Napisane przez: futrzak | 30 grudnia 2013

Upałów ciąg dalszy.. tym razem ze szczyptą polityki…

Jaśnie wielmożny burmistrz Capitalu czyli Mauricio Macri raczył był odezwać się w sprawie kryzysu energetycznego związanego z falą upałów. Ogłosił jak narazie stany „emergency” i powolal specjalne „commitee”. Winę za zaistniała sytuacje zwalił na rząd federalny, jak zwykle. Zapomnial tylko bidok, że rząd nie znacjonalizował sieci energetycznych i że są one nadal zarządzane przez Edesur i Edenor. Prywatne spolki akcyjne.

Na konferencji prasowej grzmiał, jak to rząd „nie ujawnia transparentnych informacji” oraz „ciągle nie wiemy, czy braki prądu są planowane, czy tez wynikiem awarii”. Cóż, adresaci mu się pomylili z tego gorąca najwyraźniej…

Na brednie odpowiedział minister planowania Julio de Vido:

la empresa italiana que es la principal accionista de Edesur no tiene actitud ni presencia para resolver el problema”

Czyli: włoska firma, która jest głównym akcjonariuszem Edesuru, nie reprezentuje postawy wskazującej na chęć do rozwiązania problemu. Poczem dodał, że firmy argentyńskie, które są akcjonariuszami, powinny cos więcej zdziałać w tej sprawie.
Dzisiaj w temacie wypowiedział się też premier, stwierdzając, ze problemy z elektrycznością mogą być rozwiązane w 2014 roku, o ile firmy [Edesur i Edenor] zdecyduja się na inwestycje; problemy które wystepują teraz, nie są bowiem związane z ilością dostarczanej energii, ale z jej dystrybucja.

A tymczasem temperaturka znowu w okolicach 33 (odczuwalna temperatura wieksza ze względu na wilgotność, a to dopiero 11 rano…), wczorajszych zapowiadanych burz nikt tutaj nie widział…BYC MOZE w okolicach Nowego Roku sie ochłodzi, ale diabli wiedzą – pogoda tutaj jest wielce nieprzewidywalna…

PS:
Macri zglupial juz zupelnie. Zwrócił się do Krystyny aby „zrobiła użytek z przysługującego jej prawa” i wprowadziła daylight saving time dla zony wschodniej (prowincje Buenos Aires, Santa Fe i Cordoba). Propozycja zostala ironicznie podsumowana przez De Vido: „Instead of talking so much about time, what (Mauricio) Macri should do is work more hours” czyli zamiast tyle o czasie gadac, Macri zamiast tego powinien dłuższy czas pracować.

Reklamy

Responses

  1. Historia z miejsca gdzie jest silne państwo :)

  2. @ Bolko
    Po pierwsze- Rosji do silnego państwa jeszcze trochę brakuje- po praktycznym rozpadzie i zawale lat 90-tych dopiero trwa tworzenie tego państwa i społeczeństwa (jakkolwiek byśmy tego nie oceniali)
    A drugie- zachęcony komentarzem, że pierwsze 30 min jest nudne, przewinąłem film dalej i trafiłem na opowieść jak droga była skocznia narciarska i powinna być gdzie indziej. Fajnie, gdzyby tego nie mówił jakiś lokalny co mu sie droga nie podoba. Tak się szczęśliwie złożyło, że zdarzyło mi sie w Słowenii,, w Planicy rozmawiać z kimś kto miał pojęcie o projektowaniu takich zabawek (a Słoweńcy w tym sa najlepsi akurat) i tak naprawdę to wymogi lokalizacji dotyczące nachylenia, wiatru (zwłaszcza), słońca, kominów termicznych, itp. są takie, że z jakością gruntu już się nie marudzi i płaci- ergo- pieprzenie jakiegoś lokalnego jako dowód rozrzutności to bełkot dyskwalifikujący film .

  3. @Futrzak,
    30 lat pracuję w dyspozycji mocy operatora elektroenergetycznego.
    Sugeruję, byś raczej pisała o najnowszych trendach mody w B.A.
    Każde ekstremalne temperatury to naprawdę prawdziwe wyzwanie do dostawcy energii elektrycznej.
    Pozdrawiam w Nowym Roku i życzę powodzenia.
    stary moher (obecnie na dyżurze – spokojnym)

  4. @ Moher
    To nie były ektremalne temperatury. Temperatury były takie, jakie się tu zdarzają prawie co roku. Długptrwałośc była ekstremalna- taka pierwsza od poczatku pomiarów. Ale- awarie dystrybucji sa co roku, przewidywalne jak zima zaskoczyła drogowców. Firmy dystrybucyjne wcale nie negują, że sieć dystrybucyjna jest zaniedbana. Nikt też nie neguje, że wysokie napiecię (czyli to czym sie zajmujesz, jak sie domyslam) i krajowa dystrybucja mocy, po olbrzymich inwestycjach ostatnich lat zdaje egzamin. Zawodzi średnie, a zwłaszcza niskie. Fajnie, że odezwał się w dyskusji fachowiec i mysle, że troche rozjasniłem problem.

  5. @Moher:
    Sugeruje, zebys na moim blogu nie uzywal nieuczciwych chwytow erystycznych. Uzyles dwoch takich: ad auctoritatem i ad personam.

    A teraz czekam na argumenty merytoryczne tj. ile lat pracujesz w dyspozycji mocy operatora Edesur i/lub Edenor? Czy mozesz opisac sytuacje, jaka maja w swojej firmie i problemy, jakie maja w Capitalu i prowincji Buenos Aires? W ktorym momencie mojej notki cos zmyslilam? A moze przekrecilam wypowiedz burmistrza czy ministra planowania?
    Pozdrawiam w Nowym Roku i zycze merytorycznych komentarzy.

  6. @Futrzak,
    Nie mam żadnego powodu, by stosować w naszej dyskusji erystyki.
    Na codzień używam języka technicznego i gwary śląskiej, staram się w sytuacjach ekstremalnych nie posiłkować polskimi przerywnikami.
    Oczywiście serdecznie Panią przepraszam za wtręt o modzie. W dzisiejszym porąbanym świecie rzeczywiście nigdy nie wiadomo czy się kogoś nie obrazi.
    Nieporozumienie w tym wypadku goni nieporozumienie, ale ja pracuję w polskiej firmie energetycznej na terenie Polski. W pięknym B.A. nigdy nie byłem, choć podejrzewam, że na temat tego i innych miast A. Płd. mam wiedzę przekraczającą średnią polską.
    Wg mojej oceny, operatorzy energetyczni w tamtym klimacie nie mają łatwego życia. Oceniając tak na odległość, najważniejszym bólem sieci w B.A. jest brak planowych przeglądów i remontów a przede wszystkim modernizacji. A to jest w jakiejś części wina właścicieli i ich niepohamowanego dążenia do zysków za wszelką cenę, bo że system dyspozytorski mają co najmniej lub lepszy niż polski w to nie wątpię.
    A politycy? To są jak wszędzie mendy pasożytnicze, żyjące na ciele narodu.
    Klepią tylko to, co w danej chwili jest nośne medialnie. Poza tym, sieci elektroenergetyczne, jako urządzenia strategiczne, nie powinny być prywatyzowane.
    @Maczeta Ockhama,
    Najwięcej awarii występuje na średnich i niskich napięciach w liniach napowietrznych. Zupełnie się z Tobą zgadzam.
    W miastach coraz powszechniejsze są linie kablowe potencjalnie eliminujące awarie związane z ekstremami aury, Latem na polskich wsiach dość częstymi powodami awarii sieci są pękania izolatorów przy okuciu.
    W takim klimacie jaki jest w B.A. zapewne problem jest wszechobecna korozja powodująca gnicie trzonów izolatorów, wręcz gnicie konstrukcji mocującej. Zresztą, uważny obserwator w Polsce zauważy bardzo zniszczone korozją słupy kratowe jak i słupy trakcyjne linii kolejowych. Po prostu się ich nie konserwuje, gdyż koszta są za wysokie.

    Ale Kochani, mamy Nowy Rok, jestem po pracy, piję więc za pomyślność energetyków w B.A. i całej Argentynie.

  7. @maczeta
    Co do filmu:

    1) Robienie olimpiady ZIMOWEJ w miejscu gdzie ja widzę PALMY w państwie które ma np. SYBERIE to jest dla mnie dziwne.
    2) Jest scena w której Putin przepytuje chyba kierownika projektu.
    Z tej wymiany zdań wynika że termin jest przekroczony o dwa lata a koszty skoczyły z 1.5 mld do 5 mld waluty nie pomne.
    To też jest normalne??????
    3) Lokalesi – temat rzeka.
    Wiesz, mnie też wkurzali- zawsze mieli o coś pretensje, wiem bo sam pracowałem przy trzech autostradach.
    Dopóki mi drogi obok domu rodzinnego nie zaczęli remontować i nie zaczęły pękać sciany od walców wibracyjnych. Więc teraz już się tak nie nakręcam na lokalesów jak sam poczułem jak to jest.

    A co do głównego wątku:
    W takiej Kalifornii też mają z pradem problem (Gospodyni o tym pisała wcześniej) a przecież to USA potęga światowa.
    Więc może Krowin-Mikke ma rację: Króla nam trzeba.
    Ale czytając bloga „Arabia Saudyjska pracująca” opisujący problemy ichniejsze dochodzę do wniosku że w monarchi też nie jest łatwo :)
    Kiedyś na jakimś forum wymieniałem poglądy z gościem który marudziła że w Polsce to jest źle.
    JA: Człowieku masz paszport to jedź.
    ON Nie ma gdzie
    JA Na świecie jest prawie 200 państw a Ty nie masz gdzie jechać ??????????
    Do tej pory brak odpowiedzi.

    Mam ciągle wrażenie że cały czas zapominamy że to MY tworzymy świat wokół nas.

    @moher

    A czy to nie jest jak z drogowcami i śniegiem na polskich drogach.
    Że jakbyśmy wydali miliard miliardów to drogi byłby czarne całą zimę tylko brakłoby kasy na inne rzeczy.
    Więc robimy zarządzanie przez kryzys i remontujemy tak gdzie nam walnie?

    BTW
    Za PRL co jakiś czas wyłączali a teraz to rzadkość.

    @ all
    A propo krwiożerczych kapitalistów.
    Nie wiem jak w Argentynie ale w PL płacę za zużytą kWh więc jak nie ma prądu to ja nie zużywam i
    – nie zarabia producent
    – nie zarabia dostawca
    – nie zarabia państwo (podatki)
    Więc myślę że sytuacja jest trochę bardziej skomplkowana

  8. @ Bolko,
    W tym sęk, że nawet jak nie pobierasz energii elektr to i tak płacisz (w Polsce nie wiem jak w Arg.). Spójrz na fakturę!

  9. @Moher
    Nie wiem zupełnie jak jest z korozją sieci. Anegdotycznie mozna powiedzieć, że ząb czasu samochodów się prawie nie ima- nie tak jak pustynnie oczywiscie, ale różnica z PL jest olbrzymia. Brak remontów i modernizacji- dokładnie. Dodać jeszcze, że od 10 lat zuzycie i produkcja rosna po 5-8% rocznie, a wczoraj czytałem, w codziennej gazecie co prawda, że na obszarze Edenor średni czas trwania awarii wzrósł przez 10 lat z 5 do 17 h., ilośc też dwukrotnie.
    @Bolko
    Do olimpiady zglasza się maisto, a nie kraj (chyba) więc skoro już poszlo Soczi, to na Sybir specjalnie przenieśc się nie da. A dlaczego to zgłosili- może już sporo infrastruktury było, może stwierdzili, że to sie opłaca jako promocja turystyczna (fantastycznego w końcu miejsca?- dla zmazania sowieckiego wizerunku ). A przekroczena kosztów przy dużych inwestycjach to nie takie bywają… Choć to już sporo. Przy polskich autostradach w końcu GDDKiA nie zgadzała sie na żadne przekroczenia budżetu i rachunek w postaci braku możliwości budowy infrastruktury za rozsądnie pieniądze przez pokolenie to wszyscy mieszkańcy Polski zapłaca.
    Za kWh moze i zapłacisz, tylko firmie się to nie opłaca dokumentnie- po co inwestować gigantycze pieniądze aby sprzedawać prąd 365 zamiast 340 dni w roku, skoro można je wypłacić dywidendą? Zgadnij jakie będa głosy na walnym?.

  10. @Bolko,
    A co w tym dziwnego, że olimpiadę zimową organizuje miasto, w którego bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się kurort narciarski?

  11. […] znów te same dzielnice co zawsze, też będzie obwiniany. Mimo tego, ze firmy energentyczne są prywatne, a za system kanalizy w kapitalu odpowiada burmistrz Macri, z partii do rządu […]

  12. […] etc. Z kolei dostawy pradu i zarzadzanie siecia energetyczna leza w gestii dwoch prywatnych firm Edenoru i Edesuru, ktore nie kwapia sie z zadnymi inwestycjami w siec przesylowa. Co rzad federalny moze zrobic? […]


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: