Napisane przez: futrzak | 15 grudnia 2013

Wieści emigranckie

Szkot. Przyjechal do Buenos osiem miesięcy temu, miał nagraną pracę. Na miejscu okazalo sie, ze z pracy nici. Gdy zastanawiał się, co dalej robić, wyszedł na ulicę zagrać na skrzypcach (grywa tradycyjne szkockie i celtyckie kawałki). W jeden dzień zarobił… 540 peso i postanowił zostać. Spotkaliśmy go w irlandzkim pubie (który to pub z irlandzkim miał wspolną jedynie nazwe i wystrój wnętrza) na Plaza Serrano.
Tak w ogole to ów osławiony plac jest przereklamowany. Owszem, dookoła same knajpy. Owszem, pelne, a zycie nocne kwitnie. Tyle, ze ceny z kosmosu. Za jedno mojito czy margaritę chcą między 50 a 70 ARS. Za pokój w Palermo Soho chcą 600-700 USD – tyle co w lepszych miejscach w Dolinie Krzemowej. Absurd.

***

Wszyscy przyzwyczaili sie myśleć, że demolka plus kibice sportowi to piłka nożna i Europa. A tu siurpryza. Jak donosi znajomy mieszkający w Tajlandii:

Znajoma nauczycielka w tym tygodniu miala dni sportu (tj. rywalizacja szkół) – wczoraj jej uczniowie wygrywali w siatkowce. Calosc dziala sie na terenie innej szkoly, a dzisiaj ich konkurenci, zazdrośni, zorganizowali 50 osób z pałkami, nożami, bronią i chcieli sie nap*. Dyrektor w/w szkoly spanikowal i nic nie zrobil, ale ktos koniec koncow wezwal policje, wiec kazdy nauczyciel zabral swoje dzieciaki, znajoma swoich wpakowała na pakę i do domu. Jutro w jej szkole pojawi sie ktos z policji i bedzie musiala im tlumaczyc o co wlasciwie poszlo i kto byl prowodyrem…

***

Jeszcze w temacie kibiców futbolu: własnie lokalny klub piłki San Lorenzo (którego oficjalnym fanem zadeklarował się papież Franciszek) wygrał mistrzostwa ligowe Argentyny. Wobec czego mamy od godziny sodomie i gonoreę – ognie, petardy, samochody trąbiące, amok, szał, wrzaski. Nawet lokalne psy (zwykle ciche) zaczeły wyć do taktu :)
Rozrób i demolki nie widać.

***

Wieści pogodowe. Przez cały dzień 37 st C, tzw. yellow alert. Duszno, parno. Wyszlo slonce, dowalilo, bez klimy sie nie dało. A potem zwrocik o 180 stopni: dwa fronty atmosferyczne starły sie nad Buenos. Powiało CHLODEM (no bo panie, z 37 do 27 to szok! zimno niemalze!), troche wiatr potarmosil wsio, spadlo dziesięć kropel deszczu.. i…. NIC. Jutro będzie powtórka…

Advertisements

Responses

  1. Pamietam jak sie chodzilo na mecze w Polsce i na stadionie najbardziej obrazliwymi zwrotami, ktore padaly z ust kibicow, bylo: „Sedzia kalosz! Ale szmata! (to o pilce, ktora poszla tuz przy slupku).

    Ale wtedy na mecze chodzily cale rodziny z dziecmi… .

  2. A w Polsce w rządowej telewizji od czasu do czasu (dość często) pokazują zamieszki powodowane przez kibiców Boca Juniors. A po co ma Argentyna wyglądać za ładnie, niech lemingi wiedzą, że jest be i basta.

  3. @Falco:
    hm… to chyba dawno musialo byc :)

    @miodzio:
    prawda jest, ze kibice Boca Juniors wodzą się za lby, ale ani tak czesto, ani tak drastycznie, jak to telewizornia pokazuje. no i to jest jeden z wielu klubow tutaj chociaz oczywiscie slawny ze wzgledu na Maradonę…

  4. Oj tam, ja bym się chętnie zamieniła nawet za te 27 stopni:)

  5. @Basia:
    wiesz, 27 to dzis jest w srodku chalupy z chodzaca klimą non-stop :)

    Inna sprawa, ze w Kalifornii nie mialam klimy i w zasadzie nie bylo takiej potrzeby – dalo sie wytrzymac i przy 40-stu i wiatraku – ale to dlatego, ze wilgotnosc w lecie tam jest rzędu 30%, wiec…

  6. @futrzak
    Przykład o szkocie coś mi przypomniał.
    Kiedyś znajoma znajomej miała historie że została zaproszona do rodziny do USA. Miała mieć wszystko załatwione łącznie z odbiorem dziewczyny z lotniska w Chicago.
    Nikt się nie pojawił.
    I to podobno nie jedyna tego typu historia w polskim Chicago.
    To tak apropo naszej ostatniej wymiany zdań.

  7. @Bolko:
    chyba nie bardzo wiem jak to sie ma i do czego.
    Natomiast ze polonia en mass w USA oczy by wydlubala i utopila w lyzce wody z zawisci, to powszechnie wiadomo…

  8. Ta co Ty Falco fanzolisz ? Mój Dziadek był zawodowym sportowcem przed IIWŚ. Od samego początku jego kariery kluby nie zatrudniały go wcale za to że świetnie strzelał bramki, tylko za to że był batiarem i fachowo wywoływał awantury. Im większa awantura na boisku, tym większa awantura na trybunach i co za tym idzie większa notka w prasie. A notka w prasie to darmowa lekrama dla klubu i więcej widzów na następnym meczu. A wtedy Dziadek dostawał naprawdę niewąski pieniądz. Do końca życia lubił przeglądać wycinki, z których wynikało że a to obił sędziego, a to że ledwie uciekł przed rozwścieczonymi kibicami gospodarzy, którzy gonili go przez parę przecznic etc. Wyzwiska to mały pikuś, na trybunach zdarzały się strzelaniny. To nie były czasy nażelowanych dupków, co to pieniążki z kontraktu przytulają za spacery po podgrzewanej murawie. Swoją drogą, z powodu braku podgrzewanych muraw, zimą Dziadek bywał zawodowym hokeistą, no chyba, że akurat lepiej mu zapłacili za walkę bokserską lub pokaz gimnastyczny.

  9. @futrzak: W Buenos Aires jest… pomnik ku czczi ofiar przemocy na stadionach. Argentyńskich stadionach. :)

  10. @Tomek:
    no ok, ale wlasciwie co to ma do rzeczy? Ze z tego powodu, ze jest pomnik w Baires, to przemoc w Tajlandii na tle sportowym sie nie zdarza? czy co?

  11. @futrzak: Skądże znowu, źle mnie zrozumiałaś. Po prostu taka ciekawostka a propos tego co napisałaś:
    „Wszyscy przyzwyczaili sie myśleć, że demolka plus kibice sportowi to piłka nożna i Europa.”

    Ja mam wrażenie, że w Europie jest generalnie taka romantyczna wizja latynoametykańskiego futbolu. Rozentuzjazmowani, uśmiechnięci kibice, ładne dziewczyny na trybunach. Tymczasem tutaj (zwłaszcza Argentyna i Brazylia) kibolskie draki są dość regularne i bywają znaaacznie bardziej brutalne niż w Europie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: