Napisane przez: futrzak | 13 sierpnia 2013

Co robię, jak mnie nie ma..?

Niech ta zima sie skonczy, bo slowo daje – zamienie sie w rasowego hipopotama.

Gdy koncze prace, jest juz ciemno. Zimno na zewnatrz nie zacheca do wychodzenia (dzis znowu nad ranem temperatura ma spasc w okolice zera…), nie moge siedziec na okrągło przed komputerem, wiec wyżywam sie kulinarnie…

Z ostatnich osiagniec: udalo mi sie opracowac przepis na własnej roboty ketchup: szybko, nieskomplikowanie, nie potrzeba do tego żadnych sokownikow, robotów kuchennych, mikserow ani innych takich skomplikowanych urządzen. Ot deska do krojenia, nóż, patelnia oraz dwie ręce – prawa i lewa :) Tu przepis.

Poza tym odkryliśmy (dzieki pomocy andsola) maniok zwany tez cassavą, yuca, balinghoy, mogo, mandioca, kamoteng kahoy, tapioca. Mozna go kupic w co drugim warzywniaku tutaj – rosnie na polnocy Argentyny w strefie subtropikalnej i tropikalnej. Troche toto upierdliwe w obróbce, bo najpierw trzeba umyc z tlustej, brązowej gliniastej gleby, potem pociac w poprzek, nozem twarda skróre niemalze odrąbac, na koncu przekroic na cztery i usunac ze srodka zdrewniały korzen. Wysilek jednak moim skromnym zdaniem wart poczynienia, albowiem w smaku toto lepsze niz ziemniaki. Ma wiecej skrobi, znacznie bardziej zwartą fakturę i delikatny smak.
Narazie wypróbwaliśmy dwa przepisy. Pierwszy to puree: obrobione kawalki gotuje sie tak jak ziemniaki – ale w nieosolonej wodzie. Jak juz sie zrobia miekkie, trzeba je zalac zimna woda znienacka – wtedy pękają łatwiej. Potem zostaje juz potluc, posolic, dodac masla i mleka – voila!

Drugi przepis bardzo podobny – ale gotujemy w mocno osolonej wodzie. Nie wiem, czy to sól tak zadziałala, czy to inna mandioca byla – dosc ze tym razem bylo na tyle zwarte, ze nie dalo sie potluc. Skoro nie, to nie – osolić i polać smalcem ze skwarkami. MNIAM :)

Poza tym odkrywamy ciekawe zestawienia. Np. na deser plasterki tutejszej kaszanki z… marmeladą z dyni (wlasnej roboty) z cynamonem. Owa marmelada smakuje tez znakomicie rowniez z nachos i zoltym serem…
Co jeszcze. Udalo sie tez opracowac przepis na pasztet – bez uzycia miksera, maszynki do miesa oraz bez piekarnika za to skladajacy sie prawie w calosci z wątróbki :) — Polak potrafi, nie? :)

Reklamy

Responses

  1. Aż się zmęczyłam czytając ;).

  2. @futrzak: Yuka „rosnie na poludniu Argentyny w strefie subtropikalnej i tropikalnej. ” Mniemam, ze ten subtropikalny i tropikalny klimat Argentyny poludniowej bierze sie z wprost goracych „saharyjskich” wiatrow z nad Antarktydy… ;)

    Raz zjadlem belgijski chleb z dodatkiem orzech laskowego z polska kaszanka (ktora uwielbiam) domowej roboty. Te polaczenie doslownie wykrecalo moj zoladek na rozne strony… .

    Moze kiedys znowu trzeba bedzie kulturalnie poeksperymentowc kulinarnie.

  3. Dzien dobry. Jestem w Buenos Aires. Czy istnieje mozliwosc aby sie z Panstwem spotkac?
    Czytelnik Pani bloga i bloga Pana Maczety.
    blogsatoshi@gmail.com
    Maciej

  4. @Aneta:
    od samego czytania? :)

    @Falco:
    no poprawilam zaraz. Ciekawe, ile czasu mi zajmie przestawienie kierunkow swiata i ruchow slonca z nawykow z polkuli polnocnej na poludniowa :)
    Jak narazie jak widac kiepsko idzie :)

  5. Przepis na pasztet poproszę :)
    Przyda mi się w Arabii, bo tamtejsze wędliny smakują jak tektura

  6. @Pawel: ok dodam na drugim blogu z przepisami – ale czy tam mozna kupic watrobke? Ja robilam z wieprzowej, optymalne bylby drobiowe (bo delikatniejsze) – wolowa to troche nie bardzo (za sucha, lykowata).

  7. Wątróbki drobiowe są dostępne bez problemu, a ja uwielbiam pasztety.
    ps. 16 sierpnia wracam do Al-Khobar


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: