Napisane przez: futrzak | 11 listopada 2013

Święto Niepodległości w Polsce…

A Wybiórcza publikuje artykuł pt. „Niepodleglość? Jestem przeciw”.

Dlaczego jestem przeciw niepodległości? Bo to podległość, podległość wobec złotego cielca. Wierzę, że moglibyśmy być bardziej niepodlegli – jako ludzie i jako Polacy – w wielkim państwie europejskim. A nawet jeszcze większym.

Ja nie wiem. Kogoś już zupełnie pogrzało? Komuś już tęskno do bycia fyfnastą republiką, albo którąś tam gubernią? Równie dobrze można napisac: wolnosc? A po co mi jakas wolnosc? W wiezieniu jest lepiej. Mam dach nad glowa, wikt i opierunek. I stała pracę…A strażnik taki kochany – moglby zabić, a przeciez nie zabił!

…….

Advertisements

Responses

  1. Tu trzeba by chyba podać przykład Korei Pdn, której jakoś nie przeszkadza bliskość potężnych gospodarczo sąsiadów i robią z nimi wielkie interesy. Koreańczykom jakoś nie przychodzą do głowy pomysły, żeby w celu stabilności waluty przyjąć juana, czy jena. O tym by się jednoczyli z Chinami i Japonią w jedno superpaństwo też jakoś nie słychać. Słychać tylko, że bardzo ciężko pracują na swój sukces i mnóstwo pieniędzy wydają na naukę i rozwój nowych technologii.

  2. Nie tylko Koreanczycy. Przykladow mysle mozna znalezc wiecej, ale to wszystko na nic. Jesli ktos nie rozumie, jak dziala polityka miedzynarodowa, jesli nie rozumie, ze tzw. „kapitał miedzynarodowy” wcale nie jest pozbawiony narodowosci – to chyba nic do takiego kogos nie dotrze.

  3. Niedobrze- i jak teraz mówić, że Wyborcza kłamie, skoro z okazji świeta ludu tubylczego piszą tak szczerze?

  4. Zreszta o czym tu mowic…. przed chwila wlasnie znajoma Argentynka na facebook napisala „FELIZ DIA DE LA INDEPENDENCIA DE POLONIA!”.

    Argentynka, do swoich znajomych Polakow, bądź tylko majacych korzenie polskie Argentyńczyków. Tak.

  5. A gdzie tu jest guzik ‚Like’? Lajknęłaby sobie komcia maczety, a tak – nie mogę.

  6. @Aneta:
    hahaha dobre :)

  7. glupich nie sieją, sami sie rodzą.

  8. @Foksal:
    Polemizowalabym. Dziecko rodzi sie bez zadnego konceptu narodu, panstwa czy nawet danej kultury. Ba, jaki jezyk przyswoi, zalezy od otoczenia.

  9. Co do tego, czy rozbiory unowoczesnily Polske, i czy wolnosc Polakom potrzebna, to trzeba to ocenic w kontexcie rzeczywistosci.
    Polska dlugo byla spoleczenstwem stanowym. 90% ludnosci, (chlopi,pozniej robotnicy) nie mialo nic do gadania. 10% (w roznym stopniu,oczywiscie) rzadzilo, majac Narod w dupie, i to przez stulecia.
    Tak wiec kwestia postawiona przez Gazete Wyborcza jest demagogiczna, oczywiscie. Ale postawiona w taktycznie doskonalym momencie.

  10. IL:
    a jakies spoleczenstwo w Europie pod koniec XVIII w. nie bylo stanowe?

    Also: artykulu calego nie czytalam i nie przeczytam (chyba ze mi ktos podesle) bo nie zamierzam placic prenumeraty GazWyba.
    ALE. Ocenic mozna owszem okres rozbiorow i to co zaborcy zrobili w Polsce W POROWNANIU do tego, co w tym samym czasie Austrowęgry, Rosja i Prusy robily na swoich wlasnych ziemiach i jak traktowali swoich wlasnych poddanych versus Polaków.

    Jakiekolwiek inne oceny sa czysta demagogią i tyle.

    Zreszta jakos mam ogromne problemy z wyobrazeniem sobie, ze np. w USA w dniu niepodleglosci ukazuje sie w JAKIEJKOLWIEK gazecie artykul pt. „Independency? I am against it!”.

    Albo dajmy na to w Niemczech… czy Francji… czy GB. Malo tego – zeby taki artykul ukazal sie w jednym z (ponoc) najwiekszych magazynów????

  11. @IL
    Porównanie- proszę bardzo. Galicja, z zupełnie normalnie rozwinietego obszaru w końcu 18 w. stała sie legendarnym ośrodkiem nędzy i zacofania w przededniu 1 wś
    Wielkopolska- region rolniczy w najbardziej uprzemysłowionym państwie swiata… A gdyby nie ruch narodowy to nawet tego by nie było. Cegielski i kasy oszczednosciowe to efekt wyłacznie walki narodowej- gospodarczej
    Rosja- kongresówka była jej najbardziej rozwinietą częscią bo w czasach samodzielności gospodarczej to polskie rządy zbudowały najlepsza w całym imperium infrastrukturę i podstawy nowoczesnego przemyslu i bankowosci…
    A ziemie zabrane- cóż- dno, ekspoloatacja kolonialna nawet w porównaniu do własciwej Rosji.
    Takie teksty to mogły tylko w chorych głowach na Czerskiej sie pojawić.

  12. Poniekad sie Wybiorcza przyznala do zrodla sponsoringu cytowanego przez Szacowna Futrzak artykulu.

    Wszyscy wiedza, ze prawdziwa niepodleglosc dopiero zawita nam, kiedy bedziemy bardziej niepodlegli w jednym wielki mocarstwie globalnym… ;)

  13. Dzisiaj w związku z Dniem Niepodległości. O psach.
    1. Pies marszałka Piłsudskiego miał na imię …Pies. Prawda, że ładne imię.
    2. Wielbicielki talentu Paderewskiego często prosiły go o pukiel włosów
    – W końcu pan wyłysieje, jak pan będzie tak rozdawał włosy.
    – Ja nie, co najwyżej mój pies.
    To zupełnie tak jak z relikwiami…

  14. Jak by nie bylo, ani ten text, ani jego przeslanie nie jest nowe. Podobne pamietam z „Dagens Nyheter” , jakies 25 lat temu. Dagens Nyheter to jest szwedzka Gazeta Wyborcza.
    Co do polemiki, Galicja zawsze byla siedliskiem nedzy, i w okresie miedzywojennym to sie nie zmienilo.

    —-
    a jakies spoleczenstwo w Europie pod koniec XVIII w. nie bylo stanowe?
    —————————————————————–

    Chodzi mi o to, ze jedynie w Polsce i Rosji chlopi byli praktycznie niewolnikami. I zadnych praw nie mieli. Dziedzic byl ich sedzia, prokuratorem i obronca na raz. I, najczesciej katem, tez. Nie byla to dobra postawa do rozwoju i postepu.

  15. Myślę, ze takie opinie będa pojawiały się coraz częściej, zwłaszcza wśród młodych ludzi, których większość świadomego życia przypada już na czasy Polski jako członka UE. Zmiany, jakie spowodowało wejście Polski do UE (dostosowanie prawa, brak granic) pociągnęly za sobą zmiany w mentalności ludzi. Widać to doskonale na terenach przygranicznych np. na Orawie, z której pochodzę. Tam są ludzie, którzy mieszkają w Polsce, a dojezdżaja codziennie do pracy na Słowacje lub na odwrót, Ludzie mają firmy zarejestrowane albo w jednym albo drugim kraju w zależności komu gdzie się bardziej to opłaca. I dla nich decyzje, które zapadają w Bratysławie są równie ważne jak te podejmowane w Warszawie. Jednakże zmiany nie dotyczą tylko mieszkańców terenów przygranicznych -np. stali turyści w Tatrach wybierają baseny termalne, restauracje kluby itp. w zalezności od swoich preferencji lub korzystnej ceny i nie ma dla nich znaczenia po której stronie nieistniejącej grnaicy się znajdują.
    I oni i przykładowy uczeń technikum, który wyjeżdża na praktykę do Grecji, a formalności z jej załatwieniem są dla niego tylko trochę bardziej skomplikowane niż od tej w kraju, który podczas nauki w szkole ponadgimnazjalnej robi darmowe kursy komputorowe z funduszy UE i który w końcu w trakcie studiów spędza cały semestr za darmo w innym kraju zaczynają postrzegac całą Europę jako coś zjednoczonego ze swoim państwem.
    I myslę, że dla sporej grupy zwykłych ludzi, których bardziej obchodzi to czy mają zrobioną drogę, wyremontowane chodniki i o której ich gmina włącza, a wielka polityka jest dość abstrakcyjna byłby do zaakceptowania fakt, że wszystkie decyzje zapadają w Brukseli, skoro i tak część z nich tam jest podejmowana.

  16. powinno być: nieistniejącej granicy
    powinno być; ich gmina włącza latarnie wieczorem.

  17. Dzis po lunchu zajrzalam do internetu. W Polsce juz byl wieczor, wiec nadzialam sie na dramatyczne opisy, zdjecia, filmy z tego co sie dzialo w Warszawie. I zglupialam. W krajach ameryki (polnocnej i poludniowej) ludzie sie ciesza, zycza sobie ‚happy 4th of July’, albo ‚feliz dia de independencia’, organizuja grile, imprezy, koncerty, sztuczme ognie, dekoruja miasto (i siebie). Nie ma znaczenia w tym dniu kto republikanin, kto demokrata, ze narko mafia rzadzi, ze z kasa jest cienko, ze z praca jeszcze cieniej. Ludzie sie bawia. W Europie moze mniej wylewnie, ale podobnie (Francja i Wlochy na przyklad). A w Polsce walki uliczne, podpalenia, policja. Dlaczego? W jakim celu? Przeciw komu? Ciagle jeszcze mieszkam w Polsce (formalnie, bo wiecej mnie tam nie ma niz jestem), ale przestaje rozumiec mentalnosc kraju, w ktorym sie urodzilam. I przestaje miec ochote sie za teakcje wstydzic :(

  18. K, pytasz dlaczego? Dlatego, że poziom podk…wienia w Polsce jest tak wielki, że wystarczy byle iskra, by ludzie skoczyli do gardeł. Ludziom wmawia się – bierzcie sprawy we własne ręce, demokracja, samorządność, innowacyjność, a jednocześnie wszystkie oddolne inicjatywy są uwalane. Ludzie dostają sprzeczne informacje, nie czują, że mogą wpływać na swój los, na swoje otoczenie – to jedna z podstawowych potrzeb. Społecznie jest źle, a będzie jeszcze gorzej :(

  19. Szczerze mowiac to tekst ze wpisu az tak mnie juz nie dziwi- w koncu to ta sama gazeta ktora swego czasu opublikowala tekst „Patriotyzm jest jak rasizm”, czy jakos tak… choc AFAIR bylo to bardziej spojne wewnetrznie, bez wmawiania ze czarne jest biale

    K: jak to przeciw komu, oczywiscie ze przeciw lewackim drzewkom! http://www.wykop.pl/link/1728760/atak-lewackich-drzewek-na-marsz-niepodleglosci-wideo/
    a tak na powaznie, to czy ty masz sie za co wstydzic? przeciez chyba nie bylas jedna z tych co podpalali tecze czy kolysali drzewka?

    Niestety stracil przez to w moich oczach Ruch Narodowy.. i pomyslec, ze nie chcieli policji na marszu, twierdzac, ze ich straz dopilnuje porzadku…. pytanie czy to po prostu nieudolnosc czy celowe klamstwo :(

  20. ups, pierwotny link z drzewkami przestal dzialac, tu mirror: http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=kW7N-ulXk3I

  21. @anoneem:
    a mnie zastanawia jedno: rozmawialam wczoraj ze znajoma, ktora w Wawie mieszka i akurat w rzeczonych godzinach szla na piechote przez miasto. Jej wniosek: chyba zyje w alternatywnej rzeczywistosci, bo w telewizji pokazali, jak banda chuliganow demoluje i podpala miasto, a ja wszedzie po drodze widzialam cisze i spoko i nic sie nie dzialo.

  22. no ale ktos do cholery podpalil te tecze, jak to nic sie nie dzialo

  23. anoneem, drzewka sobie, a marsz sobie. Zobacz otoczenie: grupka kilku-kilkunastu gówniarzy, a dookoła pusto. Szkoda drzew :(

  24. @futrzak
    Ja osobiście w tym roku na Marszu nie byłem. Byłem na przedostatniej edycji i na żywo śledziłem relację „live” na gazecie. Oczywiście, że to dwie równoległe rzeczywistości. Na Gazecie prawie zamach stanu, na żywo kupa ludzi z flagami bez zadymy. W tym roku śledziłem to tylko w telewizji i szczerze jestem załamany skalą manipulacji. Relacja w TVN24 na dobre zaczęła się po ataku na skłot, a po podpaleniu tęczy to już była pętla: skłot – tęcza – policja – skłot – tęcza – policja i tak w kółko. Oczywiście wszystko okraszone komentarzem specjalistów, gdzie przeważały komentarze pod tytułem: „To wina JarKacza”. Polecam relacje z 12 listopada typu „Krajobraz po bitwie Warszawskiej”. Wchodzisz, a tam zdjęcia 1 ulicy i tęczy, bo oczywiście nie ma nic wiecej do pokazywania. Albo oficjalnie podana wysokość strat po tych zajściach – 120 tys zł. No normalnie tajfun przeszedł przez Warszawę. Ale chyba jeszcze bardziej ogłupiające i przerażające są komentarze „liderów opinii” na temat tych zajść. Strasznie łatwo wszystkim (prawie wszystkim) przychodzi nazywanie ludzi z Marszu bydłem i podjudzanie władzy do „złapania za mordę”. Oczywiście nikt nie zapyta czemu na tym evencie jest 50 tys wkurwionych ludzi (podobno), a tych szczęśliwych i pozytywnych na marszu Miłościwie nam panującego Prezydenta raptem kilka tysięcy.

  25. nie mieszkam już w Polsce, ale śledzę co się tam dzieje i z jednej strony widać frustrację przeciętnego Kowalskiego, który jakoś tam usiłuje coś zdziałać ze swoim życiem, z drugiej niemoc, niewiarę, że można coś zrobić na większą skale, skrzyknąć się i wspólnie zawalczyć, jest wiele głosów, że w końcu się ta kropla przeleje, ale jednak ciągle się kręci, więc nie wiem, czy takie akcje, takie napuszczanie na siebie zwolenników PO i PIS nie jest świadomym działaniem, żeby trochę spuścić napięcie, skłócić ludzi, żeby nie przyszło im do głowy, że tak naprawdę są po tej samej stronie

  26. pewnie, ze swiadome. Tutaj cytat z rybinski.eu :

    „Po powrocie do kraju otrzymałem relacje z pierwszej reki na temat przebiegu Marszu Niepodległości i relacji z marszu w mediach. Jeszcze nigdy przepaść między faktami a faktami medialnymi w telewizji i gazecie Sami Wiecie Której nie była tak olbrzymia. Trwa gebelsowski proces prania mózgów Polaków, ale chyba ponosi coraz większe porażki, bo ludzi na marszu jest coraz więcej, są całe rodziny, osoby na wózkach, coraz więcej sympatyków z całego świata. Propaganda, ubeckie praktyki i prowokacje tego nie zmienią.”

  27. no ba…
    http://wyborcza.pl/1,95892,14941150,11_listopada_doszlo_do_ataku_terrorystycznego_w_Warszawie_.html
    LOL


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: