Napisane przez: futrzak | 12 marca 2014

Kosmos

Uslyszalam dzis cos takiego i poczulam sie, jakbym byla na innej planecie…

Nie chcę czytać książek, które otworzą mi wszystkie drzwiczki do, na przykład, zrozumienia kobiet. Nie chcę, bo w sytuacji nierównych szans (oczytany vs. nieoczytany) bardzo łatwo o manipulację emocjonalną

Proszę panstwa, nie ogarniam tej kuwety. Po stokroć nie ogarniam. To teraz taka moda jest, żeby sie chwalić ignorancją i stawiać na piedestałach, dorabiac moralną teorię do nieuctwa???
IMHO manipulacja emocjonalna bardziej zależy od naszej moralności i intencji (czyt. jak nie jestes sk*nem to nie bedziesz ludzmi manipulował, no chyba zeby dostać podwyżkę w robocie :) a nie od ilości posiadanej wiedzy i umiejętności.
Jesli ktos jest znakomitym psychologiem, nie pociąga to za sobą automatycznie bycia zimnym cynicznym manipulantem.
No, ale ja sie nie znam.
Chyba jednak juz wiem, skąd się potem biora uniwersytety, na ktorych wyklada sie kreacjonizm i homeopatię…..

Reklamy

Responses

  1. Lenistwo i tyle

  2. O nie. Lenistwem to sie nazywalo za moich czasow (ze tak powiem). Teraz jak widac wzbija sie toto na szczyty moralnosci i mieni byc zaleta.

  3. Ale wiesz co Futrzak nie mogę się powstrzymać.
    „na przykład, zrozumienia kobiet.”

    Próbowałem naprawdę, nawet kilka książek przeczytałem.
    Uwielbiam swoją żonę i mimo upływu czasu dwójki synów problemów
    im bardziej ją znam tym bardziej ją kocham.
    Ale:

    taka jest rzeczywistość

  4. @Futrzak

    Ja chcialem tylko Futrzaku przypomniec, ze kreacjonizm jest tak samo wiarygodna teoria jak teoria ewolucji. Ani jedno ani drugie nie zostalo udowodnione, a takze obie te teorie wymagaja sporej dozy wiary, zeby w nie nie zwatpic. Wedlug mnie teoria wolucji wymaga od swoich wyznawcow glebszej wiary, niz kreacjonizm, ale to czywiscie subiektywne odczucie bez zadnego konkretnego dowodu ;-)

  5. @Bolko:
    to nie jest moja rzeczywistosc i nie mowie tego bynajmniej dlatego, ze jestem kobieta. Takie problemy sa mi rownie obce, co nie znaczy, ze NIE WIEM o co chodzi.
    W podlinikowanym video sprawa jest prosta. Kobieta chce zeby po prostu jej WYSLUCHAC. Bo sie musi wygadac. Bo od tego robi jej sie lepiej. I JUZ. FINITO. Nie probowac rozwiazywac istniejacych badz nie istniejacych problemow, nie mowic jej, ze jest dziwna, ma gwozdz w glowie, nie krytykowac, po prostu WYSLUCHAC.

    To jest proste jak konstrukcja cepa i w kazdym podreczniku do psychologii to przeczytasz – wiec ja nie wiem jakie ty ksiazki czytales i ile z nich zrozumiales :-/

  6. @TJL:
    Rozumiem. A homeopatia to najlepszy lek na raka, a szczepionki powodują autyzm. Jasne.

  7. @Futrzak

    Ja tam jestem tylko Łosiem o bardzo małym rozumku, ale poczytaj sobie co w tym temacie napisal jeden Pan Profesor od fizyki teoretycznej:

    http://www.fronda.pl/a/fizyka-kwantowa-a-wiara,31231.html

  8. @Futrzak

    A tu jest odnosnie autyzmu i szczepionek:

    http://anh-europe.org/news/andrew-wakefield-co-accused-wins-court-battle-against-uk-general-medical-council

    Jest to oczywiscie jeden z ostatnich akordow wieloletniejafery, ktorej glownym bohaterem byl Andrew Wakefield, ktory dowiodl, ze szczepionki moga podwodowac autyzm i zostal zgnojony za to przez GMC & co.

  9. Losie maja calkiem spory rozum – moze porownywalny do ludzkiego.

    To ze profesor Walker-Smith zostal przywrocony do czci i wiary nie ma wiele wspolnego z zwiazkiem pomiedzu MMR a autyzmem.
    Po prostu jest to zdanie sedizego ze Council poszedl za daleko zarzucajac Profesorowi zla wole i zabirejac licencje lekarska.

    Sedzia nie wypowiedzial sie na temat MMR autyzmu ani area 51 – bo po prostu nie bylo to przedmiotem tej sprawy…

  10. W:
    Dokladnie. A samemu panu Wakefieldowi juz 4 lata po opublikowaniu jakze „rewolucyjnych” badan udowodniono, ze pogwalcil powaznie metodologie, narobil blędow, a jego wynikow nikt nie byl w stanie powtorzyc, mimo tego ze liczne zespoly z roznych krajow probowaly.
    Niestety, urban legend o autyzmie powodowanym przez szczepionki dalej pokutuje i kosztuje zdrowie coraz wiekszej rzeszy ludzi – dzieci zwlaszcza – ktorych rodzice przekonani o powyzszym nie chca szczepic. I to jest tragedia, powodowana ciemnota.

    Podobnie jak leczenie raka homeopatia :-/

  11. tylko z pozru podobnie – wydaje mi sie ze po homeopatie siegaja ludzie jako ostatnia nadzieje – natomiast za za caly ruch anty szczepieniowy my wszyscy jeszcze bedziemy placic dlugie lata

    choc podobno Jobs tez jakies ziola wachal zamiast sie porzadnie podtruc chemia – ale w jego wypadku to mogla byc kwestia miesiaca wiecej albo i nie

    ALE – sa na niebie i ziemi rzeczy o ktorych nie mamy pojecia – kto wie, moze jednak ZIemia ma piec tysiecy lat…

  12. @w.

    Sedzia nie wypowiedzial sie na temat MMR autyzmu ani area 51 – bo po prostu nie bylo to przedmiotem tej sprawy…

    Ja to rozumiem. Jednak sprawa Wakefielda to jest dowod na to, ze zwiazek miedzy szczepionka MMR a autyzmem to nie jest sprawa prosta i lekka na tyle, zeby podawac ja jako przyklad oczywistego nonsensu i moim zdaniem jest to sprawa rozwojowa o niepewnym koncu.

  13. @w.

    Za ruch antyszczepionkowy placic beda jedynie ci, kttorzy sie nie zaszczepili. Ci co sie zaszczepili sa przeciez odporni. Prawda? A za ruch szczpionkowy placa takie dzieci jak Basia z Kutna zmarla w styczniu tego roku.

  14. @TjŁ
    Jedna rzecz- jeśli się zaszczepi wystarczająco wysoki odsetek populacji, to częstość spotykania siebie nawzajem niezaszczepionych będzie zbyt mała aby podtrzymać epidemię. Analogiczna sytuacja jest z niepełną skutecznością szczepionki. Tu, powiedzmy, jeśli zaszczepi się 95% to nie wybuchnie epidemia. Jeśli ten odsetek by spadł do 80% to może wybuchnąć, utrzymać się i oczywiście naraża też zaszczepionych. Dokładne liczby to oczywiście inna sprawa, zależą od gęstości zaludnienia stylu życia, itp.
    Ktoś z sensownym przygotowaniem matematycznym by zapewne potrafił to przekazać dużo lepiej, ale mam nadzieję, że przekazałem to wystarczająco jasno.

  15. Maczeta zapomnial dodac w jaki sposob naraza sie tych zaszczepionych. Jesli wybuchnie epidemia i zaszczepionych jest np. tylko 20% ludzi, a reszta umrze/bedzie ciezkimi kalekami, to sypie sie cale spoleczenstwo i przestaje funkcjonowac.
    Poza tym najbardziej narazone sa niemowlaki przed okresem szczepiennym – one sa calkowicie bezbronne.

  16. dzieci i osoby z zaburzeniami odporności (po przeszczepach np.) – ich przeżycie opiera się na zdrowiu populacji.

  17. @Futrzak, Maczeta

    Problem w tym, ze tzw. „obowiazek” szczepien dotyczy rowniez chorob o charakterze nieepidemiologicznym, lub trakich, ktore maja bardzo lekki przebieg i sa calkowiecie uleczalne. Przyklad to HBV, ktorym jest sie wyjatkowo trudno zarazic, a szczpionke niemowlaki dostaja juz 10 minut po urodzeniu. Drugi przyklad to rozyczka. Wreszcie nastepny problem to skutecznosc szczpionek, ktora w przypadku szczepionki BCG przeciw gruzlicy ocenia sie w tej chwili na 40%, a powoduje na tyle duzo skutkow ubocznych, ze rzady wielu cywilizowanych panstw odradzaja szczepienia.

    Poza tym Maczeta nie rozumiem w jaki sposob wybuch epidemii zaraza zaszczpionych? Epidemia to po prostu zachorowania osob nieodpornych. Jak ktos jest uodporniony szczpionka, to nie zachoruje. To co napisales kwestionuje w ogole sens szczepien, skoro nawet zaszczepieni maja chorowac.

    @Aggresja

    Jak rozumiem zeby zabezpieczyc osoby z zaburzeniami odpornosci od ryzyka zachorowania, godzimy sie na to, zeby zabic Basie z Kutna i kilka innych niemowlakow rocznie?

  18. @futrzak
    Przepraszam ale musze.
    @TJL
    Wiesz a
    Masz dzieci?

    Ja mam dwóch synów.
    Starszy miał/ma (jest lepiej) problemy z sercem.
    Z tego powodu mogliśmy go szczepić na wszystko co chcieliśmy za darmo.
    Szczerze to się wahałem bardzo czy go to nie obciąży jeszcze bardziej.
    Ale postanowiliśmy że starszy syn będzie szedł programem na 150% czyli dostanie wszystko co tylko można.

    Jak miał jakieś półtoroku złapał rotawirusa.
    I przeszedł to tak łagodnie że dopiero lekarka nam powiedziała bo tak byśmy nie zauważyli.
    A z innej bajki pielęgniarka środowiskowa która była u żony wylądowała z dzieckiem 8 letnim w szpitalu z tego powodu (wtedy jeszcze ich nie było).

    A mieć SWOJE dziecko w szpitalu to naprawdę jest STRESUJĄCE.

    Po tej nauczce przy młodszym mimo że płacimy za wszystkie dodatkowe szczepienia też jedziemy na 150%.

    Jak drugi mały się rodził to z żoną w sali leżała kobieta która nie szczepiła dzieci z zasady.
    Po dłuższej rozmowie z ta Pania stwierdziłem że selekcja naturalna nadal działa mimo wysiłku człowieka aby ją ograniczyć.
    i tak BTW nie boje się o skutki efektu cieplarnianego bo Natura znajdzie sposób by sobie z nim poradzić.

    Wiesz mój tata umarł na banalną chorobę grypę w wieku 33 lat. A dokładniej mówiąc na serce spowodowane powikłaniami po tej grypie.

    wiec czasami z byle pierdoły może wyjść duży problem

  19. @TJL
    I jeszcze jedno a propo grużlicy
    Kiedyś czytałem książkę „Ewelyn” wspomnienia kobiety z Irlandii.
    Zapamietałem jedno.
    Wspomina że w rodzinie ojca kolegi z klasy przed II WW zmarło
    11 (JEDYNAŚCIORO !!!!) dzieci na gruźlice.
    WYOBRAŻASZ TO SOBIE ???????

    wiec przy 40% skuteczności tej szczepionki jak to się ma
    do

    „godzimy sie na to, zeby zabic Basie z Kutna i kilka innych niemowlakow rocznie?”

    ps
    wiem że to nie tylko kwestia szczepień

  20. I jeszcze jedno.
    Lubiłem Cejrowskiego (w czasie przeszłym)
    Ale jak kiedyś naskoczył na jakiegoś profesora w sprawie szczepionek i niech rodzice decydują o tym a nie prawo to już przestałem.

    Jeśli ktoś idzie ulicą i strzela z pistoletu maszynowego (broń konwencjonalna) to wzywa się policje sąd i wwiezienie. Niektórzy zażądają nawet kary śmierci.

    Ale jeśli ulicą idzie chłopiec i rozsiewa wirusy (broń biologiczna) to co???
    Wtedy to jest mój syn i nikt nie ma prawa go tknąć??

    Czy tu jest jakiś błąd w moim myśleniu????

  21. @TJL:
    Hepatitis B jest tak samo latwo zarazic sie jak inna choroba weneryczna. Na dodatek w pewnych krajach, niestety, bardzo duzo zarazen nastepuje przez kontakt z zakazona krwia w szpitalu. Nosicielami na swiecie jest ok. 350 mln ludzi (chronic carriers). Ponadto ” Perinatal infection is a major route of infection in endemic (mainly developing) countries”. Wiec wystarczy zeby matka byla nosicielem i przekaze chorobe dziecku.

    Jesli chodzi o obowiazek szczepien nie wiem jak jest w Polsce, ale w USA Vaccines for the prevention of hepatitis B have been routinely recommended for infants since 1991 in the United States. Most vaccines are given in three doses over a course of months. A protective response to the vaccine is defined as an anti-HBs antibody concentration of at least 10 mIU/ml in the recipient’s serum. The vaccine is more effective in children and 95 per cent of those vaccinated have protective levels of antibody. This drops to around 90% at 40 years of age and to around 75 percent in those over 60 years. The protection afforded by vaccination is long lasting even after antibody levels fall below 10 mIU/ml. Vaccination at birth is recommended for all infants of HBV infected mothers. A combination of hepatitis B immune globulin and an accelerated course of HBV vaccine prevents perinatal HBV transmission in around 90% of cases

    Takze niestety, ale twoj przyklad z HBV to chybiony. Owszem, dostaja niemowlaki, ale tylko te ktore sa dziecmi zarazonych matek i to NIE JEST obowiazkowe. „routinly recommended” znaczy cos innego, niz egzekwowany prawnie obowiazek.

    Różyczka:
    O ile sama choroba nie jest smiertelna, o tyle powiklania moga byc bardzo przykre: zapalenie mozgu, zapalenie stawow, plamica, zespol Gregga (dotyczy plodow zarazonych matek). W Polsce ta szczepionka jest obowiazkowa. Co do reszty krajow bywa roznie:

    The vaccine is now usually given as part of the MMR vaccine. The WHO recommends the first dose is given at 12 to 18 months of age with a second dose at 36 months. Pregnant women are usually tested for immunity to rubella early on. Women found to be susceptible are not vaccinated until after the baby is born because the vaccine contains live virus.
    The immunisation program has been quite successful. Cuba declared the disease eliminated in the 1990s, and in 2004 the Centers for Disease Control and Prevention announced that both the congenital and acquired forms of rubella had been eliminated from the United States

    Jesli chodzi o skutecznosc szczepionki przeciw gruzlicy to tez nie do konca jest tak jak mowisz:

    The BCG vaccine can be anywhere from 0 to 80% effective in preventing tuberculosis for a duration of 15 years; however, its protective effect appears to vary according to geography and the lab in which the vaccine strain was grown
    oraz Trials conducted in the UK have consistently shown a protective effect of 60 to 80%, but those conducted elsewhere have shown no protective effect, and efficacy appears to fall the closer one gets to the equator

    Coz, niestety, swiat znow jest znacznie bardziej skomplikowany niz chcieliby go widziec antyszczepionkowcy czy homeopaci.

    BTW: jestes klasycznym przykladem na tresc tej notki. Brak wiedzy zastepujesz wiara, oraz wrzucasz wszystkie szczepionki do jednego wora dlatego, ze jakis facet 10 lat temu popelnil metodologicznego gniota i sugerowal, ze szczepienia powoduja autyzm.

  22. Aha, jesli chodzi o obowiazek szczepienia przeciw gruzlicy w USA: obowiazkowo musza sie szczepic ludzie pracujacy w szpitalach, w szkolach, w food industry. Oraz ci, ktorzy chca wjechac do USA na wizie emigranckiej (trzeba dostarczyc dowod na komplet szczepien, gruzlica jest na liscie). Co do reszty populacji nie jest to szczepionka obowiazkowa.
    Gruzlica jest smiertelna choroba i NIESTETY zaczyna wracac w niektorych rozwinietych krajach a to za sprawa nielegalnej emigracji.

    Podjecie decyzji o nieszczepieniu dziecka w kraju takim jak GB, Irlandia, Niemcy, Polska – gdzie skutecznosc tej szczepionki waha sie w granicach 60-80% to niedpowiedzialne szalenstwo.

  23. @Futrzak

    Takze niestety, ale twoj przyklad z HBV to chybiony. Owszem, dostaja niemowlaki, ale tylko te ktore sa dziecmi zarazonych matek i to NIE JEST obowiazkowe. “routinly recommended” znaczy cos innego, niz egzekwowany prawnie obowiazek.

    Ja caly czas mowie o PL i w PL ta szczepionka jest podawana w pierwszej dobie zycia. Dostaje ja dziecko kazdego, kto sie nie postawi. Do tej pory egzekwowal to Sanepid, a od kiedy sie okazalo, ze w PL szczepienia w ogole nie sa obowiazkowe, to na cale szczescie ci co o tym wiedza moga odmowic. Generalnie dalej nie widze powodu do szczepienia dziecka, jesli jego matka nie jest nosicielem. Po co? Tlumaczenie, ze tak sie latwo tym zarazic jak choroba weneryczna do mnie nie trafia, bo dla mnie zarazic sie choroba weneryczna jest dosc trudno. A jesli ktos prowadzi tak tryb zycia, ze ma na to szanse, to nie mam nic przeciwko temu, zeby sie szczepil. Tylko po co to robic niemowlakowi?

    Co do rozyczki to ta szczepionka to jest kompletny idiotyzm. Mediana dzialania (odpornosci) to okolo 10 lat. Zatem w PL szczepi sie male dziecko, potem nastolatke w wieku 13 lat i potem na ogol sie zapomina. I jak kobieta zachodzi w ciaze majac lat 30 to nie jest swiadoma swojego braku odpornosci i ma szanse na zlapanie rozyczki gdy jest w ciazy. A to jest tak naprawde jedyna grozna konsekwencja rozyczki, ze jest szkodliwa dla plodu. Gdyby zas nie podawac szczepionki, to na ogol dziecko bezbolesnie przechorowuje rozyczke w mlodosci i jest odporne na cale zycie.

    Co do gruzlicy, to zwaz, ze te 60-80% przez Ciebie cytowane to sa dane z 1994-1995 roku, czyli sprzed 20 lat, a wiadomo, ze skutecznosc tej szczepionki spada z czasem. No i ichnie wladze musza byc chyba nieodpowiedzielne i szalone, skoro ani UK, ani Niemcy tej szczepionki od jakiegos czasu niz zalecaja, poza jakimis szczegolnymi przypadkami.

  24. @TJŁ
    Gruźlica akurat w praktyce w Niemczech czy UK nie występuje. Została juz wytępiona i w takiej sytuacji rzeczywiście minimalne ryzyko przyjmowania szczepionek przewyższa korzyści, bo w szczepieniu na nieistniejącą chorobę korzyści oczywiście brak. Polska to inna sprawa, gruźlica nigdy nie została wytępiona, a obecnie wraca. Istnieją spore szanse, że za klika-kilkanaście lat znów będzie problemem społecznym.

  25. @Maczeta

    Sa teorie, ze w zwalczeniu gruzlicy bardziej niz szczepionki pomogl ogolny dobrobyt. Co do powrotu gruzlicy, to jest to podobno „nowa”, antybiotykoodporna odmiana i problem moze rzeczywiscie sie pojawic, ale nie wiem, czy szczepionki dajace 10-15 letnia odpornosc w 40% wypadkow go rozwiaza. Zreszta zeby nie bylo nieporozumien, to ja wcale nie uwazam, ze dziecka nie nalezy zaszczepic. Tylko nie zawsze widze sens robienia tego obligatoryjnie w pierwszej dobie zycia. Pewnie bym to zrobil, gdyby dziecko mialo wyjechac gdzies, gdzie gruzlica jest powszechna. UK ani Niemcy nie zalecaja szczepien na gruzlice osobom wyjezdzajacym do PL, czyli uznaja, ze PL jest krajem stosunkowo pod tym wzgledem bezpiecznym.

  26. @Maczeta

    W PL w 2012 roku bylo 21 zachorowan na gruzlice na 100 tys ludzi. W UK 15, a w Niemczech 5-6. NHS zaleca szczepienia na gruzlice na terytoriach, gdzie jest powyzej 40 zachorowan.

  27. O jakże doskonale zgłębiłam ten problem tu gdzie przebywam – tu ignorancja i głupota stoją na wyższym miejscu niż wykształcenie, bo po co się wysilać kiedy można trawę kosić zamiast starać się o pracę na stanowisku i wysilać….

  28. @futrzak
    Syn choruje trochę i związku z tym często w przychodniach słyszę „Ach ci lekarze ….(znaczy się nic nie umieją)”
    Może napisać coś o swoich przygodach z argentyńskim systemem leczenia.
    Taki mały pomysł na nowego posta :)

  29. @Bolko:
    juz pisalam:

    https://futrzak.wordpress.com/2012/09/05/wizyta-w-panstwowym-szpitalu-w-buenos-aires/
    https://futrzak.wordpress.com/2012/07/30/opieka-zdrowotna-w-argentynie/
    https://futrzak.wordpress.com/2012/07/31/opieka-zdrowotna-w-argentynie-cd/

  30. Futrzaku

    „…na ktorych wyklada sie kreacjonizm i homeopatię…..” TO zupełnie jak ja – też wiem, skąd się biorą szkółki w których wykłada się Darwina ( teoria obalona – ale powszechnie obowiązująca :)).

    I to by było na tyle…

  31. @Sancho Pansa:

    O, teoria doboru naturalnego zostala obalona? Kiedy?

    Moge poprosic o linki do naukowych opracowan i eksperymentow, ktore to „obaliły”?

  32. Futrzaku

    A podałaś jakiekolwiek linki potwierdzające teorię makromutacji ?

    Chyba nie… Ei incumbit probatio qui dicit, non ei, qui negat. Więc sama rozumiesz :)

    Ps Futrzaku – wyjaśniono już „teorię wielkiego wybuchu” ? Skąd cokolwiek ( co ? ) miałoby wybuchnąć ( dlaczego ? ) ?

    Nieprawdaż ?

    Ps Wiesz, że Ciebie lubię „pomimo” :)

  33. Sancho, twierdzisz ze teoria doboru naturalnego zostala obalona, to ja poprosze o dowód na to.
    Jesli nadal będziesz plótł w tym temacie duby smalone, to bedę zmuszona zacząć cie jako trolla moderować.

  34. @all
    Mieszkam w Krakowie i dzisiaj widziałem Wawel.
    I tak sobie pomyślałem taki Jagiełło to miał super:
    – zamiast samochodów z AC były konie
    – każdy palił chrustem wiec nie było smogu
    – nie było BigFarmy i szczepionek które nas trują
    – mięso było 100% naturalne bez polepszaczy
    – były mniejsze podatki wiec każdy żył tam gdzie się urodził i nie musiał emigrować
    – nie było Wall Street i banksterki
    – USA nawet nie było !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    – była wolność szlachecka
    – wycięliśmy kwiat rycerstwa (ówczesne NATO) pod Grunwaldem
    – nie siedziałbym w nocy na blogu kobiety która mieszka w Argentynie
    – jakże wtedy było ekologicznie i w ogóle.

    Ale powiem szczerze nie chciałbym być królem z Wawel’em na karku.
    Mój syn gdyby się urodził w dniu w którym mój dziadek by nie żył.

    Czy my zdajemy sobie sprawę w jak niesamowitych czasach żyjemy???

  35. @Bolko:
    Ja sobie zdaje sprawe napewno. Jeszcze nie dalej jak z 100 lat temu moje zycie ograniczaloby sie do zapierdzielania na roli i wychowywania dzieci, zyjac pewnie na krawedzi wegetacji. Bo wtedy w Polsce byla bida potworna i tylko nikly procent spoleczenstwa stac bylo wyksztalcic dzieci (dawna arystokracja i szlachta…).

  36. Czyli tak naprawdę nic się nie zmieniło.Jeśli chodzi o relacje miedzy ludźmi.
    Są super bogaci i super biedni.

    100 lat temu na kołowrotku przędłabyś len a teraz na klawiaturze piszesz programy. Tu kręgosłup boli i tam :)
    To tak z jednej strony….

    A z drugiej wszytsko się zmieniło.
    Kiedyś byłem w muzeum w Nepalu.
    Były pokazane zdjęcia z Niemiec jak kobiety ciągnęły pług i Nepalu gdzie robiły to zwierzęta.

    W pewnych częściach świata naprawdę dużo się zmieniło
    Pytanie dlaczego tak marudzimy??

  37. O szczepionkach się nie wypowiadam bo wszystko już chyba zostało powiedziane (zarówno przez TJŁ jak i jego przeciwników).

    Ale z kreacjonizmem i „darwinizmem” to zupełnie inna sprawa.

    Teoria Darwina (w dużym skrócie i uproszczeniu) mówi, że istnieje dobór naturalny i cechy, pozwalające się dostosować, są „wzmacniane” w genach (tzn osobniki, które ich nie mają, umierają i się mniej mnożą), oraz, że w przyrodzie powstają gatunki biologiczne (przez mutację albo krzyżowanie). O ile to pierwsze wydaje mi się udowodnione na przykładach i zgodne ze zdrowym rozsądkiem, to drugie jest moim zdaniem wyjątkową bzdurą. Każdy chyba wie, że potomstwo konia i osła (a także np. człowieka i świni) jest bezpłodne. A mutacje są zawsze szkodliwe. Nie ma dowodu, nie ma przesłanek (oprócz samego istnienia różnych gatunków).
    Zastanawia mnie tylko, dlaczego tak wielu ludzi mądrzejszych ode mnie uznaje tą teorię za obowiązującą, wbrew wszelkim zasadom naukowym (nowa teoria musi wypełnić dziury w poprzedniej, przedstawić warunki falsyfikacji i przedstawić nowe przewidywania).

    W opozycji jest teoria kreacjonizmu, która ma więcej sensu, nie została obalona, tylko niestety angażuje wyjaśnienie pozanaukowe. Dlatego zajmują się nią prawie wyłącznie ludzie wierzący i jest ciągle atakowana przez ateistów. O ile sam fundament (stworzenie wszystkich gatunków zwierząt) nie podlega żadnej dyskusji, inne aspekty są od ponad 100 lat aktywnie badane.

    A jeśli chodzi o ateistyczną pseudonaukę to ciekawa jest np. teoria „cosmic landscape”, która jest niefalsyfikowalna, niczego nie przewiduje, za to wyjaśnia kilka niewyjaśnialnych wyników doświadczeń (teoria strun zresztą podobnie). Ateiści (Hawking, Susskind) święcie wierzą że jest wiele światów, w każdym 10 wymiarów, których nie da się poznać ani nawet udowodnić, że istnieją.
    Byle tylko żaden chrześcijanin nie mógł znacząco odchrząknąć, kiedy się okazuje jak olbrzymim uporządkowaniem charakteryzował się Big Bang…


  38. W opozycji jest teoria kreacjonizmu, która ma więcej sensu, nie została obalona, tylko niestety angażuje wyjaśnienie pozanaukowe

    Jak moze zostac obalona teoria, ktora jest NIEFALSYFIKOWALNA?????

    Kurde, ludzie, no MYSLCIE.
    Czy mozna UDOWODNIC istnienie boga? Nie.
    Dobranoc. Bo science nie zajmuje sie wierzeniami.

  39. A wracając do tematu notatki. Może ktoś nie chce czytać książek, bo one uwrażliwiają na drugiego człowieka.

    W starciu z chamem i troglodytą umysłowym jest się wtedy faktycznie bez szans. W książkach są historie innych ludzi, inne punkty widzenia. Czasem to zmusza do refleksji, a to już chwila słabości.

    Ale nie chcę filozofować. Pomyślałam, że to właśnie Twój rozmówca miał na myśli.

  40. A jeśli chodzi o ateistyczną pseudonaukę — to jest tłumaczone na współczesny polski: robimy ustawkę, kije bejsbolowe i bicie bykiem.

    Bywa, ze ludzie z deklarowanymi przekonaniami światopoglądowymi uprawiają naukę. Póki ich przekonania nie wpływają na ich metodologię i rzetelność badawczą, ma to tyle znaczenia dla otrzymywanych wyników co — powiedzmy — duża pobudliwość seksualna czy farbowanie włosów na zielono. Więc albo robią naukę, albo partolą.

    Jak spartolą, środowisko naukowe (w którym zazwyczaj jest do woli ludzi o najróżniejszych światopoglądach, okres rządów NSDAP i uprawiania „Niemieckiej Nauki” to oczywiste zboczenie, bardzo kosztowne dla środowiska) odrzuci, bo (i tu wiele fachowych powodów). Czasami odrzucenie trwa, bo zdrowe i wypracowane przez pokolenia procedury weryfikacyjne bywają zakłócane parciem na publikacje, na reklamę, na szkło. Ale dość szybko równowaga jest odzyskiwana. Dlatego mogą wspierać się wzajemnie szkoły naukowe z najróżniejszych krajów, o najróżniejszych dominujących religiach czy dominującym ich braku.

    Ateiści […] święcie wierzą… Ech, polska języka bez rodzajnika czyli bez kwantyfikatorów. Ale ani najświętszy kwantyfikator nie zmieni tego, że gdy mowa o nauce, nie ma znaczenia w co ten czy inny ateista czy wierzący wierzy. I instytucje utrzymywane dla rozwijania i propagowania nauki nie zajmują się świętą wiarą ateistów a modelami i argumentami je popierającymi lub mogącymi je obalić.

    No ale jak ktoś używa słowa „nauka” w sensie niezbyt oddalonym od „właśnie słyszałam u fryzjera”…

  41. ‚A mutacje są zawsze szkodliwe.’

    Jesteś uprzedzony do mutacji, w przeciwieństwie do mnie. Ja je bardzo lubię i wszystkim polecam. (są one przede wszystkim losowe, resztę se dopowiedz).

    ‚Zastanawia mnie tylko, dlaczego tak wielu ludzi mądrzejszych ode mnie uznaje tą teorię za obowiązującą, wbrew wszelkim zasadom naukowym’

    To zdanie sugeruje że musisz zebrać więcej infoirmacji na temat teorii ewolucji, wówczas zrozumiesz dlaczego ci mądrzejsi przyjmują ją jako bezdyskusyjny fakt.

  42. @futrzak
    Kreacjonizm jest falsyfikowalny. Wystarczy pokazać powstawanie gatunków. Nie pamiętam dokładnie, ale dość dużo gatunków zwierząt wymiera co roku (100? 1000?), część nawet bez pomocy człowieka. A jedynym, czego nie było 150 lat temu a dzisiaj jest, jest wirus HIV, co do którego genezy są spore wątpliwości.

    Podobna sprawa była z homunkulusem (czy jak się to pisze) – ta teoria została obalona, chociaż dość mocno posiłkowała się teologią.

    @andsolbr
    OK, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Przepraszam.
    Problem w tym, że w tego typu teorie są zaangażowani ludzie dość wpływowi. I jak taki doprowadzi do przeznaczenia grubych milionów na badania nad teorią strun to mi się to nie podoba. Powinni zacząć od „nasza teoria wyjaśnia … i przewiduje …. Żeby ją sfalsyfikować, trzeba pokazać, że … Potrzebujemy pieniędzy, żeby …”. Tak było z teorią Newtona, kwantową teorią pola, teorią względności, teorią elektromagnetyzmu, modelem standardowym, teorią cieplika i eteru.
    Oni zaczynają od „W naszej teorii nie ma żadnego boga, dajcie pieniądze to może znajdziemy jakiś sposób żeby to rozwinąć”.
    Ze strunowcami dyskutować ciężko bo ich teoria ma nieskończenie wiele parametrów i żadnego konkretnego przewidywania. Gdyby dało się udowodnić, że nie ma 10 wymiarów to wyciągają z rękawa teorię 11-wymiarową. Gdyby pokazać, że prowadzi do sprzeczności, odejmą i dodadzą nieskończoność i nie ma problemu.

    @fantom
    Od 10 lat próbuję zrozumieć i mi nie wychodzi:P Mam hipotezę że nikt na serio w powstawanie gatunków nie wierzy ale w Europie naukowcy boją się wyśmiania przez środowisko. Nie to co USA – tam kreacjonizm nadal jest rozwijany.

  43. @MK

    > Każdy chyba wie, że potomstwo konia i osła (a także np. człowieka i świni) jest bezpłodne. A mutacje są zawsze szkodliwe.

    Ja np. nie wiem. Potomstwo konia i osła w ogromnej większości przypadków jest bezpłodne, ale w kilku procentach jest jednak płodne. Wezmę przykład z gajowego od bulu i nadzieji i posłużę się Wiki:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Mu%C5%82_(ssak)

    O potomstwie człowieka i świni nie słyszałem, choć wiem, że niektóre śmieszne gazetki publikują różne artykuły na ten temat:

    http://www.fakt.pl/W-Krakowie-polaczyli-swinie-z-czlowiekiem,artykuly,94201,1.html

    Niektórzy z powodu pochodzenia, tudzież powierzchowności (patrz – „locha narodowa”) rzeczywiście trochę przypominają hybrydę świni i człowieka – i to cię mogło zmylić.

    Mutacje w większości przypadków są szkodliwe, w niektórych przypadkach są bardzo pożyteczne, niekiedy wręcz zbawienne, ratują od zagłady całe populacje, albo powodują, że organizmy mogą poszerzać swoje „strefy wpływów”

    Niektóre samoczynne (niewymuszone przez człowieka) mutacje maja znaczenie gospodarcze

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Sport_(biologia)

    Mógłbym jeszcze wspomnieć o wirusie np. grypy, który mutuje w ekspresowym tempie. Mógłbym wspomnieć o ptakach z Galapagos, Mógłbym wspomnieć o kreacjonizmie ewolucyjnym…

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Teistyczny_ewolucjonizm

    Tylko po co? Jak ktoś wykazuje elementarną ciekawość świata i mechanizmów nim rządzących znajdzie to sobie sam w sieci.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: