Napisane przez: futrzak | 27 września 2013

A tymczasem w Bariloche…

Presidenta zainaugurowała otwarcie nowego centrum INVAPu przeznaczonego do testów zaawansowanych technologii – a konkretniej satelitów budowanych przez narodową agencję ARSAT.

Pewnie niewiele osób wie, ze INVAP byl pierwsza firma w Ameryce Pd. która została certyfikowana przez NASA jako dostarczyciel „space technology” (technologii kosmicznych). Swojego pierwszego geostacjonarnego satelite zwanego SAC-D albo aquarius wystrzelili w czerwcu 2011r. Oprocz tego zajmują się technologią związaną z projektami reaktorów atomowych, produkcja radioizotopow, paliwa nuklearnego etc.
Od strony formalnej firma jest prywatna, nienotowana na gieldzie, a jej jedynym właścicielem jest prowincja Rio Negro. Oczywiscie, rząd federalny jest głównym klientem, ale nie tylko. Np. zrobili reaktory (doswiadczalne albo medyczne) w Australii, Algerii, Egipcie i Peru.

Przemówienie, jak to u presidenty, nie moglo obyc sie bez politycznych nawiązań. Podkreśliła, ze na edukację wydaje się 6.5% PKB (poziom krajów skandynawskich) i ze jest to podstawa do rozwoju kraju. Przypomniala tez, ze docenia „wytrwałość naukowców, którzy w latach 90-tych zostali skazani na zmywanie naczyń”.
Coz, prawdą jest, ze za czasów neoliberalnych rządów Menema przemysl i nauka Argentyńska zostaly prawie-ze zniszczone, a dwie dekady zycia na kredyt zakonczyly sie spektakularnym bankructwem kraju.

Od czasu dojscia do władzy kirchnerystów (Nestor, a nastepnie Cristina) rząd stara się to wszystko odbudować i stosuje różne zachęty, aby ściągnąć naukowcow-emigrantow spowrotem do kraju. Np. kazdemu naukowcowi/inzynierowi, ktory otrzyma oferte pracy w Argentynie, rząd funduje bilet lotniczy i 6 tys. ARS na dobry początek. Naukowcom, ktorzy maja jakis dorobek za granica, rzad pomaga znalezc prace na uniwersytecie w Argentynie i jesli znajdzie, to tez wchodzą w ten program.
Komuś moze wydac sie to smieszne, ale… duzo wyksztalconych Argentynczykow wyemigrowalo do Europy i USA. Przyszedl kryzys, o prace ciezko, a oszczędności się kończą. Dla kogos, kto ma stosowne doswiadczenie, znalezienie pracy w przemysle w Argentynie teraz to nie problem. Znajdzie – i ma kase na bilet oraz na pierwszy miesiac przetrwania i nie musi sie martwic.

Reklamy

Responses

  1. w młodości popierałem Kurwina, teraz optuję za silnym ale liberalnym gospodarczo państwem + programami a’la powyższy. Na wolnym rynku jest zbyt wiele sprzecznych interesów, wiec sensowna pomoc państwa nie jest zła.

  2. @Krulik:
    tzw. „wolny rynek” ma tą wadę, ze perspektywa zamyka sie w kilku najblizszych latach i szybkim zysku. A panstwa i narody zyskuja w perspektywie dekad.. i wspolnego interesu…

  3. dokładnie :) Jeszcze hmm… 40 lat temu Korea Południowa była zadupiem technologicznym… a teraz? A wszystko dzięki postawieniu na rozwój technologiczny i internet. To była długofalowa decyzja polityczna w interesie całego narodu. W przypadku Polski kiedy premier jest pro-Niemiecki a prezydent pro-Rosyjski o czymś takim można oczywiście zapomnieć. Bo bardziej liczą się interesy sąsiadów.

  4. A tymczasem w Polsce nakłady na naukę to całe 0,74% PKB…

  5. Nie wiem, jakie są nakłady na naukę w Arabii Saudyjskiej, ale jedno jest pewne – są bardzo wysokie. Budowa lub rozbudowa 60 uniwersytetów i „ściągnięcie” najlepszych wykładowców prędzej czy później przyniesie temu krajowi profity

  6. taa… kulturowa pustynia + brak wolności + zakaz kierowania samochodów przez kobiety + szariat = będzie sukces :) wszystkie państwa trzymające się mocno islamu są jak wydmuszka: mogą wyglądać nowocześnie (pobudowane przez robotników-niewolników), mogą mieć technologię, mogą mieć i 1000 uniwersytetów a w środku i tak mentalna pustka

  7. USA wydaje na edukacje 7.3% GDP. Jest w czolowce jesli idzie o wydatki i jaki efekt? W porownaniu do reszty swiata, edukacja jest do D.

  8. @jb
    A gdzie widziałeś te 7,3%? Ostatnie dane stąd http://data.worldbank.org/indicator/NY.ADJ.AEDU.GN.ZS pokazują4,8?

  9. @zajaczek:
    no bo polskie rzady, konsekwentnie od prawie dwoch dekad (poza nielicznymi a cz epizodycznymi wyjatkami) utrzymuja Polske na statusie panstwa kolonialnego. W panstwie kolonialnym nie pozwala sie na rozwoj wlasnej nauki, technologii – w takim panstwie trzeba utrzymywac place na niskim poziomie, zeby bylo zaglebie taniej sily roboczej dla imperium. I tak jest, jak sie spojrzy na sile nabywcza plac w Polsce w porownaniu do innych krajow EU…

    @Pawel:
    tez nie wiem jakie. w tej statystyce http://data.worldbank.org/indicator/SE.XPD.TOTL.GD.ZS nie ma danych dotyczacych KSA.
    ALE. duze pieniadze na uniwersytety i sciaganie obcych wykladowcow to nie wszystko. Dopoki nie zmieni sie mentalnosc Saudyjczykow i ich podejscie do pracy, to nic z tego nie bedzie – bo wynalazki i opracowana technologie trzeba jeszcze WDROZYC. A nie wyobrazam sobie prawde mowiac projektu typu np. elektrownia atomowa czy satelita z podejsciem pracownikow takim, jak to opisales u siebie odnosnie zalatwiania biletow…

    @jb:
    skad wziales te 7.3? Bo ja tutaj http://data.worldbank.org/indicator/SE.XPD.TOTL.GD.ZS widze ze za ostatni rok dostepne dane (2010) pokazuja 5.6%
    To nie jest zly wynik, ale nie zapominaj, ze ten procent nadymaja prywatne uniwerki z Ivy League. Przepasc pomiedzy nimi a reszta edukacji na poziomie podstawowym/srednim oraz state college jest kolosalna.
    Widac to zwlaszcza jak sie spojrzy na kadre naukowa na dobrych uniwersytetach – w wiekszosci sa to emigranci.

  10. krulik – nie przesadzaj z tą mentalną pustką i brakiem wolności. KSA zmienia się błyskawicznie i wprowadzane reformy dają doskonałe efekty. Bardzo zmieniła się też sytuacja pracujących tutaj robotników, zresztą niebawem napiszę o tym na moim blogu.

    Fotrzaczku Miły – to się też zmienia, a akurat w tym dziale jest tylko jeden Saudi :P

  11. @Pawel:
    wiesz, zachlystujesz sie ostatnimi paru laty a tymczasem… KSA jako panstwo zostalo stworzone w zasadzie od zera przez Brytjczykow, a konkretnie brytyjskie firmy naftowe, ktore osadzily przy wladzy dynastię Saudow. Ropa plynela szerokim strumieniem od lat 30-tych, ale zwykli Saudyjczycy nic z tego nie mieli. Rozwoj jako taki kraju zaczal sie dopiero po wywaleniu zachodnich firm naftowych i nacjonalizacji przemyslu (zwlaszcza zyskow z niego plynacych) w latach 70-tych. Od tamtego czasu uplynelo juz 40 lat.

    A teraz porownajmy to z malutkim, jednym z najbiedniejszych (wtedy) i nie majacym zadnych w zasadzie surowcow kraikiem w Azji Pd. czyli z Korea. Startowali od zera. Nie mieli strumienia kasy z ropy…gdzie sa dzis, po 40 latach? Maja najwieksze stocznie na swiecie. Maja smartfony, komputery, produkuja samochody, inna elektronike…. zreszta sam wiesz.

    Czy KSA ma jakis swoj przemysl? Czy eksportuja cos poza ropa? Czy maja jakas marke znana na swiecie? Nie widze, nie slysze…
    Gdzie sa te tlumy saudyjskich technikow i inzynierow, co maja budowac saudyjski przemysl?

  12. Rękoma i nogami podpisuję się pod tym co napisała Futrzak. To, że ktoś żyje sobie w uprzywilejowany sposób (para białych w KSA), i to, że nie dotyczą ich prawdziwe realia życia – to nie zmienia faktu, że jest tam mentalna zapaść (brak wolności nie sprzyja rozwojowi) itp. itd. A zresztą jak jakiekolwiek państwo ma się rozwinąć kiedy 50% jego obywateli (kobiety) traktowanych jest jak podludzie?

  13. A ja (mozecie mnie nazywac korwinista) wierze, ze wolny rynek jednak daje narodom dlugofalowe zyski. I o ile czysty wolny rynek kloci sie troche z mozliwoscia podejmowania niektorych strategicznych decyzji (np. utrzymywanie kolei mimo, ze to sie calkowicie nie oplaca, finansowanie nauki, lot na Ksiezyc itd.), utrzymanie jak najwiecej wolnosci gospodarczej i osobistej da i tak najlepszy efekt. I to dla wszystkich.

    Bardzo nie lubie slowa „neoliberalizm”. To jest forma socjalizmu (przywileje dla banksterow, regulacje wspierajace powstawanie monopoli i pseudo-wolnorynkowa retoryka), ktory nazywa sie liberalizmem, zeby ludzi do prawdziwego liberalizmu zrazic.
    Efektem jest, ze w Polsce sa ludzie nie lubiacy kapitalizmu „bo Kulczyk, bo Amber Gold, bo bezrobocie”. To sa wszystko efekty socjalizmu.

    A zaden kraj, w ktorym rzad jest naprawde liberalny gospodarczo, zbankrutowac z definicji nie moze, bo „korwinisci” by sie po prostu nie zadluzali. Predzej zlikwidowaliby publiczne szkolnictwo niz uchwalili budzet z deficytem.

    Co do Kirchnerow, moze ich polityka przyniesie dlugofalowo cos dobrego. Ale mocno w to watpie.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: