Napisane przez: futrzak | 30 marca 2013

Wielkanoc w Buenos – zdjęcia.

Koniec marca, kiedy wypada Wielkanoc, to w Argentynie jest jesień :) – najpiękniejsza pora roku. Jak juz pisalam wczesniej – chlodne, rzeskie noce, absolutnie blekitne niebo, slonce tak ostre, ze oslepnac mozna:

IMG_0549

W Argentynie nie ma tradycji pisanek – w temacie jajek kupuje sie takie, jak na zdjeciu. Sa zrobione z czekolady i maja najprzerozniejsze rozmiary. Te na zdjeciu ponizej to jedne z najwiekszych no i drogie… (319 ARS czyli ok. 62 USD)

IMG_0550

Ciagle i niezmiennie zdumiewa mnie architektura w Buenos. Klasyczne, stare budynki to jedno, ale zdarzaja sie i takie perelki:

IMG_0552

W capitalu nie ma tylu kosciolow co w przecietnym miescie w Polsce, ale sa one raczej pelne:

IMG_0553

I jeszcze dwa przeurocze budyneczki…

IMG_0554

IMG_0555

Reklamy

Responses

  1. Budynki faktycznie ciekawe. Szkoda tylko, że niedorozwoje mażą je, jak w W-wie…

  2. niestety, to jest tutaj plaga :(

  3. A jak zycje sie w malych peryferyjnych miateczkach i wioskach. Czy jest tak jak w Rosji gdzie 70km od Moskwy koncza sie asfaltowe drogi a na wsi zyje sie jak w sredniowieczu ? W koncu rozwarstwienie dochodowe jest tam spore, niestety

  4. Marzę o takiej pogodzie

  5. Uwielbiam Buenos! Szkoda, że tak mało napisane o zwyczajach wielkanocnych w Argentynie, bo wtedy chętnie bym zrobił od razu reblogging: http://pilociwycieczekgrono.wordpress.com/2013/03/30/jerozolima/ – pozdrawiam!

  6. zazdroszczę tej pogody!!!
    a co z obchodami w kościele ? chodzą z koszyczkiem? jak tak co tam wkładają?

  7. @Jerzy:
    nie, nie jest tak jak w Rosji.
    Ja co prawda nie bylam w najbiedniejszych rejonach Argentyny, wiec naocznie powiedziec nie moge. Ponoc indianie w Salcie i tamtych rejonach zyja w koszmarnych warunkach. Jednak tutaj, gdzie bylam, (trasa Buenos-Cordoba i Buenos-Santiago del Estero) wyglada to w miare normalnie.
    Owszem, sa wypasione miasteczka i takie, gdzie chalupy male i prymitywne. Ale bieda i tak skupia sie i najbardziej ja widac w villa miseria w Buenos czy pod Rosario…

    @tuv:
    nie chodza z koszyczkami.
    W niedziele palmowa swiecą w kosciele galazki oliwne.
    w wielkanoc zjezdzaja sie i spotykaja rodziny z calej Argentyny i swietuja – oczywiscie jakzeby inaczej – urzadzajac asado. Tradyjnie z owieczki :)
    Oprocz tego wreczaja sobie czekoladowe jaja – takie jak na zdjeciu (huevos de pascua).

  8. U mnie własnie wiosna w pełni i temperatura powyzej + 30 stopni


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: