Napisane przez: futrzak | 21 Maj 2013

Jak niszczy sie przemysł w Polsce

czyli tzw. „prywatyzacja”.


FŁT „Kraśnik” jest jednym z największych w Europie producentów łożysk stożkowych, kulkowych, walcowych i wielkogabarytowych. Jest jedyna tego rodzaju fabryka w Polsce. Zrestrukturyzowana za pieniadze podatnika (39 mln złotych) firma ma 273 mln przychodu rocznie i jest rentowana. Płaci skladki ZUS i podatki. Przedstawiciele zdegradowanego polskiego klanu politycznego własnie oglosili ze sprzedaja chinskiej firmie Tri Ring zatrudniajaca ponad 2000 pracowników fabrykę łożysk w Kraśniku za 300 mln złotych. Tak wiec rzad prawdomównego premiera Donalda Tuska odniósl spory sukces kabaretowy – Agencja Rozwoju Przemysłu prywatyzuje-sprzedaje polska fabryke panstwowym-chińczykom.

Zrodlo.

Reklamy

Responses

  1. To bedzie nie pierwszy taki przypadek „prywatyzacji”. Tak samo „sprywatyzowano” TP SA… :(

    Drugi aspekt tej prywatyzacji – sprzedaje sie firme po wartoci ksiegowej a nie rynkowej… :(

  2. o, tak prywatyzowano cala mase firm po 89 roku :((((
    Jak tylko pomysle to noz w kieszeni sie otwiera ;(((

  3. Swego czas mialem okazje byc swiadkiem prywatyzacji pewnego pgru… . Pracownicy mieli okazje zalozyc spolke pracownicza i go wykupic (cena, za ktora go kupiono, to 150.000 zl). Nie zdecydowali sie, bo nie mieli pieniedzy… . A wystarczylo zalozyc spolke pracownicza, ktora mogla wystapic z wnioskiem do najblizszego banku spoldzielczego o kredyt na zakup w/w gospodarstwo (ten sam bank prowadzil konto tegoz pgr-u). Cena sprzdazy byla nizsza niz ilosc gotowki, ktora byla w tym czasie w gotowce i na koncie tegoz przedsiebiorstwa.

    Ludzie nie wierzyli, ze cos takiego jest mozliwe (zeby kupic przedsiebiorstwo za jego wlasne pieniadze!!). Wlasciwie, to nic nowego nie wymyslilem – wskazywalem im na przyklady wczesniejszych wielkich „prywatyzacji”… . A dzis ludziska (nie wszyscy oczywiscie, nie wszyscy…!!) sobie pluja w brody!!

  4. ja z bliska obserwowałem „prywatyzację” fabryki ceramicznej w Wałbrzychu (nie pamiętam już czy to była „Porcelana Wałbrzych”, czy „Porcelana Książ”) – w każdym razie sprzedali fabrykę niemcowi po zaniżonej cenie. Szwab posiadał swoją fabrykę w germanii produkującą dokładnie to samo co jego nowo nabyta fabryka. Pierwszą rzecz jaką zrobił to zerwał kontrakt polskiej fabryki z dostawcą glinki co kosztowało kupę kasy (w umowie była klauzula o odszkodowaniu w razie nieuzasadnionego zerwania kontraktu), po czym zaczął sprowadzać glinkę od innego producenta, po cenie kilkukrotnie wyższej niż poprzednia (nie znam się akurat na tym, ale ludzie którzy w tym robili mówili mi że jakościowo się niczym nie różniły), przez co koszt wyrobu skoczył kilkukrotnie. W ten piękny sposób szwab położył swoją polską konkurencję w kilka lat – fabryka oczywiście padła pod czujnym okiem nowego właściciela.

  5. W pobliskim miasteczku kiedys miescila sie UNITRA. Za preferencyjna pozyczke na rozkrecenie firmy budowy drog Niemiec jedynie pomalowal hale, zatrudnil 3 cieci i z reszta pieniedzy w walizce wrocil do Bawarii (gdzie swoj rodzinny interes wsparl polskim pieniadzem).

    Po 5 latach stroze nocni juz nie pracowali a Niemiec przestal dzierzawic budynek. Piekna „prywatyzacja” z wykorzystaniem „mechanizmow rynkowych”!!

  6. Ludzie plują sobie w brody i siedzą w domu albo głosują na PO.

  7. albo …. emigrują, szukając szczęścia na obczyźnie

  8. @Pawel:
    z ust mi to wyjales…ja sie tylko zastanawiam, ile jeszcze Polakow musi wyjechac z kraju i ilu zaczac glodowac, zeby pozostali wyszli na ulice…

  9. Będę brutalny, ale „człowiek to jest odporne zwierzę”, wiele zniesie byleby nie naruszać swojej „małej stabilizacji

  10. @Pawel:
    rozne nacje maja rozna odpornosc. Polakow wykasza ogromny stopien nieufnosci spolecznej. Potwierdzaja to wszystkie badania socjologiczne.
    Dlatego ciekawi mnie, czy i kiedy to nastapi…

  11. @Futrzak

    No coz. Nie znam sie na lozyskach kulkowych, stozkowych, walcowych, wielkogabarytowych, ani na zadnych innych. Moze dlatego nie rozumiem na czym polega tu „przekret” i niszczenie. Napisalas, ze maja 273 mln przychodu rocznego i sa rentowni. A jaki konkretnie jest roczny zysk netto? Bo rzucenie kwot 273 mln przychodu i 300 mln cena transakcji to troche malo. Bo te 300 mln to moze byc zysk netto z 3 albo 10 lat. Poza tym Chinczycy moga miec rozne zamiary wobec tej fabryki. Niekoniecznie zle. Skad wiec od razu wniosek, ze ta transakcja to niszczenie przemyslu?

  12. Roczny zysk netto tej fabryki to 2.64 mln PLN w 2012 roku. A po przeczytaniu paru artykulow na ten temat wydaje mi sie (jako amatorowi w tej dziedzinie), ze niekoniecznie w tej akurat transakcji ktokolwiek ma miec zla wole. Przecdzytaj chocby tutaj:

    http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20130520/KRASNIK/130519454

    i tutaj

    http://m.analizy.bgz.pl/information/news/id/74791/title/arp-sprzedaje-fabrykao-s-osysk-tocznych-krasnik-chiszskiemu-tri-ring-group

    Wyglada na to, ze inne zaklady tego typu sprywatyzowano z korzyscia dla nich.

  13. @TJL:
    nie ja napisalam, tylko Jerzy Matusiak, ktorego cytowalam.

    W prasie polskiej biznesowej wszystkie zaklady przemyslowe byly prywatyzowane „z korzyscia”. Stocznie tez. Czekam kiedy ukarza sie artykulu udowadniajace, ze trzeba sprywatyzowac calkowicie koleje, komunikacje miejska, drogi, wiezienia i sądy. Przeciez to wszystko kosztuje, a ludzie nie maja pieniedzy…

  14. akurat jako osoba jeżdżąca dość regularnie koleją prywatyzację przyjmę z ogromną ulgą. Nawet jeżeli prywatyzacja będzie wyglądać jak w TP i PKP zostanie przejęte przez Deutsche Bahn.

  15. Sorry, ale wrzucasz do jednego worka rzeczy o roznym ciezarze gatunkowym i z zupelnie roznych „bajek”. Wszystkie te instytucje ktore wymienilas dzialaja zle i rzeczywiscie nie jest wykluczone, ze ich zle dzialania jest spowodowane zaniedbaniami wlasciciela, czyli panstwa. Dlaczego uwazasz, ze sprywatyzowanie kolei czy komunikacji miejsskiej byloby zle?

  16. @TJL:
    dlatego ze nie znam ani jednego panstwa majacego dobra infrastrukture i gospodarke w ktorym transport jest calkowicie prywatny. Znam natomiast wiele panstw – ot chociazby Argentyna – gdzie sprywatyzowanie np. kolei doprowadzilo do tego, ze w tej chwili trasport jest oparty na samochodach i jest horrendalnie drogi.
    Podobnie w USA „prywatyzowanie” kolei doprowadzilo do jej demontazu. Takoz samo stalo sie z cable cars w Los Angeles. Dzis po tym miescie poruszaja sie tylko i wylacznie samochody i ktos kto tam byl wie, jakie to jest pieklo.

    Pewne elementy gospodarki i organizacji spolecznej w formie prywatnej wlasnosci po prostu nie dzialaja, bo interes spolecznosci kloci sie z celem o postaci zarobienie jak najwiekszych zyskow.
    Chyba najlepszym przykladem jest tutaj amerykanska sluzba zdrowia. prywatny system ubezpieczen, ubezpieczenia nie sa przymusowe, a ceny za to najwyzsze na swiecie i ogromna nieefektywnosc.

  17. Jesli chodzi o transport w PL, to z moich obserwacji wynika, ze tam gdzie jest on w rekach prywatnych, dziala duzo lepiej niz ten panstwowy. Nie jestem jakos uczuciowo zwiazany z koleja i tam gdzie sie da ja zastapic transportem samochodowym, ktory jest duzo bardziej elastyczny, trzeba to robic i widze, ze dokladnie tak sie w PL dzieje.

    Co do Argentyny, to czy przypadkiem wysokie koszty transportu samochodowego nie sa tam spowodowane barierami celnymi na towary importowe (samochody) i niewydolnoscia ich wlasnego przemyslu? Czemu w PL prywatny transport busikami jest szybki, elastyczny, znakomicie zorganizowany i niedrogi, a w Argentynie taki nie jest>

  18. Chwila googlania i jest:

    „Zdaniem KE Argentyna stosuje środki ograniczające import od 2005 r., a od lutego br. zaostrzyła je, co wpłynęło na unijny eksport wielu produktów, od samochodów, sprzętu AGD po laptopy i telefony komórkowe. KE uważa, że Argentyna chce wzmocnić swoją gospodarkę kosztem innych.”

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/
    bariery;handlowe;w;argentynie;skarza;sie;kolejne;kraje,85,0,1145429.html

    I juz wiadomo, czemu w Argentynie jest drogi transport samochodowy.

  19. @ TJL
    Ależ prywatny transport kołowy dziala i to bardzo dobrze- problem polega na tym, że miasto wielkości Bs As nie jest w stanie działać bez publicznego transportu szynowego i jak najbardziej prywatna własnośc to dokładnie rozłozyła- bo np. jeden z koncesjonariuszy linii kolejowych- aktualnie w areszcie domowym za zaniedbania prowadzace do katastrofy kolejowej, jest też włascicielem fabryki autobusów…
    A na większe odległości kłania się rozmiar kraju…. Autobusy dalekobieżne są legendarnie luksusowe- ale co z tego jakby się przydała szybka kolej- którą przewoźnivy obecni bardzo chętnie by zablokowali, z transportem towarowym jest jeszcze gorzej- właśnie ze względu na odległości…

  20. @ TJL
    Importu pojazdów użytkowych praktycznie tu nie ma. NIKT. kto o zdrowych zmysłach kupuje sprzęt, który ma pracować, nie kupi importowanego- krajowe są równie dobre, wszędzie jest tańszy serwis i gwarancja dostępności części w praktyce przez dziesięciolecia., W cięzkim sprzęcie krajowy oznacza w praktyce Mercedesa albo Iveco

  21. @TJL:
    uwielbiam google-one-click-experts.
    Po pierwsze w Argentynie jak juz Maczeta napisal, samochody ktore jezdza, sa produkowane NA MIEJSCU. Co ma do tego import i cla importowe???

    Po drugie. Zebys nie wiem jak sie naprezal dziennie samochodami nie przetransportujesz 5 mln ludzi. A taka przepustowosc ma metro+kolej podmiejska w Buenos.

    Po trzecie: transport towarowy na przestrzeni tysiecy kilometrow – a takie sa odleglosci w Arg – ZAWSZE jest tanszy w formie kolejowej niz samochodowej.

    Po czwarte: polecam przejechanie sie do LA zeby zobaczyc, czemu zastepowanie wszedzie transportu kolejowego/podziemnego samochodowym to wyjatkowo glupi pomysl. HINT: mimo 8 pasmowych autostrad, ktore wszedzie przecinaja metropolie, non stop stoisz tam w korkach. Oprocz tego smog jest taki, ze w aglomeracji jest znaczaco wyzsza zachorowalnosc na wszelakie choroby drog oddechowych.

    To, ze w Polsce nic, co panstwowe nie dziala dobrze, to zupelnie inna sprawa i wiaze sie z poziomem dezorganizacji, indolencji i braku jakiejkolwiek kontroli nad armia urzednikow zjadajacych panstwo.

  22. @Futrzak i Maczeta

    Sorry, ale dyskusje o transporcie samochodowym zaczelismy w kontekscie nastepujacej wypowiedzi Futrzaka:

    Znam natomiast wiele panstw – ot chociazby Argentyna – gdzie sprywatyzowanie np. kolei doprowadzilo do tego, ze w tej chwili trasport jest oparty na samochodach i jest horrendalnie drogi.

    Zatem w domysle jak rozumiem chodzi po prostu o transport dalekobiezny, a nie transport miejski. No chyba, ze przez kolej rozumiecie metro…?

    Po drugie, Maczeta, jesli ichnie miejscowe autobusy sa dobre i tanie w serwisie, ze nikt przy zdrowym rozumie by nie kupil importowanych, to nie bardzo rozumiem motywacje wprowadzania cel importowych przez rzad. No i poza tym przy tanich autobusach i w miare taniej sile roboczej nie widze powodu dla ktorego transport kolowy jest tam horrendalnie drogi, a w PL i calej Europie jednak w miare tani. W koncu w EU zdecydowana wiekszosc transportu (i pasazerskiego i towarowego) przypada na transport drogowy, a kolejowy to margines.A przeciez odleglosci w EU sa porownywalne z tymi w Argentynie…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: