Napisane przez: futrzak | 13 marca 2013

Habemus papam

No to wybrali – Argentyńczyka.
Jorge Mario Bergoglio przyjal imie Franciszek I. Urodzil sie w Buenos Aires, jego rodzicami byli imigranci wloscy.
Jest jezuita, ma magistra z chemii, licencjat z filozofii i profesure teologii. Mowi plynnie trzema jezykami: hiszpanskim, wloskim i niemieckim.

Od strony pogladow uwazany przez jednych za liberala, przez innych za konserwatyste. Z jednej strony nie ma nic przeciwko srodkom antykoncepcyjnym, o ile chronia przed zarazeniem sie choroba; z drugiej jest przeciwny aborcji i eutanazji.
Z jednej nawoluje do szacunku, akceptacji i zrozumienia homoseksualitow, z drugiej jest przeciwny malzenstwom i adopcji dzieci przez gejow. Gdy w 2010 r. parlament argentyński uchwalil legalnosc malzenstw gejowskich, La Presidenta tak podsumowala jego nastawienie: poglady kosciola w tej kwestii przypominaja czasy sredniowiecza i inkwizycji.

Przez krytykow oskarzany o czynny udzial w dzialaniach wojskowej dyktatury z lat 1976-83. W 2005 zostalo formalnie zlozone zawiadomienie o przestepstwie – oskarzono go o udzial w porwaniu przez marynarke wojenna dwoch księży. Bergoglio powiedzial, ze oskarzenia byly nonsensowne, sprawa zostala zamknieta z braku dowodow.

Nowy papiez bedzie mial ciezki orzech do zgryzienia – KK ostatnimi laty trapily afery pedofilskie, finansowe, wykryto korupcje (dokumenty ujawnione w WikiLeaks)…
Ciekawe tez, jakie beda mieli do niego nastawienie oligarchowie tego swiata. Nowy papiez bowiem nie kryje, ze unjust economic structures that give rise to great inequalities are violations of human rights and that social debt is „immoral, unjust and illegitimate”.

Od siebie dodam zlosliwie: jakze rozne to poglady od wybeatyfikowanej i nagrodzonej Noblem Matki Teresy z Kalkuty, ktora zwykla byla mawiac I think it is very beautiful for the poor to accept their lot, to share it with the passion of Christ. I think the world is being much helped by the suffering of the poor people.

PS: a w centrum Buenos, przy katedrze (ktora jest obok Casa Rosada) oczywiscie wiwatujace tlumy. Plus chyba wszystkie kanaly wiadomosci w telewizji argentynskiej transmituja na zywo wybor papieza. Amok i radosc, of course.

Reklamy

Responses

  1. Ty to ale masz fart. Drugi raz wybierają papieża z Twojego kraju. Wyczuwasz oczywiściew tej uwadze głębię zazdrości, nie?

    Nie rozumiem o co chodzi z tym średniowieczem. No, Kościół przypomina Kościół i jak przestanie to będzie koniec świata, a przynajmniej Kościoła.

  2. coś czułaś wybierajac ten kraj na dalszą emigrację ? :)

  3. A mnie się nie podoba i już.Jakoś sympatyczniejszy mi się wydawał ten kandydat z NY. (Nie podam nazwiska,bo się nie znam zwyczjanie- widziałam jakąs zajawkę w TV) Uważam ,że Kościół , który i tak większośc swoich wierzeń i świąt oparł na kanwie tych pogańskich powinien podejść jakoś bardziej na luzie do zmian , które są nieodwołalne. Tymczasem idą w zaparte obstawiając wciąż te sama, przestarzałe kanony. Tak się nie da- świat idzie do przodu, potrzebuje zmian. Religie upadają jeśli nie ewoluują, a przy obecnej rewolucji nauki sprawa wiary w Boga może skończyć się tak jak mitologiczne wierzenia w to ,że Demeter sprawowała kontrole nad przyrodą. Czasem myślę,że ten Bóg chrześcijański jest strasznie okrutny-tylko straszy piekłem, grozi , wymaga ofiar i absolutnego posłuszeństwa. A ja bym chciała wierzyć w coś pięknego, w jakąś obietnicę raju za dobre uczynki a nie groźbę wiecznej pokuty za chwilowe potknięcie.Gdzieś kiedyś widziałam napis na murze: „Stwórzmy Boga na własne podobieństwo.Niech będzie mały i brzydki- może prędzej w niego uwierzą” i coś w tym jest….Przyznam szczerze ,że tak jak babcia wpajała we mnie wiarę od dziecka tak teraz stoję gdzieś na rozdrożu i jak ktoś mnie pyta czy wierzę- jakoś nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
    Wracając do papieża – no cóż – wybrali jak zwykle staruszka mając tym samym nadzieję,że szybko będą mogli kandydować od nowa ?Takie odnoszę wrażenie. A sam Francesco 1 – no cóż, zobaczymy jak mu się powiedzie…

  4. @ basia „myślę,że ten Bóg chrześcijański jest strasznie okrutny-tylko straszy piekłem, grozi , wymaga ofiar i absolutnego posluszenstwa ” zupelnie sie z Toba nie zgadzam. Ok, katolicy w pieklo wierza, ale to nie jest tak ze Bog wymaga absolutnego posluszenstwa. Mamy wolna wole i mozemy decydowac, i nawet jesli zrobimy cos zle, to zawsze mozemy przyjsc i powiedziec „popelnilam blad” i On nam wybaczy. Czy tak zachowywalby sie okrutny pan i wladca? Nie sadze. I tak naprawde to On chce jednej rzeczy – milosci do siebie, do nas samych i do blizniego.

    a wracajac do tematu glownego, czyli papieza, to jego poglady w sprawach ekonomii, aborcji itp sa dokladnym odzwierciedleniem nauki Kosciola, wiec ja go nie uwazam ani za liberala ani za konserwatyste, tylko za dobrego teologa i duchownego.

  5. @andsolbr:
    Kirchnerowej zdaje sie chodzilo o to, ze juz czas najwyzszy, zeby KK nieco zreformowac. Tutaj uwazam ma racje, bo powiedzmy sobie szczerze ze jakos nie wyobrazam sobie aby DZIS w cywilizacji lacinskiej ktokolwiek z hierarchow koscielnych na serio utrzymywal poglady inkwizycji dotyczace schizmy, czarow oraz wymagal od lokalnych wladz uczestnictwa w palenia na stosach. Tudziez karania smiercia za odstepstwo.
    KK wbrew pozorom przez tysiaclecia swojego istnienia zmienil sie i to ogromnie – jak kazda instytucja ludzka, ktora w koncu jest.

    Zreszta, nowy papiez pewnie tez stanie przed tym dylematem. Mianowicie – jak rozszerzyc wplywy duchowe. Idac w strone konserwatyzmu czy moze jednak reformy? Na polu rzadu dusz KK przegrywa z islamem a ten sie raczej radykalizuje, niz na odwrot. Bylby wiec to argument na twoja strone. Z drugiej strony jednak ludzie w cywilizacji zachodniej potrzeby duchowe nadal maja, jednak odrzuca ich skostniala instytucja. Wezmy chociazby takie USA. Cale mnostwo religijnych, nawet fanatykow, jednak trzymajacych sie jak najdalej od KK.

  6. @Basia:

    A ja bym chciała wierzyć w coś pięknego, w jakąś obietnicę raju za dobre uczynki a nie groźbę wiecznej pokuty za chwilowe potknięcie

    Przeciez mozesz wierzyc w co chcesz. Nic nie stoi na przeszkodzie – to jest sedno wiary – NIE POTRZEBUJESZ racjonalnych uzasadnien. Dlaczego uwazasz, ze bardziej prawdziwe jest to, co powiedzial jeden czlowiek gdzies-tam niz to, co powiedzial inny gdzies-tam?

    Co do wieku papieza – tutaj mysle ze nie ma sie o co martwic. Jest on typowym Argentynczykiem, uchodowanym na winie i wolowinie :) Tutaj takich duzo – maja po siedemdziesiatce, nadal pracuja i ich stan zdrowia jest lepszy wiekszosci piecdziesieciolatow w Polsce…

    @Angie:
    Ok, katolicy w pieklo wierza, ale to nie jest tak ze Bog wymaga absolutnego posluszenstwa. Mamy wolna wole i mozemy decydowac, i nawet jesli zrobimy cos zle, to zawsze mozemy przyjsc i powiedziec “popelnilam blad” i On nam wybaczy

    Skad wiesz, co wymaga bog, jakie sa jego mysli i o co mu chodzi? Przeciez to, co napisalas wyzej to sa tylko opinie najrozniejszych ludzi.
    A dogmat wolnej woli kloci sie z dogmatem o bogu wszechmogacym i wszechdobrym.
    Powtarzasz tylko to, co ci wbito gdzies tam po drodze zycia do glowy….

  7. Wiedziałam, że nie wybiorą czarnego, przesadnie liberalnego ani młodszego wiekiem; kościelna konserwa by zeszła na zawał.

  8. @Basia

    > A ja bym chciała wierzyć w coś pięknego, w jakąś obietnicę raju za dobre
    > uczynki a nie groźbę wiecznej pokuty za chwilowe potknięcie

    W takim razie mam dla Ciebei dobra nowine! Otoz taki np. Rudolf Hess zalowal za swoje uczynki, wyspowiadal sie i – wedlug wiary katolickiej – po smierci poszedl do raju:

    http://cristeros1.w.interia.pl/crist/cywilizacja/spowiedz.htm

  9. @Futrzak

    W którym to miejscu ‚dogmat’ wolnej woli kloci sie z wszechmoca i nieskonczona dobrocia Boga ?
    Miłosierny, to pierwszy przymiot Boga i dostapienia tego milosierdzia nam wszystkim zycze.

    saludos

  10. @Basia
    Czasem myślę,że ten Bóg chrześcijański jest strasznie okrutny-tylko straszy piekłem, grozi , wymaga ofiar i absolutnego posłuszeństwa. A ja bym chciała wierzyć w coś pięknego, w jakąś obietnicę raju za dobre uczynki a nie groźbę wiecznej pokuty za chwilowe potknięcie.

    Wedlug wiary chrzescijanskiej, ten chrzescijanski Bog o ktorym napisalas, wybaczyl wszelkie zbrodnie Rudolfa Hessa i przyjal go do raju, gdy ten ostatni sie przed smiercia nawrocil.

  11. @utech:
    myslimy, myslimy, myslenie ma przyszlosc :)

    Hint 1:
    wiara ma sie nijak do logiki i na odwrot :)

    Hint 2:
    czy bog wszechmogacy moze stworzyc taki kamien, ktorego nie bylby w stanie podniesc?

  12. Angie, pięknie to ujęte…Ja nie mam takiej cierpliwości, jak Ty, gdy trafiam na dorosłych, którzy przenoszą widzenie Boga z odległego dzieciństwa, gdy na lekcji religii grywali w „okręty”

  13. @Futrzak

    A jak sie ma logika do dokonanego przez Antona Zeilingera eksperymentu z interferencja fullerenu? Dasz rade logicznie wytlumaczyc jak to sie dzieje, ze spora, kilkudziesiecioatomowa czasteczka przechodzi jednoczesnie przez dwie szczeliny?

  14. @TJL:
    rozmawiamy o religii i logice, a nie o science methodology – chociaz zarowno logika (tutaj: arystotelesowska a nie modalna czy rozmyta) i science methodology ma sie zupelnie NIJAK do religii i na odwrot.

    Wiec przepraszam ale do czego to mialby byc argument?

    Ja w ogole musze przyznac, ze nie rozumiem takowych argumentow. Jak to jest, ze rozmawiajac z co bardziej kumatym ksiedzem czy biskupem nie ma tego typu rozdzwiekow – jakos ONI sa w stanie przyznac, ze porzadek boski i ludzki to sa dwie rozne rzeczy i ze nie ma najmniejszej potrzeby „udowadniac” ani logicznie ani za pomoca metodologii naukowej „prawdziwosci” religii – a zwykli ludzie sa tak zapiekli w tej kwestii i zupelnie bez dystansu i nie myslacy?

    Nauka, logika i wiara to sa zupelnie rozne porzadki. Aparat pojeciowy, metodologa i opis swiata maja zupelnie inny, zreszta wiara polega na czyms krancowo roznym niz nauka (science). Kto tego nie rozumie, nie wie co najmniej na czym polega science.

  15. @Futrzak

    Tak tak, to już wiem, że Futrzak ma monopol na myślenie i prawdę ;)
    Myślisz, że mnie zbędziesz byle pierwszym paradoksem omnipotencji ?
    Algo gorzej, zagniesz i sprawisz, że moja wiara w pył się rozniesie.
    Nie tacy myśliciele już się nad tym głowili, więc mój hint brzmi myśleć, czytać, szukać i się nie zamykać na prawdę.

    I jeszcze taka scenka z Zanussiego.

    TS – Tadeusz Sobański KW – Karol Wojtyła

    TS: Ojcze, nie chcę się spowiadać, chcę tylko wypełnić formalność.

    KW: Jaką formalność?

    TS: Chcę wziąć ślub w kościele.

    KW: To nie formalnóść. To sakrament.

    TS: Nie jestem wierzący, chcę to zrobić dla narzeczonej.

    KW: A w co nie wierzysz?

    TS: (wstaje) Jeśli mamy rozmawiać to czy możemy iść gdzieś indziej? Tutaj niezręcznie się czuję.

    KW: Ale jeśli mamy wypełnić formalność, jeden z nas musi siedzieć a drugi powinien klęczeć.

    TS: (na stojąco) Ja nie wierzę, że Bóg objawił się w znakach i słowach przychodząc na ziemię.

    KW: A w co wierzysz?

    TS: Wierzę, że możemy wznieść się ponad ludzką naturę i tworzyć nowe światy.

    KW: To jest dokłądnie to samo. Nie wierzysz w to, w co wierzysz.

    TS: Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo i zniżył się do naszego poziomu albo my stworzyliśmy Boga i sięgnęliśmy Jego poziomu. Albo jedno albo drugie.

    KW: Bóg stworzył nas ja Jego podobieństwo. A my Jego na czyje?

    TS: Nasze.

    KW: Wówczas moglibyśmy stworzyć tyrana, dyktatora lub klauna. Ten zaś, którego wyznajemy jest święty, miłujący i bezinteresowny. Wedle czego mielibyśmy stworzyć Boga w niczym do nas niepodobnego?

    TS: Wedle czystego rozumu, który nam mówi co jest dobre a co złe.

    KW: Mówiąc o dowodach czystego rozumu jesteś o jeden logiczny krok od wiary.

    TS: Ale ja muszę być wolny. Gdybym chciał się poddać, dla spokoju zrobiłbym to już dziś. Mówię o spokoju umysłu. Mam tu zaświadczenie z parafii… Podpisze ksiądz?

    KW: W języku teologii serce znaczy człowiek. W języku etyki człowiek równa się prawda. Prawda zaś w języku wiary oznacza Boga. Jeśli kogoś kochasz, jesteś bliżej Boga niż myślisz.

  16. Futrzaku,

    Kimże jest tzw. „bardziej kumaty” ksiądz czy biskup ?
    Czy ten który przyznaje Ci rację ? Czy może taki bardziej zlaicyzowany?

    Już Ci kiedyś pisałem, że czeka na Ciebie miejsce w TOP 10 nawróconych ateistów, i to być może w pierwszej trójce ;)
    Może jeszcze nie dziś…

  17. „KW: Wówczas moglibyśmy stworzyć tyrana, dyktatora lub klauna.”

    Wypisz, wymaluj Bóg ze Starego Testamentu

  18. @Marek

    Bardzo się cieszę, że sięgasz po Stary Testament a nie piszesz tylko ze słyszenia o przerażających historiach.
    Pewnie szkodujesz Sodomitów ;)

  19. @TJŁ wiem ,że religia ta o tym mówi. Ale jak dla mnie po pierwsze zbyt fałszywe jest takie zagranie – przez całe życie być skurw….by w ostatniej chwili płacząc przyznać ,że się żałuje po drugie to kolejny punkt na czarnej liście religii- niesprawiedliwość,bo jak się to ma do tych ,którzy całe życie byli wierni Bogu? Sama nie wiem, ale religia budzi we mnie same wątpliwości.

  20. @Futrzak

    Ja w ogole musze przyznac, ze nie rozumiem takowych argumentow. Jak to jest, ze rozmawiajac z co bardziej kumatym ksiedzem czy biskupem nie ma tego typu rozdzwiekow – jakos ONI sa w stanie przyznac, ze porzadek boski i ludzki to sa dwie rozne rzeczy i ze nie ma najmniejszej potrzeby “udowadniac” ani logicznie ani za pomoca metodologii naukowej “prawdziwosci” religii – a zwykli ludzie sa tak zapiekli w tej kwestii i zupelnie bez dystansu i nie myslacy?

    Skoro nie ma potrzeby dowodzenia „prawdziwosci” religii i oboje to rozumiemy, to po co byl ten argument z podnoszeniem kamienia przez Boga? Swoim argumentem o interferencji molekul zwrocilem uwage na to, ze tradycyjna, „zdroworozsadkowa” logika to nie jest cos niepodwazalnego, co sie da zastosowac zawsze, wszedzie i do kazdej materii. W szczegolnosci skoro sie ona nie stosuje w stosunku do czegos tak prostego jak czasteczka chemiczna, to dlaczego ma sie stosowac do wszechmocnosci Pana Boga, ktory te logike stworzyl?

  21. Z nieco innej beczki – masz moze jakas obserwacje jak ludzie tam podchodzą do związków gejowskich? Czy za polityka idzie też nastawienie spoeleczenstwa?

  22. rbrt:
    ludzie podchodza do tego zupelnie normalnie. nikt sie nie pieni, nie miota i nie widzialam, zeby komus to przeszkadzalo. co jest o tyle ciekawe, ze Argentynczycy to w wiekszosci sa katolicy i chyba bardziej praktykujacy niz Polacy…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: