Napisane przez: futrzak | 16 listopada 2013

Odyseja o zębie

Za lasami, za górami, wyrósł sobie ząb. Wyrósł, a potem zdechł. Nie byłoby w tym nic specjalnego, ale dątyści z kraju za górami i lasami uparli się zęba ratować. Łatali więc, utykali, podtykali, wiercili i zatykali. Ciągle i nieodmiennie ząb ignorował wszelakie ich wysiłki i po prostu sobie gnił, co zdawało się niemożliwe, bo byl martwy, ale jednak.

Ząb w końcu po kilkunastu latach przyjechał wraz z właścicielem do miasta Dobrego Powietrza. Tutejsi dątyści w gremium dyplomowanym stwierdzili, ze najwyższa pora chwasta wyrwać, bo co ma truć właściciela.
Jak uradzili, tak zrobili, ale ząb niestety nie dał się łatwo i zastosował taktykę odwetową czyli dał se wyciągnąć tylko jedną nogę na raz.

Tak czy siak, było to najtansze rwanie zęba, o jakim słyszałam. Diagnoza i wykonanie pod profesorskim okiem, przeswietlenie – 3.50 USD, rwanie wraz ze znieczuleniem – 10 USD.
Miejsce: wydzial chirugii szczękowej UBA.

I tylko tak sobie myślę – po jaką ja cholerę wywaliłam 15 000 USD na zrobienie sobie szczęki w USA, to nie wiem. Tj. wiem – nie miałam wyjścia. Bo wtedy uwierzyłam _wszystkim_ znajomym, ktorzy na pomysły typu „wsiadam w samolot i lecę do Meksyku” pukali się tylko w czoło i mówili, że wrócę bez szczęki, zarażona gronkowcem, AIDS, i w ogóle napewno mnie okradną.
Ta……
Oni do dziś – za wyjątkiem tych, co poza USA żyli czas jakiś – wierzą w te brednie.

Reklamy

Responses

  1. W Australii jest dokładna tak samo – od jakiegos czasu coraz popularniejsza jest turystyka medyczna, w tym dentystyczna, do Tajlandii. Tutejsze ceny usług dentystycznych są po prostu z kosmosu. Ale oczywiście wszyscy lokalni dentyści zgodnie ostrzegają przez robieniem zębów w Tajlandii. Z góry zakładają, że tajscy dentyści są gorsi niż australijscy, przy okazji zupełnie nie będąc w stanie odpowiedzieć na pytania skąd takie przeświadczenie. Straszą przykładami osób, które po wizycie u dentysty w Tajlandii miały komplikacje, których rozwiązanie kosztowało potem w Australii tysiące $ (to są oczywiście pojedyńcze przypadki). Tak jakby 100% wizyt u dentysty w Australii kończyło się sukcesem i ani jedna osoba nigdy nie miała komplikacji spowodowanych przez australijskiego dentyste.

  2. @Magda:
    Wow. To sie _ciut_ zdziwilam, bo jak jakis czas temu rozmawialam z jedna znajoma (via siec), ktora w USA pracuje na jakims uniwerku (a jest Polka z Australii). Wychwalala pod niebo opiekie medyczna w Australii, nie wylaczajac dentystow. Ze wszystko tansze, lepsze i w ogole bez kija nie podchodz.

    Dzieki za bezstronne info.

  3. @Magda:
    i teraz mi przyszlo do glowy, ze ci tajscy dentysci to pewnie tak czy siak ksztalcili sie ( w wiekszosci?) na australijskich uniwersytetach…?

  4. Moze jest taniej niz w USA, ale dla przecietnego australijczyka i tak jest drogo. Zwykla plomba portfela nie rozwali, ale jak sie potrzebuje czegos powazniejszego (leczenie kanalowe, koronki itp) to juz sie idzie w tysiace $

  5. @Magda:
    no, to ja tak mialam w Cali. Ubezpieczenie pokrywa do 2000 USD/rok. A durna koronka ze wszystkim to 1200 USD :-((

  6. Kiedyś widziałem tabelę cen usług medycznych w krajach OECD zestawioną w oceną jakości tych świadczeń. Dokładnych wyników nie pamiętam, ale rzucało się w oczy, że USA obok Szwajcarii miała najdroższe usługi medyczne, przy czym Szwajcaria miała jeden z najwyższych wskaźników jakości a USA twardo rywalizowała o drugie miejsce od końca (poza chirurgia plastyczną i leczeniem raka – tu miała przyzwoite wyniki). O dziwo, Polska była gdzieś w środku stawki z bardzo dobrym wynikiem jakość/cena

  7. @Arturro:
    dokladnie tak. Tj. odnosnie USA, bo co do Szwajcarii nie mam pojecia.

  8. @arturro
    Bo pod wzgledem jakości do ceny akurat Polska jest naprawdę przyzwoita. Znaczy mimo wszystko jakośc mieszcząca się w europejskiej średniej przy bardzo niskich wynagrodzenia personelu.
    Cały urok Argentyny polega na parę idotycznych korporacyjnych wymysłów medycznych nie przebrnęło przez sito nauk medycznych- np. otyłośc się leczy przez diagnozowanie alergii pokarmowych i uzupełnianie brakujących składników odzywczych a nie żadne diety MŻ i tym podobne. W innych dzidzinach tak samo.
    W skrócie- po garści doswiadczeń i cudzych opowieści, gdyby miało mi się stac cokolwiek gdziekolwiek na świecie to zyczyłbym sobie wsadzenia do pierwszego samolotu bo Buenos Aires. I nie chodzi o pieniądze a o podejście do leczenia.

  9. Myślę, że żeby usługi dentystyczne w czasach PRL były na poziomie usług dentystyczych w USA (lub w Polsce teraz), nie byłoby potrzeby wydawać $15k na zęby. Mówię z własnego doświadczenia, bo sama wydałam znaczną sumę w swoje zęby w USA.

  10. dla porownania cenowego: w Polsce rwalem prywatnie zab madrosci w te wakacje, 350zl, poszlo gladko :)

  11. @anoneem
    to ja w USA 5 lat temu w Chicago u „Amerykańskiego” dentysty za wyrwanie zęba mądrości zapłaciłem 200$.
    ps.
    Mój znajomy dentysta żyje z Brytyjczyków którzy rano przylatują popołudniu robią zęby. Fakt że opłaca się to przy bardziej skomplikowanych operacjach

  12. Włosi leczą zęby u swoich dentystów na południu, albo przeciwnie, w Chorwacji. Ja leczę w Polsce, korona ceramiczna na białym złocie kosztowała mnie 1400 zł, tutaj wyceniono mi ten interes na 700/800 euro.

  13. Nawet mi nie mów:( Ja spędziłam na fotelu u dentystki teraz przy okazji pobytu w Polszy – 3 godziny.Wydałam ponad 350zł po to,by dowiedzieć się,że najlepiej na te cztery zęby jakiś mostek wstawić.Tak więc czeka mnie powrót na wiosnę ,szukanie dobrego ortodonty i jazda na maksa.Nawet myśleć mi się nie chce.Może pojawię się u ciebie – wyjdzie taniej ?:)

  14. @Barbara: niestety ceny biletow sa wycinajace :-/

  15. Kilka uwag – Meksyk to nie najlepsze miejsce do robienia zebow chyba ze sie wie do kogo sie idzie. Mieszkajac w San Diego slyszalem duzo horror stories na ten temat – zwlaszcze o dentystach w Tijuanie ktorych nawet za moich czasow bylo sporo.
    Z drugiej strony duzo horror stories o tutejszych dentystach tez slyszalem…

    Inne kraje – na pewno tak , zwlascza jesli mozna sie lokalnie dowiedziec kto jest dobry – np nieuchronnie nadchodzace implanty zrobie w Polsce bo pomimo dobrego ubezpieczenia ceny tutaj to idiotyzm.
    Turystyka medyczna do Indiii juz sie troche robi na tyle popularna ze neiktore ubezpieczenia zaczynaja to normalnie pokrywac – tak jak zabieg w tutejszym szpitalu.
    Jak jednak tam nie polece (bez racjonalnych przyczyn) – jesli juz to do Polski :)

  16. @w:
    ale to mozna powiedziec prawie o kazdym kraju.
    Ja robilam w Mountain View w gabinecie ponoc bardzo dobrym bla bla a 3 koronki mi wylecialy, jedna sie polamala i to jakos wszystkie tak po okresie „gwarancji” czyli 2 lat, w efekcie czego za wsadzenie spowrotem/zrobienie nowej musialam placic normalnie.
    To ja dziekuje.

  17. @w
    Pelna szczeka tj. cale uzebienie (implanty) i to nie zaden szajs material sprowadza sie ze Szwajcarii w jednym z drozszych ale i bardzo dobrym gabinecie w Buenos to koszt 10 tys. USD.
    Mozna zrobic i taniej ale nie znam opinii. Natomiast w tej cenie jak napisalam wyzej masz super warunki, najnowszy sprzet , opieka anestazloga byla w tej cenie i zero bolu i stresu. Cena obejmuje wszystko czesc chirurgiczna, plastyke RTG itd. i na czas zagojenia sie zastepcze protezy.

  18. … w cenie tej byla tez operacja usuwania zeba ktory nigdy sie nie wyrznal, i uzupelnienie kosci materialem biologicznym.

  19. to niesamowicie niska cena – problem jest w tym ze cal procedura trwa 3-6 miesiecy to i do tego trzeba doliczyc koszty mieskania tam na ten okres

    A moze to i niezly pomysl – dluzsze wakacje polaczone z nowiutmi blyszczacymi zabkam

    Pownie w Polsce tez za podobne pieniadze mozna to zrobic – pewnie niedlugo trzeba bedzie o tym pomyslec.
    CIekawe czy to jest w Polsce czesto robione – czy znajdzie sie chirurg co to robi od kilku lat bez wiekszych problemow?

  20. @w
    Roznica w cenie miedzy PL a AR byla znaczna takiej uslugi.
    Nie wiem jak jest teraz z cenami w PL.
    taka wycieczka oplaca sie pod warunkiem gruntownego „remontu” na jeden czy dwa implanty to chyba sie nie oplaca.
    Nie trzeba tez tu pomieszkiwac ok. 6 miesiecy, mozna przyjechac na czesc chirurgiczna a pozniej wrocic za pare miesiecy na plastyke.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: