Napisane przez: futrzak | 12 grudnia 2012

Kariera miernoty w korporacji czyli dlaczego ryba psuje się od głowy

Co robi mierny menedżer, ktory jakimś cudem* dorwie się do stołka na wysokim stanowisku? Sporządza liste najlepszych, najbardziej ambitnych pracowników poczem…. systematycznie ich zwalnia, a na ich miejsce zatrudnia miernoty, ktore nigdy nie będą miały szans go wygryżć ze stołka.
Co robi menedżer nizszy stopniem w grupie podleglych mu pracownikow? To samo. Kiedy proces dojdzie juz do samego dolu, stopniowo sensowni ludzie odwalajacy czarna robote sa zwalniani.
Co robi sie wtedy? Daje zlecenie, za ciezkie pieniadze, jakiejs firmie kontraktorskiej, ktora zrobi to samo, co zwolnieni ludzie, a po wykonaniu kontraktu zniknie z horyzontu.

Prosze zauwazyc, ze powyzszy proces zachodzi tylko w jednym kierunku: z góry na dół. Zachodzi on również w innych instytucjach, odpowiednio wielkich i z rozmyta odpowiedzialnością, takich jak np. urzędnicze molochy, wielkie uniwersytety, komisje rządowe etc.

* — cud najczesciej polega na np. graniu w golfa z odpowiednimi osobami, biesiadowaniu z tymiże, posiadaniu milej powierzchownosci i absolutnej pewnosci siebie tudziez posiadaniu odpowiednich koneksji.

Reklamy

Responses

  1. Patrząc na to co się w tej chwili dzieje w korporacjach można dojść do dwóch wniosków.

    1) jeśli masowe zwolnienia nie mają wpłynąć na działalność korporacji (Tzn korporacje mają przestać się rozwijać, ale wszystkie liczą że wyjdą na realne 0 w ciągu roku) – to co Ci zwalniani ludzie robili w firmach do tej pory?

    2) jeśli to powyższe to nie jest efekt fatalnej wydajności pracy i słabego zarządzania, to zostaje już tylko katastrofa, która nadejdzie w pierwszej połowie 2013

  2. @Pawel:
    masowe zwolnienia nie wplywaja na dzialanosc corpo z kilku wzgledow:

    – zwalnia sie ludzi z etatow (w Dolinie Krzemowej etat czyli full-time to nie to samo co w Polsce, bo jest to umowa at-will czyli kazd strona moze ja rozwiazac w dowolnej chwili, tyle ze sa benefity w postaci ubezpieczenia i dnia wakacji na przepracowany miesiac). Te zwolnienia sa po to, zeby bilans kwartalny ladnie wygladal, a potem sie zatrudnia taka sama ilosc (czasami wiecej) contractorow.

    – robi sie offshore, jakosc cierpi ale finanse w bilansie wygladaja zajebiscie

    – jakosc nie ma az takiego znaczenia w sytuacji, gdy przetarg federalny albo konkurencje na rynku wygrywa ten, kto ma lepszy lobbying a nie lepszy produkt/usluge

    – w duzej corpo zyski wykazuje sie tez z kreatywnej ksiegowosci oraz wazny jest imydż i marketing poniewaz albowiem wplywa na notowania shares na gieldzie. Jesli te skocza, mozna sobie wziac nowe kredyty i inne machinacje robic jak np. przejecia

  3. „Te zwolnienia sa po to, zeby bilans kwartalny ladnie wygladal, a potem sie zatrudnia taka sama ilosc (czasami wiecej) contractorow.”

    Czasem zatrudnia się nawet te same osoby, które uprzednio zostały zwolnione…

    Kocham życie poza korporacją!

  4. Kiedys pracowalem w korpo w HR i potwierdzam.Przyznaje ze nawet sie dziwilem-jak to zeby tak kosic tych co odwalaja czarna robote(dosc czeste) i awansowac leni i przyglupow a szczegolnie wlazidupow oraz kolesi z palarni firmowej(nagminne)?-ale mlody bylem jeszcze i naiwny.Korpo w dziedzinie zarzadzania zasobami ludzkimi rzadzi sie zasada Petera a moze i Dilberta(choc oczywiscie bywaja wyjatki od reguly).Nieruchawe korpo z gigantyczna administarcja i planami rocznymi jak w socjalizmie powoli staje sie przezytkiem.Ogolnie patrzac sadze ze korpo pociagna jeszcze z 10 lat a potem zaczna sie sypac(za duzo biurokracji i mentalnosci URZEDNICZEJ)wyparte przez jakis nowy model organizacji biznesowej-mniejszy i elastyczniejszy oraz znacznie efektywniejszy.

    P.S.No chyba ze ze korpo ze wspolpracy z rzadami „zadekretuja” nowy porzadek ekonomiczno-spoleczny w ktorym nic poza korpo nie bedzie mialo prawa funkcjonowac(zreszta nieoficjalnie juz w tym kierunku zmierzamy)-wtedy zajmie to nieco dluzej a upadek bedzie bardziej bolesny.

  5. @kobieta:
    tak, praca poza corpo to zupelnie inne zycie

    @piotr:
    wiesz, w USA wlasciwie juz tak jest. jesli chcesz zakladac od zera firme konkurujaca z duza corpo po prostu nie masz szans – to sa potworne pieniadze na naklady, oprocz tego musisz pokonac bariere tysiaca i jednej regulacji/zezwolen/pozwolen etc. miec otwarte linie kredytowe i tak dalej.
    Na mala skale bez wiedzy lokalnych wladz oraz lobby z danej dzialki nie da sie tego zrobic.

    Firmy, ktore startuja od zera pozycjonuja sie albo w niszach, ktore corpo z jakichs wzgledow sie nie oplacaja albo wymyslaja cos zupelnie nowego.

  6. To dlatego w SV powstaja te tysiace startupow? Dobrze, ze Musk nie wiedzial, ze nie ma szans…

  7. O.O:
    eh…. to czytanie ze zrozumieniem – widac dla niektorych ciagle zbyt odlegle, zbyt nieosiagalne…

  8. Proces rozpadu korporacji, o którym wspomina Piotr, już jest widoczny – zwija się Microsoft, a Apple i Facebook to marketingowe wydmuszki, które powali każdy silniejszy powiew wiatru. Dzięki procesowi korporatyzacji/oligarchizacji Stany są już gospodarczym trupem, w którym siłą rozpędu działają jeszcze niektóre firmy i branże, ale na dłuższą metę ich perspektywy nie są zbyt optymistyczne.

  9. witam;)
    MS zostanie zmieciony przez Linuxa – a konkretnei przez firmy takie jak Valve czy Samsung – decyzja o przerobieniu ‚menu start’ na app store zapalila czerwone lampki w glowach wielu CEO, stad od kilkunastu miesiecy widac gigantyczny skok w jakosci linuxa – rykoszetem oberwie tez apple. Apple nie jest wydmuszka, ale urosli ponad miare wskakujac w nisze ktora bardzo szybko zostala zagospodarowana przez konkurencje i teraz trzeba sie bedzie kurczyc do pierwonych rozmiarów. Osobna rzecza jest ze Microsoft podtrzymywal Apple przy zyciu przed dlugi czas (moze niezbyt jawnie, ale jednak, w koncu sa udzialowcami)

  10. a nie sadzicie ze logicznym ciagiem dalszym byloby dzielenie sie korpo na mniejsze podmioty dla minimalizacji ryzyka? (czyli odwrotnie niz sie to dzieje teraz)

    bardzo ciekawy blog, zabieram sie do lektury pozostalych postow ;)

  11. @rygar:
    Linux nie zmiecie MS napewno na rynku USA. Uniemozliwiaja to takie a nie inne warunki prawno/finansowe, regulacje i lobby. Poza USA – tak dzieje sie np. w Brazylii gdzie rzad dal zielone swiatlo do.
    Corpo nie beda dzielic sie na mniejsze podmioty bo jest to nieoplacalne – robia tak tylko w wyniku nakazau sadowego jesli przegraja proces o monopol. Tak bylo w wypadku AT&T.

  12. nie dziela sie na mniejsze teraz (z powodów jakie wypisalas). Problem w tym ze rynek sie wlasnie gwaltownie zmienia.

    Ja sadze ze wlasnie w USA nastapi przelom – a to z powodu patentow i absurdów jakie wywoluja. Open source pozwala na ominiecie wielu raf i czesciowe zapezpieczenie firmy przed trollami patentowymi. Jak dotad firmy ktore próbowaly atakowac linuxa z ‚pozycji patentowych’ polamaly sobie zeby (glosna sprawa SCO – zaangazowane duze pieniadze i potezny astroturfing).

    Widac to zreszta obecnie. Windows 8 jest SWIETNY, a mimo to spotyka sie z gigantyczna fala krytyki. Ewidentnie jest to sztucznie nakrecane, po prostu dzisiejszy rynek nie jest taki jak 2 czy 4 lata temu – konkurenci zrozumieli na czym polegala sila MS i atakuja tam gdzie boli najbardziej

    trzeci powód to konkurencja malych firm informatycznych ze wschodu – w chinach obowiazujacym systemem jest linux (ich wlasna lokalna dystrybucja). Jeli firmy zachodnie beda chcialy z nimi powalczyc, beda musialy sie przestawic.

    Po czwarte, android. Obecnie trwaja prace nad wlaczeniem androida do jadra linuxa jako jego integralnej czesci. To bedzie gwoźdź do trumny.

    i przypomne jedna rzecz. Amiga i Atari ST to byly swego czasu maszyny wyprzedzajace konkurencje o cale generacje (PC niektorych rzeczy ktore miala amiga ‚nauczyl sie’ dopiero w XXI wieku). Mimo tej przewagi technologicznej upadly obywie. Korporacja moze dlugo naparzac sie z inna korporacja, ale nie da sobei rady z 1000 malych firm (produkujacych np tanie PCty). DOkladnie taki problem ma dzisiaj apple – iphone kontra setki modeli na androidzie, i niedlugo taki problem napotka MS – dziesiatki dystrybucji uruchamiajacych sie na wszystkim od tostera po superkomputery. MS juz zostal wymieciony z wiekszosci rynkow enterprise (momentami jest to spadek z 80% udzialu do 20%). Rzadza juz tylko na dektopie ktory robi sie coraz bardziej nieistotny.

  13. do tej ostatniej uwagi – dektop robi sie nieostotny zarowno z powodu tabletow/smartphonow, ale takze z powodu takich systemow jak webOS czy chrome OS (oraz kilkunastu innych ktore wyplynely w tym roku). OS potrzebny jest juz tylko do odpalenia maszyny wirtualnej / browsera, i do tego nie potrzebujesz windowsa za 250 zl, darmowy lx wystarczy.

    MS wlasnie dokonuje spektakularnego samobója stawiajac na chmure i zabijajac desktop, bo wydajnosc aplikacji dzialajacych na widzie jest ich najwieksza przewaga. Poki co malo jest wariatow probujacych skladac projekty graficzne w przegladarce zamiast w photoshopie, a mimo to MS wygania wszystkich do chmury.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: