscie duzo rzeczy zmienily w ciagu ostatnich 3 dekad. Chociaz przyznac trzeba, ze w panstwie oligarchicznym wybory nie zmieniaja nic, bo jest to demokracja fasadowa, czy inaczej pozorowana.
    Jak zwykle rzeczywistosc okazuje sie bardziej skomplikowana niz „mądre” maksymy…

    Oburzanie się na człowieka, którego obecna partia ma na koncie ok. tysiąca afer, z których każda w cywilizowanym kraju wywaliłaby rząd (poczynając od afery deficytowej, przez hazardową, kończąc na ekshumacji Anny Walentynowicz), że wziął nieokreślone pieniądze za nieokreślone usługi, nie ma teraz większego sensu

    I wlasnie poprzez takie myslenie wiekszosci zwyklych ludzi obecny uklad trwa i trwac będzie. Myslisz, ze jak wyrosnie nowe pokolenie, to skad przejmie podejscie do rzeczywistosci zastanej? Nauczy sie od kompletnie biernych rodzicow, jak sie organizowac wokol konkretnych spraw, jak skutecznie protestowac i zmieniac cokolwiek? Myslisz, ze dostana nagle z nieba oswiecenia i BAM – obala rzad, uchwala nowa konstytucje, zreformuja policje, sądy i zrobia z Polski kraj mlekiem i miodem płynący? Skąd będą wiedziec, jak zrobic razem cokolwiek, jak rodzice im wpoją, że przeciez to nie ma sensu, nie da sie, a w ogole to lepiej sie nie wychylac?

    Nie uwazasz, ze nalezy zaczac od malych kroczkow, malych konkretnych spraw, byc moze na skale gminy? Jesli nie ma sensu scigac dzialan niezgodnych z prawem na skale kraju, rządu i premiera to niby jaki ma sens scigac jakiekolwiek dzialania niezgodne z prawem?

    I to nie prawda, ze nie ma sensu.
    Przy okazji sprawy ACTA na ulice wyszly dziesiatki tysiecy ludzi w roznych miastach Polski. Ustawy nie uchwalono. Gdyby ci ludzie mysleli tak, jak Ty, ustawa by przeszla…

  27. Masz racje jesli chodzi o ACTA. Ludzie sie zmobilizowali i nawet przestraszyli politykow. Ale dwa tygodnie pozniej Polska ratyfikowala ACTA, mowiac protestujacym „mamy was w d…”. Uratowalo nas to, ze w Komisji Europejskiej sie zorientowali o co chodzi.

    Nie napisalem, ze nie ma sensu scigac. Od scigania sa odpowiednie organy, w niektorych krajach nawet dzialaly przeciw urzedujacej wladzy (Wlochy, USA – Watergate, Zippergate). Moim zdaniem nie ma sensu sie oburzac bo sie czlowiek zdenerwuje a efekt zaden.

    Dzisiejsze pokolenie „mlodych wyksztalconych zakredytowanych” jest chyba stracone. Rozmawiam czesto z inzynierami, ktorzy potrafia samodzielnie myslec – a w sprawach przyszlosci kraju maja do powiedzenia „Kaczynski to wiocha” albo „inni tez kradli”. Juz wole dyskutowac z socjalistami bo przynajmniej niektorzy rozmawiaja na argumenty.

    Nadzieje widze w tym, ze dzieci sie buntuja i proboja myslec samodzielnie, nawet jak im sie tego nie wpoi. Jak wymra ludzie, ktorzy wszystko musza moc „zalatwic”, dla ktorych norma jest sytuacja, gdzie urzednik jest przeciw obywatelowi (jak przy ostatnich eksmisjach w Krakowie – urzednicy zawalili terminy a ludzi bez odszkodowania wysiedlili z wlasnych domow), ktorzy nie chca sie wychylac (proba zdobycia podpisu na liste wyborcza na zasadzie wzejemnosci „podpiszesz Korwina, ja w zamian podpisze nawet PO” spotykala sie z duza nieufnoscia) i nie widza korzysci wspolnej we wspolnym dzialaniu, to moze sie poprawi.

    (Przepraszam za brak polskich czcionek)

  28. Czy to prawda, że Eskimosi „kupili” Patagonię?
    http://quitarvelo.wordpress.com/2014/01/11/la-patagonia-la-comunidad-judia-internacional-ha-comprado-la-patagonia-argentina-y-chilena-para-construir-un-segundo-israel/

  29. @simon:
    No, kupili Patagonię w zamian za zaplacenie tych dlugów wobec IMF, co to je Argentyna juz pare lat temu splacila :)

    Ale to w ogole to jest betka. Przeciez minister finansów Argentyny to jest rabin. Za dwa lata zamkną w obozach Argentynczykow i zrobia tu Izrael. Jassssssne…..

  30. @futrzak:
    Moim skromnym zdaniem lepiej przeprowadzić sie do Argentyńskiej Palestyny niż brać udział w transformacji Polski w Judopolonie.

    Eskimosi z USA pewnie liczą na to, że większość Amerykanów nie wie gdzie leży Argentyna ;).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: