Napisane przez: futrzak | 25 grudnia 2013

Ciąża, aborcja, Bratkowska czyli o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi?

Szum się zrobił wokół wypowiedzi pani Bratkowskiej. Uderzyła w najświętrzą świętość i została odsądzona od czci i wiary. A o co chodziło?

– Planowała pani przed programem, że powie o zamiarze usunięcia ciąży, czy to wyszło w rozmowie?

– Nie planowałam tego. Gdy szłam do programu, nie miałam tego w głowie. To był mój wyraz rozpaczy, bo miałam wrażenie, że siedzę naprzeciwko człowieka (Jacka Żalka – red.) który jest impregnowany na argumenty.

Bratkowskiej puściły nerwy. Ja sie nie dziwię – żyjąc w Polsce, też by mi puściły nerwy na taką wieść:

Komisja kodyfikacyjna działająca przy Ministerstwie Sprawiedliwości przygotowała zmiany w prawie przewidujące już nie tylko pełen zakaz przerywania ciąży, ale również policyjne przesłuchiwanie kobiet po samoistnych poronieniach.

Ale o tym się nie mówi, wszyscy oburzeni, że jakze to baba śmiała powiedzieć, że w wigilię usunie ciążę. SKANDAL!
Skandalem natomiast wcale nikomu nie wydaje się pomysl przesluchiwania kobiet przez policje po poronieniu. To przeciez takie normalne! A wlaściwie, zaraz zaraz, a dlaczego by kazdej kobiety w ciąży, która zglosi sie do lekarza nie zamykac profilaktycznie w zakładzie zamkniętym i monitorowac 24h/dobę – zeby nie popelniła przestępstwa? Wprowadźmy jeszcze ustawe o przymusie urodzenia co najmniej piątki dzieci (przeciez mamy fatalny przyrost naturalny, prawda?) – i już będzie raj dla kobiet, jak za Ceaușescu w Rumunii…

No, ale co tam jakieś kobiety. Co się durna babo będziesz łudzić – przecież nie masz w ogole nic do powiedzenia w tym kraju. Tzw. „życie poczęte” ma cały tabun obrońców, gotowych absolutnie na wszystko – włącznie z zabijaniem życia już urodzonego – bo przecież prawo do życia przestaje obowiązywać juz po urodzeniu, co nie? Co taka baba ma ciążę usunąć, bo zagraża to jej życiu. ONA, zycie juz narodzone a nawet biologicznie dojrzałe, praw nie ma żadnych. Bo w Polsce mamy przypadek szczególny: wraz z urodzeniem się dziewczynki oraz jej dojrzewaniem płciowym traci ona prawa do swojego ciała i życia. Staje się inkubatorem, a inkubator jak wiadomo, nie ma żadnych praw. Nie liczy się jego życie – liczy sie tylko i wyłącznie życie tego, co w inkubatorze. Jak inkubator sie w trakcie zepsuje – no trudno, od tego jest, zastąpi się go innym, widocznie bóg tak chciał….

Oczywiscie, Polska z pomysłem takiego prawa nie bedzie jedyna, o nie. Są już światłe przykłady na świecie, gdzie kobiecie całkiem legalnie odmawia się prawa do życia w razie komplikacji ciąży:
– Chile (spadek po dyktatorze Pinochecie)
– El Salvador (wyrok więzienia odsiaduje tam ok. 628 kobiet, są wśród nich tez te, co mialy samoistne poronienia)
– Nicaragua
– Dominikana
– Malta

Że nie chodzi o żadną „obronę życia poczętego” tylko o ordynarne odebranie prawa do decydowania o własnym ciele i płodności widać jeszcze wyraźniej w przypadku sterylizacji. W Polsce nie ma regulacji prawnych odnoszących się bezpośrednio do stosowania sterylizacji jako świadomie wybranej metody antykoncepcyjnej. W praktyce oznacza to, że problem jej dopuszczalności jest regulowany przez art. 155 kodeksu karnego:

KTO:

1. pozbawia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia albo
2. powoduje inne ciężkie kalectwo, ciężką chorobę nieuleczalną lub długotrwałą, chorobę zazwyczaj zagrażającą życiu, trwałą chorobę, trwałą całkowitą lub znaczną niezdolność do pracy w zawodzie albo trwałe poważne zeszpecenie ciała,
3. podlega karze więzienia od roku do lat 10.

Ci, ktorzy na taka metode antykoncepcji sie decyzuja, musza wyjechac do ktoregos z krajow, gdzie jest ona dopuszczona prawnie. W ten sposob wracamy do punktu wyjscia: niemoznosc wykonania sterylizacji (jedynej 100% pewnej metody antykoncepcyjnej), utrudniony dostep do innych srodkow antykoncepcyjnych (tzw. „klauzula sumienia” ktora pozwala lekarzowi ale i farmaceucie na odmowe wypisania wlasciwej recepty oraz sprzedaz specyfiku), utrudniony a czasami niemozliwy dostęp do legalnej aborcji (przypadek Alicji Tysiąc) i wreszcie plany na całkowity i bez wyjątków zakaz usuwania ciąży pokazują jasno, o co chodzi.

Reklamy

Responses

  1. Takie absolutne minimum na Święta Bożego Narodzenia: słówo „Bóg” pisz z wielkiej litery, mały, niemądry futrzaku…

  2. @sprutygolf:
    Takie absolutne minimum komentowania na tym blogu:

    1. Slowo bóg napisałam celowo z małej litery, dla mnie nie jest to żaden jeden jedyny z nazwą wlasną bóg, ktorego imie chrześcijanie piszą Bóg; jest to zaledwie jeden z wielu abstrakcyjnych bytów wymyślonych przez ludzi;

    2. Komentarze ad personam, obojetnie czy odnoszace sie do mnie czy do innych komentujacych, tak jak ten powyzszy, będą usuwane.

  3. prowokację pani Bratkowskiej odebrałam równie negatywnie, co postępowanie Alicji Tysiąc, która narobiła wstydu swojemu dziecku na całą Europę. przesłuchiwanie po poronieniu uważam za głupotę, zas caly problem aborcji wychodzi mi już uszami.
    kto ma zabić dziecko, zabije i tak, bez legalizacji tego procederu, aby państwo miało dodatkowy dochód.

  4. @foksal:
    Slusznie. Bo to nie chodzi o jakies tam prawa kobiet do czegos, ale o wstyd. Kobiety powinny siedziec cicho i sie wstydzic, a nie domagac jakichs tam praw…

  5. Pani Bratkowska głupio prowokuje. A że w odzewie na głupotę? Cóż, zawsze uważałam, że dwa rodzaje świrów (zwolennicy całkowitego zakazu oraz całkowitej swobody przerywania ciąży) są siebie warci…

  6. ja nie o clue wpisu, bo to można różnie interpretować w zależności od tego jak człowiek jest wierzący, tylko o „klauzuli sumienia”. Otóż ginekolog, który użyje tej klauzuli straci dość szybko klientki – przecież żadna normalna kobieta, która idzie do ginekologa po receptę nie wróci do niego drugi raz zapłacić 100 zł (czy ile się tam płaci w danym mieście) jeżeli za pierwszym razem usłyszała żeby się poszła czochrać, on jej tabletek nie wypisze.
    A z aptekami to już w ogóle jest dla mnie problem nieistniejący (może za wyjątkiem jakiś małych miasteczek, gdzie jest tylko jedna apteka). Gdybym był kobietą, poszedł do apteki i usłyszałbym że aptekarz nie sprzeda mi tabletek bo to neizgodne z jego sumieniem wzruszyłbym ramionami i poszedł do apteki obok dać zarobić jej właścicielowi.

  7. Pani Bratkowska swoją wypowiedzią trafiła celnie w biskupów i jak widac w wielu innych. Nie tylko świrów.

  8. @Voy:
    a nie przyszlo ci do glowy, ze te najbiedniejsze kobiety, bedace w najgorszej sytuacji NIE STAC jechac do duzego miasta, wywalic pieniadze na bilet, na prywatnego ginekologa (bo przeciez to nie jest za darmo) i jeszcze potem na srodki antykoncepcyjne? One jesli juz w ogole gdzies pojda, to do najblizszej panstwowej przychodni.
    Jak tam raptem wszyscy zachoruja na zakazna chorobe „klauzuli sumienia” to taka kobieta jest zdana po prostu na sama siebie.

    Czy uwazasz ze to w porzadku, ze w kraju ktory ma wpisany w konstytucje rozdzial religii od panstwa mozna z powodow RELIGIJNYCH, bedac na PANSTWOWEJ pensji, odmowic kobiecie procedury ratujacej JEJ zycie??? Procedury, ktora (jeszcze!) jest ZGODNA Z PRAWEM????

  9. Futrzaku, jak mi to kiedyś powiedział pewien profesor – nie egzaltuj się ;) Mam nieodparte wrażenie, że to kolejny temat-zombie. Wrzuć frazę do Google, a wyjdzie blogosfera i TVN24. Ktoś dmie w róg, pytanie w jakim celu i dlaczego teraz? Wiem, że aborcja to kolejna święta wojna, prawie jak u nas Cracovia vs. Wisła, ale – są Święta, dajcie nieco na luz ;)

  10. @futrzak
    nie nazywałbym tej śmiesznej klauzuli sumienia chorobą zakaźną. Osobiście znam tylko jeden przypadek odmowy wypisania recepty przez ginekologa – inna rzecz że mieszkam w dużym mieście na zachodzie Polski (Wrocław), więc na jakiejś wsi podlaskiej może sprawa wyglądać inaczej. Pomijam już że wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby tabletki były popularnym środkiem antykoncepcyjnym na jakiś wiochach czy małych miasteczkach – zwyczajnie przez braki w seksualnej edukacji, co jest kolejnym problemem, ale jednak trochę z innej beczki.

    Tak samo określenie „procedura ratująca życie” wobec antykoncepcji jest dość na wyrost – bez przesady, to nie są leki nasercowe, których zaprzestanie w stosowaniu powoduje śmierć.

    A czy uważam że to w porządku? Oczywiście że nie. Ale głupoty się nie wyleczy, a z własnego doświadczenia wiem że odsetek debili wśród ludzi mających „Dr” przed nazwiskiem nie jest wcale dużo mniejszy niż wśród ludzi z niższym wykształceniem.

    @nikt jak zwykle kiedy wybucha kolejny odcinek pt „antykoncepcja vs. państwo polskie” z wyczekiwaniem czytam różne dobrze ukryte wiadomości gospodarcze dotyczące Polandy, bo to prawie zawsze znaczy że trzeba było przykryć jakiś ważny temat/duży przekręt tematem, którym się wszyscy podniecają ;)

  11. poszukując danych statystycznych dot. stosowania antykoncepcji w Polsce (chodziło mi o sprawdzenie tego w jakim stopniu używa się tabletek antykoncepcyjnych w małych ośrodkach) trafiłem na perełkę, z jak zwykle bezkonkurencyjnej Frondy :D

    http://www.fronda.pl/a/swiadomosc-ponad-polowy-wierzacych-oraz-praktykujacych-katolikow-w-polsce-nie-jest-uksztaltowana-zgodnie-z-modelem-katolickim,32189.html
    http://www.fronda.pl/a/iskk-polowa-praktykujacych-systematycznie-katolikow-dopuszcza-stosowanie-antykoncepcji,32117.html

    >>Według badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, dokładnie 50 proc. z ankietowanych w 2012 roku Polaków, deklarujących się religijnie jako „praktykujących systematycznie” oceniło stosowanie środków antykoncepcyjnych jako „dopuszczalne” (26 proc.) lub „dopuszczalne w zależności od sytuacji” (24 proc.).<< badum-tss

  12. @Voy
    Szklanka jest do połowy pusta czy pełna? Wśród wierzących prawie 30% uważa antykoncepcję za niedopuszczalną.Wśród głęboko wierzących jest to 50%. Nawet wśród obojętnych i niewierzących mamy po kilka % zdecydowanych przeciwników antykoncepcji. Szansa trafienia na władcę cudzego sumienia w aptece jest więc całkiem spora.

  13. @Voy:
    procedura ratujaca zycia – w tym kontekscie chodzilo mi o udzielenie pomocy kobiecie, ktora jest w ciazy – procedura ktora uratuje jej zycie, ale jest potencjalnie zagrozeniem dla plodu. Albo usuniecie ciazy, w momencie kiedy zdrowie/zycie matki jest zagrozone.
    Bardzo duzo lekarzy postawionych w takiej sytuacji wykreca sie wlasnie „klauzula sumienia” bo po prostu nie chca miec potem nieprzyjemnosci. Jedynej jak narazie Alicji Tysiac w takim wypadku udalo sie wygrac sprawe w Strasburgu – a ile jest takich, ktorym sie nie udalo?

    „A czy uważam że to w porządku? Oczywiście że nie. Ale głupoty się nie wyleczy”

    — od tego sa odpowiednie regulacje prawne. Wystarczy, ze lekarz, ktory pracuje za panstwowe pieniadze bedzie oblozony kara za odmowienie udzielenia pomocy, do odebrania licencji praktykowania zawodu. Koniec, kropka.
    Wiekszosc glupoty da sie „wyleczyc” w prosty sposob.”

    Byc moze nawet ta ustawa wejdzie w zycie – w koncu w ciagu dwoch dekad udalo sie w Polsce wprowadzic religie do szkol, zaostrzyc istniejaca poprzednio ustawe o aborcji do postaci dzisiejszej (ktora jest najostrzejsza w UE, oprocz Malty) – wejdzie, bo rozsadni ludzie sa juz calkowicie na to obojetni i odpowiadaja tak, jak ty.
    Jeszcze troche, a beda sie cieszyc, ze „No coz, mamy kompromis, mieli zamykac w pierdlu kobiety po poronieniach – a nie zamykaja. A ze ciazy usunac nie mozna w ogole – jak ktorejs grozi ciaza kalectwem czy utrata zycia to niech jedzie za granice”.

  14. jakie to szczescie, ze te proste rozwiazania nie leza w Twoich rekach futrzaku.
    nie chcialbym zyc w Twoim swiecie. przenigdy

  15. @greg:
    ciekawe, czy rowniez czulby sie mega szczesliwy, gdyby twoja żone spotkało to, co tę kobiete:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Death_of_Savita_Halappanavar i czy pochwalalbys wybor lekarzy….

    Irlandia ma prawie taka sama ustawe o aborcji jak Polska.

  16. http://kontrowersje.net/zmiany_zmiany_zmiany_i_wszystkie_w_po_danym_kierunku

    nie poszła Senyszyn, Olejnik, Paliglup, ale futrzak dzielnie walczy ;)

    btw. ktos wie wogole jak sie ten ‚radosny’ happening skonczyl ?

  17. piszesz o abstrakcji dla mnie i probujesz przeprojektowac bliskie Ci zachowania na innych. moja zyna nigdy nie stosowala antykoncepcji, ja zreszta tez i nigdy bysmy sie na zadna aborcje nie zdecydowali. chce to podkreslic kategorycznie jak to czesto sama robisz. tzw. koniec kropka.

    po drugie jak widze linek do wiki to od razu przypomina mi sie bul komorowski z jego wydrukiem.

  18. @greg:
    ok, jesli Ty i twoja zona nie uzywacie antykoncepcji i nie macie nic przeciwko jej smierci w razie komplikacji ciąży – WASZA sprawa. macie wybór.

    Ja tylko chce, żebyście w imie wlasnych przekonan i wierzen nie zabraniali INNYM WYBORU i nie zmuszali INNYCH kobiet do poświęcania wlasnego zycia w sytuacji, w ktorej nie musza umrzec bo istnieje pomoc medyczna CALKOWICIE ZGODNA Z PRAWEM (jeszcze…)

  19. @Voy:
    a przepraszam, nie tylko Alicji Tysiac udalo sie wywalczyc odszkodowanie.


    W 2008 roku 14-letniej wówczas dziewczynie wykonania zabiegu odmówiły dwa szpitale – w Lublinie i Warszawie. Ciąża, w którą zaszła, była wynikiem gwałtu. Prawo do legalnej aborcji potwierdziła prokuratura.

    Nastolatka poskarżyła się na polskie instytucje do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. We wtorek Trybunał orzekł jednogłośnie, że Polska naruszyła trzy przepisy europejskiej konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności dotyczące zakazu nieludzkiego i poniżającego traktowania, prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego, a także prawa do wolności i bezpieczeństwa osobistego.

    Szkoda, ze sprawiedliwosci doszla dopiero przed Europejskim Trybunalem Praw Czlowieka.
    Oto, do czego prowadzi ta chora „klauzula sumienia”.

  20. Czy ta sprawa o które piszesz dotyczyła tzw. „sprawy Agaty?”
    Jesli tak to znowu trzeba Cię prostować. strasznie dużo trezba na to marnować energii bo w tamtym przypadku nie było gwałtu, tylko wspolzyciu dwojga nastolatkow.
    To co sie pozniej stalo, czyli nagonka tuby wyborczej i presja na dziewczyne doprowadzily do zabicia niewinnego dziecka w imie zdobyczy wspolczesnego nowoczesnego czlowieka.

    Kobieta zrobi wszystko, zeby miec dziecko i zeby go nie miec.

    Skoro piszesz o chorej klauzuli sumienia, czy bylabys szczesliwa, gdyby Ci ktos nakazal wypelnienei prawa i zlamanie Twojego „lewackiego sumienia”, czy tylko wolisz sie czepiac sumienia innych ?

  21. Futrzaku, w Polsce (nie wiem jak jest gdzie indziej) nie potrzeba klauzuli sumienia. Do odmowy pomocy wystarcza zwykle lenistwo lub rutyna, tumiwisizm i spychologia. Jak na razie znacznie częstsze wydają się przypadki odmówienia pomocy kobiecie przy trudnym porodzie (np. odmowa cesarki z oszczędności lub z powodu kończ dnia pracy albo weekendu) w wyniku czego rodzi się martwe lub kalekie dziecko a matka nierzadko ma oprócz psychicznych urazy czysto fizyczne. Jakoś nie dostrzegam tu antyaborcyjnej mentalności.
    Wydaje mi się, że raczej spora grupa lekarzy zrobi dosłownie wszystko, żeby mieć tzw. święty spokój – jak to wygodne, to klauzula sumienia, a jak niewygodne, to nie. Z przekonaniami i wiarą raczej to dużo wspólnego nie ma.

  22. @ikada:
    zgodze sie, ze sa i takie przypadki, w Polsce jest cala masa pomylek lekarskich i zaniedban skutkujacych kalectwem i nierzadko smiercia.
    Jednak podane wyzej przypadki nie wziely sie znikad no i jesli to nie ma nic wspolnego z wiara to skad niedopuszczalnosc sterylizacji???

    @greg:

    z orzeczenia sądu:

    Trybunał jednoznacznie orzekł, że nie istnieje chronione Konwencją prawo do aborcji. Jednakże, jeśli dane państwo dopuszcza legalność usunięcia ciąży w konkretnym przypadku i dana kobieta spełnia wszystkie przesłanki owej legalności, państwo ma pozytywny obowiązek zapewnić jej skuteczny dostęp do tego zabiegu.

    Państwo polskie w przedmiotowej sprawie zasłaniało się faktem, iż małoletnia skarżąca poddana została w końcu zabiegowi usunięcia ciąży, którego legalność przez nikogo na żadnym etapie postępowania nie była kwestionowana – lekarze odmawiali wykonania zabiegu nie ze względu na jego nielegalność, ale w oparciu o klauzulę sumienia.

    Trybunał słusznie nie przyjął takiego tłumaczenia, wskazując, iż prawa chronione przez Konwencję nie mają charakteru teoretycznego i iluzorycznego, ale praktyczny i efektywny.Wskazał, że państwo ma przewidzieć adekwatne procedury zapewniające dostęp do legalnej aborcji, w szczególności w przypadku konfliktu między kobietą a lekarzem, w tym zapewnić, by prawo lekarza do odmowy wykonania zabiegu ze względu na jego poglądy filozoficzne czy religijne nie ograniczało pacjentom możliwości skorzystania ze świadczenia medycznego, do skorzystania z którego mają uprawnienie.

    Ciąża tej dziewczyny byla wynikiem przestępstwa, na co miala papier prokuratora, a w takim wypadku usuniecie ciazy jest legalne w swietle polskiego prawa. Nikt tego, oprocz skrajnie katolicko-konserwatywno-oszolomskich srodowisk, nie podwazal. Nie ma więc nic do prostowania.

  23. @greg
    myślę, że właśnie na tym polega wyższość takiego „lewackiego sumienia” jak Futrzaka czy moje ,ze NIE WPIER….MY SIĘ W NIE SWOJE ŻYCIE w kwestiach tak ważnych, jak decydowanie o jakości tego życia, o zdrowiu, o rozrodczości, nie próbujemy komuś tej okropnej lewackości narzucić. Jeśli potrzebę sprawiedliwości, równości i zwyczajnej NORMALNOŚCi postrzagasz jako lewacką no to jest Twój wąski punkt widzenia. Szanuję to, choć tego nie rozumiem,ale daj żyć innym człowieku. I skoro tak Cię Futrzak irytuje to po co tu zaglądasz? Zajmij się prokreacją :)

  24. @lopezm:
    o to to :) dzieki za zgrabne podsumowanie :)

  25. zaraz zaraz, a dlaczego by kazdej kobiety w ciąży, która zglosi sie do lekarza nie zamykac profilaktycznie w zakładzie zamkniętym i monitorowac
    ——————————————————————————————-
    Kazda nie. Ale te, ktore wczesniej sie tego dopuscily, badz te, ktore groza zamordowaniem dziecka, dlaczego nie? Skoro wlasna matka jest niebezpieczna dla swego, na dodatek , bezbronnego dziecka, to jak mu odmowic pomocy?

  26. kaja. A ze ciazy usunac nie mozna w ogole – jak ktorejs grozi ciaza kalectwem czy utrata zycia to niech jedzie za granic
    ———————————————————————
    To jest zabieg erytrystyczny. Znakomita wiekszosc usmierconych dzieci pochodzi ze zwyklych, normalnych ciaz, normalnie zdrowych kobiet, tak jak piszecie, jest spowodowana tzw. „wyborem” , najczesciej kobiety.
    Czyli , mowiac ludzkim jezykiem, wygoda i kaprysem. Ot, kupie nowy samochod i pojade na urlop, a nie bede siedziala nocami przy urodzonym „plodzie”…

  27. Nie znam żadnej kobiety której nie stać było na usuniecie ciąży. Znam natomiast sporo – którym się nie chciało, zapomniały lub miały inne plany ( ciągnięcia faceta przed ołtarz ) wziąć środków antykoncepcyjnych.
    Nie uważam aby publiczna służba zdrowia była zobowiązana do robienia ( bezpłatnie ! ) takich „kosmetycznych” zabiegów.

    A od pań feministek domagam się aby także niedoszłemu tacie przyznały prawo do decydowania o JEGO plemniku który czasowo rozwija się w JEJ brzuchu – jak nie chce to powinien mieć prawo zabrać co SWOJE !

  28. @lopezm – jak przystało na tak zdefiniowanego lewaka mam nadzieję iż jesteś konsekwentny i jesteś również za nie wpieprzaniem się w państwa w starość (ZUS) nauczanie ( jego przymus) leczenie ( czekanie równo w kolejkach – skoro kogoś stać na dopłatę ) itd.
    Z niecierpliwością czekam na Twoje wyłączenia z :”reguły”

    A co do pań tak domagających się prawa do „swego” brzucha – to najlepszym lekarstwem na ten problem jest likwidacja instytucji typu ZUS. ( nic tak dobrze nie robi na otrzeźwienie jak myśl że za egoizm trzeba będzie słono zapłacić w przyszłości )
    Pozdrawiam szczerze – Bożo Narodzeniowo. :)

  29. @Karroryfer:
    tak, najlepiej jak mężczyzna będzie zabieral co swoje za pomoca noża. Nie chce „dać” – rozcinać brzuch!! (niestety panowie bardzo czesto dosc szybko traca zainteresowanie tym co „swoje” – jak juz sie urodzi. Wskazuje na to liczba tatusiow, co prędziutko przestaja sie interesowac slodkim dzidziusiem, znikaja i nie placa alimentow).

    Odnosnie ZUS – uwazam to za idiotyczny pomysl. Jesli chodzi o sluzbe zdrowia to prywatna niestety sie na skale kraju nie sprawdza, ale o tym pisalam juz szeroko w innych notkach.

  30. liczba tatusiow, co prędziutko przestaja sie interesowac slodkim
    ———————————————————————————–
    Nie jest to prawda. Jest to obrzydliwe pomowienie, oparte na przesadach.
    Ja osobiscie place regularnie, nigdy nie zalegalem, gdy mialem klopoty pozyczalem na to. Mimo to, nie mam zadnych praktycznie praw do corki w Polsce. Gdy przylatuje do niej z zagranicy, to jest zawsze akurat nieobecna. Dowiaduje sie, ze musi odrobic lekcje u kolezanki, jest u chorej babci, itp.
    Tak wiec, hotel, bilet z powrotem, i pieniadze w bloto.
    Na co jej mama, ironicznie:
    -I po co tak wydajesz pieniadze, tak niepotrzebnie… Lepiej bys jej je przyslal, poczta, mialaby na wakacje…
    Tak wiec, prosze uprzejmie mi nie pierdolic o niezainteresowanych tatusiach, i na tej kanwie propagowac ten obrzydliwy proceder, jakim jest, tzw.”planowanie rodziny”.
    Ps. Szczesliwego Nowego Roku, oraz odrobine uczciwosci.
    Zyczy IL.

  31. @IL:
    Nie jest to prawda. Jest to obrzydliwe pomowienie, oparte na przesadach.

    To nie zadne pomowienie, tylko statystyka. W Polsce tylko 12% rodzicow placi na czas zasądzone alimenty.
    I wypraszam sobie zwroty „prosze mi nie pierdolic”. Nastepne takie komentarze będą usuwane.

  32. @IL:
    Panstwowy Fundusz Alimentacyjny obejmuje ok. pol miliona dzieci. No to o czym tu mowa?

  33. W Polsce tylko 12%
    ——————————–
    A jaki procent ojcow ma normalny, ponoc prawnie zapewniony kontakt ze swymi dziecmi? Dodaje, ze placenie alimentow nie jest warunkiem szanowania praw ojca. Nie jest zaplata za „zobaczenie ” dziecka.
    W Polsce, problem polega na tym, ze ludzie ktorzy sie rozwodza, miewaj najczesciej duze problemy finansowe. Sady zas, przysadzaja idiotyczne, fantazyjne sumy. Za podstawe biorac, ile by zarabial, gdyby mial stanowisko inzyniera, np w nie istniejacej stoczni, lub kopalni wegla…Podczas, gdy czesto maja do czynienia z bezrobotnym alkoholikiem. Tu, to jakos nie ma, ze alkoholizm, to choroba.
    Ps. Zwrot “prosze mi nie pierdolic” na stale juz zagoscil w jezyku polskim, nawet Pan Redaktor Michnik go publicznie uzywa, nie tylko we wlasnej gazecie.
    Jest on (ten moj) wyjatkowo grzeczny tez, ze wzgledu na rezygnacje z trybu rozkazujacego ( nie pierdol!) i uzycie w to miejsce slowa „prosze”. Ktorego Pan Michnik nie uzywa, a i tak nikt mu uwagi nie zwraca.
    IL.

  34. @IL
    Nie wiem, czy miałeś nieszczęście trafić na wyjątkową jędzę, czy jędzą się stała z twojego powodu – nie wiem. Znam wiele par, które rozeszły się w zgodzie i w zgodzie starają się jakoś sobie z odchowaniem i wychowaniem swoich dzieci poradzić. Nie wiem też, czy do swojej damy też szeptałeś „proszę mi nie pierdolić”. Wiem natomiast, że jednym z powodów twoich kłopotów może być twój guru, bożyszcze i mentor z powodu którego wobec dam używasz słów powszechnie uznawanych za obelżywe. Za dużo GóWna się naczytałeś i to widać, słychać i czuć. Na szczęście jest was coraz mniej. Wart pałac paca, a pac pałaca.

    http://finanse.wp.pl/kat,1033745,title,Agora-podnosi-cene-Gazety-Wyborczej,wid,16286603,wiadomosc.html?ticaid=111ebd.

  35. @IL:
    Redaktor Michnik nie jest dla mnie zadnym autorytetem ani pod wzgledem kultury ani dziennikarstwa. Jesli on uzywa nagminnie zwrotu „proszę mi nie pierdolić” to jest to wyrazem braku szacunku do swoich rozmowcow.

  36. czy miałeś nieszczęście trafić na wyjątkową jędzę, czy jędzą się stała z twojego powodu –
    —————————————————————————
    Rzecz w tym, ze tu nie ma zadnej wyjatkowosci. To jest raczej norma. Potwierdzona przez wypowiedzi specjalistow, ktorzy o tych, i podobnych sprawach rozmawiaja zawodowo. Psychologa i psychiatre.

    powodu którego wobec dam używasz słów powszechni
    ——————————————————————————-
    Nie rozumiem, dlaczego z kobietami mialoby sie rozmawiac innym jezykiem, niz z mezczyznami.

    Pan Michnik nie jest moim bozyszczem, jednakze razem z Panem Urbanem skutecznie wprowadzili do slownika te slowa. Wiec , nie rozumiem, dlaczego ktos mialby mnie musztrowac.

    Za dużo GóWna się naczytałeś i to widać, słychać i czuć. Na szczęście jest was coraz mniej. War
    —————————————————————————–
    Jak z powyzszego widac, nie rozmawiasz ze mna na temat, robisz sobie wycieczki osobiste. Co by nie powiedziec o slowach, o ktorych piszesz, to tutaj pasuje wysmienicie:
    -Od******* sie!

  37. @ Futrzak
    12% to się zgadza, ale jakby nie do końca- to jest procent jaki sie udaje odzyskać od dłużników świadczeń WYPŁACONYCH Z FUNDUSZU ALIMENTACYJNEGO, który zresztą jest i działa. A patrzać na to, że wypłaca dopiero po bezskutecznej egekucji komorniczej jestem zaskoczony skutecznością działań (12% po bezsutecznych egzekucjach to sporo). Zresztą ze skutecznością egzekucji zobowiązań alimentacyjnych w Polsce to naprawde może tylko dobra mafia konkurować albo Iron Bank of Brazoos.

  38. Do dobrego tonu nie nalezy rowniez bezposrednie „musztrowanie ” czytelnikow, z blachego powodu. Nie wydaje mi sie, by uzycie slowa dawniej niecenzuralnego, dzis jednak zadomowionego w jezyku polskim bylo az takim afrontem. Sa ludzie ktorzy nie uzywaja, tak. Ale to mozna dac do zrozumienia w inny sposob. Wylanie kubla gnoju na kogos , ztego powodu, jest jeszcze wiekszym nietaktem.
    Odpowiedzi zas na temat , jak nie bylo…

  39. Nie wiem jak zakonczyla sie sprawa pani Bratkowskiej poniewaz od przedswiatecznego weekendu nie ma mnie w Polsce. Bez wzgledu na final sprawy moim zdaniem byla to glupia i niepotrzebna prowokacja ktora bardziej zaszkodzila niz pomogla sprawie. Marzylaby mi sie spokojna i zdroworozsadkowa debata na temat aborcji ktora pomoglaby ustalic na jakich zasadach kobieta moglaby usunac ciaze, jak wygladalaby pomoc psychologiczna dla kobiety po zabiegu i na ile ojciec dziecka moze decydowac o jego urodzeniu. Tymczasem z jednej strony jacys fantycy ktorzy chca by kobieta bez wzgledu na stan zdrowia urodzila czy bez wzgledu na to czy dziecko pochodzi z gwaltu z drugiej dalej popiera sie bardzo roszczeniowa Alicje Tysiac czy glupiutka prowokatorke Bratkowska. I znowu temat ugrzeznie w polskim piekielku i nic dobrego dla spoleczenstwa nie wyniknie.

  40. @Kamenari:

    Marzylaby mi sie spokojna i zdroworozsadkowa debata na temat aborcji ktora pomoglaby ustalic na jakich zasadach kobieta moglaby usunac ciaze, jak wygladalaby pomoc psychologiczna dla kobiety po zabiegu i na ile ojciec dziecka moze decydowac o jego urodzeniu.

    Takich debat bylo bardzo wiele. W zamknietym gronie, media nic. Nawet ksiazka powstala, nic.
    Takie cos sie ignoruje juz od bardzo, bardzo dawna.
    So, dream on…

  41. @FUTRZAK

    przepraszam, że odpowiadam niemilym osobom na komentarz na Twoim blogu, ale wierze,ze mi wybaczysz

    @karroryfer:

    KARRORYFER NAPISAL: „piszesz ” jak przystało na tak zdefiniowanego lewaka mam nadzieję iż jesteś konsekwentny i jesteś również za nie wpieprzaniem się w państwa w starość (ZUS) ” –

    nie obchodzi mnie zus, starosc nie zastanie mnie w kraju Zusu.
    Zupelnie nic od zusu nie chce i wyglada na to,ze nie bede musiala brac.
    Poza tym to jakies glupie, desperackie pytanie pozbawione sensu, wybacz.

    Emerytura i starosc zastanie mnie tam, gdzie akurat bede i zaczne sie starzec. Juz sobie to zapewnilam.

    KARRORYFER PISZE:”nauczanie ( jego przymus) ”

    ML: ja nie widze zadnego przymusu. Jestem -tak sie sklada- rodzicem i nikt mnie do edukacji dziecka nie zmusza. jest caly szereg instytucji, ktore sprzyjaja moim decyzjom. Zreszta- zawsze moge wyjechac z rodzina, gdy system nie bedzie mi odpowiadac. JEstem wolna. zyje tam, gdzie postanawiam zyc.

    „leczenie ( czekanie równo w kolejkach – skoro kogoś stać na dopłatę -ALE GDZIE TU LOGIKA, SKORO KOGOS STAC NA DOPLATE TO NIE STOI W KOLEJKACH CHYBA?-ML ) itd.

    KARRORYFER PISZE: „Z niecierpliwością czekam na Twoje wyłączenia z :”reguły””

    JESTEM ZUPELNIE WYLACZONA Z REGULY. PRZEBYWAM TAM, GDZIE WYGODNIE MI I MOJEJ RODZINIE. GDY BYLO NAM WYGODNIE BYLISMY W ARGENTYNIE, TERAZ JEST NAM WYGODNIE W POLSCE, POTEM MOZE ZNOWU BEDZIE NAM WYGODNIE NP. W NIKARAGUI.
    NIE WIDZE PROBLEMU, MAMY CALEGO DOBYTKU NA 6 WALIZEK, AKURAT PO 2 NA LEBKA.

    JAKIE REGULY? JEDYNA MOJA REGULA TO ZYJ I DAJ ZYC INNYM.
    NIE WYOBRAZAM SOBIE,ZE KOGOS BEZ POWODU AGRESYWNIE ATAKUJE W SIECI POD PSEUDONIMEM. PODPISUJE SIE ZAWSZE WLASNYM NAZWISKIEM. A TY?

    jestem w kolejkach i wcale nie sa jakies szczegolnie dlugie, a wierz mi, duzo w nich stoimy, bo mamy niepelnosprawne osoby na pokladzie, wymagajace bardzo dobrej opieki lekarskiej. dostajemy ja za darmo publicznie a najdluzszy czas oczekiwania to 6 tygodni. Nie widze nic zlego w tym systemie, moja tesciowa mieszka w USA i ma milion razy gorzej .

    KARRORYFER NAPISAL: „A co do pań tak domagających się prawa do “swego” brzucha – to najlepszym lekarstwem na ten problem jest likwidacja instytucji typu ZUS.:”

    CHYBA JEDNAK NIE MASZ POJĘCIA O CZYM PISZESZ , SKORO SPROWADZASZ TAK POWAZNE SPRAWY DO „BRZUCHA”. NIE BEDE CI JEDNAK NIC TLUMACZYC ANI PRZEKONYWAC, BO ZWYCZAJNIE NIE WARTO . POZA TYM NIE WIEM, CO TEN ZUS, DO KTOREGO Z UPOREM POWRACASZ, MA Z TYM WSPOLNEGO CZY DECYDUJEMY O NASZEJ ROZRODCZOSCI I ZDROWIU CZY NIE.

    POZDRAWIAM CIE ROWNIEZ SERDECZNIE,
    MAM NADZIEJE,ZE NIE ZABRAKNIE CI „BOLAS” ZEBY POD NASTEPNYMI KOMENTARZAMI SKIEROWANYMI DO MNIE ROWNIEZ PODPISYWAC SIE NAZWISKIEM. SKORO TAK BRONISZ SWOICH PRZEKONAN, TO CHYBA NIE MUSISZ SIE ICH AZ TAK WSTYDZIC,ZEBY BYC ANONIMEM? :))))

  42. Kiedyś polskie napieprzanki w temacie podnosiły mi ciśnienie; dzisiaj nie zawracam sobie nimi głowy. Cieszę się, że mieszkam daleko i że z niewiarygodnym polskim ciemnogrodem, ziejącym jadem i misją od boga, łączy mnie już tylko paszport z orzełkiem.

  43. @oswiecona Anno

    jeszcze dobrze by bylo gdybys ten paszport z orzelkiem oddala :P

    @lopezm

    wlasnie o to chodzi ze sie wpieprzacie z ta swoja lewackoscia gdzie popadnie i irytujaco temu przeczycie mimo, ze gdzie popadnie wasze marsze lgna ulicami. brr. az mnie zemdlilo.
    wszystkim lewackim paniom gratuluje niewatpliwych osiagbniec cywilizacyjnych do mordowania swoich dzieci w ich brzuchach.
    o widzsz. gospodyni nie chce ujawnic swojej niecheci to sie podpiera Toba w wypraszaniu mnie i mi podobnych, ale wiesz, Twoje zdanie mam za nic i skoro nie wiazesz swoich planow w kraju zusu, to pozwol mi zyc w moim kraju normalnie. Wy sobie zyjcie normalniej w wielkim swiecie i wszyscy bedziemy zadowoleni, ok?

  44. @futrzak

    otoz jest wiecej do prostowania, mimo, ze probujesz zamknac temat.
    ciaza byla wynikiem gwaltu jak napisalas wczesniej, czy przestepstwa jak napisalas pozniej ?
    jesli chodzi o przestepstwo, to czyje ? jej na nim, czy odwrotnie ?
    no i skoro bylo przestepstwo, to zapewne zostalo osadzone i potrafisz bez problemu wskazac werdykt sadu ?
    czy czasem nie okazalo sie, ze jedyna osoba winna w tym wszystkim okazalo sie zamordowane bezbronne dziecko ?
    sprawdz prosze co z tymi winnymi ‚przestepstwa’.
    Ty sie podpierasz werdyktem lewackiego trybunalu w Strasbourgu a ja sie nim podcieram, bo to jakis zart

    nie widzisz jeszcze jednej sprzecznosci w tym wszystkim?
    Primum non nocere. Ci lekarze skladali tez taka przysiege pomijajac 7 przykazanie. Jak myslisz. Czy przerwanie zycia, (czy jak wolisz rozwoju), dziecka, (plodu) moglo mu zaszkodzic ?

  45. @Anna:
    cos w tym jest, aczkolwiek szczyty glupoty, niezaleznie od panstwa, mnie nadal wyprowadzaja z rownowagi…

    @lopezm:
    spoko :)

    @greg:
    Hahaha dobry zart. Obywatelstwa polskiego nie mozna sie zrzec. O jego odebraniu decyduje prezydent, nie ma jasno okreslonej procedury, ram czasowych, ani tez mozliwosci odwolania. To o czym Ty do diabla mowisz???

    Ani ja ani Mlopez nikomu sie do niczego nie wpieprzamy. Jak chcesz, zeby twoja zona umarla przy porodzie chociaz mozna bylo temu zapobiec – PROSZE BARDZO TWOJ WYBOR (chociaz wlasciwie bardziej jej, bo to w koncu o jej zycie chodzi).
    To TY i TOBIE PODOBNI usiluja inne kobiety zmuszac do swojej jedynie slusznej, nowatorskiej wersji biologii, w ktorej zygota=dziecko.

  46. @zygota

    odpowiedz na reszte pytan

  47. co to za zygota, ktorej od 21 dnia bije serce ?

  48. szczerze mowiac to wali mnie to, czy mozna sie zrezc tego obywatelstwa, czy nie. ta osoba sie go zrezkla bez wypelniania prawa, piszac, ze laczy ja z nami jedynie paszport. rownie dobrze moze go do pieca wrzucic, chociaz zaraz napiszesz, ze nie moze, bo zlamie prawo. hehe

  49. futrzaku

    o ile mi wiadomo, to Ciebie do niczego nie zmuszam.
    i wiesz co. chocbys dziecko nazywala zygota, zorodkiem czy plodem to i tak nie zredefiniujesz tego. gdybys poszla z zygota, zarodkiem czy plodem na badanie usg to zapeniam Cie, ze obsluga medyczna nazwie to kuriozum dzieckiem.
    wiadomo, ze gdy pojdziesz ze swoim brzuchem do planned parenthood to tam go nazwa zygota, plodem, czy zarodkiem.

  50. otoz wpieprzacie sie ze swoimi lewackimi bojowkami na miescie walczacymi o niewatpliwe osiagniecie cywilizacyjne jakim jest aborcja na zyczenie.

    czy to nie jest wpieprzanie sie ?

  51. @greg:
    a tak w ogole to masz jeszcze jakies argumenty nowe czy tylko tak musisz sobie pobić piany, przy okazji nakręcając mi statsy na blogu? :)

  52. ja mam ciągle, ale widzę, że od Ciebie nic nowego nie idzie :)
    co do statsów, to chyba nie liczysz na nie. poza tym liczą się unikalne :P
    no i nie odpowiedzialas na pytania

  53. @greg

    > Ci lekarze skladali tez taka przysiege pomijajac 7 przykazanie.

    Dobrze byłoby sobie powtórzyć ten dekalog, przed rozpoczęciem misyjnego posłannictwa na rzecz ludzkości. Tak dla większej wiarygodności.

  54. @miodzio

    szczegół ;)
    myślę, że dokładnie wiesz o które chodziło

  55. @ greg: w mojej wypowiedzi odnioslam sie do polskiego ciemniactwa, nie do Polski. Tak wiec piszac ,z nami’ w odniesieniu do mojej wypowiedzi utozsamiles sam siebie z tym wlasnie ciemniactwem. Widzisz, czasem lepiej zamilknac, przeczytac kilka razy, zastanowic sie zanim palnie sie od rzeczy.

  56. @greg
    W ramach wymarzonej przeze mnie debaty o ktorej pisalam w ostatnim poscie mam dla ciebie zadanie. Chcialabym zebys dokonczyl zdanie: Uwazam, ze kobieta nie powiina przerywac ciazy poniewaz….
    Tylko prosze bez morderstw, wytykania lewactwa, dziwnych filmikow itp. Dasz rade?

  57. Anna: ??? Ha? Sorry, dla mnie też brzmiało to właśnie w taki sposób, że, za przeproszeniem, srasz na Polskę. No, chyba, że mówiąc ciemnogród miałaś na myśli jakichś konkretnych ludzi z którymi już nie masz kontaktu.. Ale przecież takie zerwanie wszelkich relacji z nimi, i następnie, obracanie się wyłącznie w postępowych kręgach są możliwe również w macierzy – nie trzeba od razu do tego emigrować.
    Swoja drogą, widzę że wbrew temu co piszesz, przynajmniej słowne napieprzanki nadal lubisz. Vide „ciemnogród” albo „ciemniactwo”.
    Ja prawdopodobnie reprezentuję stanowisko bliskie grega, ale nie odczuwam potrzeby napieprzania używając analogicznego degradującego słownictwa które odnosiłoby się do ciebie…
    Co do samego tematu wpisu: Jeszcze nie widziałem zwolennika aborcji, który przekonałby do niej jego przeciwnika, lub odwrotnie. Może dlatego, że jak wiele spraw światopoglądowych, to w dużej mierze problem czucia i wiary, a nie szkiełka i oka. Dlatego to prawdopodobnie mój pierwszy i ostatni komentarz pod tym wpisem.
    Pozdrowienia

  58. Futrzaku, ja tylko tak dla wyjaśnienia: zakaz sterylizacji nie jest zakazem stricte religijnym (chociaż chyba kk nie dopuszcza, musiałabym posprawdzać). Przychylają się do niego wierzący i całkowicie niewierzący. Wynika raczej z niechęci do „psucia” zdrowego organu (podobnie jak krytyka profilaktycznego usuwania piersi i jajników – jedni uważają, że to profilaktyka, inni, że przesada). Sterylizacja jest nieodwracalna, wielu lekarzy nie chce pozwolić „bo się rozmyśli i będzie żałować”, inni pewnie boją się pozwów po latach. Dodatkowo sterylizacja źle się kojarzy – z przymusową sterylizacją praktykowaną mniej lub bardziej legalnie do lat 70-tych. Np. w Niemczech i Austrii poddawano sterylizacji osoby upośledzone lub opóźnione, chore psychicznie, ale także zwyczajnie fizycznie niepełnosprawne. W Polsce zdarzały się przypadki podwiązywania jajowodów kobietom przy okazji cesarki (głównie kolejnej, co jeszcze można uzasadnić, ale nie tylko).
    Pozdrawiam!

  59. Negowanie związku (chęci) macierzyństwa ze starością ( które nazwałem w skrócie ZUSem ) jest objawem krótkowzroczności – aż się ciśnie na usta aby taką logikę nazwać „kobiecą”

    To że facet jest generalnie ( choć przecież bronicie uciśnionych mniejszości – prawda ? ) mniej zaangażowany w wychowanie dziecka – jest sprawą BIOLOGI a nie religii. Negowanie tego jest – jw.

    Nie jestem za absolutnym zakazem aborcji ale proszę mi łaskawie wytłumaczyć czy jeśli ( na pewno ???) zgadzamy się że po urodzeniu zabijać nie wolno to czy wolno zabijać płód 9 miesięczny ?
    Jeśli tak to dlaczego to rozróżnienie jeśli nie to czy można to samo robić z 7 miesiecznym – 5 ( te też w miarę postępu medycyny da się podtrzymać )
    Itd
    a jeśli są wątpliwości to dlaczego nie rozstrzygać ich na rzecz strony słabszej ?

  60. @karroryfer

    > Jeśli tak to dlaczego to rozróżnienie jeśli nie to czy można to samo robić z 7 miesiecznym – 5 ( te też w miarę postępu medycyny da się podtrzymać )
    Itd

    Powinno się to rozciągnąć także na płody 3-miesięczne, 2-miesięczne, miesięczne, tygodniowe, dwudniowe, jednodniowe, a nawet pójść dalej. Otoczyć szczególną opieka wszystkie komórki jajowe wychodzące co miesiąc z łon wszystkich matek świata, oraz konsekwentnie otoczyć szczególną opieką wszystkie plemniki świata, żeby nie zmarnował się choć jeden. I powołać specjalne państwowe instytucje do pilnowania, by nie zmarnowało się choć jedno potencjalne życie. One to bowiem (komórki jajowe i plemniki)zawieraja materiał genetyczny na następny cud życia – na obraz i podobieństwo….żeby nas było coraz więcej na wielką chwałę wiekuistego…

  61. . Otoczyć szczególną opieka wszystkie komórki jajowe wychodzące co miesiąc z łon wszystkich matek świata, oraz konsekwentnie otoczyć szczególną opieką wszystkie plemniki świata
    ———————————————————-
    Alez nie. Wystarczy sie nie wtracac tam, gdzie Stworca nas nie chce.

  62. @IL:
    „Wystarczy sie nie wtracac tam, gdzie Stworca nas nie chce.”

    — I tu jest dokladnie i precyzyjnie zrodlo problemu. TY i TOBIE PODOBNI WIERZA ze jest jakis stworca, wierzycie, ze powiedzial to i tamto, WIERZYCIE ze tam was chce a gdzie indziej nie.

    TO JEST RELIGIA a Polska NIE JEST PANSTWEM RELIGIJNYM ALE SWIECKIM, wiec przy stanowieniu prawa, ktore ma obowiazywac WSZYSTKICH nie mozna poslugiwac sie jakas RELIGIA !!!!!

    Dlatego dyskusja na temat aborcji NIE MOZE SIE OPIERAC NA CUDZEJ WIERZE ale na racjonalnych, merytorycznych argumentach. Stwierdzenie, ze zygota to jest dziecko JEST STWIERDZENIEM RELIGIJNYM. Podobnie wiec przekonanie, ze usuniecie zygoty to „morderstwo”.

    Juz chyba wyrazniej powiedziec sie nie da.
    Wiec ja bardzo prosze o argumenty NIE RELIGIJNE.

  63. @IL

    Ale w razie gdyby kontakt telefoniczny, emailowy, tudzież jakikolwiek inny z wiekuistym byłby utrudniony, to niech ową właściwą wykładnię przedstawi przewielebny ksiądz biskup. Właśnie o to chodzi, kto ma ustalać, czego chce, a czego nie chce i dlaczego dla wszystkich, a nie tylko dla tych, co w niego wierzą?

  64. W Szwecji, gdzie przezylem ponad 35 lat, wiekszosc lekarzy definiuje sie jako osoby nie religijne. Mimo to, spora czesc tych, zupelnie swiecko nastawionych ludzi, ma powazne problemy moralne z zaakceptowaniem instytucji abortu.
    Mowiac o ” gdzie Stworca nas nie chce”, mam na mysli ingerencje w nasza geneze, jakakolwiek by ona byla. Gdyz grzebanie w samym naszym pochodzeniu przypomina probe wzniesienia sie na wyzyny przez podniesienie sie siebie samego za wlosy do gory. Na wzor barona Münchausena.

  65. no dobra, jak ktoś ma raka, wyrostek, ząb go boli, to stwórca też może nie chce, żeby się wtryniać z nożem chirurgicznym i znieczulniem, hę?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: