Napisane przez: futrzak | 5 stycznia 2013

Przypadkowe niespodzianki kulinarne

czyli „że też wcześniej na to nie wpadłam”.

Najpierw ziemniaki. Tutaj najwyrazniej sa jakies inne odmiany i nijak, ale to NIJAK nie dawalo sie ich ugotowac tak, zeby sie nie rozwalaly i dalo sie zrobic salatke. Gotowane w skorce pękały i zamienialy sie w puree przy probie krojenia.
Az pewnego dnia…. zupelnie przez przypadek odkrylam co zrobic zeby sie nie rozwalaly. Otoz obieramy, gotujemy w calosci a potem odstawiamy garnek na ciepla blache. Woda z ziemniakow sobie odparowuje, wylewamy z garnka, powtarzamy operacje i voila :)

Drugi koncept dotyczy jęzora wołowego. Uwielbiam, ale jak dotad robilam tylko raz, bo usuniecie skóry z tegoż jest drogą przez mękę. A co robią Argentyńczycy? Musi byc przeciez jakis sposob, zeby sie za bardzo nie napracowac :)
No i jest! Prosty jak konstrukcja cepa. Trzeba po prostu jezor bez obierania skory gotowac, gotowac, gotowac….a potem skrókę sie juz latwo sciaga :)
Oni po obraniu skorki, calkiem juz mięciutkie mieso ozorkowe wsadzaja do marynaty, ktora sklada sie z octu, cebuli, ziolek i papryczek. MNIAM :)

Advertisements

Responses

  1. Czyli ziemniaki robimy przez dwie godziny i zużywamy 4 m3 gazu? U nas obrane się gotuje w posolonej wodzie i jak tylko minie 20 min od ugotowania wodę się odlewa i albo odstawia przykryte (to ważne) i mamy w całości, albo takim zgniataczem robi sie pure. Odparowanie wody trochę trwa. Osobiście ziemniaków nie jem, bo to przyszło z ameryki, może nawet z Argentyny – kichani Hiszpanie albo Portugalczycy to świństwo sprowadzili.

  2. Futrzak, to Ty chcialas zdejmowac skore z ozora PRZED gotowaniem?
    No nie wierze:) Ja co prawda ozora nie gotowalam od wielu lat, bo ostani raz jeszcze w Polsce, ale skore zawsze zdejmuje sie po gotowaniu i potem dopiero robilam najczesciej w sosie chrzanowym.

  3. @stardust:
    nawet zdjelam. przed gotowaniem zdejmuja japonczycy i chinczycy, nawet sobie na youtube znalazlam film instruktazowy, niestety okazalo sie to byc zadaniem ponad mozliwosci moje i mojego noza (podobnie jest z filetowaniem ryby).

  4. @prezio:
    hm…msze przyznac, ze mnie zaskoczyles. Czy w Polsce gaz juz jest taki drogi ze ludzie zaczynaja zwracac na to uwage i nie gotowac potraw wymagajacych paru godizn gotowania?

    Coz w moim wypadku tutaj akurat okazalo sie zaleta, ze mam kuchenke elektryczna. Ma ona tak wielka bezwladnosc cieplna (nie ma spiral tylko plyty) ze w zupelnosci po wylaczeniu wystarczylo 20 min.

  5. Nie wpadlabym na to:) A moze ja taka madra, bo matka gotowala czesto ozor i wlasnie zdejmowala skore po. Anyway, ja mysle, ze zwlaszcza w gotowaniu skora chroni przed wyplynieciem sokow i mieso zostaje bardziej soczyste i miekkie. Ale teraz mi narobilas ochoty wiec bede szukac ozora:)))

  6. :) W galarecie z sosem tatarskim.

  7. a może upiecz je w piekarniku w mundurkach? obgotuj troszkę i do gazu z nimi.

  8. foksal:
    to bede mogla robic dopiero, jak sie przeniose do mieszkania z normalna kuchnia ktora posiada piekarnik :)
    Narazie mam tylko malutka elektryczna dwuplytkowa kuchenke.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: