Napisane przez: futrzak | 6 stycznia 2014

Autostrada chwilowo nieczynna..

Gorąco wszędzie…jasno wszędzie.. co to będzie? Nic nie będzie!

Na zdjęciach widzimy główną wylotową na północ autostradę Illia – która jest zupełnie pusta. Bo zablokowana od 8 dni przez mieszkańców Villa 31 [czyt. wiżia], czyli jednego z najsłynniejszych slumsów Buenos.

IMG_7035

IMG_7036

Szef gabinetu Jorge Capitanich oraz minister bezpieczeństwa publicznego Sergio Berni wezwali rząd Capitalu do pospieszenia się z rozwiązaniem problemu. Skrytykowali administrację Macriego za nieudolność i w zasadzie trudno się dziwić. To nie pierwszy raz, kiedy mieszkańcy Villa 31 urządzają sobie podobne blokady. Tą razą Macri obiecał „dogadać się” z protestującymi 30 grudnia, ale jak widać nie wyszło. Ostatnim razem mieszkańcy protestowali przeciw siłowym eksmisjom organizowanym przez policję; wcześniej dlatego, że żadne autobusy szkolne nie chciały wjeżdzać do Villa, żeby zawozić dzieci do szkół i przedszkoli; jeszcze wcześniej dlatego, że ambulanse pogotowia omijały ich z daleka, dzieki czemu ładnych kilka osób zmarło z powodu nieudzielenia im pomocy.

Problem jest skomplikowany, bo w slumsach Buenos mieszka ok. 180 000 osób. Niektóre z nich (jak Villa 31) rozciągają się na terenie atrakcyjnym z komercyjnego punktu widzenia, więc wielu decydentów najchętniej wpuściłoby tam buldożery, a później developerów, zaś mieszkańców rozgoniło na cztery wiatry.
Niektórym poprzez protesty i upór udaje się stopniowo uzyskać podmiotowośc polityczną – ale droga jest ciężka. W 1998 roku uchwalono ustawę dotyczącą integracji villas z metropolią – ale dopiero w 2008 roku odbyły się pierwsze wybory politycznej reprezentacji lokalnych rad [dzielnicy]. Rząd miasta nie chce ich uznawać.
Nie wszyscy są tak dobrze zorganizowani, jak polityczna grupa kirchnerystów pod wodzą Cristiana Heredia, której to grupie udało się doprowadzić do spotkania z ministrem kultury i pozyskać od rządu federalnego pomoc w budowie centrum kulturalnego Villa 21-24. To tylko kropla w morzu, bo przecież villa miseria nie mają żadnej infrastruktury miejskiej, nie obejmują ich zwykłe dla reszty miasta serwisy. Nie płacą podatków od nieruchomości, bo właścicielami nie są, a ich uwłaszczenie to znów droga z wybojami pod górę.
Slumsy powstają bardzo łatwo, ale zlikwidować je, tak samo jak biedę, jest niezwykle trudno…
W Argentynie numery takie, jak w Chinach, gdzie w nocy wjeżdzja buldożery i równają z ziemią slumsy, nie przejdą. Można więc spodziewać się następnych blokad…

TU można poczytać więcej o problemie slumsów w Buenos.

Reklamy

Responses

  1. A oni są biedni bo wszyscy są biedni i nie ma jak się wydostać z biedy, czy to jest bieda cygańsko-muzułmańska, czyli opierdalanie, cwaniactwo i wyciąganie kasy po socjał? czyli mentalność „bo mi się należy!”

  2. @krulik:
    tu nie ma zadnych zasilkow dla bezrobotnych (jest dodatek na dziecko, ale jest bardzo niski, z tego nie da sie utrzymac nawet jakbys mial 10 dzieci), ci ludzie prawie wszyscy pracuja, tyle ze z zarobkow za najprostrze niewykwalifikowane prace nie wynajma nic normalnego, a nawet jakby mieli kase, to zaden Argentynczyk nie odnajmie komus ze slumsow, bez garantia, bez gwarancji zarobkow i 2-3 depozytu, nawet najgorszego mieszkania.

    Jak juz trafisz do slumsow, to prawie niemozliwe z nich wyjsc. Podobnie jest w USA – jak juz raz trafisz na ulice i zostaniesz bezdomnym, prawie niemozliwy jest powrot – niemozliwy bez pomocy pansta albo innych ludzi.

  3. hm, ale chyba lepszy slums niż ulica? skąd ludzie biorą wodę? prąd? gdzie idą ścieki?

  4. @krulik:
    co lepsze nie mnie rozstrzygac w koncu nie zylam ani w jednym ani w drugim…
    Natomiast napewno mieszkanie na ulicy jest tansze bo za darmo. A w slumsie well musisz zaplacic za pokoj… o ile sie orientuje to teraz jest cena rzedu kilkuset peso – versus pokoj w „normalnej” czesci miasta to 1300-1600 peso (czy cos kolo tego, ceny orientacyjne na podstawie tego co zaslyszane).

    Prąd biora w slumsach na dziko (ciagnac nielegalnie kable od najblizszego slupa i po prostu kradnąc). Wodę na ogol musza sobie przynosic, scieki coz jak to we wszystkich slumsach swiata…
    Chociaz chyba sa tutaj tereny slumsow ze szczątkowa infrastruktura – niektorzy robia sobie to lokalnie – ale zdaje sie, ze jednak to rzadkosc.

  5. I przykre jest tylko to,że niemal każdy zanim pozna historie takiego biedaka, prześledzi jego losy i motywy oraz warunki w jakich wylądował w takim miejscu wydaje od razu osąd.A to wcale im nie pomaga się wydostać z tego szlamu….No smutne,bardzo smutne:(

  6. @Barbara:
    dokladnie tak.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: