Napisane przez: futrzak | 6 marca 2014

Goryl w Buenos Aires

Wczoraj wyszłam sobie na tarasik, rozglądam się ponad dachami… rozglądam… i nagle BUM – wmurowało mnie w podlogę bo…. zobaczylam u sąsiada na sznurze… goryla!

Chwilę zajęło, zanim zdałam sobie sprawę, ze goryl po pierwsze jest przypięty klamerkami do sznura od bielizny, a po drugie, że to normalnych rozmiarów – ale jednak pluszak….

Chłop melduje, że mina moja była bezcenna…

Goryl

Advertisements

Responses

  1. Hehe szkoda ,że nie mogłam cie zobaczyć :) Skutki pokarnawałowe?:)

  2. Sąsiad robił za goryla w karnawale?

  3. A mina … goryla jak zobaczyl Ciebie stojącą zamiast wisieć jak porządny daleki kuzyn … ;-)

  4. @andsol:
    nie, to jednak byl olbrzymi pluszak a nie kostium, co zobaczylam, jak go zdejmowal ze sznurka..

  5. he he… zawsze to jakaś adrenalina :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: