Napisane przez: futrzak | 9 listopada 2012

…A teraz znowu powódź

Tak, na brak wrażen i urozmaicenia narzekac nie mozna. I to w jakim tempie!!!
W ciagu godziny rozpętał sie ogromny wiatr, temperatura spadla o kilkanascie stopni i jak chlupnelo… to znowu zalalo Belgrano. W ciagu 2 godzin spadlo 140 mm deszczu.
Zaskoczyl onże nas w pobliżu kongresu. Przejscie klusem do najblizszej stacji metra (ok. poltorej quadry) objawilo sie totalnym przemoknieciem i szczękaniem zębami.

Dobrze jednak, ze cos mnie tknelo, zeby wracac do domu, zamiast zadekowac sie w najblizszej kawiarnii i czekac na koniec zlewy.
Po otworzeniu bowiem drzwi ukazala sie obszerna kaluza na podlodze. Lalo sie z sufitu. Jakas p* łajza debilna mieszkajaca nad nami zostawila otwarty balkon, no i sie wlalo najpierw do mieszkania, a potem przelalo przez sufit i sciane do nas.

Wrrr!!!!!
Wlasciciel powiedzial, zeby sie nie przejmowac, bo w zeszlym roku cos podobnego sie zdarzylo. Ta…. ale co trzeba bylo poodstawiac tancow przy wylaczaniu zalanego grzejnika i wentylatora z prundu – to nasze. Plus sprzatanie, oczywiscie…

Reklamy

Responses

  1. to aż tak napadało, ze sufit/podłoga zrobiona z cementu przemokła tak bardzo? Czy tam robią domy w stylu amerykańskim- z drewna i gipsu?:)

  2. to nie cement ale cegly kladzione po łuku. Budynek ma dobrze ponad 100 lat.
    W budynku z wielkiej plyty jak wylejesz wiadro wody na podloge i nie sprzatniesz wystarczajaco szybko to tez bedzie kapac z sufitu.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: