Napisane przez: futrzak | 8 września 2013

Gulasz a la czernina z marchewką

Przepis powstał z potrzeby spozytkowania jakos krwawej wątróbki z prosiaka oraz tzw. tapa de asado, czyli górnego pasa mięsa odkrojonego nad żeberkami cielęcymi. Oba rodzaje mięsa mozna w Argentynie dostać bez problemu i są one tanie (chociaz wątroba wieprzowa nie wszedzie jest, w przeciwienstwie do wolowej).

Dodatkowo twórczo od jakiegoś czasu wykorzystuję suszone liście eukaliptusa – chłop przyniósł caly wiecheć z warzywniaka, ktorego włascicielem jest bardzo sympatyczny Ukrainiec. Facet od czasu do czasu sprowadza rzeczy, o ktorych nie ma pojecia co z nimi robic, a my je utylizujemy :)

Liście eukaliptusa sa bardzo aromatyczne i nadają się znakomicie do pieczenia czerownych mięs (chociaz do wolowiny sa za delikatne), ale tez i ryb. Poza tym do zup i gulaszów.
Szkoda, ze nie wiedzialam tego mieszkając w Kalifornii – wystarczyloby wyjsc na rog, urwać parę gałęzi i ususzyć….

Reklamy

Responses

  1. Ja uwielbiam wszelkiego rodzaju wątróbki. Zwłaszcza te kurze – a tu naprawdę trzeba zamawiać specjalnie,bo poza mną i szwagierką prawie nikt ich nie używa:( Liście eukaliptusa? No świeżymi to można się opić jak się ich zje za dużo ponoć , ale w suszonych to chyba już niewiele tych procent zostaje ;)

  2. Futrzaku – wysyłaj wszystko na maila :)
    Masz u nas przydomek <Futrzak Niezastąpiony


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: