Napisane przez: futrzak | 30 marca 2014

Argentyńskie mięsożerstwo…

Zaprawdę powiadam wam….
Argentyna to nie jest kraj dla wegetarian, a specjalnie wegetarian celiaków/alergików na gluten…

Oto bowiem kilogram karkówki cielęcej (azotillo novillito) kosztuje 42 ARS (ok. 16 PLN) – cena z dziś z Carrefour, a kilogram makaronu ryżowego w tymże Carrefour 72 ARS (ok. 27 PLN).

Kilogram kurczaka (cały, z podrobami zapakowanymi oddzielnie w woreczek) u rzeźnika na rogu – 18 ARS (ok. 7 PLN)
Kilogram wątróbki wieprzowej (w supermarkecie Coto) – 8 ARS (ok. 3 PLN).
W podobnie śmiesznych cenach są inne podroby, wołowe zwłaszcza – jelita (cienkie i grube), płucka, nerki, móżdżek…

Za to chleb, nie dość że syfiasty wyjątkowo, to jeszcze drogi. Takie białe, gąbczaste paskudztwo, zwane chlebem tostowym, kosztuje 38 ARS/kg (czyli ok. 14.50 PLN) zaś białe bułki pszenne 19 ARS (ok. 7 PLN) – i to są ceny NAJNIŻSZE, bo precios cuidados.

No. A tak wygląda argentyński podział krówki. Jest zupełnie inny niż amerykański i śmiem twierdzić, że lepszy:

CarnesEnArgentina

A tak wygląda jelito cienkie krówki z grilla:

chinchulines

Zrobienie wymaga nieco wprawy, bo chinchulinos są tłuste jak diabli, a jednocześnie jeśli zbyt długo siedzą w zbyt wysokiej temperaturze to zamieniają się, podobnie jak seafood, w gumę…
Za to prawidłowo zrobione – wyborne!

Reklamy

Responses

  1. Brazylijskie dzielenie.

  2. Obawiam sie, ze wiekszosc krajow swiata nie jest dobra dla bezglutenowych wegetarian, szczegolnie jesli sa tez na diecie niskoweglowodanowej wykluczajacej ryz, ziemniaki, quinoa, itp itd. Doswiadczylismy tego wielokrotnie na wlasnej skorze i w sumie prawie wszedzie poza Stanami i niektorymi krajami europejskimi jest sie nam dosc ciezko wyzywic.

  3. Witam
    Już jakiś czas trafiłem na wątek diety bezglutenowej / diety paleo.
    Od około 5 mc jestem właśnie na takiej diecie. W europie jest ciężko jeśli ktoś się nie żywi samemu w domu aby zjeść obiad bez węglowodanów. W Polsce jest lepiej bo jemy moim zdaniem decydowanie więcej warzyw wiec można zamienić ziemniaki na warzywa a gdy by było jeszcze mięso było lepszej jakości to … . Koreańskie jedzenie jest całkiem Ok jeśli wykluczymy z diety makarony zostaje tylko ryż a ten jedzony w umiarkowanych ilościach przy uprawianiu jakiegoś sportu jest OK. Taką właśnie bezglutenową/Koreańska dietę stosowałem od października i to jest to co mi najbardziej odpowiada.
    Właśnie taki kraj jak Argentyna jest dobrym miejscem na taka dietę… innym krajem „mięsożernym” jest RPA. Już sprawdziłem co tam się je przed moim prawdopodobnym wyjazdem do tego kraju.
    Pozdrowienia dla wszystkich fanów diety paleo

  4. Muszę to samo powiedzieć o włoskim żarciu – pewnie w większych miastach jest ok, ale tu gdzie mieszkam, wszystko jest tak monotonne i tak mały wybór, , a jak się już pojawi to ceny takie ,że nic tylko siąść i płakać.

  5. @monsun:
    a jak sobie zapewniasz odpowiednia ilosc pelnowartosciowego bialka? Jadasz jajka czy jakiekolwiek produkty mleczne?

    @endriu:
    uwielbiam koreanska kuchnie… tutaj niestety jej nie uswiadczy :-/ bo i nie ma mniejszosci koreanskiej.
    Tu w Argentynie bezglutenowcy jak chca jesc na zewnatrz to sa zdani na klasyczna parille – mieso, mieso mieso, podaja bulki i frytki, ale obie rzeczy sa opcjonalne i mozna je zastapic salata/salatka/salsa criolla, wiec nie jest tak zle.

    @barbara:
    mysle ze na prowincji to wszedzie tak jest. Do takiej malej miejscowosci wszystko trzeba dowiesc, a jak sa tylko 2-3 osoby, ktore ewentualnie bylbyy klientami, to nikomu nie oplaca sie jakich „dziwacznych” rzeczy sprowadzac.

  6. A mąkę żytnią tam można kupić ? Żytni chlebek na zakwasie to parę minut roboty, a glutenu nie zawiera.

  7. @zaz:
    pewnie gdzies mozna kupic, ale nie mam po co szukac. Zyto oczywiscie, ze zawiera gluten. Nie tyle, co pszenica, ale wystarczajaco, zeby spowodowac reakcje alergiczna.
    Podobnie rzecz sie ma z piwem warzonym z jakiegokolwiek zboża.

  8. @ futrzak: a nie jest tak, że z takiego kilograma makaronu ryżowego zmontujesz więcej obiadków niż z kilograma karkówki..?

  9. @Anna:
    teoretycznie oczywiscie, ze tak, bo paczka kilogramowa to starcza na jakies 4-5 porcji… tylko, ze co to za obiad? Ten makaron to są czyste carbs, nie ma absolutnie zadnych innych wartosci odzywczych – podobnie jak bialy ryz. No mozesz jesc sam ryz w ramach obiadu dzien w dzien, ale…..

    A do takiej karkowki dodasz relatywnie tanie warzywa i juz masz kompletny obiad, ktory na dodatek zaspokaja głód na dobre 6-7 godzin….
    A jak sie czlowiek nawpiernicza carbs samych to juz radosnie za godzinke dwie chodzi glodny jak smok – bo carbs powoduja skok insuliny i zaburzaja dzialanie greliny oraz leptyny….

  10. No ale do makaronu czy ryżu też dodajesz przecież te same relatywnie tanie warzywa, do tego jakiś serek np. feta i też masz kompletny obiad. Może rzeczywiście nie zapchasz się na 6-7 godzin, ale podobno lepiej jeść mniejsze porcje a częściej; a poza tym duże porcje mięsa to były usprawiedliwione jak ludzkość pracowała w kopalniach, a teraz siedzimy przy kompach i na co nam tyle tej energii, tego tłuszczu..?

  11. @Anna:
    Ze jedzenie malych porcji czesto jest zdrowe, to jeden z dietetycznych mitow, nie uzasadniony niczym. Czlowiek ani nie ewoluowal jedzac w ten sposob, ani nie ma zadnych badan potwierdzajacych jakiekolwiek korzysci dla zdrowia.

    Co do reszty: no wlasnie nie masz kompletnego obiadu. Te malutkie kawalki sera feta nie zapewnia ci dziennej dawki bialka, tluszczu, witamin i mikroelementow.
    W obiedzie, w ktorym glownym daniem jest porządne mieso, masz zupelnie odwrotne proporcje. I wbrew pozorom jak jesz glownie mieso, to wcale nie konsumujesz wiecej kalorii niz jakbys sie zywila carbsami. Wlasciwie jest wrecz przeciwnie.
    Bardzo szybko zapokaja sie glod – czlowiek czuje sie syty po relatywnie niewielkiej ilosci tlustego mięsa. potem jem dopiero jak jestem glodna, czyli po 6-7 godzinach. Na takiej diecie sie chudnie.
    Przy wpierdzielaniu carbs czlowiek przez wiekszosc czasu chodzi glodny i ciagle cos podjada i sie zapycha. Po prostu zbyt duze ilosci carbs zaburzaja, jak pisalam wczesniej, normalny cykl wydzielania insuliny i hormonow regulujacych apetyt. Do tego posilki skladajace sie glownie z carbs nie dostarczaja ci w wystarczajacej ilosci skladnikow takich jak kwasy omega-3, witaminy z grupy B12, D, K. Oraz, co gorsza, pokarmy skladajace sie z grains maja w sobie kwas fitowy, ktory wiaze sie z kluczowymi mineralami takimi jak potas, magnez, cynk czyniac je nieprzyswajalnymi dla organizmu.

    Zobacz na epidemie otylosci w GB – i co ci ludzie jedza. Zapychaja sie przetworzonym zarciem skladajacym sie glownie z carbs, cukru, tluszczow z grains i tony sztucznych polepszaczy smaku, konserwantow etc.

  12. No to ja mogę tylko mówić za siebie. Małe porcje, co 3-4 godziny, bez mięsa, świetne wyniki badań; ryż z warzywkami (przysłowiowy, bo to tylko przykład, masz np. nieskończone ilości kasz do wyboru, megazdrowe) to nie tylko carbs, a do sera feta można dorzucić szpinak, jarmuż, amarantus albo drożdże w płatkach i wierz mi, to jest całkiem kompletne żarcie. Fakt, jem ryby, więc tu mi wpada sporo białka i takich tam, więc nie twierdzę, że same warzywka doskonale zastąpią mięso, ale warzywka z dodatkami takimi jak drożdże w płatkach czy amarantus mogą zastąpić. Epidemii otyłości to nie same carbs są winne, ale właśnie te przetworzone gotowe żarcie i fast fujdy, czyli carbs ‚ulepszone’.

  13. Argentyna jest sławna z mięsa wołowego. Wyleciało mi teraz z pamięci jak się nazywa. Futrzaku na pewno wiesz o co chodzi Ile za takie trzeba dać w Argentynie ?

  14. @Bolko:
    mięso wołowe w tutejszym hiszpanskim to jest carne (gdzie indziej oznacza mięso w ogole).
    To o czym mowisz to *prawdopodobnie* masz na mysli „asado” albo „parilla” – co jest SPOSOBEM robienia mięsa – na specjalnym rodzaju grilla.
    Na niego sie wrzuca kazde mięso i podroby :)
    Wiec tak naprawde nie za bardzo wiem jak odpowiedziec na twoje pytanie…

  15. @Anna:
    warzywka z amarantem i drozdzami no niestety – ale nadal masz niedobor pelnowartosciowego bialka (bo kombinacja roslin, zeby zawieraly wszystkie aminokwasy jest owszem mozliwa, ale trzebaby tego żreć jakies wagony cale), wit. z grupy B12, kwasow omega-3 (te z roslin sa przez nasz organizm przetwazane w niewielkim stopniu tylko) no i vit. K3. Tej ostatniej nie masz w zadnej roslinie. Jesli jesz jajka, nabial i ryby – to juz jest rozsadna dieta.

    Oczywiscie, gdybym mieszkala na wyspach tropikalnych, to pewnie moja dieta w wiekszosci skladalaby sie zamiast z wolowiny, wieprzowiny, kurczaka, baraniny – z seafood i ryb wszelakich oraz kokosów (jako zrodla tluszczu i zastępnika produktów mlecznych), plus lokalne warzywa i owoce.
    Czyli nadal jej podstawa byloby bialko zwierzece plus dodatki…
    No ale nie mieszkam na wyspach tropikalnych i jem to, co najbardziej dostepne, najzdrowsze i najtansze – czyli hodowane lokalnie..

  16. To ja jeszcze dodam tylko, że fakt, że ktoś je mięso wcale nie znaczy, że ma zbilansowaną dietę. Ludzie często myślą, że mięso załatwia sprawę; kto tam się bawi w sprawdzanie, czy dostarcza się wszystkiego organizmowi? A wegetarianie się bawią, bo się boją, że im czegoś zabraknie, bo rodzina panikuje że umrą itp. i np. dlatego moje wyniki np. z poziomu żelaza, magnezu, wit B i innych są o wiele lepsze niż kiedyś jak jadłam mięso; są idealne. Ogólnie fizycznie czuję się też o wiele lepiej. Mi po prostu ta dieta pasuje.
    No ale każdemu według potrzeb i upodobań, a także, tak jak mówisz, możliwości.

  17. @Anna:
    a tu sie zgadzam. Najczestrzy bląd miesozercow polega na tym, ze po pierwsze nie jedza organ meat, a po drugie za malo tlustych ryb morskich (ktore sa najlepszym zrodlem kwasow omega-3). Czesto tez maja wstret do zieleniny i owocow – a jednak skads te witaminki, ktorych w mięsie nie ma, trzeba brac.

  18. @ Futrzak, jak sie przerzucilismy na ta diete (wegetarianska – paleo) to tez sie balam, ze nam bedzie brakowac bialka, bo paleo wyklucza tofu, cietrzewice, fasole, oraz produkty mleczne (z wyjatkiem klarownego masla).

    Jajka co prawda mozna jesc, ale my sie ograniczamy do maksimum 1 jajka + 2 bialka jajek na osobe na dzien. Za to jemy awokado oraz rozne rzeczy na bazie maki z migdalow lub maki z kokosa. (Ja tez oszukuje i pije szklanke mleka dziennie, bo inaczej nie dam rady wypic kawy.)

    Przy takiej diecie, pomimo braku miesa, tofu, beans&lentils, jemy po 60-80 g bialka dziennie (liczylam przez pierwsze 2 miesiace), co jest wiecej niz potrzebujemy w przeliczeniu na nasza wage.

    Na paleo-podobna diete tez przerzucilam rodzicow w Polsce. Okazalo sie, ze sa sklepy wysylkowe, ktore sprzedaja wszelkie potrzebne do niej produkty (np make czy olej kokosowy).

  19. Futrzak
    Juz wiem:tbone, znajomy kucharz tak to nazwal.

  20. @bolko:
    t-bone to sie tu nazywa bife de costilla – jeden z kawalkow miesa ktore sie rzuca na parille..

  21. A możesz skierować mnie do jakiejś wiarygodnej publikacji informującej o ilości glutenu w życie ? Poświęciłem jakieś 2 godziny z życia by samemu znaleźć i gdzie nie zerknąłem, to odniosłem wrażenie spotkania „voodoo”. Najbardziej konkretna informacja to taka, że gluten żytni jest zrobiony z białka sekaliny, bo nie zawiera pszenicznej gliadyny. Tyle że w Wikipedii znów znalazłem informację, że sekalina jest cukrem (fruktanem), a nie białkiem. I to były najbardziej konkretne informacje z sieci, reszta to „jedna pani drugiej pani” lub „jeden handlarz mąką jednemu piekarzowi”.

  22. @zaz:
    jakos dziwnie szukales:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Gluten
    http://en.wikipedia.org/wiki/Secalin
    secalin:
    „Secalin is a prolamin glyco-protein found in the grain rye, Secale cereale.

    Secalin is one of the forms of gluten proteins that people with coeliac disease cannot tolerate, and thus rye should be avoided by people with this disease.”

    Glikoproteina to NIE JEST CUKIER aczkolwiek ma do czasteczki dolaczone lancuchy oligosacharydow:

    „Glycoproteins are proteins that contain oligosaccharide chains (glycans) covalently attached to polypeptide side-chains. The carbohydrate is attached to the protein in a cotranslational or posttranslational modification. This process is known as glycosylation.”

    Jesli o mnie chodzi to coz, doswiadczalnie stwierdzilam na sobie, ze po zjedzeniu produktow z mąki razowej ma tez reakcje alergiczna, taka sama jak po jedzeniu mąki pszennej. Nie widzialam tez zadnego produktu – ani w USA, ani w EU ktoryby zawieral rye a mial nalepke „gluten free”.

  23. Doświadczalnie można stwierdzić, że niektórym uczulonym na truskawki wystarczy pokazać zdjęcie truskawek by dostali napadu astmy. I to jest to „voodoo”.
    Z drugiej strony wiadomo, że uczulenie na jedno białko nie jest uczuleniem na wszystkie możliwe białka występujące w podobnych roślinach. Jeśli kogoś uczuliła gliadyna, to nijak nie może być tym samym uczulony na sekalinę. Która jest dość solidnie odmienna od gliadyny. O ile prawdą jest to co znalazłem, to choćby różnica samej masy cząsteczkowej jest dwukrotna. Czyli jakim cudem uczulenie na jedno powoduje reakcję na co innego ? I jakim cudem chory na celiakię nie umiera podczas wiosennego pylenia traw, gdy w powietrzu unosi się chmura złożona z różnych podobnych białek ? Ja obstawiam, oprócz „voodoo” (w skład którego często wchodzi niekontrolowane żarłoctwo, łamanie diety połączone z szukaniem nowych wrogów, zalecenia dietetyków od siedmiu bolesci po różnych WysRolach) , potencjalne zanieczyszczenie w młynie mąki żytniej pszenicą.

  24. @ zaz

    Re „I jakim cudem chory na celiakię nie umiera podczas wiosennego pylenia traw, gdy w powietrzu unosi się chmura złożona z różnych podobnych białek ?”

    A to takim cudem, ze nie oddychamy jelitem cienkim ale plucami.

  25. @monsun:
    sliczne :))))))))))))))

  26. Nie chciałbym straszyć, ale wcale nie trzeba jeść kóz z nosa by do przewodu pokarmowego przedostawało się gigantyczne ilości tego świństwa co lata w powietrzu podczas pylenia.

  27. @zaz:
    polecam doksztalcenie sie z biologii. W szczegolnosci – co to jest pyłek (mikrogamety roślin z grupy spermathophyta czyli nasiennych) oraz GDZIE wystepuje gluten (hint: w ZIARNACH tych roślin a konkretnie w endosperm, a nie ich pyłku).
    Oraz – na co uwage zwrocila juz Monsun – jakie sa roznice miedzy ukladem oddechowym i pokarmowym i ktoredy oraz co sie dostaje do jednego i drugiego.

    Moze wtedy przestaniesz gadac glupoty :-/

  28. Jak chcesz, to służę skanem stosownej strony mojego indeksu. Z biologii miałem 4, z immunologii chyba nawet więcej.
    A nie mówimy aktualnie o glutenie, tylko o białkach w jego skład wchodzących. Które są budulcem nie tylko ziaren. Oraz o budowie nosa i przełyku. Fakt, z anatomii miałem tylko 3. A ty zdaje się po filozofii jesteś ?

  29. @zaz:
    wiesz, skan twoich ocen nie jest ARGUMENTEM na rzecz/lub przeciw wystepowaniu konkretnych zwiazkow w endosperm albo gametach.
    Ba – ma sie do rzeczonej tu kwestii dokladnie NIJAK.

    Przywyklam dyskutowac na argumenty merytoryczne, a nie na oceny w indeksie. Dopoki arg. merytorycznych nie podasz, dyskusje uwazam za zakonczoną.

    Faktem jest, ze celiaki podczas pylenia traw nie umieraja, ani nawet nic im sie nie dzieje. Jesli twoja swiatla teoria temu przeczy, to przykro mi – nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistoscia…

  30. Witam Futrzaku,

    Zaglądam na bloga od lat, ale chyba jeszcze nie komentowałem. Przy okazji diety będzie ten pierwszy raz. Jestem wegetarianinem od blisko 3 lat i w tym samym okresie zacząłem biegać. Aktualnie biegam regularnie maratony, przebiegłem jeden ultra, a za 2 tygodnie biegnę kolejny (84 km w terenie). Jestem na diecie bliskiej wegańskiej (co jakiś czas jem jajka dla b12, fetę do sałatek oraz sery, gdy nie mam pod ręką zmielonych strączków). Niemniej zdecydowana większość przyjmowanego białka pochodzi z roślin.

    Chciałbym naprostować kilka mitów żywieniowych. Po pierwsze nie ma spójnej linii wśród naukowców co jest zdrowe, optymalne. Każdy z nas umrze, każdy pokarm ma zalety i wady, niektóre wychodzą w krótkim, inne w długim terminie. Dlatego dieta jaką wybieramy jest de facto owocem naszej wiary. W każdym modelu żywienia znajdziemy to co nam odpowiada i dorobimy sobie filozofię. Mnie kręci przekraczanie granic możliwości organizmu, dlatego skręcam w kierunku weganizmu, ponieważ spożywając lekkie posiłki oparte o warzywa, kasze, ryż brązowy, strączki, żytni na zakwasie z własnego wypieku mam najwięcej energii. Ciekawostka – wśród ultra-biegaczy jest znacznie wyższy odsetek wegan, niż w innych grupach społecznych.

    Po pierwsze wcale nie potrzebujemy dużo białka. Mój standardowy szybki obiad – woreczek kaszy gryczanej/jęczmiennej/brązowego ryżu + sos pomidorowy + garść czerwonej fasoli + sałata zapewnia mi wystarczającą dawkę na dzień. Chociaż w ciągu tych 3 lat schudłem kilka kg, to od ok. pół roku nabrałem masy mięśniowej, bo ćwiczyłem do startów na krótszych dystansach. Wg apologetów jedzenia „pełnowartościowego” białka to nie byłoby możliwe.

    Wśród analizowanych społeczności długowiecznych najczęściej występuje lekka dieta warzywna. Oczywiście dieta wegetariańska diecie nie równa – jak ktoś wcina tylko naleśniki, spaghetti na makaronie, pierogi, kanapki z białym pieczywem, to robi sobie krzywdę. Obecnie w Polsce można bardzo tanio odżywiać się zdrowo – fasola, groch, soczewica, mrożonki warzywne, sałaty, kasze, są dostępne w każdym sklepie, dyskoncie, rynku przez cały rok.

    Być może rezygnacja z mięsa objawia się np. niższymi możliwościami intelektualnymi (była taka teoria, że mózg homo sapiens ewoluował dzięki jedzeniu wysoko energetycznego mięsa), tego nie potrafię ocenić. Wydaje mi się jednak, że to bardziej kwestia wiary – polecam ciekawy blog http://www.sci-fitness.pl , w którym autor podchodzi naukowo do różnych przekonań i rozwiewa sporo mitów (trafiłem tam np. gdy szukałem materiałów o szkodliwości glutenu, którego sporo jem, ale okazało się, że nie mam się czym martwić).

    Pozdrawiam

  31. PS
    Zapomniałem dodać orzechy do spisu wegetariańskich niezbędników :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: