Napisane przez: futrzak | 29 kwietnia 2013

Update do poprzedniej notki

Duena chyba wyczula, ze przegiela pale. Dzisiaj powiadomilismy ja o powodzi nocnej – powiedziala, ze przyjdzie obejrzec….
Poza tym napomknela, ze przychodzi technik z Fibertela instalowac nowa linie do Internetu. Zobaczymy…
Cokolwiek by nie robila i tak sie stad wyniesiemy za 4 miesiace jak wygasnie kontrakt. A moze uda sie wczesniej, kto wie.

Chcielibysmy sie przeniesc do Lanús. Bardzo przyzwoite miasteczko, czyste, dosc wypasione, czynsze nizsze niz w Capitalu a i chlop mialby blizej do roboty. Pozostaje tylko kwestia garantii, bo tam nie ma mieszkan na wynajem para turistas.

Reklamy

Responses

  1. Przeczytalam obie notki dopiero dzisiaj i brzmi to jak bajka o zelaznym wilku. Dla mnie to bylby koszmar. Wynajmuje mieszkania od prawie 30 lat i w zyciu nic takiego nie slyszalam, nie mowiac o tym, zeby mnie spotkalo.

  2. nadal jesteście turistas, mimo że chłop ma pracę – stałą, jak rozumiem?
    nie ma to wpływu?

  3. Ja też przeszłam boje z internetem, ale to co wy przechodzicie nie mieści się w głowie. Trzymam kciuki by szybko udalo wam się znaleźć coś lepszego:)

  4. W pierwszym compoundzie na obrzeżach Al-Khobar Internet podłączali mi przez ponad tydzień, w drugim poszło szybciej, ale za to z „przebojami” Plusem jest to, że za Internet nie płacę

  5. W wielu krajach wieloletnie wynajmowanie mieszkan nie jest zadna ujma na honorze, chocby w Niemczech. Robia tak osoby dobrze a nawet bardzo dobrze sytuowane. Natomiast u nas panuje szał „własnosci” nieruchomosci.

  6. @ds:
    zeby wynajac na 2 lata tak, jak wynajmuja Argentynczycy, trzeba miec – jak napisalam – garantia. Czyli ktos swiadczy u notariusza, ze jesli my przestajemy placic czynsz to wlasciciel ma pelne prawo sciagnac naleznosc z tej nieruchomosci ktora sluzy jako zastaw. Czyli ja zlicytwac i odzyskac pieniadze. Albo dostac nalezna kase od wlasciciela zastawionej nieruchomosci.
    Latwo sobie wyobrazic, ze znalezienie takiej osoby dla extranjero latwe nie jest.

    @Basia:
    coz, w duzej mierze jest to wina naszej dueni ktora ma wszystko w dupie. Nawet gdybym ja sie dodzwonila do tej firmy to i tak nic nie zrobie. Nawet gdybym sie (zalozmy) dogadala z nimi po hiszpansku (a raczej w takiej sprawie sie nie dogadam), to i tak nic nie zrobia.
    Akurat standard tegoz jest podobny na calym swiecie. Jak pisalam w komentarzu do poprzedniej notki – w USA mialam podobne jaja z dostawca Internetu. Co z tego, ze wiedzialam, ze mieli DNS zle skonfigurowany jak mozna bylo tylko walic lbem w sciane, bo nie sposob bylo sie dstac do trzeciej linii supportu, ktora w ogole by wiedziala, co to DNS i A tudziez PTR record? Nie mam zludzen, ze tutaj byloby lepiej.
    Natomiast ona jako wlascicielka moze powiedziec, ze albo naprawia albo idzie do innej firmy. Ale jej sie nie chce, a przynajmniej do tej pory nie chcialo.

  7. Wkurzająca jest taka postawa i niestety chyba wszędzie jest tak samo.Nic się z tym nie da zrobić. Tutaj też wszystko robią na odpieprz się , a potem zamiast naprawić zmieniają ot co a problem zostaje wiecznie taki sam. Ja w końcu poszłam na swoje – kupiliśmy gwizdek – płacimy sporo (teraz mamy ofertę zapłaciłam 100 euro z czymś tam za 7GB miesięcznie przez rok czasu). Często zwalnia okrutnie, zawiesza się , ale mam swój i nikogo się nie proszę o przysługi. Wiele tu rzeczy ,których z Polski mi brakuje – może bidna , ale zdecydowanie bardziej zaawansowana techicznie:)

  8. @Basia:
    wiesz, z providerami Internetu jest wszedzie tak samo, bo na ogol sa to duze corpo i maja taka sama polityke zatrudniania. Na stanowiskach technikow chodzacych po ludziach i instalujacych modemy sa zatrudnieni ludzie malo kumaci i nie majacy o niczym pojecia – poza wyuczonym skryptem. Jest tak dlatego, ze te stanowiska sa bardzo nedznie oplacane. Jak ktos tylko ma lepsze kwalifikacje, od razu szuka sobie lepszej roboty. No i efekt widac: albo zadziala od pierwszego razu, albo bedzie dzialac kiepsko albo wcale.

    zaluje ze nie ma w Argentynie rozwiazania takiego jak Play w Polsce. Byloby to idealne.

  9. No u nas właśnie tak to działa jak ten gwizdek w Play. Wciskasz w port usb i działa – wszędzie i jest tylko twój.Niestety sieć telefoniczna czasem bywa jaka bywa i wyskakuje komunikat typu:błąd sieci. No ale tlumaczę to sobie ,że to przez halny …..a co tam,na kogos muszę winę zwalić:)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: