Napisane przez: futrzak | 4 grudnia 2013

Dla kogo pracuje rząd USA

Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, ze dla korporacji, a nie dla zwykłych obywateli, to niech sobie przeczyta to.

Z wewnętrznych dokumentów ambasady, ujawnionych przez Wikileaks:

To doprowadzilo do furii amerykańskie korporacje takie jak Hanes i Levi Strauss, które płacą Haitańczykom niewolnicze stawki za szycie swoich ubrań. Powiedzieli, ze zgodzą się tylko na podwyżkę 7 centów za godzinę, i włączyli do sprawy departament stanu. Ambasador USA zastosował naciski na prezydenta Haiti, a ten posłusznie zgodził się na stawkę 3 dolary za dzień dla firm tekstylnych (płaca minimalna w USA, i tak bardzo niska, przekłada sie na $58 dolarów za dzień).

Haiti ma ok. 25 000 ludzi pracujących w szwalniach. Jeśli każdemu z nich zapłaci się o 2 dolary wiecej za dzień, wtedy będzie to kosztować ich pracodawców 50 000 USD za dzień pracy, 12.5 miliona za rok. W zeszlym roku Hanes zatrudnial 3200 Haitańczyków. Zapłacenie im o 2 dolary więcej kosztowałoby 1.6 miliona rocznie. Zyski Hanesbrands Incorporated w zeszłym roku wyniosly 211 milionow, z 4.3 miliardowej sprzedaży.

Dzięki interwencji administracji Obamy minimalna stawka za godzinę na Haiti została utrzymana na poziomie 31 centów….Oczywiście Haitańczycy nie zobaczą ani centa z tych 211 milionów zysków, podobnie jak nie widzą ich inni nędzarze pracujący za głodowe stawki w Pakistanie, Bangladeszu, Indiach i innych państwach, będących rezerwuarem taniej siły roboczej.

Aż ciśnie się na ust maliny pytanie: a kto stoi w Polsce za taka a nie inną płacą minimalną…?
I czego naćpały się te tłumy pożytecznych idiotów w Rzplitej twierdzące, że podwyższenie stawki minimalnej spowoduje sodomię i gomorię i że jest absolutnie niemożliwe?

Advertisements

Responses

  1. Możliwe dla korporacji, nie dla małych przedsiębiorstw.

  2. @Futrzak

    a czy na Haiti są bandyckie k#rwy z US, ZUS i NFZ które zabierają ponad 70% pieniędzy przeznaczonych dla pracownika? no nie ma, więc tam podwyżka płacy minimalnej faktycznie miałaby sens, a w Polsce zostałaby zagrabiona przez bandyckie k#rwy

  3. Futrzaku,
    Oczywiście, im więcej korpo na rynku pracy, tym ważniejszym narzędziem ochrony ludności tubylczej jest „płaca minimalna”.
    W Polsce jednak problem z minimalnymi stawkami jest taki, że wielu wykazuje minimalną, a resztę (nieraz całkiem sporą – w tym celują firmy budowlane) przekazuje pod stołem – bez ZUS, SRUS i KÓZ ;) Podniesienie płacy minimalnej równa się podwyższeniu kosztów pracy. Te pieniądze zamiast iść do pracownika, zostać u pracodawcy, to idą do bezdennego budżetu.

  4. W Polsce płaca minimalna, na tle regionu i tak jest wysoka, wynosi 1600zł brutto.
    Jak komuś mało, to przecież jest to płaca minimalna, nie maksymalna, nikt nikomu nie karze za tyle pracować.

  5. 211 milionów z 4.3 miliardów sprzedaży? Dobrze widzę?
    Przecież to ledwo 5% zysku. Coś mi tu za bardzo śmierdzi.
    Podejrzewam, że sporo kasy znika gdzieś po drodze zanim ma zostać opodatkowana.

  6. @Pawel:
    alez oczywiscie, ze znikaja, wlasnie z takich powodow. Znow, nie jest wielka tajemnica, ze najmniejsze obciazenia podatkowe w USA maja corpo dzieki roznym kruczkom prawnym, a najwieksze klasa srednia i nizsza.

    @artur:
    No jasne, jest wolnosc. Mozesz wybrac – placa minimalna, albo zdychac z glodu tudziez wybrac zapewniajace szerokie perspektywy zawodowe zajęcie nurka śmietnikowego…O taka wolnosc walczylismy z komuna, nie?

    @nikt:
    Ok. To nastepnym razem, jak nadajedzie okres podwyzki, popros pracodawce, zeby zamiast dodatkowej kasy zaplacil ci w barterze – np. dwa worki ziemniakow, kilka butelek wodki i kilka kilo cukru. W ten sposob twoja podwyzka napewno trafi w calosci do ciebie :)

  7. Ile wg Ciebie powinni zarabiać więc sprzątacze ulic, dozorcy mienia, sprzedawcy w marketach? 2tys, 3tys.? Przecież jeżeli urzędowo nadamy im takie pensje, zapłacimy za to w sklepie, podatkach, czy też korzystając z usług firm ich zatrudniających.

  8. Oj jakie te korporacje złe.
    Czy jakiś np. bankowiec chciałby pracować w Banku Spółdzielczym gdyby mógł to samo robić w Goldmanie ????

    A gdzie szanowny Futrzak pracuje? :)

    Pocieszającego jest tylko to że nawet one nie są wieczne. Jak się porówna 100 największych firm w stanach z 1900 i 2000 roku.
    To ostało się tylko ok 10 company.

    Zresztą kto dziś pamięta takie firmy jak WordCom Enron LehmanBrothers Atari Comodore albo Nokia za chwile.

    I taka mała ciekawostka.
    Za Reagana była wielka rewolucja podatkowa. Ludzie którzy tworzyli tą rewolucję zostali później lobbystami i po kilku latach okazywało się że zwolnienie podatkowe dostają np. firmy z Montany które w 1984 roku zatrudniała 183 pracowników.

    To ludzie tworzą korporacje i nasz świat!!!!!
    Czyli tak naprawdę MY.

  9. @Bolko:
    My? Ja zadnej korporacji nie stworzylam, a Ty? A moze twoi znajomi? A moze wylobbowaliscie sobie cos w ktoryms parlamencie na swoja korzysc?

    @artur:
    Tyle, zeby mozna z tego bylo utrzymac siebie i dziecko odchowac. Z pensji 1100 netto nie da sie nawet jednej osobie przezyc, a co dopiero rozmnazac sie?
    I prosze nie mow, ze NIE DA SIE. Jakos w tych krajach, do ktorych Polacy wyemigrowali, daje sie, a ceny na wiekszoc produktow sa nawet nizsze niz w Polsce. No, ale to trzeba nosa wystawic za miedzę i przestac sobie dawac prać mózg idiotyczną propagandą.
    Dysklajmer: problem niewolniczych pensji to oczywiscie znacznie wiekszy problem – w skali calego kraju – i rzecz jasna zadekretowanie nominalnie jakiejs wartosci nie sprawi magicznie jeszcze, ze sie polepszy – bo trzeba miec aparat do egzekwowania prawa dzialajacy sprawnie, oraz pare innych rzeczy zmienic. Niemniej, to sie DAJE zrobic, a pierwszy krok na tej drodze to uswiadomienie ludziom, ze sa waleni równo w d* i ze wcale tak byc nie musi.
    Jak widac jednak na powyzszym przykladzie, najtrudniej jest zrobic ten pierwszy krok…

  10. Te „kraje, do których Polacy wyemigrowali” różnią się od Polski historią.
    UK, Reich, Francja, Szwecja i inne państwa obecnie polonijne nie miały komunizmu i są dłużej niepodległe niż 24lata, ale to tak tylko dla przypomnienia.

  11. @artur:
    Dla przypomnienia: Korea pd. pod koniec wojny koreanskiej byla jednym z najbiedniejszych panstw na swiecie. Polska z roku 89 to w porownaniu z ówczesną Koreą uprzemysłowione i rozwinięte państwo było.
    A gdzie Korea jest dzis…

  12. W 50-latach były inne uwarunkowania gospodarcze, geopolityczne, społeczne etc. Głównie dotyczyło to transferu przemysłu, technologii z USA, ale też braku presji na ekologię, prawa pracownicze itp. Gdyby Korea nie rozwijała się szybciej niż Północ, ogarnął by ją komunizm (były takie próby mimo boomu gospodarczego).
    Tak samo Niemcy i Japonia rozwinęły się po IIWŚ znacznie bardziej niż Polska obecnie. IMO nie mają sensu takie porównywania, można co najwyżej porównywać Polskę z krajami regionu, z wyłączeniem DDR. Na tym obszarze osiągnęliśmy najwięcej względem stanu z przed 89r.

  13. Futrzak ale pracujesz dla Korporacji prawda?
    Sprawiasz że ta przebrzydła korporacja staje się jeszcze bogatsza.

    „Jakoś w tych krajach, do których Polacy wyemigrowali, daje sie, a ceny na większość produktów sa nawet niższe niz w Polsce”

    Pytanie tylko dlaczego Kraków stał się największym centrum rozliczeniowym.
    np. w tym momencie Lufthansa przenosi cześć swoich operacji do Krakowa.

    A dwa:
    Skoro Polacy tak mało zarabiają to dlaczego największym producentem statków jest Korea Pd.
    ps do poczytania, myślę że trochę w temacie
    :
    http://www.trystero.pl/archives/12986

  14. A tak konkretnie to jaka płaca minimalna powinna być w Europie ?

  15. @Bolko:
    pracuję dla firmy, ktora ma jednego, prywatnego wlasciciela (co tydzien wysylam mu raporty), nie ma udzialowcow, nie jest notowana na gieldzie i nie jest korporacja.

    Odnosnie zacytowanego tekstu Trystera: alez ja sie z nim zgadzam. Tylko nie rozumiem zupelnie jak maja sie do niego stocznie poludniowokoreanskie oraz zenujace zarobki Polakow? Uwazasz, ze jesli placa minimalna niewykwalifkowanego robotnika stoczniowego w Polsce spadnie do 400 PLN brutto/mies to rzuci sie do nas obcy kapital budowac stocznie? I ze ten kapital zafunduje Polsce skok technologiczny taki, jakiego dzisiaj doswiadczaja np. Chiny?

    @Pawel:
    fajny wykresik ale nie podaje, jak to liczone. Przeliczone na dolary? Czy moze mierzone sila nabywcza? I czy bierze pod uwage dane z GUS (ktore odnosza sie tylko i wylacznie do pracownikow etatowych w firmach powyzej 10 osob)?

    Porownanie placy minimalnej w roznych krajach bez podania kosztow zycia przecietnej rodziny mija sie zupelnie z celem i nie jest nic warte. Podobnie zreszta, jak mierzenie bogactwa krajow wielkoscia PKB.

  16. troche wiecej na temat niskich plac w Polsce:
    http://www.pomysloprzyszlosci.org/edukacja/dlaczego-zarabiamy-mniej/

    gdyby komus sie nie chcialo czytac, bo to cale dwadziescia kilka punktow i kilka stron A4 tekstu, sluze moim krotkim podsumowaniem (chyba zawiera wiekszosc tych punktow):
    -z dnia na dzien sie rzeczywiscie nie da wyzszych plac zrobic
    -trzeba zmniejszyc biurokracje, korupcje i wszelka lewizne (prace na czarno)
    -i rozwinac przemysl, w tym jakies globalne marki
    (az sie cisnie na usta, thank you cpt. obvious :D)

    sorry jesli to juz wklejalem na tym blogu btw, ale bardzo lubie ten link..^^;

  17. sorry, zly nick (pozostalosc z innego wordpressa) sie wyslal, powyzszy komentarz to anoneem :x

  18. @anoneem:

    Powod 1:
    Autorzy nie maja racji. PKB per capita w USA jest 50 000 na łeb, USA sa szóste na świecie pod tym wzgledem i co? 47 milionow ludzi zyje na food stamps, a placa minimalna nie wystarcza na przezycie (7.7 USD/h/brutto).
    Wysoki PKB per capita nie gwarantuje tego, ze 1/4 populacji nie bedzie zyla na granicy ubóstwa. Ten czynnik nie mowi nic o dystrybucji produktu brutto czyli o rozpietosci dochodow.

    Powod 3:
    polskie przedsiebiorstwa nie posiadaja efektu skali.
    A jak maja posiadac, jak wszystko, co bylo jakos dochodowe, zostalo albo sprzedane za bezcen, albo wyciete zachodnia konkurencja, ktora miala (i ma) preferencje podatkowe i inne lukratywne umowy/ulgi zapewnione korupcja?

    Reszta mniej-wiecej sie zgadza…

  19. @futrzak

    Wcale się nie naćpałem i wcale nie czytam rzepy, to po pierwsze.

    A po drugie wydaje mi się, że nie rozumiesz jak podniesienie płacy minimalnej wpłynie na zarobki najbiedniejszych Polaków. Pozwól, ze opiszę jak to teraz jest w Polsce, bo praktycznie spędziłem w tym kraju całe życie, byłem pracownikiem, a byłem też i samozatrudniony, trochę obserwowałem i trochę wniosków potrafię wyciągnąć.

    Muszę się zgodzić na wstępie z Tobą w temacie kolonizacji polskiej gospodarki przez zachodni kapitał. To była zwykła kolonizacja, a nie wolny rynek. Wolny rynek byłby wtedy, gdyby nie wpuszczono zachodniego kapitału i pozwolono się dorobić miejscowej ludności na polskim wolnym rynku. Wystarczyłoby zostawić ustawę Wilczka w niezmienionej postaci i po prostu poczekać. Zachodni kapitał to nie manna z nieba, często idzie za nim chęć zniszczenia rosnącej potencjalnej konkurencji.

    Nie zgadzam się natomiast zupełnie w temacie płacy minimalnej. Bo płacę minimalną w Polsce wcale nie podnosi się ze względu na najsłabiej zarabiających! Podnosi się ją, ponieważ służy ona jako baza do obliczania składek na ZUS dla działalności gospodarczej i to o to chodzi. O podniesienie opodatkowania najmniejszych firm. Przy okazji ludzie się cieszą, że minimalna wzrosła. A efekt jest taki, że te firmy, którym się właśnie więcej podatku celowego (czytaj składka ZUS) dos….ało będą teraz zmuszone nawet nie do zatrudniania za minimalną ale do umowy zlecenie albo zwykłej „na gębę”.

    W Polsce masz do czynienia z błędnym kołem.

    Rozdęty budżet finansuje wygodne życie pewnym grupom. To powoduje, że trzeba pożyczać kasę za granicą i pobierać wysokie podatki. Opodatkowanie pracy jest wysokie, nie ma konkurencji na rynku pracy, więc ludzie mają niskie pensje. Bardzo ciężko się dorobić pracującym, więc nie powstaje konkurencja dla istniejących firm, które albo są za biedne, aby dobrze płacić, albo co ważniejsze nie muszą tego robić bo nie mają KONKURENCJI. Wydatki budżetowe rosną, bo potrzeby darmozjadów rosną, rosną podatki, maleją płace, maleje konkurencja, rośnie bezrobocie, pętla się zaciska.

    Dodatkowo:
    – faworyzuje się korumpujące zachodnie firmy, które eksploatują tanią siłę roboczą i niszczą polskie firmy, które mogłyby z nimi konkurować,
    – przekupia się grupy interesu zwiększając zadłużenie i opodatkowanie pracy,
    – zwiększa się liczbę regulacji, przez co zabija się małe firmy i skazuje szukających pracy do wegetacji w większych firmach, często zachodnich sieciówkach, które zabijają konkurencję na rynku o klienta (ergo wyższe ceny) i o pracownika (ergo niższe płace),
    – w małych miejscowościach utrwala się monopole lokalnych firm, często powiązanych w lokalną władzą, która zapewnia protekcję i niszczy konkurencję,
    – tzw. transformacja ustrojowa zniszczyła polską bazę produkcyjną, co utrwala powyższe patologie, praca w usługach nie przynosi takiego bogactwa jak praca w produkcji.

    Pamiętaj również, że większość Polaków jest zatrudnionych w małych i średnich polskich przedsiębiorstwach i to tym firmom państwo najbardziej utrudnia życie. Płaca minimalna nie ma tam racji bytu, sprawdziłaby się ona w wielkich zakładach produkcyjnych zachodnich korpo, natomiast u nas zabija ostatnie miejsca pracy w polskich firmach.

    W temacie płac polecam:
    http://www.stat.gov.pl/gus/5840_2175_PLK_HTML.htm

    (2010)
    Płaca minimalna 1317 brutto.
    Dominanta: 2000 brutto
    Średnia: 3500 brutto, 64 % zarabia poniżej średniej

    W temacie polskiej „transformacji” polecam:
    http://www.poltext.pl/b1431-Patologia-transformacji-wydanie-uzupelnione.htm

    Pozdrawiam!

  20. @anonim:
    Masz absolutna racje. W Polsce nic nie da sie zrobic i nie ma sensu nawet w ogole zastanawianie sie, jak cos zmienic, zeby zwykli ludzie cos z tego mieli.

    Najlepiej polozyc sie w kąciku i umrzec. Albo wyemigrowac.
    Prawie wszyscy Polacy, z ktorymi rozmawiam od ladnych paru lat, spędzaja dlugie godziny na udowadanianiu, ze robienie czegokolwiek w Polsce nie ma sensu i dlaczego sie nie da.
    I mysle ze to jest glowna przyczyna dlaczego ten kraj – jak dobrze pojdzie (ironia) za jakies 100-200 lat sam zniknie z mapy Europy…

  21. @Anonim
    Dobre statystyki to zawsze ciekawa lektura. Co prawda o dobre w PL trudno, ale podlinkowane warto było przejrzeć.
    2009- średnie wynagrodzenia w sektorze prywatny- odpowiednio przetwórstwo przemysłowe, budownictwo, transport i gospo. magazynowa. 2730; 2634; 2466 zł, A przecież mówimy jeszcze o średniej- mediana i dominanta są niższe.
    Naprawdę trzeba dość zaczadzonego mózgu, aby twierdzić, ze w kraju bliskim zamoznych rynków, ze względną infrastrukturą i w miarę wykształconym społeczeństwem nawet administracyjna podwyżka tak dziadoskich wynagrodzeń zaszkodzi jakimkolwiek biznesom. Za to z wszystkim co wymieniłes jako dodatkowe się absolutnie zgadzam- ale jako podstawowymi problemami. Rozwiązań jest sporo- i to prostych do skopiowania. np. w Argentynie odpowiednik ZUS od jednoosobowej działalności jest b. niski, a dla wychodzacych z bezrobocia śmieszny. Za to dla firm jest zbliżony do polskiego, dla większych firm są dodatkowe składki- przy relatywnie podobnym systemie co w PL- mocne preferencje dla zwykłych ludzi i na kazdym kroku dojenie wielkich korpo- efekt- zdrowy budżet, doskonała bezpłatna opieka zdrowotna, przyzwoicie dofinansowane szkoły. Da się.

  22. @futrzak

    Drogi futrzaku, wydaje mi się, że zupełnie nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi, albo być może nie przeczytałaś jej w całości.

    W żadnym momencie nie twierdziłem ŻE NIC SIĘ NIE DA ZROBIĆ! Dlaczego wkładasz w moje usta coś, czego nie powiedziałem (nie napisałem)??? Nie zgadzam się na stosowanie takiej metody w dyskusji!

    Moim zdaniem w Polsce wszystko można zmienić na lepsze, ale jak napisałem wcześniej podniesienie pracy minimalnej nic nie zmieni, potrzeba WIĘKSZYCH zmian.

    Z moich obserwacji wynika, że w Polsce zapomniano, że dobrym sposobem na zmuszenie firm do płacenia wyższych pensji jest zwiększenie konkurencji między firmami. Potrzebny jest większy popyt na pracę. Jak mi Iksiński nie da tyle co chcę to idę do Igrekowskiego. Zwiększenie płacy minimalnej tego nam tego nie zapewni. Nie da się też zwiększyć płac skokowo. Skala patologii w Polsce narosła tak bardzo, że potrzeba dużych, stopniowych zmian, które trwałyby wiele lat, ale w końcu przyniosłyby rezultaty na trwałe.

    Przydałoby się:
    – zmniejszyć obciążenia podatkowe szczególnie najbiedniejszych pracujących (zerknij: polskabieda.com),
    – zlikwidować podatek dochodowy i wprowadzić alternatywne rozwiązanie (przeczytaj to proszę: http://www.smith.org.pl/pl/pages/letters/20)
    – zacząć traktować zachodni kapitał tak jak to się robi w Twojej Argentynie (czyli z grubsza jak chcecie coś produkować to wszystko ma być robione u nas), skończyć z neo-kolonializmem (poczytaj blog Matusiaka w tym temacie), mnóstwo zachodnich koncernów otworzyło w Polsce hipermarkety, montownie i inne zakłady i zostało zwolnionych części lub całości opodatkowania, to jest niedopuszczalne, trzeba skończyć z uprzywilejowaniem neokolonialnego kapitału,
    – obniżyć ZUS dla samozatrudionych (1000 złotych miesięcznie muszę płacić, nawet jak nic nie zarobię, to na prawdę za dużo dla większości ludzi w Polsce, którzy mają pomysł na zorganizowanie sobie pracy),
    – zlikwidować ubeckie przywileje emerytalne i tym podobne patologie, nie może być tak, że mamy 40-letnich emerytów z jednej strony a z drugiej przymierających głodem emerytów, którzy całe życie harowali,
    – mamy za dużo urzędników, którzy po prostu przejadają pieniądze wypracowane przez resztę (wiem co mówię, bo wstyd, ale cała moja rodzina siedzi w Kielcach po urzędach i wcale im się źle nie żyje…), a tylko utrudniają ludziom życie,
    – nie możemy bezkrytycznie wpuszczać do kraju pracowników ze wschodu, niech Burakowski co to ma jedyny zakład we wiosce zostanie trochę przymuszony do zatrudnienia lokalnego pracownika a nie Ukraińca co będzie pracował za połowę stawki,

    To oczywiście nie jest koniec listy. Problem polega na tym, że spora część społeczeństwa nie głosuje, a ta która głosuje wybiera te same ryje od 20 lat. Coś zaczyna się zmieniać, bo pojawia się sporo inicjatyw, które mają na celu edukację ludzi, poza tym budzi się młodzież, która nie ma perspektyw i nie da sobie wcisnąć ściemy sprzedawanej przez media w PL pt „jaka to u nas zielona wyspa”.

    Pozdrawiam!

  23. @maczeta

    Ale właśnie o to mi chodzi! Dokładnie się z Tobą zgadzam.

    Dodatkowo w świetle Twojej wypowiedzi nie rozumiem dlaczego futrzak zarzuca mi bierność!

    Mnóstwo czasu poświęcam na to, żeby zwykłym ludziom, przypadkowo spotkanym, czy też nawet znajomym tłumaczyć to, co napisałeś, że można sporo zmienić i nie jest to takie trudne.

    Pozdrowienia!

  24. @Anonim:
    w takim razie bardzo sie ciesze, ze sie zgadzamy w tej kwestii :)

  25. @maczeta

    Jeszcze jedno. Żeby było jasne. Jak najbardziej popieram dojenie wielkich korpo-molochów i wszelkie ułatwienia dla maluczkich, co chcą sobie zarobić na życie.

    Niestety problem w PL polega na tym, że jest dokładnie na odwrót :( .
    Pozdrawiam!

  26. Nie jest prawdą że rozwijamy się najszybciej w regionie – całą pribałtika a zwłaszcza Estonia robi to od lat szybciej. Również Słowacja ( po Meciarze ) rośnie szybciej ( mają już twardą walutę – co gorzej wygląda na podatnych na manipulacje wskaźnikach ale ludzi stać na więcej – w tym na zakupy żywności w Polsce) Czechy może rozwijają się nieco wolniej – ale niższym kosztem ( mniejsze rozwarstwienie ) z też z dużo wyższego poziomu do którego nadal nam dużo brakuje. A jak wiadomo czym wyżej tym trudniej utrzymać wyskoki wzrost ( ale nie jest to niemożliwe )


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: