Napisane przez: futrzak | 29 września 2013

Bo ludzie kupują oczami, a nie głową…

Ci, ktorzy czytaja mojego bloga wiedza, ze od dawna śledzę ruch tzw. tiny house. Male, ekonomiczne domki, czesto off-grid (czyli samowystarczalne), wobec czego tanie w utrzymaniu.

Ale pod tąże idęę ostatnio zaczyna się podwieszać coraz więcej firm, które są po prostu firmami budowlanymi, co podczas kryzysu ucierpialy, a teraz lansuja sie na fali pro-ekologicznego marketingu. Bo zielone, zielone, zielone. Ekologiczne, z odzysku.
O, taki domek na przyklad. Na pierwszy rzut oka wyglada bardzo sympatycznie, prawda? Ale…

Dach. Dach jest – o ile dobrze widze – z eternitu. I to w roznym stopniu zuzycia. Lepsze niz blacha falista, prawda, ale izolacja ZADNA. A ze to Texas, to gorąco. Jest więc klima na ścianie…i to spora. Pelnowymiarowa lodówka, mikrofalówka, kuchenka – o ile dobrze widze elektryczna z ceramicznym blatem. Cale to towarzystwo żre energię jak pelnowymiarowy, duzy dom. Huh?

Sciany. Z desek z recyclingu. Kazda inna. Wiecie, to Texas, wiec termity…W Kalifornii problem z termitami jest, ale tam???

Coz. Ludziom sie domek podoba, bo ladnie wyglada. Inaczej, ciekawie. A ilu zauwazy, ze firma wciska kit, az sie kurzy??

PS: a z wiadomosci innych: w panelu po prawej doszla zakladka „Tu sie rowniez udzielam”. Bo zaczelam tez wspolprace z blogerzyzeswiata.pl . Plan jest taki, ze co najmniej raz na tydzien beda sie ukazywac moje posty z wiadomosciami z/o Argentynie. Moga, ale niekoniecznie musza byc tez publikowane tutaj :)

Advertisements

Responses

  1. juz nie mowiac o tym, ze eternit to syf straszny i w PL jest problem jak sie tego pozbyc…

  2. rzeczywiście, masz wprawne oko, ten domek to energochłonny szajs a przy dachu nie widać izolacji

    jak zacznie deszcz padać to im uszy pękną, jak słońce przygrzeje będą mieli komorę gazową a nie domek

  3. To prawda, teraz niemal wszystko kupujemy,bo ładne, a że ładne jest niemal wszystko….szkoda,że mało kto naprawdę skupi się nad solidnością itp. solidnymi argumentami. Zasypywani jesteśmy badziewiem ze wszystkich stron.Byle taniej,byle więcej.Co za czasy….

  4. Z tym dachem to jest troszkę inaczej niż Wam się wydaje. Jest to zapewne blacha falista od wewnątrz (rdzewieje, poza tym nie ma idioty samobójcy, który wykończyłby sufit eternitem), nad tym jest konstrukcja ze stali i drewna, bo inaczej by się nie trzymało, poza tym widać krokwie z zewnątrz, powinna być jakaś izolacja, pewnie wełna szklana albo lepiej mineralna, a do konstrukcji do góryprzymocowane są łaty i kontrłaty, a na to pokrycie dachu (pewnie też blacha)

  5. kolejna rzecz – fala puszczona w poprzek dachu??? Czy ja dobrze widzę??? Jak z tego ma ściekać deszcz?

  6. @artur:
    to nie jest blacha falista od wewnatrz. Blacha falista zupelnie inaczej odbija swiatlo. Izolacji nie ma, co widac po grubosci dachu.

  7. ok, a jesli to blacha falista to…pordzewiala w wiekszosci.
    Tak czy siak ja bym w takim domu nie chciala mieszkac. Wolalabym sobie wybudowac chalupe w technologii earthbags…

  8. To na 100% blacha. Ciężko powiedzieć czy jest izolacja, bo zdjęcia za małe i nie widać. Fakt, że ładniej wyglądałaby oblicówka z boazerii niż ta blacha, ale widać że ktoś chciał zrobić małymi nakładami. Można ją pomalować farbą na rdzę. Tak poza tym domek ładnie wygląda, wszędzie naturalne drewno, blat z kamienia ze zlewem podwieszanym, fajne, klimatyczne meble kuchenne. Widać że ktoś się do roboty przyłożył. Nie widzę jakiejś chałtury i niedoróbek na pierwszy rzut oka. Mi się podoba, choć nie koniecznie bym chciał tam mieszkać.
    @nikt
    to jest od wewnątrz, od zewnątrz jest pokrycie dachowe, widać na zdjęciach.

  9. Stawiam, że to budował jakiś robotnik budowlany dla siebie, stąd jakość robót przeważa jakość materiałów.

  10. @artur:
    ok masz racje to blacha, tutaj widac ze faktycznie niezle pordzewiala:
    http://smallhousebliss.com/2013/07/20/la-arboleda-by-reclaimed-space/

    Co do naturalnego drewna to jednak:
    „All the finish materials were reclaimed from turn of the century farmhouses and barns, giving La Arboleda the rich patina of age and a connection to the past. Barnwood was used on the exterior, along with corrugated tin on the areas most susceptible to damage from the harsh sun. The kitchen cabinetry was also handmade from barnwood. ”

    NIE!!! Tak jak napisalam wczesniej: termity…ponad stuletnie drewno – nie ma sily. Termity sie nie czepiaja tylko twardego, tropikalnego drewna a z takich nie budowano na przelomie wiekow stodól czy ranch houses. Budowano z najtanszego. Zeby termity ci nie zzarly drewnianej chalupy to trzeba ja co 2-3 lata okadzac ciężką chemią. Na poczatku XX w. jeszcze takiej chemii nie bylo. To nie jest Polska, gdzie co najwyzej jakies korniki ci wsuną drewno.

  11. @artur:
    budowala ta firma: http://reclaimedspace.com/

  12. Każdy niemal dom ma drewniane elementy więźby dachowej (metalowa jest bardzo droga). Nie zżerają tego?

  13. @artur:
    tak jak napisalam – oczywiscie, ze zzeraja. Drewno (najtansza sosna najczesciej…)najpierw sie czyms zabezpiecza a potem trzeba co 2-3 lata okadzac. Mimo tego domy budowane 30 lat temu hm… najlepiej jest rozebrac :) i zbudowac nowy :)
    Wiem co mowie, bo sama w kilku takich mieszkalam. A w Kalifornii i tak mniej termitow jest…
    Wiec jesli ktos sobie dom buduje z takich rozebranych barns to powinien sie od razu psychicznie przygotowac na ciezka walke z termitami i same problemy.

  14. no i ta blacha falista.. w takim goracym i wilgotnym klimacie jak w Texasie (chociaz to zalezy jescze ktora czesc..) to od razu zardzewieje…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: