Napisane przez: futrzak | 9 marca 2014

Reality check czyli minister ekonomii przemawia rozsądnie

Aż chciałoby się rzec: czemuż w kraju nad Wisłą nie może tak być…

Ale do rzeczy.
Media opozycjne w Argentynie, a głównego nurtu w EU i USA, wieszczyły szybkie bankructwo kraju po styczniowym skoku cen, dewaluacji peso i spadku rezerw dolarowych.
Pisałam już, ze panika była nieuzasadniona i że prawdopodobnie nic takiego nie będzie miało miejsca.

Jak narazie rzeczywstośc potwierdza moje przewidywania.
Kurs legalnego dolara ustabilizował się, czarnorynkowy spadł o półtora peso po zmianie polityki banku centralnego i legalizacji zakupu dolarów w celach oszczędnościowych.

W wywiadzie radiowym minister Kicillof stwierdził „Jesteśmy przyzwyczajeni do prób wzbudzania strachu i ekonomicznej katastrofy przez opozycyjne gazety, ekonomistów i działaczy. Gospodarka kraju musi się zmierzyć się z powikłaniami, trudnościami i wyzwaniami, ale to nie są problemy”.

Następny atak, dotyczący inflacji, też został odparty w bardzo ładnym stylu. Na przytoczone szacunki prywatnych firm, które wynosiły za miesiąc luty 4-5% odpowiedział, że cyfry zostały wybrane w sposób dowolny i że są częscią kampanii antyrządowej i nie zgadzają się z danymi INDECu.

Warto tu wspomnieć, że metoda liczenia inflacji przez INDEC została niedawno zmieniona: kierowano się wytycznymi IMFu. Sposób liczenia koszyka zmienił się (w nowym pod uwagę brane są ceny 520 dóbr i usług, w tym: żywność, napoje, ubrania, koszty mieszkań/wynajmu, artykuły AGD, opieka zdrowotna, transport, komunikacja, rekreacja, edukacja) ale też i pozyskiwanie danych: teraz są brane pod uwagę ceny z całego kraju, a nie tylko z obszaru gran Buenos Aires.

W/g nowego sposobu mierzenia inflacja w styczniu wyniosła 3,7%, wg. opozycyjnych źródeł 4.6%.
Przy czym o ile sposób mierzenia inflacji przez INDEC jest dostępny publicznie, o tyle prywatne agencje nie podają sposobu liczenia swoich danych.

Reklamy

Responses

  1. A jak się robi czarny PR Argentynie? Wystarczy często wspominać, ze znowu są na skraju przepaści, rezerwy dewizowe maleją, inflacja przekracza 10%, itd., itp.
    http://www.obserwatorfinansowy.pl/forma/rotator/argentyna-zmierza-ku-drugiemu-bankructwu-w-ciagu-dekady/
    I ten czarny PR nie skończył się wcale miesiąc temu, co i rusz jakiś „mędrzec” się wypowiada na ten temat

  2. @miodzio

    Chciałem zadać pytanie po co?
    Ale najpierw zapytałem Googla o zasoby w Argentynie.
    I wyskoczyło mi pierwszy link:

    http://www.cire.pl/item,76264,1,0,0,0,0,0,chevron-argentyna-ma-drugie-na-swiecie-zasoby-ropy-lupkowej.html
    OK pomyślałem, wiem już w czym problem tylko że
    Amerykanie podpisali wstępną umowę na poszukiwanie i wydobycie.

    I znowu nic nie rozumie, po co robić komuś czarny PR.

  3. @miodzio:
    otoz to.

    Ten artykul jest dosc dobrze zrobionym czarnym PR gdzie az ciezko zaczac poprawiac przeinaczania i przeklamania. W calosci wyglada rozsadnie, tu tabeleczka, tu dane prosze bardzo. Ale jak sie zaglebic w szczegoly to ciekawe rzeczy wychodza. Np.

    Aby zrozumieć sytuację walutową Argentyny wystarczy zestawić ze sobą wartość importu podstawowego surowca jakim jest ropa naftowa z potrzebami kraju związanymi z obsługą zadłużenia zagranicznego. Jest to ta sama wartość, 10 mld dolarów. Od razu widać jak sytuacja w kraju zależy od ceny ropy naftowej

    Autor nie wspomina, ze od czasu owego strasznego i potwornego przejecia YPFu od Repsolu wielkosc wydobycia przestala spadac, a potem nieznacznie wzrosla oraz ze prowadzi sie przymiarki do eksploatacji pola Vaca Muerta i innych z ropa łupkową. Co jest oczywiscie korzystne dla Argentyny, ale niekorzystne dla Repsolu.

    Autor nie wspomina tez, ze w tym fatalnym roku 2013, w ktorym nadwyzka procentowa spadla o 27%, ciagle wyniosla jednak 9 mld USD i to przy strajku Sociedad Rural, ktore wstrzymalo calkowicie sprzedaz tego, co moglo zmagazynowac. Jak na kraj, ktory caly czas boryka sie ze splata dlugow zostawionych po kretynskich latach rzadow neoliberalow, oraz biorac pod uwage sytuacje ekonomiczna na swiecie, nie jest to zly wynik.

    W jednym autor ma racje: najogolniej rzecz biorac Argentyna nie jest dobrym poletkiem dla „inwestorow” ktorych „inwestycje” polegaja na szybkiej spekulacji na rynku finansowym.

  4. @Bolko:
    bo swiat nie jest czarno-bialy. Interesy Chevronu nie sa tozsame z interesami Repsolu czy miedzynarodowej finansjery. Zauwaz, ze Repsol kase z YPFu wyciagal i ani w glowie bylo mu inwestowanie w cokolwiek, w efekcie wydobycie systematycznie spadalo.

    Rzad Argentyny faktycznie nie ma na zbyciu kilku miliardow dolarow, wiec musial podpisac umowe z jakas firma nafciarska odnosnie udzialu w badaniach i wydobyciu. Ale ta umowa jest juz na innych warunkach.

    Natomiast banksterka z Wall Street ciagle nie moze sobie pohasac i latwej kasy wyciagnac z Argentyny, stad ta zlosc i czarny PR.
    Oczywiscie upraszczam, to tylko wierzcholek gory lodowej…ale fale rozchodza sie szeroko.

  5. A i jeszcze jedno: wywolanie paniki jest na rękę banksterce, bo zwieksza sie drastycznie mozliwosc bankructwa – w koncu run na banki to klasyczny scenariusz – a oni wtedy zarobia kokosy…

  6. @futrzak do drugiego
    nie rozumiem
    Run na Banki to idą do Banku po kasę.
    Rozumiem nie ma Bank kasy to może zbankrutować.
    Ale co do tego ma Wall Street?

  7. @Bolko
    Wielki bank pożycza sporą kasę w krajowej walucie, kupuje za nią dolary, lub cokolwiek. To jest robione powoli, następnie powiedzmy ostatnie 10% pożyczonej kwoty usiłuj na rynku kupić właśnie dolary gwałtownie zwiększając popyt, a przez zaprzyjaźnione media wywołać panikę. Ludzie widzą, że chwilowo na rynku waluty brakuje i full-size run gotowy. Następnie następuje dewaluacja, powiedzmy dwukrotna, wielki bank przychodzi, sprzedaje połowę tych dolarów które kupił za kredyt i kredyt spłaca w całości. Bez żadnych pieniędzy obrabia się cały kraj z np. większości rezerw.

  8. Czarny obraz Argentyny w propagandzie USA jest zblizony do obrazu Rosji i prezydenta Putina. Ostanio Kissinger stwierdzil ze klamliwosc mediow w tworzeniu obrazu Putina jako agresywanego dyktatora trąci smiesznoscia.

    Poki co USA sa swiatowym hegemonem i moga bezkarnie atakowac, opluwac i pomawiac prawie kazdego.

  9. @Powiedzmy sobie szczerze, w wypadku Rosji mówimy o państwie które właśnie odrywa kawałek terytorium od PIĄTEGO z kolei innego państwa i patrząc na poprzednie doświadczenia tym razem dla 2 mln ludzi będzie zbrojnie ochraniać wbijające w nędze mafijne rządy. Rosja ma zdecydowanie ZA DOBRĄ opinię międzynarodową i to od lat. Prawda, że rosjanie zyją lepiej niż w dnie upadku Jelcynowskiego, ale nadal jest to państwo gorzej rządzone niż Białoruś czy Kazachstan

  10. @Jerzy:
    ze USA moga bezkarnie atakowac, opluwac i pomawiac prawie kazdego – to sie niestety zgadza.
    Natomiast Rosji i Putina mimo wszystko nie porownywalabym do Argentyny Kirchnerystow – gdzie Rzym a gdzie Krym :)
    Argentyna nie aspiruje do bycia swiatowym mocarstwem, ani tez nie ma za soba zamordystycznej okupacji krajow osciennych, nie wylaczajac brutalnych wojen lokalnych.
    Oligarchia tutaj istnieje, ale nie ma na swoich uslugach sądownictwa, ani też nie giną dziennikarze niewygodni dla polityki rządu (vide Politkowska).

  11. @maczeta…
    Ktos musi byc „policjantem swiata”, wolisz aby nim byla Rosja czy USA?

  12. @Palmerozo:
    obudz sie, zimna wojna juz minela. Swiat nie jest trzymany w ryzach przez dwoch zandarmow, a zarowno czas Rosji jako mocarstwa oraz USA jako mocarstwa minal (no, USA jeszcze bedzie wierzgac, ale dekada dwie i tez bedzie po sprawie).

  13. @ Futrzak
    Nie odpowiedziałaś na pytanie. Stwierdziłaś tylko żę Palermozo śpi.
    A dwa…
    To pytanie czy USA i Rosja o tym wiedzą.
    A trzy …
    Kto wg Ciebie najlepiej się w tym momencie nadaje na policjanta ?

  14. @futrzak
    Brakło mi słowa: alternatywy,
    Czy mamy jakieś alternatywy żeby móc narzekać na :
    -wysokie ceny paliw, mieszkań, energii
    -jakość powietrza i życia
    -służbę zdrowia, szkolnictwo
    – itd, itp.
    czy jest jakiś kraj który jest w stanie wyznaczyć nowe lepsze standardy w tych dziedzinach i ponieś koszty związane z byciem policjantem

  15. @Bolko:

    nie zwyklam byla odpowiadac na pytania zamykajace, ktore zmuszaja mnie do wybrania tego, co pytajacy uznal za slusze jako alternatywy.
    Rownie dobrze ktos moglby naciskac w sprawie: „na co wolisz umrzec, na cholere czy na dżumę?”. Na tak postawione pytanie mozna tylko spojrzec z politowaniem i wzruszyc ramionami.

    Twoje nastepne dwa pytania sa rowniez nieco absurdalne. „Czy Rosja i USA o tym wiedza?” –slucham? A od kiedy to jedno i drugie jest jakims bytem calosciowym, posiadajacym jeden mozg? To sa panstwa rządzone przez rozne grupy interesow, w ktorych mieszka iles-tam milionow ludzi, a kazdy z nich ma swoje wlasne zapatrywania na ten swiat i przemyslenia.

    Co do tego, kto sie nadaje na „policjanta” – nie wiem, nie dysponuje wystarczajacą informacją zeby odpowiedziec na tak postawione pytanie. Moge co najwyzej przeiwdywac na podstawie tego, co jest mi dostepne, ktore z panstw ASPIRUJE byc moze do takiej roli.

    Natomiast co ma „panstwo-policjant” do wynaczania standardow zycia? Myslisz, ze takie panstwo ma jednego „wlasciciela” ktory sobie „zarzadzi” ze od jutra jest tak a nie inaczej?
    Myslisz, ze jak ten „policjant” sie zmieni, to magicznie zmienia sie tez w/w czynniki w innych panstwach i raptem stanieje energia, znajda sie pieniadze na opieke zdrowotna i tak dalej?

    Bosz….

  16. Pozwól że odpowiem tylko na część pytań:

    Ty: czas Rosji jak i USA minął.
    Ja: Czy te państwa i o tym wiedzą.
    Ty : „A od kiedy to jedno i drugie jest jakims bytem calosciowym, posiadajacym jeden mozg?”

    Żona na urodziny kupiła mi „Dyplomację” Kissingera. Trochę ją poczytałem.
    Dla mnie (i żony) płynie jeden wniosek po przeczytaniu tej książki.
    Amerykanie są pieprznięci. Oni są przekonani o swojej wyższości i w imię tej wyższości są gotowi uczyć innych życia.
    A nawet więcej oddać swoje życie żeby innych nauczyć:
    Korea
    Wietnam
    Irak
    Afganistan
    z innej bajki:
    A Niemcy za Hitlera ….
    Niby wolny kraj wolni ludzi itd. a robili takie rzeczy że mózg staje.
    Czym się tłumaczyli w Norymberdze: To nie oni, to SYSTEM im kazał.

    Wiec moje pytanie brzmi czy SYSTEM w tych państwach wie o tym że ich czas minął

    I druga kwestia …

    Ty:”Myslisz, ze jak ten “policjant” sie zmieni, to magicznie zmienia sie tez…”

    Tak oczywiście !!!
    Nie patrząc daleko
    Popatrz na historię Niemiec w okresie 1945-89.
    W RFN pilnowało porządku USA
    W NRD > ZSRR.
    W którą stronę uciekali Niemcy?

  17. @Bolko:

    Wiec moje pytanie brzmi czy SYSTEM w tych państwach wie o tym że ich czas minął

    – nie wiem, zapytaj się systemu :)

    Odnosnie policjanta i sytuacji gospodarczej: to zbyt skomplikowany problem, zbyt wiele czynnikow wchodzi w gre, uwarunkowan, historii i polityki, zeby dalo sie to sprowadzic do „jak przyjdzie ten, to bedzie dobrobyt, a jak tamten to bedzie bieda”. Nie mowiac juz o tym, ze miedzynarodowa sytuacja polityczna nie jest wyciosana w kamieniu i przeciez sie zmienia.

    Przyklad RFN i NRD jest dobry, but not good enough.
    Cala Am Pd i srodkowa, mimo swoich bogactw (np ropa w Meksyku) przez ostatnie 5 dekad bedaca pod wplywem tego „dobrego kapitalistycznego policjanta” niestety klepala slodka nędze. Zaczela sie z kolan podnosic w miare, jak zaczęto wykopywac stad USA i utrącać dyktatury popierane przez USA razem z oligarchia przez nie wyhodowana.

    Z drugiej strony kraje takie jak RFN, Japonia – podniosly sie po przegranej szybciutko. HINT: nie podzial kapitalizm-socjalizm jest tutaj wazny ale to, gdzie leza czyje interesy w danej chwili i co dla kogo jest korzystne. Jak w interesie USA byla odbudowa przemyslu i posiadanie sojusznika, to popieraly i czynnie wspomagaly odbudowe przemyslu w RFN i Japonii. Jak im nie pasowalo – to wszelkimi srodkami niszczyly dopiero-co mozolnie budowany przez Perona przemysl w Argentynie.

    Swiat jest bardziej skomplikowany niz czarno-biala sciana przedzielona zelazna kurtyna, a juz zwlaszcza DZIS.
    Mysle ze na tym z mojej strony koncze dyskusje.

  18. Sorry, trochę nie na temat, i zdecydowanie trochę nie tak poważnie jak powyższe, ale musiałem:
    http://i.imgur.com/t8pOvPg.png – Argentyna ma już skuteczną odpowiedź na ew. uwagi MFW :))


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: