Napisane przez: futrzak | 4 Maj 2013

Czarnorynkowy kurs dolara w Arg – WTF?

Musze przyznac, ze nie wiem o co chodzi. Media takie jak Clarin rozpętuja jakąś histerię, piany dostaja i onanizują sie (bo tego inaczej nazwac juz sie nie daje) czarnorynkowa cena dolara. Oficjalna w tej chwili wynosi ok. 5.200 ARS/USD, czarnorynkowa…. ponoc 9.90 ARS!
Mowie ponoc, bo nie wiem gdzie za tyle mozna kupic. Chinczyk za tyle nie sprzeda, nie ma mowy, o ile w ogole sprzeda.
Oficjalnie w banku mozna kupic po oficjalnym kursie – ale to tylko teoria, bo zwykly obywatel musi przedlozyc powod zakupu a nastepnie udowodnic, ze pieniadze na ow zakup pochodza z legalnego zrodla (czytaj: musi miec w porzadku zeznanie podatkowe).

Dlaczego twierdze, ze ten czarnorynkowy kurs jest z ksiezyca wziety? Ano dlatego, ze przy zastosowaniu przelicznika towarowego (porownanie cen z miedzynarodowych gield towarowych z lokalnymi po doliczeniu oczywiscie kosztow trasportu, podatku etc.) wartosc dolara wychodzi cos ok 6 peso. Wiecej niz kurs oficjalny, owszem, ale nie prawie o 100 procent!!!

W Argentynie oczywiscie jest cala masa dóbr, ktore wydaja sie bardzo drogie – ale to dlatego, ze gotowe towary importowane oblozone są cłem. Jesli sie to clo odliczy, prowizje (np. dealera samochodow) to znowu wychodzi kurs jeden do sześciu mniej-wiecej. Ba. Wchodzi tak nawet jesli za punkt odniesienia przyjmiemy metale szlachetne.

O co wiec do diabla chodzi i skad sie bierze ten obłedny przelicznik? Na dobra sprawe na czarnym rynku dolary kupuja tylko ludzie, ktorzy ładują je w skarpetę oraz ci, co chca wyjechac za granice, a nie dostali pozwolenia od AFIP na zakup dolara po oficjalnej cenie. Cala reszta gospodarki funkcjonuje w/g ciut zawyzonego oficjalnego kursu.
Mialby więc racje rząd, ktory ustami v-ce prezydenta A. Boudou stwierdzil, ze czarnorynkowy kurs dolara dotyczy niewielu Argentynczykow, nie wiecej niz 200 tysiecy (na 40 mln ludnosci total)?

Reklamy

Responses

  1. W Polsce za komuny kurs dolara też był zawyżony w stosunku do tego co gdzieś indziej na świecie można było za te dolary kupić. Ludzie kupowali dolary po zawyżonym kursie, bo nie mieli zaufania do złotówek. Więc tak, dolary na czarnym rynku kupuje się w celu zapakowania ich w skarpetę. Teraz w Argentynie robią to pewnie ludzie, którzy pamiętają jeszcze inflację z lat 80tych…

  2. Odpowiedzią na te problemy jest Bitcoin. Ale trochę potrwa zanim Argentyńczycy się o nim dowiedzą.

    Pozdrawiam Maciek,
    Satoshi.pl

  3. @Lukasz:
    jesli cos maja pamietac to bankructwo i dewaluacje peso z roku 2001/2

    @satoshi:
    nie wydaje mi sie, zeby bitcoin byl dobra „waluta” do oszczedzania.

  4. tez nie jestem przekonany do Bitcoin

  5. @Pawel:
    ja uwazam ze owszem sensownie jest uzywac tej waluty do konkretnych rzeczy, ale tu i teraz, a nie do”oszczedzania”.
    Narazie wszystkie rzady i bankierzy sa lekcewaza, ale jesli uznaja za zagrozenie dla istniejacego systemu finansowego to jednym ruchem mozna ja zdmuchnac mianowicie czyniac punkty wymiany nielegalnymi…

  6. @Futrzaku – masz 100% racji

  7. jestem wlasnie w Argentynie i tu wszedzie mozna wymienic 100usd na 900 peso, więc nie rozumiem twojego zdziwienia. Ja dogadalem sie z bojem hotelowym ale mozna sie dogadac z kazdym odnosnie wymiany, ludzie boja sie trzymac peso, poza tym majac peso nigdy nie wyjedziesz za granice , bo niby jak? poczytaj troche o problemie zamiast pisac glupoty


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: