Napisane przez: futrzak | 17 grudnia 2013

Nowy, wspaniały świat?

Przeczytałam i pierwszy komentarz jaki mi się nasunął, to wow….

Jasne, czasem brakuje mi kontaktu z drugą osobą i czuję pustkę wokół siebie, ale potrzeba bliskości jest dla mnie mniej istotna, niż spokojne, przewidywalne życie. Nie będę kłamał, w ramach pewnego substytutu trzy lata temu adoptowałem psa ze schroniska i na niego przelewam teraz mój nadmiar pozytywnych uczyć. Jesteśmy najlepszymi kumplami i wszędzie chodzimy razem – całkiem szczerze mogę napisać, że to mi w zupełności wystarcza.

I jeszcze:

Mając na uwadze jak wiele osób w dużych aglomeracjach prowadzi takie życie jak ja, spokojnie można uznać, że seks-boty są tylko kolejnym argumentem z rodzaju równi pochyłej. Moja sytuacja jest raczej rezultatem wpadnięcia w pułapkę pędu ku produktywności i samodoskonaleniu oraz ekstremalnego sparzenia się na relacji z moją ostatnią dziewczyną. W poważnym związku nie byłem już od czterech lat i przez ten cały czas zadowalam się w miarę regularnymi flirtami z kobietami, które też nie mogą się odnaleźć w intensywnym życiu w dużym mieście. Seks-bot nie przyszedł mi nigdy do głowy, więc nie sądzę, by było z nami, wielkomiejskimi singlami, coś nie tak.

Nie no, jasne, wszystko w porządku. Ja może stara, niemodna i przednowoczesna jestem… ale co to za życie, w którym na pierwszym miejscu jest kasa, produktywność i samodoskonalenie, a nie ma miejsca na związki z innymi ludzmi, spędzanie czasu z przyjaciólmi, rodzina, dziecmi? Gdzie nawet nie ma kiedy zobaczyć, jaki ten świat za oknem jest piękny i zróżnicowany?
Zwierzę jako substytut głębokiej relacji międzyludzkiej? Really? No ale to tylko pies, a nie seks bot, więc wszystko w porządku…

Brakuje tylko jeszcze somy, magicznej sybstancji czyniącej wszystkich szczęśliwymi, tak jak w Nowym Wspanialym Swiecie Huxleya…

PS:
Zjawisko opisane powyzej nie jest nowe. Jeno do Polski dotarło z niejakim opoznieniem najwyrazniej. Dolina Krzemowa pełna jest takich singli po pięćdziesiątce zanurzonych po uszy w pracy i samodoskonaleniu. Teraz dopiero zaczynaja sobie zdawać sprawę z pułapki takiego myslenia. I budzą się…z ręką w nocniku….

Reklamy

Responses

  1. Ale korporacji na rękę jest mieć takiego oddanego pracy singla. To się nie dzieje przypadkiem…

  2. eeetam.pitolenie mlodziezy :)) mysle,ze chlopak ma max 26-27lat. jeszcze wiele dziwnych teorii wyglosi zanim zmadrzeje. zanim sam siebie pozna.zanim pozna cks wiecej niz praca-dom-wawa. to wszystko przeszlam, wyrasta sie. a z innej beczki: jak tak goraco to juz sie pewnie zaczely hocki z pradem? serdecznosci!

  3. @Lopez:
    nie wiem ile ten czlowiek ma lat, ale jak mowie, przez lat kilkanascie w Dolinie Krzemowej w branzy IT naogladalam sie takich w wieku 30-tu, 40-tu i 50-ciu lat. Nie wyrosli, jak widac. Przy czym takie podescie przewaza wsrod mezczyzn.

    Klopoty z pradem zaczely sie w istocie. Wczoraj wywalilo pol ulicy – na szczescie nasz budynek mial swiatlo :)
    bez klimy da sie pociagnac, ale ja pracuje zdalnie przez Internet, wiec…ponoc ma dzis/jutro padac i NIECO sie ochlodzic, zobaczymy…

  4. lekarstwo > DZIECIII !!!!!
    Podobno dzieci są po to żeby ktoś pracował na naszą emeryturę.
    To nie prawda!!!
    Dzieci są po to żebyśmy nie skapcanieli.
    skapcanienie – sytuacja w której żeby napić się kawy musisz sobie zmierzyć ciśnienie czy możesz.

  5. Bardzo nieprzemyślane ględzenie, zerknij na frazę o osobach, które życie towarzyskie dzielą pomiędzy biuro (zasada: żadnych relacji w miejscu pracy) oraz przyjaciół (którzy są przyjaciółmi, a więc traktujemy ich raczej aseksualnie). Nie da się powiedzieć więcej bez poznania jego przepisu na „przyjaźń”. Ale jeśli u niego poświęcanie swojego czasu i uwagi drugiej osobie jest zwykłym zawracaniem dupy to jego przyjaźń też nie wygląda na atrakcyjną i chyba będzie kręcił się zawsze wokół własnej (nie mówię o przyjaźni).

  6. @Bolko:
    tak tak, lekarstwem na wszystkie bolączki tego świata, włacznie z niemaniem czasu na jakies tam zwiazki czy spedzanie czasu z innymi ludzmi, sa DZIECI.
    No zastanow sie troche nad tym, co piszesz.

  7. @ Bolko

    Cóż, ja dzieci nie znoszę. I jestem na nie za leniwa. I chyba faktycznie skapcaniałam. Ale facet jeszcze ode mnie nie zwiał. ;)

  8. Nie wiem. Myślę, że demonizujemy trochę samotność z wyboru. Ile ludzi tkwi w związkach, które nie przynoszą im nic poza frustracją i narzuca sobie kompromisy w imię tej mitycznej – i wcale nie takiej pewnej – szklanki wody na starość?? Może wybór tego faceta nie jest wcale pozbawiony logiki ani szans na osiągnięcie zadowolenia z życia. Chyba tylko ważne jest żeby to był wybór a nie konsekwencja życiowych zdarzeń poza kontrolą danej osoby i wbrew jej pragnieniom.

  9. @ futrzak
    „No zastanow sie troche nad tym, co piszesz.”

    A DLACZEGO nie?
    Przez rok nie miałem pracy i spędzałem z synami mnóstwo czasu.
    Tak siedziałbym w domu i patrzył w sufit a tak musiałem wychodzić z chłopakami na plac zabaw i spotykałem dzięki temu duuuużo kobiet.
    I wiesz powiem CI w tajemnicy, kobiety same mnie zagadywały!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Nawet się zastanawiałem czy synów nie wynajmować męskiej populacji w celu ułatwienia kontaktów damsko-męskich.
    Jak ja miałbym dostęp do dzieci 10 lat temu to już dawno miałbym żonę :)
    A na poważnie?
    Co to znaczy nie ma czasu?
    Przez rok pracowałem 500 km od domu, byłem sam i też nie miałem czasu na nic.Rozmawiałem tam z pewnym 60+ mężczyzną.
    Zapytałem się jak często jeździ do domu. Odpowiedział raz w miesiącu. Po co częściej. Żona ma swój świat swój ogród, koty. Po co jej będę przeszkadza?

    O matko nie mam czasu, taki jestem zarobiony żona od roku mi marudzi że czegoś tam nie zrobiłem. Nawet nie pamiętam czego bo taki jestem zarobiony.
    I ja też Ci powiem że nie mam czasu na jakieś tam związki czy spędzanie czasu z innymi ludźmi.
    Ja TO robię.

    @Kira
    Ja też.
    Ale to są MOJE dzieci.
    I to robi ogromną różnicę.
    ps. A to że raz w tygodniu chcę ich rozszarpać to inna sprawa.

  10. @Anna:
    ale zauwaz, ze ja celowo napisalam „zwiazki z innymi ludzmi” dosc ogolnie. Jak ktos chce byc sam (w sensie bez partnera tzw. „romantycznego”) to ok.
    Tylko ze kazdy czlowiek (poza psychopata) potrzebuje bliskich zwiazkow z innymi ludzmi. Tak po prostu wyewoluowalismy.
    Czy to beda dzieci, przyjaciele, jakas grupa. Nie umiemy zyc poza gromada.
    Bez tego jest jak autor napisal „czuje pustke i brak kontaktu z druga osoba”.

    I dla mnie chore jest, ze zyjac w takim miescie obraca sie ktos codzien miedzy ludzmi, ale jest sam. Ze moze wlasciwie uwazac, ze wazniejsza jest praca. Albo, nie daj boze, kiedy wlasnie na kontakty z innymi ludzmi nie ma czasu!

    @Bolko:
    dlatego nie, bo jesli ktos nie ma czasu na glebsze relacje z kimkolwiek, to zafundowanie sobie w tej sytuacji dziecka bedzie po prostu disaster. Dla tego dziecka.
    BTW: jak pracowales te 500 km od domu i nie miales czasu na nic, to jak czesto zajmowales sie swoimi dziecmi? Kto je wychowywal, byl z nimi na codzien?

  11. Nie mniej ciekawe od tego tekstu w GW są komentarze pod nim i odpowiedzi na nie (a jest tego niemało). Może tak być, że istnieje taki człowiek, który woli przyjażń psa, od przyjażni ludzi. Ale prawda może też wyglądać tak np.:
    – Pani Krysiu, niech pani na pojutrze wysmaży jakis tekst, o gostku, który mocno się sparzył na miłosnym związku i teraz woli luźne układy, niezobowiązujący seks, a za przyjaciela woli mieć psa, bo to mniej krępujące. Trzeba trochę rozruszać towarzystwo (na zasadzie – wpuśćmy szczupaka do karpnika, żeby trochę raźniej było) i niech ten tekst będzie w formie listu do redakcji.

  12. @futrzak
    Nie zrozumieliśmy się.
    Ja napisałem że nawet jak pracowałem 500 km od domu i byłem SAM to też na nic nie miałem czasu. Po prostu tak sobie organizowałem czas w pracy.

    Innym razem miałem do pracy 100 km po polskich drogach.
    I musiałem być w domu na 19 bo czekało mnie mycie malucha.
    Po prostu tak sobie organizowałem czas w pracy.

    Nie mam czasu bo ….. (i długa lista) – to tylko wymówka.

    „…bo jesli ktos nie ma czasu na glebsze relacje”

    A dzieci nieślubne?
    Ich rodzice często nie planowali głębszych relacji.
    Ale pojawiło się dziecko.
    I co teraz ?

  13. @miodzio:
    moze tak i byc, ale jak napisalam wyzej, takich ludzi spotkalam mnostwo w najrozniejszym wieku w Dolinie Krzemowej. W Polsce tez takich znam. Wiec rzeczywistosc wokol mnie raczej to potwierdza, a nie zaprzecza.

  14. Czy ja wiem- ostatnio sporo się nad tym zastanawiam- zauważyłaś,że z reguły jest tak,że ci zajęci marzą by być singlami , a single marzą ,by poznać swoją drugą połówkę. Ja sama jestem na etapie powrotu do dawnego przekonania ,że powinnam zostać singlem- posiadanie dziecka i męża to odpowiedzialność- a to przerasta obecnie większość z nas ,bo łatwo nie jest. Singlem być jest łatwiej – ekonomiczniej,no i decyduje się za siebie a nie za całą rodzinę.Poniekąd rozumiem.Ale…wiem też,że po pewnym czasie bycia singlem przychodzi moment ,gdy pragnie się jakiejś stabilizacji, rodziny , a tego niestety już coraz mniej….

  15. @Bolko:
    „A dzieci nieślubne?
    Ich rodzice często nie planowali głębszych relacji.
    Ale pojawiło się dziecko.
    I co teraz ?”

    Nie wiem – sroce spod ogona nie wylecialo, ani za pomoca cudu nie pojawilo sie na tym swiecie. Dorosla i normalna osoba, jak nie chce sie rozmnazac, to uzywa srodki antykoncepcyjne. Dzis, dzieka bogu, sa juz skuteczne. W najgorszym razie jest tez pigula „po”.
    A jak ktos ma poglady takie, ze mu wiara czy co innego zabrania uzywania w/w to niech potem bierze odpowiedzialnosc za wlasne czyny, sorry. Nie chcesz sie rozmnazac, nie chcesz uzywac antykoncepcji, to sorry – nie uprawiaj seksu. A jak juz uprawiasz, to prosze nie win wszystkich dookola za to, ze „dziecko sie pojawilo”. Bo to jakis absurd.

  16. @Futrzak

    A czym sa zajeci ludzie, ktorzy nie maja czasu na glebsze relacje z kimkolwiek?

  17. off topic, chociaz pasuje do tytułu: https://secure.avaaz.org/en/stop_monsanto_in_argentina_global_/?fruKBcb&pv=43

  18. @TJL:
    a przeczytales podlinkowany list?
    Mniemam, ze jakbys przeczytal, to nie zadawalbys takich pytan…

  19. @futrzak
    „…ani za pomoca cudu nie pojawilo sie na tym swiecie…”

    Przez trzy lata mieszkałem ze studentami medycyny. I wg ich wiedzy żeby zaszło do zapłodnienia musi zostać spełnione mnóstwo warunków.
    I jak taki maleństwo pojawia się świecie to naprawdę jest cud.

    A mimo to znam dwie pary gdzie przynajmniej jedno jest lekarzem. I dla tych par pojawienie się dziecka było bardzo dużym zaskoczeniem : ).

    @Barbara
    „…Singlem być jest łatwiej – ekonomiczniej…”
    Moja mama zawsze mówi że przy jednej żarówce może więcej osób siedzieć.
    A i ziemniaków czy jest 4 czy 8 niewiele dłużej się gotują.

    Problemem w dzisiejszych czasach jest to że jest za dobrze.
    Teraz żeby zasłużyć na miano współczesnego człowieka trzeba mieć:
    samochód niemiecki,
    mieszkanie duże,
    telefon z jabłkiem,
    laptop a też jabłkiem,
    jeść organiczne jedzenie.
    ubierać się w galerii ,
    itd. itp.
    A no i wakacje koniecznie w ciepłych krajach.

    Moja babcia mówiła : Tak wiele chcemy tak niewiele potrzebujemy.

    Słoik (Kolega) z Wawy w corpo : Z rodziną dobrze się wychodzi na zdjęciu, ale jak rodzina Ci nie pomoże to nikt Ci już nie pomoże.

    Myśle że zapominamy już o takich sprawach. I dlatego konieczny jest reset systemu i nowe otwarcie. Mam nadzieje że nie będzie bolało (za bardzo).

  20. @Futrzak

    Przeczytalem, ale nie rozumiem. Bo nie rozumiem jak, po co i jak dlugo mozna caly czas pracowac. Poza tym z tym brakiem czasu na relacje to sciema. Tchorzliwy wykret. Gosciu boi sie dorosnac i zmierzyc z prawdziwymi problemami i po to zbudowal sobie te cala bezpieczna konstrukcje, ktora pozwala mu cale zycie byc Piotrusiem Panem.

  21. @Bolko:
    to, ze ktos jest lekarzem nie wyklucza, ze moze byc nieodpowiedzialnym idiota. Wiesz, kiedy jeszcze mieszkalam w Polsce trafilam na 2 ginekologow, ktorzy na pytanie o badania i przypisanie antykoncepcji hormonalnej badz innej rownie niezawodnej, dali mi papierek w kratke i kazali mierzyc temperature i sobie cykl rysowac na tej kartce, a potem do nich przyjsc po miesiacu na ponowna rozmowe o antykoncepcji.
    Dla takich lekarzy zaprawde kazde dziecko bedzie efektem cudu nieziemskiego :)

    @TJL:
    wiesz, sa ludzie, zwani pracoholikami, dla ktorych praca to ich caly swiat. Moim zdaniem nie jest to normalne i predzej czy pozniej bokiem wychodzi, niemniej jednak przyjmuję do wiadomosci, ze sa tacy.
    Natomiast czy w tym konkretnym wypadku to sciema – nie wiem.

    Inna sprawa ze wlasnie z tą dojrzałoscia emocjonalna jakos tak w mlodszym pokoleniu zaczyna roznie bywac…jakos widac, ze ci ludzie faktycznie staja sie coraz bardziej emocjonalnie uposledzeni.

  22. Dlaczego w polowie piszesz najpierw jako facet a zaraz potem stajesz sie kobieta?

  23. Sorry Juz wiem. Te akapity nie odnosily sie do Twojej osoby.

  24. Dziewczyny. W zasadzie też i Panowie

    To co wypisuje futrzak to ściema. Wcale nie musicie się dać ustawiać pod ścianą jak to próbowała zrobić futrzak. Nie jest prawdą, że kto nie chce używać antykoncepcji i nie chce mieć dzieci to musi zaprzestać seksu.
    ŚCiEMA przez duże Ś. Nie dajcie sobie wcisnąć w organizm hormonów a później środków na większą ochotę.
    Panowie, Wy także weźcie na siebie odpowiedzialność. Nie jesteśmy zwierzętami, że tu i teraz mi się chcę więc wystaw dupę.
    Zauważcie, że nawet zwierzęta tego nie praktykują w ten sposób.

    Futrzak sobie zażywa antykoncepcji i tabletek wczesnoporonnych, jej sprawa, ale pamiętajcie, że jest inny wybór.

    Futrzaku, skoro tak naukowo podchodzisz do wszystkiego, to liczę, że uczciwie przyznasz rację naturalnym metodom, które niegodziwie skwitowałaś do kartki w kratkę.
    Dzisiaj byś miała nawet apkę na swojego maca i komórkę :P

  25. @mosiek
    Bardzo chwalebne jest to, co czynisz, ale większą nośność ideologiczną uzyskałbyś gdybyś sie po sumie z ulotkami wystawił, bo tutaj raczej publika nie ta, co trzeba.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: