Napisane przez: futrzak | 2 września 2013

Kobiety w IT.

Poczułam się prawie jak za starych, „dobrych” czasów… albowiem szef się zapytal, czy nie mam nic przeciwko temu, ze zwraca sie do wszystkich per „guys”. Oczywiscie, ze nie mam – dlaczego?
Dopiero potem zaczelam sie smiac, bo zdalam sobie sprawe, ze w dziale engineers jestem JEDYNĄ kobietą. Na dobre kilkadziesiąt osób…kobiety w tej firmie pracują w dziale księgowości oraz na recepcji supportu…

Cóż. Tak wygląda realność, jak człowiek oddali sie od Doliny Krzemowej i firm-gigantów będących na świeczniku. Firma nieduża, zajmująca dość dziwną niszę na rynku, żadne tam state-of-art-technology czy inne takie. Zalozona i trzymana z dala od centrum informatycznego wszechświata :) to i porządki w niej inne panuja….

Inna sprawa, ze przez cale kilkanascie lat mojej pracy kobiety w dzialach eng zawsze stanowily mniejszosc – jesli ich liczba sięgała kilkunastu procent, to juz bylo niezle..

Reklamy

Responses

  1. W Polsce właśnie następuje zmiana. Dziewczyny idąc za głosem mediów „inżynier to poszukiwany zawód, a programista to już w ogóle śpi na forsie” właśnie szturmują politechniki, klasy mat-inf w liceach, a nawet w technikach. Jeszcze niedawno zaglądały tam jedynie w poszukiwaniu męża, a teraz bidule będą same stukać po nocach w klawiatury.
    Niestety jednak za ilością, na razie nie idzie jakość, pasjonatek informatyki wśród nich nie zauważyłem, raczej takie co jeszcze sześć miesięcy temu planowały karierę aktorską : http://www.photoblog.pl/pozytywniedozyciaaa/157468424

  2. W moim zespole jest lepiej: kierowany jest przez kobiety, choć większość to nadal mężczyźni. Ale my nie jesteśmy w aż tak ścisłej dziedzinie w porównaniu do programowania.

  3. @anetacuse:
    ja sie przyzwyczailam, raz tylko mialam szefowa i byla ona glupia, ograniczona idiotka (niestety) – ale biorac pod uwage ilu szefow plci meskiej takich mi sie po drodze trafilo, o niczym to nie swiadczy :)

    @zaz:
    coz, to Polska. Ja juz spotkalam dziewczyny/kobiety-pasjonatki, z jedna osobiscie mialam interview w Nvidia (byla tam director of engineering); W Dolinie Krzemowej jest ich wiecej, aczkolwiek czas od skonczenia studiow do drapania sie w gore zajmuje. Z czasem, kiedy kobiet bedzie w tej dziedzinie wiecej, bedzie i wiecej zdolnych. Normalne.
    A Polska w zasadzie raczkuje. Z mojego rocznika i zblizonych to kobiety w Polsce – nawet na dobrych uniwerkach, takich jak MIMUW czy AGH, tej dzialce, mozna bylo policzyc na palcach obu rąk i szlus.

  4. Moja szefowa (angielka) także nie robi z tego powodu zadnych problemow. Zreszta koledzy anglicy przekonywali nas ze „guys” uzyte na początku maila nie jest tozsame z odnoszeniem się do plci. Nie jestem tego pewien ale jesli nikomu to nie przeszkadza to niech tak zostanie. Zwlaszcza, ze jestem przekonany, ze szefowa ma czesto wieksze jaja niz reszta facetow ;o) Pozdr

  5. @Sir:
    no koledzy Anglicy maja racje. Amerykanie tez w takim kontekscie nie odnosza guys do plci, prawda.

  6. Ja generalnie nie do końca rozumiem ten cały wielki szum wokół kwestii kobiecości – szacunek można kobiecie okazać na milion sposobów nie koniecznie nazywając ją „inżynierką” zamiast „inżynierem” czy „informatyczką” zamiast „informatykiem”.Bo nazwa nazwą tylko zostaje ,gdy kobieta nie potrafi samej siebie uszanować i do tytułów i nazw czasem z lekkim humorem podejść niż od razu buńczucznie spinać się i wywoływać wojnę płci.I tak wszyscy wiedzą ,że to my kobiety silniejsze jesteśmy i już:P


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: