Napisane przez: futrzak | 7 kwietnia 2013

Bo rzeczywistosc nie jest taką, jaką się wydaje…

Co myślicie o kraju, ktory:

– ma najwieksza na swiecie liczbe osob przetrzymywanych w wiezieniach (incarcerated) liczona na kazde 100 tys obywateli;
– jest tam zgodne z prawem aresztowanie i przetrzymywanie indefinitely (w nieskonczonosc) w areszcie obywatela bez formalnego oskarzenia i procesu, a tylko na podstawie podejrzenia;
– ok. 20% populacji korzysta z programu dożywiania;
– mozna dostac dozywocie za to, ze trzy razy ukradlo sie bułkę?

Reklamy

Responses

  1. „Co myślicie o kraju, ktory:….”
    Myślę, że to US&A :)
    Każde imperium kiedyś upada.

  2. A czy we więźniu karmią, bo to ważne. Bezrobotni niekiedy mocno głodują, ale za to są wolni. I wybierają oczywiście wolność. Najczęściej niegłosują.

  3. Rany nawet nie chcę sobie wyobrażać. Jaki to kraj- Tajlandia?

  4. Każda demokracja ma swoje blaski i cienie :P

  5. 4) w którym 20% osób nie ma żadnego ubezpieczenia zdrowotnego?; 5) którego prezydent przeprasza za komplementy?; 6) w którym, w niektórych stanach można posiadać broń, ale kinder-niespodzianki już nie?
    No cóż…

  6. kraj jak każdy inny

  7. A co myślicie o 38-milionowym kraju, w którym służby wystąpiły w 2012 roku o 1,8mln posłuchów?

  8. Najzabawniejsze w zasadzie zerowej tolerancji czyli peklowania w ciupie za trzecie wystąpienie (choćby to był zakaz siadania na trawniku) jest wypięcie się pupą na całą tradycję prawa karnego i jego rozwój i zasady proporcjonalności występku i kary, jak to ewoluowało od czasów rzymskich do niedawna.

    No ale to są naczynia połączone. Jeśli wolno bez wypowiadania wojny mordować obcych obywateli za granicą, jeśli wolno torturować w tajnych więzieniach, bo jakiś bubek przekonał w swoim doktoracie innych bubków, że to popłaca, to wcześniej czy później ten upadek zasad etycznych „strikes back home”.

  9. Argentyna. No i jeszcze na dodatek te deszcze.

  10. @prezio:
    karmia, ale – zwlaszcza w prywatnych wiezieniach – jest to zarcie na tyle podle, ze wiekszosc inmates zapada na powazne klopoty ze zdrowiem.

    @Basia:
    ten kraj, jak juz trafnie zgadnal pierwszy komentujacy, to USA. Nie mow, ze jestes zaskoczona?

    @Kessel:
    w tym wypadku to jest „demokracja” ale juz tylko z nazwy. Bo jak widac, z praktyki nie.

    @Antydogmatyk:
    tez.

    @Artur:
    coz, w tym kraju tez sie zle dzieje – bardzo zle – ale to inny temat.

    @Andsol:
    w sumie ciekawa historia jest tejze „zasady”. Otoz uchwalono ja sobie (o ile dobrze pamietam) na poczatku lat 90-tych w nastepstwie przerazenia i zglupienia spoleczenstwa po tym, jak jakis recydywista zamordowal dosc brutalnie dziecko. Za Kalifornia podazyly predko inne stany i tak sobie zostalo. Teraz, mimo coraz wiekszej krytyki tegoz prawa jakos nikomu nie spieszy sie, zeby go skasowac…
    Nawiasem mowiac, swiadczy to bardzo zle o systemie prawa precedensowanego stosowanego na rympal, bez ograniczen. Teoretycznie niedpowazalnym prawem powinna byc konstytucja (ale jak sam zauwazyles jest sobie ona lekcewazonym papierkiem, bo zgodnie z nia ostatnia wojna, do ktorej legalnie USA przystapily, to byla II wojna swiatowa…podobnie gwalcony jest zapis o tym kto i w jaki sposob moze emitowac prawne srodki platnicze i wiele, wiele innych…) — no ale nie jest.
    W tej chwili rzeczywiscie upadek jakichkolwiek zasad – juz nie etycznych, ale prawnych – obraca sie przeciwko obywatelom imprerium. Ale oni jeszcze tego nie wiedza – wbrew pozorom przecietny Amerykanin, gdyby mu odczytac to co powyzej napisalam, stwierdzilby, ze ow kraj to napewno Kuba albo Korea Pn, w najgorszym razie Rosja…

    BTW: prawo 3 strikes dotyczy popelnienia 3 felonies, wiec siadanie na trawniku nie kwalifikuje sie (bo to misdemeanor) :) ale juz kradziez bulki jak najbardziej. Za to – kradziez wlasnosci, jaka uprawialy banki, nie kwalifikuje sie….(tak przynajmniej niedawno sąd rozstrzygnal zawieszajac sprawe).

  11. Ale najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to ze USA sa nr 1 jesli chodzi o emigracje. Nawet Puerto Rico zglosilo chec przylaczenia sie jako kolejny stan.

    Futrzak patrzysz na to jednostronnie a to wypacza umiejetnosc obiektywnego oceniania. W PL na ten przyklad, jakis czas temu weszla ustawa nakazujaca szczepienia. Kazdy kto sie nie podda bedzie izolowany. Czy to rowniez mozemy podciagnac pod rezim Pn Koreanski?

  12. @Bagman:
    stereotypy ciezko umieraja. Dziwisz sie Puerto Rico a iluz to swiatlych obywateli polskich (i mniej swiatlych) chcialo i cieszylo sie, gdy Polska dolaczyla do UE?
    Chociaz tutaj dla zwyklego szarego czlowieka byla jedna przewaga: mozliwosc pracy jakiejkolwiek bez zalatwiania wizy.

  13. W tej samej kwestii zatrudnienia US rozdalo wizy pracownicze po raz pierwszy od 2008 roku wypelniono w JEDEN TYDZIEN. 90 milionow Amerykanow jest bez pracy a 65,000 chetnych ze swiata przyjelo sie w 1 tydzien.
    Wiem rozpetam wojne na 14 fajerek tym postem bo to przeciez Amerykanom sie nie chce pracowac itd. itp.
    Ci ktorzy tu zyjai mieszkaja wiedza, ze jest troche inaczej niz powyzsze.

  14. http://www.uscis.gov/portal/site/uscis/menuitem.5af9bb95919f35e66f614176543f6d1a/?vgnextoid=c91dea8c9eadd310VgnVCM100000082ca60aRCRD&vgnextchannel=a2dd6d26d17df110VgnVCM1000004718190aRCRD

    tu zalacznik

  15. A ja mysle ze to nie stereotypy. Poprostu, w innych czesciach swiata jest jeszcze gorzej. Mam znajoma, jej kolezanka jest Niemka. Guess what? Jej maz – Niemiec – podjal decyzje o przesiedzeniu wizy (tzn 90 day permit) i wybiera zycie na czarno w NYC anizeli powrot do Niemiec. Cos w tym jest…

  16. W sumie to sama nie wiem. Faktycznie wydaje się to absurdalne. Ale widocznie jakoś ten absurd działa i trzyma w kupie całe amerykańskie społeczeństwo. Może w szaleństwie jest metoda?

  17. Rzecza ktora najbardziej uderza na amerykanskiej ulicy jest epidemia patologicznej otyłosci. Nigdzie w swiecie czegos takiego nie zobaczycie.
    Takie circa 200 kilogramowe obiekty ledwo łaza , sapia , leci z nich pot. Koszmar !
    Ładne i bogate sa niektore duze miasta. Centrum kraju jest pustkowiem z zapuszczonymi i umierajacymi miasteczakmi.

  18. @jb:
    wcale mnie to nie dziwi. wiza H1-B jest uzywana do sprowadzenia wysoko wykwalifikowanych ludzi takich jak naukowcy, inzynierowie, progamisci etc.
    Od wielu juz lat takich ludzi w USA jest brak – ogromna wiekszosc kadry na uniwerkach stanowia ludzie importowani, w branzy IT takoz samo. Amerykanski biznes jest nastawiony na posiadanie ludzi z odpowiednimi kwalifikacjami JUZ-TERAZ-ZARAZ. Nikt w tym kraju sie nie zastanawia, dlaczego tak malo ludzi konczy deficytowe kierunki, dlaczego wiekszosc z nich nie chce robic kariery naukowej, dlaczego jakosc ksztalcenia spada.

    z drugej strony zauwaz ze bezrobocie najwieksze jest w branzach nie wymagajacych wysokich kwalifikacji i wyksztalcenia: budowlanka, nieruchomosci, uslugi, bankowosc etc.
    Tych ludzi ani nie stac, ani nie za bardzo maja sie jak przekwalifikowac. A nawet jesli, to ktory np. general contractor co robil w budowlance 20 lat bedzie mial czas, pieniadze i zdolnosci, zeby bedac bezrobotnym pojsc do collegu i zrobic sobie bachelora z computer science albo electrical eng? To i kosztuje i zajmuje czas – a z czego przez te 4 lata zyc? A bez tego kretynskiego papieru nikt cie nie przyjmie na podobne stanowisko…

    Zreszta, w branzy IT (w ktorej jakos rynek pracy sie nieco podniosl) pracodawcy nie chca zatrudniac ludzi, ktorzy maja po 45 lat albo takich, ktorzy byli bezrobotni dluzej niz 3-4 miesiace.

    @Basia:
    wlasnie chodzi o to, ze nie trzyma w kupie ale coraz bardziej dzieli i rozpierdziela.

  19. Może nikt tam nie wpadł jeszcze na to,że czasy się zmieniają i należy przesystematyzować system?

  20. Jak zwykle Futrzak przesadza w jej anty-amerykanskiej kampanii.
    „mozna dostac dozywocie za to, ze trzy razy ukradlo sie bułkę” — tylko w kilku stanach obowiazuje prawo o czym mowisz, i we wszystkich sa amendend, z rezultacie szanse ze faktycznie dostaniesz dozywocie za bulke sa nikle.

    „wykwalifikowanych ludzi takich jak naukowcy, inzynierowie, progamisci etc.
    Od wielu juz lat takich ludzi w USA jest brak – ogromna wiekszosc kadry na uniwerkach stanowia ludzie importowani, w branzy IT takoz samo” Nie ma braku naukowcow na uniwersytetach amerykanskich. Jest kilkaset kandydatow na kazda pozycje. Problem zrobil sie taki spory, ze uczelnie obnizaja ile ludzi co roku moze zrobic doktorat w dziedzinach scislych: bo brakuje prac na pelen etat, tenure track, w kregach akademicko-naukowych. Moja corka konczy magistra w mikrobiologii na slawnej uczelni na poziomie Ivy League. Na program doktorancki w tym roku zaakceptowali 4 osoby (bylo z 200 kandydatow.) Nie chca aby ich absolwenci mieli problemy ze znalezeniem pracy, wiec bardzo ograniczaja program.

    Jezeli chodzi o inzynierow, to moze faktycznie tak jest – ale tylko dlatego ze inzynier zarobi wiecej pracujac poza kregami akademicznymi. Wiekszosc decyduje zarabiac te $20K na rok wiecej i nie miec stresu typu publish-or-perish. Tak samo w branzy IT, ale jest sporo kandydatow na pozycje w computer science w teoretycznych dziedzinach. Kolega wlasnie przeprowadza job search na jego wykladzie i mieli jakies 180 CV na jedna pozycje tenure-track na uniwersytecie w CS.

  21. Nie w kilku stanach, a w polowie stanow:

    „The following states have enacted three-strikes laws:

    Texas was the first state to enact such a law, doing so in 1974 with a mandatory life sentence, later upheld in Rummel v. Estelle. Texas would later amend its Penal Code to remove the mandatory life sentence requirement.
    In 1993: Washington
    In 1994: California, Colorado, Connecticut, Indiana, Kansas, Maryland, New Mexico, North Carolina, Virginia, Louisiana, and Wisconsin
    In 1995: Arkansas, Florida, Georgia, Montana, Nevada, New Jersey, North Dakota, Pennsylvania, South Carolina, Tennessee, Utah, and Vermont
    In 2006: Arizona
    In 2012: Massachusetts”

  22. Niektore z tych stanow zawieszylo te przepisy (jak naprzyklad Colorado, gdzie mieszkam.) W CA prawo bylo amended. Za petty theft nie dostaniesz dozywocia, tak jak pisalas. A w niektorych tych stanach (Vermeont i Montana, naprzyklad) prosekutorzy nie oskrzaja pod tymi prawami.

    Futrzaku, get a life. Martw sie Argentyna,lub Korea Polnocna, lub Izraelem, lub Rosja lub Syria lub Polska. Ciagle narzekanie na USA zaczyna mi przypominac porzucona kochanke ktora ciagle obgaduje ex-faceta bo to jej pomaga w samopoczuciu :))

  23. @Julia:
    get a blog. Bedziesz sie na nim mogla dowoli zachwycac USA :)
    To jest moj blog i wypisuje na nim swoje ochydne subiektywne wypaczone opinie. A przymusu czytania nie ma.

    Argentyna na szczescie martwic sie nie musze – czasy, kiedy zamykano tutaj bez oskarzenia, bez procesu, indefinitely minely (na szczescie) wraz z rzadami jednej z najkrwawszych junt wojskowych w Am Pd.

  24. No fakt, mozesz pisac o czym chcesz…. ale robisz sie monotematyczna i w ten sposob zncznie mniej przekonywajaca. Co do Argentyny: widzisz, polityka, kraj, spoleczenstwo sie zmienilo. W USA tez sie ciagle zmienia, ale ty siedzisz w przekonaniu, tak jak Chicken Little („the sky is falling, the sky is falling!”) ze tu jest ciagly kryzys. (A jak go nie ma, to wymyslisz!) A w rzeczywistosci w USA jest jak w wiekszosci krajow: i dobrze, i zle. Ci ktorym sie nie podoba albo wyjezdzaja – jak ty – albo zostaja i…probuja wprowadzac zmiany. Niektore sie szybciej udaja niz inne. Ale wiesz, kraj gdzie 50 lat temu policja bila i aresztowala murzynow ktorzy domagali sie dostepu do glosowania, dzisiaj ma czarnoskorego prezydenta. To jest spoleczenstwo sklonne do ogromnych zmian, wielu z nich szalenie progresywnych. Ale ty nie widzisz ani prob wprowadzenia tych zmian, ani faktu, ze sie czesto udaja bo mieszkasz na innym kontynencie, i oceniajac kraj z daleka, i to przez internet.

  25. @Futrzak,

    Nie masz sie co pieklic. Jmorgan ma racje. To nie jest ta ameryka jaka byla 50, 30 czy nawet 10 lat temu – racja, ale nie jest znowu tak zle. Lamanie prawa przez policje. olewanie obywateli, kasta politkuf, republika kolesi – to problemy ktore ditycza kazdego panstwa na swiecie. Nawet (a moze przede wszystkim) Argentyny…

    Tytul dalas wyjatkowo celny. Niestety (a moze stety) ale dotyczy rowniez Ciebie…

  26. Ohydnie wygląda twój „ochydny” w tekście. Czyżby twój poprawiacz błędów ortograficznych nie działał tak perfekcyjnie (u mnie działa, ale u was w Argentynie…) jak w przypadku pisania programów komputerowych? Powinien „krzyczeć”, ba nawet SAM POPRAWIĆ, bez pytania o zgodę :-)

  27. @miodzio
    Za zwrocenie uwagi dziekuje. Za wyzlosliwianie sie nie. Jak rozumiem w Polsce taka moda jest?

  28. @Bagman:
    „to problemy ktore ditycza kazdego panstwa na swiecie. Nawet (a moze przede wszystkim) Argentyny…”

    Mylisz sie.

    – Argentyna nie ma najwiekszej liczby osob w pierdlu na kazde 100 tys mieszkancow (USA ma).

    – NIE jest tam zgodne z prawem aresztowanie i przetrzymywanie indefinitely (w nieskonczonosc) w areszcie obywatela bez formalnego oskarzenia i procesu, a tylko na podstawie podejrzenia (w USA tak);

    – 20% populacji NIE korzysta z programu dożywiania (nie ma takiej potrzeby);

    – w Argentynie NIE ma prawa 3 strikes (w USA jest).

  29. Bez przesady Nina, przeciez Argentyna to nie jakas oaza.

    Argentina adopted comprehensive legislation to regulate broadcast and print media in 2009, and was still in 2011 considering bills to promote access to information. The impact of this legislation on freedom of expression will depend on how it is implemented by a new regulatory body established in the law.

    Significant ongoing human rights concerns include deplorable prison conditions, torture, and arbitrary restrictions on women’s reproductive rights.

  30. Futrzak, ale w kwestii tych trzech bulek, to ja mam pytanie. Ty nie splacalas mortgage do ktorego sie sama dobrowolnie zobowiazalas przez jak dlugo?
    I nikt Cie tutaj nie aresztowal?
    Ilez to byloby w przeliczeniu na bulki?

  31. @stardust:
    ??????

    Jesli porownujesz umowe cywilno-prawna (a taka jest podpisanie dokumentow mortgage) w ktorej OBIE strony zgadzaja sie na takie a nie inne warunki (bank z pelna swiadomoscia podpisal sie na papierze na ktorym stalo, ze jesli przestane splacac to mi nieruchomosc zabierze i tak sie stalo) z paragrafem kodeksu karnego to znaczy, ze nic nie rozumiesz.

    Nie wspomne juz o tym, ze ja ze swojej strony zadnej umowy z bankiem nie zlamalam, bo niby jak?

    Twoj argument jest na poziomie „Wujek Stalin zlamal tylko noge, a mogl przeciez zabic!”

    Ja rozumiem, ze kochasz ten kraj i uwazasz go za wspanialy – ok. Nie moja sprawa. Ale jak juz go chcesz bronic to na litosc boska jakimis w miare racjonalnymi argumentami trzymajacymi sie kupy….

  32. USA dzieki „progresives”, ktorzy wywindowali czarnego imbecyla na prezydenta ztacza sie ze hej. Co do aresztowan za „three srikes and out” to w nanny states a szczegolnie w nanny city jakim jest NYC to parodia.
    Policja aresztuje ale prokurator nawet sie nie pokwapi zakladac sprawy i po kilku godzinach czarnuch jest na wolnosci. Dlaczego?
    po pierwsze nie ma pieniedzy na koszty rozpraw, gdzie sama rozprawa to „wybitny zart”, wiezienia sa przepelnione no i nanny city uwaza ze recydywa sie zitegruje. Moj znajomy policjant mowi ze policja (na powaznie teraz autentycznie odwraca sie aby nie widziec) bo po co wysilek jak i
    tak konczy sie na kilkugodzinnym areszcie, zero kary
    Natomiast progresywnie odbiera sie prawo i wolnosc porzadnym obywatelom.
    Masz racje kraj ktory slynal z wolnosci i dumy stacza sie do rynsztoka w zastraszajacym tempie

  33. wywindowali czarnego imbecyla na prezydenta … Policja aresztuje … po kilku godzinach czarnuch…

    Bwana kubwa do blogu Ci się dołączył, Nino? No to zaczyna być dobra próbka reprezentacyjna tego ludu. Załatw sobie jeszcze jakichś antysemitów (typu „nie jestem antysemitą ale jak profesor K. Jasiewicz powiedział”) oraz ze dwie NMP i będę czuł się u Ciebie jak na wsi lubelskiej.

    Nawiasem, z uznaniem widzę jak spokojnie odparowałaś próby tajskiego boksu w wykonaniu niejakiego miodzia. Rzeczywiście, w tym ludzie świeżo zdobyta zdolność używania korektora ortograficznego waży więcej niż umiejętność ustawienia w logicznym ordynku argumentów w jakiejbądź kwestii.

    Ale nie martw się, psy siusiają a karawana na nie.

  34. @andsol:
    jak zwykle sie obsmialam :))))

  35. @jb:
    abstrahujac od tresci merytorycznej twojego komentarza, to ja mam 2 pytania.

    1. czy czy aresztowanego przestepce o bialym kolorze skory nazywasz na codzien np. white trash albo w inny sposob obrazliwie podkreslajacy jego pochodzenie etniczne?

    2. czy nazywales Busha „bialym imbecylem” – w koncu to za jego kadencji i za jego zgoda uchwalono patriot act umozliwiajacy to, o czym pisalam wyzej.

  36. Masz racje Futrzak, ja nic nie rozumiem, a juz najbardziej nie rozumiem dlaczego jestes tak nieszczesliwa sama ze soba, ze musisz sie dowatosciowac wytykajac palcem wady reszty swiata:)))
    Przeciez mieszkasz w najlepszym kraju swiata, wiec sie ciesz i upajaj tym faktem, a Ty ciagle rozdzierasz rany przeszlosci;)) I nie tylko amerykanskiej przeszlosci, ale nawet do zamierzchlych czasow Polski siegasz.
    No ale skoro lubisz, to masz racje co mnie do tego.

  37. @stardust:
    rozmowa byla o porownaniu przez ciebie umowy cywilno-prawnej z paragrafem z kodeksu karnego.
    Nie wiedzialam, ze zmienilas zawod na psychoanalityka i to na dodatek takiego, ktory potrafi zrobic psychoanalize na odleglosc na osobie, ktorej nigdy w zyciu na oczy nie widzial i tylko na podstawie paru wpisow na blogu.
    To jest imponujace…..

  38. 1. Tak
    2. Tak

  39. @jb:
    jezeli FAKTYCZNIE jest tak, jak piszesz, to znaczy, ze przynaleznosc etniczna nie ma znaczenia w wypadku popelnienia przestepstwa badz zlego zarzadzani krajem. Po co wiec ja podreslasz na kazdym kroku? Tylko negatywnie o tobie swiadczy, bo pokazuje, ze nie potrafisz odlozyc na bok emocji i rzeczowo rozmawiac – nie mowiac juz o tym, ze prezentujesz sie jako rasista.

  40. Nie podkreslam. STWIERDZAM FAKT.
    80%wiezniow to czarni
    Obecny prezydent jest czarny
    jaki w tym rasizm

  41. jb – zależy od tego o co Ci chodzi gdy mówisz „czarny”. Jeśli chodzi o kolor skóry (czy o etnię), jest pół-Kenijczykiem, pół -Amerykaninem europejskiego pochodzenia. To poglądy w duchu ustaw norymberskich pozwalają na zaliczenie do niechętnej piszącemu grupy tych, co mają choć trochę genów pochodzących od jej przedstawicieli. Nie mówiąc o tym, że umowy o dobrym wychowaniu (bez których trudno mieć uczciwe rozmowy np. z ludźmi o ciemnej karnacji) wymagają, by pisać Czarni, a nie czarni, a w Stanach jeszcze inaczej.

    Jeśli myślisz o mentalności przypisywanej mieszkańcom slumsów z USA przypomnij sobie, że ten człowiek jest z elitowego uniwersytetu i z jego poglądów oraz działań uniwersyteckich i późniejszych, nie znając jego wyglądu, nie potrafiłbyś nijak przypisać go do Czarnych. Wręcz odwrotnie, to umiarkowanie konserwatywna wyższa klasa społeczna.

    Jeśli 80% więźniów jest Czarnych, to 20% nimi nie jest. Przez to, rozciągając na wszystkich więźniów podejrzenie, że są z tej grupy dowodzisz właśnie swego rasizmu. Co mnie samego tak strasznie nie przejmuje, bo nie zanosi się na to bym miał być zmuszono do codziennego kontaktu z Twoimi pojęciami o świecie, ale trochę jednak smutno, że ci rodacy, którzy mogą coś o nim wiedzieć tak intensywnie taplają się w swoich idiosynkrazjach i przesądach.

  42. Oj, chyba „elitarny”, nie „elitowy”. Przepraszam.

  43. @jb:
    No dobrze, to inaczej.
    nie mow, ze nie widzisz roznicy miedzy nastepujacymi okresleniami:

    1. „czarny imbecyl” versus „prezydent o czarnym kolorze skory”
    2. „bandyta czarnuch” versus „przestepca afroamerykanin”
    3. „zlodziej polaczek” versus „zlodziej narodowosci polskiej”

    Punkt trzeci co prawda nie jest przykladem rasizmu, ale nacjonalizmu – niemniej dobrze obrazuje roznice miedzy STWIERDZENIEM FAKTU a przekazaniem tej samej informacji w sposob rasistowsko/nacjonalistycznie/obrazliwy.

    Z twoich komentarzy wynika, ze masz wystarczajaco wysokie IQ zeby rozumiec ta roznice.
    Pamietaj tez, ze sposob i jezyk wypowiedzi swiadcza glownie o ich autorze. Uzywajac obrazliwych okreslen jak powyzej sprawiasz tyle, ze ludzie rozsadni, bez uprzedzen i myslacy beda lekcewazyc twoje komentarze. Bo jezyk pelen epitetow i uprzedzen sytuuje cie gdzies miedzy dresami, karkami a blockersami.
    A z takimi sie nie rozmawia – takich sie omija.

  44. Futrzak,

    Ale twoj problem polega na tym, ze popadasz w skrajnosci. Widzisz tylko biale i czarne. A pomiedzy bialym i czarnym jest jeszcze kilka milionow odcieni szarego. USA sa be, Argentyna jest cacy. Rozczaruje cie, bo argentynczycy mieszkajacy w USa mowia cos kompletnie przeciwnego.
    Nie powiesz mi, ze w calej Argentynie nie ma ani jednego wieznia, ktory siedzi bez wyroku…

    JM dobrze Ci to wytlumaczyla: To ze istnieje jakis przepis, wcale nie oznacza ze bedzie on wykorzystany.

  45. @Bagman:
    ciekawa diagnoza na odleglosc.
    Tym bardziej ciekawa, ze zarowno o jednym i drugim kraju pisalam i pochlebnie i niepochlebnie. Ba. W wypadku Argentyny kilka osob nawet zniechecilo sie do tego kraju na podstawie moich notek.

    O tym, ze spoleczenstwo argentynskie jest podzielone i spolaryzowane i sa tacy, co nienawidza rządu i uwazaja, ze kraj sie zaraz rozpadnie/zbankrutuje/przezyje kataklizm tez pisalam. I naprawde, nie musze ludzi tak myslacych szukac az w USA, wystarczy ze porozmawiam ze znajomymi tutaj.

    O wiezniach siedzących bez wyroku w Argentynie w tej chwili nic nie wiem, ale jesli masz jakies informacje na ten temat to bylabym wdzieczna za linka albo przynajmniej odeslanie w kierunku, ktory pozwolilby mi sprawdzic tą informację.

  46. Nie znam nikogo w Argentynie siedzacego bez wyroku. Nie znam nikogo siedzacego bez wyroku w usa. Co nie oznacza ze takich przypadkow nie ma.

    Spoleczenstwa spolaryzowane i podzielone sa na calym swiecie. Dlatego uwazam, ze nie nalezy popadac w skrajnosci i pisac peany na czesc kraju X jednoczesnie krytykujac kraj Y. Bo brutalna prawda jest taka, ze kazdy medal ma dwie strony. Kazdy kraj ma swoje wady i zalety. I o oto mi chodzi.

  47. @Bagman:

    odnosnie ludzi siedzacych w USA bez wyroku:

    Guantanamo.

    Po atakach z 11 września 2001 roku baza stała się dla USA narzędziem do walki z terroryzmem. W listopadzie 2001 prezydent George Bush wydał wojskowy rozkaz w sprawie „zatrzymywania, traktowania i sądzenia” osób niebędących obywatelami USA w wojnie z terroryzmem. Od tego momentu Pentagon mógł przetrzymywać obywateli innych krajów przez dowolny czas, w dowolnych miejscach, bez stawiania zarzutów. Dodatkowo podejrzani o terroryzm nie mogli ubiegać się o proces przed niezawisłym, bezstronnym sądem – podlegali jurysdykcji komisji wojskowych ustanowionych tym rozkazem. Ograniczono im również możliwość składania skarg przeciwko zatrzymaniu – uznano iż skargi te nie podlegają jurysdykcji sądów federalnych.
    11 stycznia 2002 do Guantanamo przybyli pierwsi więźniowie przeniesieni z Afganistanu. Zostali osadzeni w celach z siatki drucianej w obecnie już zamkniętym obszarze zwanym Camp X-Ray. Wkrótce po tym prezydent Bush podpisał kolejny dokument stanowiący iż więźniowie z Guantanamo nie mają statusu jeńców wojennych, jak również nie obejmuje ich Art.3 Konwencji Genewskich, zakazujący stosowania tortur, poniżającego, upokarzającego traktowania i gwarantujący im prawo do uczciwego procesu. Dokument, jako że nie przyznawał więźniom statusu jeńców, nazwał ich „wrogimi bojownikami”. Żaden z przepisów prawa międzynarodowego nie zawiera tego pojęcia.
    Osoby przetrzymywane w Guantanamo poddawane są łamiącym przepisy prawa międzynarodowego technikom przesłuchań. Są m.in. obnażani, ośmieszani (również w aspekcie seksualnym), zastraszani, izolowani, szczuci psami, ustawiani na wiele godzin w niewygodnych pozycjach, czy przetrzymywani w pomieszczeniach ze skrajnie niską temperaturą. Sekretarz obrony Donald Rumsfeld oficjalnie zatwierdził stosowane techniki jako zgodne z prawem w kwietniu 2003. Dopiero w grudniu 2005 prezydent Bush podpisał Ustawę o Traktowaniu Zatrzymanych, która zabrania okrutnego, nieludzkiego i poniżającego traktowania więźniów, ale jednocześnie ogranicza ich prawo do sądowej kontroli legalności zatrzymania i warunków uwięzienia. Pomimo tego zapewnienia, z bazy nadal wydostają się na świat niepokojące informacje o niezaniechaniu okrutnych praktyk.

  48. Futrzaku jestem jednym z tych co sa w posiadaniu „Tomka Sawyera” jeszcze starego wydania gdzie slowo nigro nie zostalo wymazane (zastapione nie wiem bo nowej politycznie porawnej wersji nie mam i nie chce miec), gdzie film „zabic drozda” w wydaniu oryginalnym nie mozna kupic, itd. itp.
    Zdaje mi sie ze polityczna poprawnosc robi z nas to co robi, czyli hipokrytow.

  49. jb:
    widze, ze uparcie nie chcesz zrozumiec o czym mowie. Ale skoro tak…przyjmij przynajmniej do wiadomosci, ze dla mnie robi roznice w jaki sposob ktos wyraza swoja opinie. I sposob jej wyrazania pod postacia „czarnuch imbecyl” nie bedzie na moim blogu tolerowany.

  50. Znam reszte.

  51. @jb:
    dobrze, ze znasz. Ja musze przyznac ze jestem bardzo ale to bardzo zdziwiona tym, ze ktos myslacy moze stawiac znak rownosci miedzy asertywna komunikacja a najzwyklejszym chamstwem…polityczna poprawnosc nie ma tu nic do rzeczy….

  52. Bronienie dawnych przekonań starymi cytatami może okazać się tępą bronią dla niezbyt ostrych umysłów. Wiadomo co św. Paweł czy św. Augustyn myśleli i pisali o kobietach i nikt nie ma zamiaru wymazywać tego z uznanych czy uwielbianych ksiąg, ale powielanie takiego słownictwa czy takich nastawień teraz, w XXI wieku, poza paru społeczeństwami muzułmańskimi przynosi mówiącemu śmieszność i podejrzenie o niedorozwój umysłowy.

  53. to idiotyczne wyrażenie afroamerykanin …co to jest ? pracuję w firmie z RPA bardzo dużo ludzi jest tu pochodzenia indyjskiego ., ale gdy jesteśmy w Europie , Ameryce , Australii etc (pływamy) na stwierdzenie tubylca „you are Indian ” każdy z nich zawsze , ale to ZAWSZE odpowiada ” i am South African .,. więc nie bawmy się w tworzenie sztuczności .

  54. Też mi się wydaje że Futrzak ma jakieś problemy z USA . Komuna tam jak
    wszędzie tylko w lepszym wydaniu .Ale robić sobie oś życia z tego faktu że mi się to czy tamto nie podoba ?. Należy zmienić rezydencję i cieszyć się
    nowym miejscem .Myślę że nigdzie nie ma raju i trzeba to zaakceptować .
    W USA nie ma takich problemów z wodą ale są inne minusy . Ale przecież
    można zrobić sobie kawkę bądź herbatkę , noga na nogę i jakąś lekturkę
    w rączkę , słonko i co nas obchodzi wielka polityka . Moim zdaniem jednostka niewiele może zmienić , sami wpadliśmy w ten konsumpcjonizm
    i szaleństwo w gonitwie za sukcesem . Nie idźmy tą drogą ,miejmy czas na
    bliskich , na dobre słowo do bliźnich taką autentyczną chwilkę na mądrą rozmowę a nie standardowe dzień dobry jaka pogoda .Wiecie ile można dać
    innym takim dobrym słowem taką autentyczną radością :)
    ale odbiegłem od tematu ..
    bywa ..
    P.S. Futrzak cenię twój blog i życzę zasklepienia ran po USA ,co prawda
    ja tam właśnie gdzieś na Florydę się wybieram na GC ale dziękuję
    za cenne podpowiedzi i uwagi .A rzeczywistość każdy znas odbiera
    inaczej.Pozdrawiam wszystkich czytelników oraz autorkę .

  55. W obronie nie futrzaka, a obyczajów: dobrze znany śpiew tak często się tu rozlega, jak gdyby to był onet czy forum GW, tyle, że bez wyzwisk i żądania wywalenia Tuska: czego by blogerka nie napisała, analiza nie idzie w rytmie porównywania jej opisu i rzeczywistości, potwierdzania czy zaprzeczania jej tezom – ale serwuje się darmowe konsultacje psychologiczne dla autorki, doszukując się w jej przeszłości motywacji rzekomych urazów i skrzywień. Bardzo sprytnie zagrała twierdząc, że ma partnera (a zostanie wiedzą grupy nieco jej bliższych osób czy ten partner jest rzeczywisty czy wymyślony), bo gdyby mówiła, że sama jest ze sobą, to wtedy by się dopiero zaczęło, odkryliby komentatorzy, że nie tylko w Stanach ją kopnęło to jeszcze chłopa jej potrzeba.

    A co byście tak na to powiedzieli, ludziska wy moje polskie, tak polskie, że aż gryźć paznokcie ma się ochotę, żeby zajmować się treściami jej wpisów (o wcale nie tak wąskim zakresie) a nie psychologią stosowaną, jakby wyuczoną w Papieskiej Akademi Świętokrzyskiej w Kropielnicach Górnych?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: