Napisane przez: futrzak | 7 października 2013

Jakie bzdury na temat Argentyny można znaleźć w sieci

Na przyklad ta strona: baexpats.net
Nie mam pojecia, kto ją założył i po co, ale czytając, az ręce opadają. Dla kogokolwiek, kto odwiedzil Argentyne, oczywiscie od razu wyda sie bzdurą, ale jest cale mnóstwo ludzi, ktorzy nigdy tu nie byli…

Nie mam zamiaru tłumaczyc calości – kazdy, komu sie chce, moze przeczytac. Zajmę się tylko co smakowitszymi kąskami…

Argentyna, kiedyś znana ze znakomitej jakości mięsa wołowego pochodzącego od krów żywiących się trawą pampy, po bankructwie 2001r. zaczeła zastępować zbyt drogą wołowinę końskim mięsem

Ba, malo tego – ponoć eksportuje sie tez koninę, zamiast wolowiny. Ja sama do koniny nic nie mam – tez dobre mięso, zwłaszcza w wersji przerobionej przez Wlochów…. ale bez przesady. Trzeba być czlowiekiem, ktory na oczy nie widzial rozbioru zwierząt hodowlanych, zeby nie umiec odroznic wołowiny od koniny, wieprzowiny czy baraniny. Eksportowane sa w statkach-chlodniach cale tusze, u lokalnych rzeźników tez wisza tusze, są one rozbierane na oczach ludzi. No chyba tylko Amerykanin, co mięso juz urobione w paćkę kupuje w Safeway czy innym supermarkecie, nie umie zauwazyc roznicy…

Dieta mieszkanców Buenos składa się w 60% z cukru, 30% alkoholu i 10% z uzależniającego i halucynogennego napoju o dziwacznym smaku, zwanego Yerba Mate

Tak jest. Pijam yerbę od 3 lat. Jestem totalnie uzalezniona, otumaniona, prześladują mnie koszmarne halucynacje. Podobnie zresztą jak miliony Argentyńczykow, Urugwajczyków, Paragwajczyków i Brazylijczyków (tam też się pija mate, w południowych stanach) :))). Co do reszty diety: cóż. Numer jeden, jesli chodzi o popularnosc kulinarna, to jest asado (parilla) – czyli mięso najrożniejszych zwierząt z grilla. Przy czym Argentyńczycy jedzą też dość nietypowe, jak na gardło Europejczyków częsci, typu grasica oraz jelita i inne podroby.

Praca w „the city” – przeciętny porteño (tak nazywa się mieszkańców tego miasta, od „mieszkaniec miasta portowego”) zarabia na życie całkowicie poprzez kradzieże i inne nielegalne aktywności

— bez komentarza. To już jest ciężka żenua. I ze niby ich rząd do tego zachęca. Jasne…

Co jeszcze. Ze wiekszosc kobiet pracuje/pracowala jako prostytutki. Ze prawie wszyscy mężczyźni są ukrytymi homoseksualistami (wierzcie lub nie, podobne opinie slyszalam od… rezydujacych tutaj od dlugiego czasu… Polaków!??!).. ba… że prezydent kraju, Cristina Fernandez de Kirchner jest.. pierwszym prezydentem transgender!
Wow.

Natomiast, co jest prawda?
Coz, ogromna większość Argentyńczyków ma absolutnego fisia na punkcie piłki nożnej oraz, rzecz jasna, Lionela Messiego, ale nie jedyny on ci jest :)
Kiedy jakis ważny mecz lokalnej ligii jest rozgrywany (a zdarza sie to raz na tydzien srednio…), przez miasto przejeżdzaja autobusy z kibicami walącymi w bębny, śpiewającymi i hałasującymi. Normalnym jest ogladanie meczu w barze albo w domu, w dużej grupie i głosne kibicowanie (jesli ktos nie moze ogladac life na stadionie…);

Aborcja w Argentynie ciągle nie jest legalna, podobnie jak w prawie wszystkich państwach Ameryki Pd. Podziemie rzecz jasna istnieje…nie jestem w stanie sprawdzic cen, ale rozne zrodla donosza, ze jest to miesięczna do trzech miesięcznych srednich pensji – w zależności od lekarza i warunków;

Mała ilość narkotyków na własny użytek jest dozwolona. Było to orzeczenie sądu najwyższego Argentyny, który podsumował: chcącemu nie dzieje się krzywda. Czyli: jeśli ktoś się chce zatruć/naćpać i inne takie zrobić, ma pełne prawo i nie powinno być to karalne, o ile jego czynnosci nie stanowią zagrożenia dla innych. Dystrybucja jednakowóż nadal jest karalna. Urugwaj, jako pierwszy,zamierza wprowadzić calkowita legalizacje i dystrybucje marihuany, podlegającą panstwowej kontroli;

Standardowym powitaniem Argentyńczyków jest.. cmok w policzek. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Taki zwyczaj, i już. Nie wynika to z „faktu” jakoby wszyscy mężczyźni tutaj byli gejami…wierzcie mi, nie są. Takie stwierdzenia pochodzą od ludzi z innych krajów, którym się to w głowie nie mieści, a jedyne wytlumaczenie, jakie maja, to „gej”.

eh…

PS: Zaprawdę, nie należy wierzyć wszystkiemu, co w „Internetach” napisano :)

Reklamy

Responses

  1. To wszystko ma być serio? Może to jakiś paszkwil jest? Osobiście wymiękłam przy tekście o Hitlerze.

  2. @Kamenari:
    nie mam pojecia, jaki byl cel cwiczenia i po co w ogole ktokolwiek cokolwiek podobnego wypisuje…

  3. Lepiej nie pytaj jakie bzdury można znaleźć w podręcznikach dla uczniów w innych krajach nt. Polski

  4. @Pawel:
    coz, kazdy kraj ma swoja wersje historii.
    Aczkolwiek w temacie edukacji dzieci to o sciane mię rzucilo jak obejrzalam sobie kiedys program dla dzieci telewizji bodajze palestynskiej (po arabsku, subtitles angielskie). Jak te bidne kilkuletnie dzieciaki powtarzaly jak papugi, ze wszyscy „westerners” to sa wcielenia diabla i nalezy ich jak najszybciej zabic. A na pytanie, co najbardziej zadowala allaha odpowiedzialy, ze męczeńska śmierc w jego imie :(((

  5. Futrzaku – tego programu akurat nie widziałem, ale oglądałem kiedyś materiał o tym, że nastolatki na lekcjach historii (nie pamiętam w jakim kraju) uczą się, iż z winy Polski, cały świat zachodni został uwikłany w II wojnę światową. Zdaniem autorów materiału Polska powinna wypłacić odszkodowania za poniesione przez nie w czasie II wś straty.

  6. Finansjera bardzo nie lubi Argentyny, więc poprzez usłużnych „dziennikarzy”, agentów wpływu i pożytecznych idiotów robi jej czarny PR i OD (obrabianie d…). Polsce też robią to samo, ale z innych powodów (to Polacy podczas wojny mordowali starotestamentowych w polskich obozach koncentracyjnych – Niemcy, pardon, naziści się tylko przyglądali, po nazistowsku mówili).
    Nic prostszego: widzisz dwóch całujących się w policzki Argentyńczyków – to pewnie pedały, pardon, geje. Teraz tylko dużo mówić i pisać – i stereotyp gotowy. Na całym świecie 1-2%, w Argentynie podobno 80%….
    Nie można konkurować z argentyńską wołowiną jakością – to trzeba mówić i pisać, że z koniną mieszają i w ogóle badziewie…
    Ludzi ciągnie w celach turystycznych do Argentyny – to trzeba mówić i pisać, że tam same q… i złodzieje.
    Smutne to, ale tak było zawsze, to niewiele kosztuje, a czasami jest bardzo skuteczne, i na poziomie państw, i na poziomie zwykłych stosunków międzyludzkich.

  7. @miodzio:
    coz, obawiam sie, ze tu mozesz miec racje :-/
    Osoba, ktora to pisala, moze tez byc sfrustrowanym eks-czlonkiem skądinąd przyzwoitej spolecznosci baexpats.org i chciala zrobic konkurencje…

  8. Ja daję każdej wiadomości kredyt zaufania. Dlatego cieszę się, kiedy ktoś obeznany z tematem wyprowadza mnie z błędu.

  9. Ale dobre recenzje tez mozna w necie znalezc. Magazyn „Live and Invest Overseas” wybral region Mendoza Argentyna jako jedno z czolowych, romantycznych miejsc, godnych spedzenia tam sedziwych lat zycia.

  10. @jb:
    a bo w Mendozie pieknie jest :)
    W sam raz – zamieszkac w jakiejs winnicy i obserwowac, jak winogrona dojrzewaja :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: