Napisane przez: futrzak | 15 lutego 2013

Pytanie do czytelników

To ja pytanie mam takie do czytelnikow. Co do was bardziej przemawia? Zdjecia i opisy i pierdółki z zycia tutaj? A moze konkretny tekst? Bo zwykle jak napiszę cos okołoekonomicznego i konkretnego, to zero komentarzy i null. Za trudne? Nie interesuje was to?
Ot ciekawa jestem.

Reklamy

Responses

  1. Mnie interesuje, nawet, jeśli nie komentuję.
    A z innej beczki, może kaloryfer chcesz kupić? Niedrogo.
    http://articulo.mercadolibre.com.ar/MLA-443717367-radiador-de-calefaccion-floriado-con-patas-estilo-florentino-_JM

  2. To ja mam takie pytanie do Autorki. A co masz do powiedzenia? To jest do negocjowania?

  3. Pierdółki się najlepiej sprzedają. Ale brak komentarzy nie oznacza, że nikt nie czyta.

  4. Brak komentarzy wcale nie oznacza ze wpis nie jest czytany. Widac to przeciez ze statystyk.

  5. Jak dla mnie i to i to. Z ekonomii ekspertką nie jestem więc się raczej nie wypowiadam. Co nie oznacza, że nie przeczytam z zainteresowaniem. Bardzo ciekawi mnie życie w miejscu w którym jesteś więc też chętnie poczytam :)

  6. Pisz tak jak do tej pory. Gdy piszesz o dniu powszednim, zamieś dużo zdjęć. O ile to możliwe rzecz jasna. Nie komentuje często, bo komentarz do wpisu ekonomicznego często musiałby być dłuższy niż Twój wpis.

  7. Na ekonomii sie nie znam i mnie to nie interesuje. Pierdolki z dnia codziennego sa dla mnie bardziej ciekawe, ale ja tam bardzo malo wyrafinowana jestem.

  8. Czytam wszystko, ale jak już mówiłam, pierdółki, zdjęcia i opisy lubię najbardziej. Normalne życie w Ardżentinie mnie bardziej interesuje niż polityka i ekonomia. No sorry ;)

  9. Ja mysle, ze pisz jak piszesz, bo pisanie pod publiczke i tak nie zadowoli wszystkich a przeciez blog jest Twoj, wiec pisz o tym co Ciebie interesuje. Ja czytam zawsze, malo sie odzywam, bo jak nie mam nic do powiedzenia to co sie bede wyglupiac;)

  10. Dokładnie jak napisał Jerzy – brak komentarzy nie oznacza braku zainteresowania. Ja też proszę o jedno i drugie. Osobiście dla mnie ciekawe są spojrzenai na Polskę ( i UE ) z perspektywy argentyńskiej

  11. 60% pierdólki, 40% socjolofilozoekonomia

  12. Krótkie komentarze, opisy i zdjęcia bardziej przemawiaja do wyobraźni. Polityka i ekonomia to dziedziny , w których ja osobiście się gubię.Nie interesuja mnie.Nie mam na nie wpływu i przy własnych problemach nie mam chęci i nastroju rozpływać sie nad sytuacjami gospodarczymi krajów. Każdy kraj ma swój własny burdel- taka prawda.Ale mimo wszystko dobrze jest czasem dowiedziec się czegos konkretnego od Ciebie.Nie komentuję,bo zwyczajnie nie wiem jak.Nie mam odnośników , porównań- więc tylko czytam w milczneniu. Ale czytam:)

  13. ja łykam wszystko, a najbardziej komentarze polityczno-gospodarcze.
    nie piszę za wiele, bo czytam twoje notki w poczcie, z subskrypcji.
    ale czytać bardzo lubię i brak komentarzy wcale nie oznacza, że nikogo tu nie ma.

  14. Opisy z życia na miejscu są fajne. To jest coś co dla mnie jest cenne bo przekazuje bezpośrednie doświadczenia które jest dla mnie niedostępne.

    Pierdółki ogólnoekonomiczne – jak dla mnie są słabe. Powód: w sumie to samo co na górze, tylko na odwrót:-)

  15. Pisz jak piszesz, ja czytam wszystko, ale bardziej interesują mnie „pierdółki.” Do „pierdółek” ludzie mają większe odniesienie, więc pewnie dlatego częściej komentują.

  16. Wszystko interesuje, nie komentuję, bo żywię szacunek do autorki mając miejscami drastycznie odmienne spostrzeżenia i zupełnie inne wyciągając z nich wnioski. Innymi słowy, trzymam buzię na kłódkę, żeby się nie kłócić. Pozdrawiam!

  17. Też tak sobie czytam i nie komentuję .Ale w/g mnie nie wszystko w tej drugiej Ameryce jest lepsze niż w tej pierwszej :) i odwrotnie .Właśnie
    mam wyemigrować do USA i tak czarno bym tego nie widział .
    Odnośnie pytania zarówno ekonomia jak i zwykłe życie codzienne
    jest warte publikacji .w/g mnie mogło by być więcej wpisów.

  18. Interesuje mnie i to i to. Pisz tak jak dotychczas pisałaś. Podobnie jak kilkoro poprzedników potwierdzam, że to, że nie komentuję postów ekonomicznych wcale nie oznacza, że są one mniej interesujące. Wręcz przeciwnie. Akurat te posty czytam z żywym zaciekawieniem, bo podoba mi się ten dalece rozwinięty pragmatyzm i przenikliwość, jakimi charakteryzują się Twoje przemyślenia.

  19. Futrzak
    Ja tak jak „m” – i jedno i drugie. O ekonomii mogłabyś też trochę szerzej – np. Brazylia ( w końcu od ciebie „rzut beretem” ). Fajny blog.

  20. Friendly advice ; be more positive :))) wiem , wiem po pobycie w USA pewnie masz alergie na to slowo ( ja tez) ale to niestety dziala . Jakos mam wrazenie ze wszedzie gdzie jestes co widzis co opisujesz jest ” do dupy” . to moze ie znaczy ze nie jest ciekawe ale wciaz… Jestm przekonana ze gdzekolwiek nie jestes sa ciagle jakies dobre strony , zyczliwi ludzie , glupie drobiazgi ktore powoduja ze nasze zycie jest bardziej znosne.

  21. lubię zdjęcai – bo poznaje miejsca których pewnei ww życiu nie odwiedze,lubię pierdólki;)
    ekonomia nie zawsze,choć staram sięczytać notki;)
    ale to Twój blog,pisz to co uważasz za stosowne!

  22. @andsol:
    sluszna uwaga. Ale czasem warto poznac widok z drugiej strony :)

    Dziekuje wszystkim za komentarze.
    Lubie wiedziec, co mysla ludzie czytajacy mojego bloga :)

    @Trend:
    a gdzie konkretnie emigrujesz? I w jakim charakterze – jesli to nie tajemnica?

    @Barbara:
    od urodzenia mam nature krytyka, wiec jesli chodzi o zachwyty to raczej nie ja :)
    Od strony zawodowej zawsze wylapuje najpierw wady. Gdyby jednak ten kraj w ktorym jestem, byl calkowicie nie do zniesienia, nie bylabym tu.
    Kwiatki, radosc, joy, joy oh happy me – to nie ja.
    Widze wady i zalety, o wadach latwiej pisac. Szczescie jest tak trywialne i kurewsko niemedialne….

  23. glownie lubie te konkretne teksty…. btw, czesc osob zapewne czyta bloga i komentarze przez rss… tego nie ma w statystykach chyba?

  24. Pytanie za trudne. Nie odpowiem.

  25. Piszesz pysznie, każdy wpis czytam z dużym zainteresowaniem, ale życie codzienne, zaskoczenia i radzenie sobie z nimi są dla mnie the best. Trochę mało o partnerze, może chociaż dla tych z kluczykiem…

  26. Nie pisz proszę pod publikę :) Ci którzy tu są i Cię czytają, czytają Cię właśnie dlatego, że piszesz jak piszesz.
    No chyba że chcesz blog skomercjalizować ;o)
    pozdrawiam

  27. Twoj blog jest uzalezniajacy, jak juz zacznie sie czytac to ciezko go przerwac.
    Propozycja 3/4 wpisow z zycia przecietnego argentynczyka a reszta polityka latynoska. Prosze o wiecej zdjec ;)

  28. Amazing! Its genuinely amazing article, I have got much clear idea concerning
    from this article.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: