Napisane przez: futrzak | 25 października 2012

Pranie pół-ręczne czyli Wonder Wash

Pisalam juz kiedys tutaj na temat jakosci pralni publicznych w Argentynie.
Ciuchy bardzo szybko zamieniaja sie w szmaty, a niestety w wynajmowanej kawalerce nie ma pralki i nie ma nawet jej gdzie wstawic.

Problem wreszcie zostal rozwiazany poprzez sprowadzenie przesylka lotnicza z USA tego wynalazku.
Wyszlo drogo, bo przesylka kosztowala tyle samo co produkt, ale nie zaluje ani centa wydanego. Ba. Ilez bym dala za to, zeby miec cos takiego gdy jeszcze mieszkalam w Polsce!!!!
W latach 90-tych tułałam sie po wynajmowanych mieszkaniach w Wawie – wtedy nie bylo czegos takiego jak pralnia publiczna, a rzadko ktory wlasciciel (czytaj: zaden) wstawial pralke do mieszkania. Ba, nic nie wstawial, bo deficyt mieszkan byl taki, ze byle cztery łyse sciany z grzybem szly na pniu….

Wróćmy jednak do sprowadzonej pralki. Jest ona prosta jak konstrukcja cepa – sklada sie z plastikowego baniaka, nóżek, korbki, zakretki i rurki do zaworu na wcisk. Ma pojemnosc 2.5kg wsadu (czyli tyle co najmniejsza automatyczna) a rotacje robi sie za pomocą własnej łapy :)

Pralke stawia sie na blacie kuchennym najlepiej obok zlewu (chociaz mozna i w kabinie prysznicowej jak ktos ma za malo blatu), sypie proszek, nalewa goraca wode, zakreca dekielek i miącha. Producet mowi, ze starcza minuta, ja tam rozkladam to na pare razy – jak ubrania sie namocza, to sa lepiej wyprane. Potem odkręca sie dekiel, wklada rurke odplywowa i czeka az woda splynie. Wyjmuje sie rurke, napelnia czystą wodą, pluka i tak do skutku. Ubrania trzeba później wyrząć w rękach, ale to juz naprawde zaden problem.
W porownaniu z taka frania ma same przewagi. Nie żre prądu, jest mala i mozna ja wstawic wszedzie. Baniak plastikowy, więc leciutki – bez problemu mozna to przeniesc i wstawic byle gdzie – jak sie nie uzywa, chociazby wystawic na balkon czy pod stół.

Wyniki prania – rewelacyjne. Wszystkie koszulki bawelniane, biale koszule i cala reszta wreszcie zostaly wyprane i nie wygladaja juz jak stare, sprane szarobure szmaty – a tak wygladaly po odbiorze ze zwyklej pralni….Do tej ostatniej noszę teraz tylko duze rzeczy tj. posciel, ręczniki, koce etc.
Uff….
Ciekawe, ze nikt nie zrobil podobnego rozwiazania w Polsce lat 90-tych ani tez nie ma nic takiego teraz w Argentynie ani w Brazylii. Podejrzewam, ze ma to zwiazek z preferencjami ludzi – wola nie kiwnac palcem i odebrac z pralni juz gotowe – i nie ma znaczenia, ze po paru miesiacach ciuch trzeba wywalic do smieci.

W USA ta pralka opanowala rynek niszowy ludzi, ktorzy są ekologicznymi freakami albo zyja w domach off-grid tudzież camperach, gdzie duza automatyczna pralka nie ma sensu. W realiach slumsów Ameryki Poludniowej tez by sie sprawdzila – ale kto z tych ludzi wie, ze cos takiego istnieje i na dodatek mialby mozliwosc sprowadzenia sobie tego z USA????
Albo weżmy Indie. Ilez kobiet codziennie robi tam pranie w rękach, przy lokalnej studni?

Sama pralka oczywiscie w USA jest opatentowana, a jakze – a dokladniej rzecz biorac opatentowany jest dekielek. PONOC to rozwiazanie, ktore: pressure system forces detergent into the fabric at high speed for a fast, efficient, economic and very easy wash
Osobiscie uwazam, ze to sciema. Dekiel sklada sie z dokręcanej na śrubę pokrywki plastikowej z gumowa uszczelka. Jesli wleje sie tam gorącą wodę i dokręci, oczywiscie wytworzy sie podcisnienie – ale co to ma do rzeczy w temacie efektywnosci prania?
Niemniej, patent istnieje i potencjalnie osoba chcąca skopiowac bedzie musiala sie zmierzyc z procesem z amerykanska corpo. Nie oplaca sie, gdy produkt kosztuje grosze a kupowaliby go ewentualnie nabywcy niszowi…

Reklamy

Responses

  1. Wersja „przemysłowa”
    http://www.gizmag.com/giradora-pedail-power-washer/23548/

  2. Witam!
    Fantastyczne :-) Mozna wyprac male ilosci, dopierze i jeszcze nie na prund. A jaka temperature max woda w tym moze miec? I czy mocno sie namachac trzeba piorac?
    Co do Indii, to czesto namaczaja w czyms (lugu?) i potem ida nad rzeke (hmm taki wiekszy strumien, przynajmniej to co ja widzialam) i tak sobie tluka tym praniem o kamienie… Plucza w „biezacej” wodzie ;-) Z dopraniem roznie bywa, od kamieni i in moga byc plamy, no i nie kazdy material takie traktowanie wytrzyma.

  3. jak wynajmowałaś mieszkanie to niemogłaś swojej pralki kupić a przy wyprowadzce zabrać ze sobą ? znajomi to kładli panele na jakiś stary parkiet a potem to demontowali przy wyprowadzce lol

  4. coś fika blog i nie mogę dodać komentarza;/
    U MNIE.
    napisałam ci maila,podałam niezbędne dane,wkurzyli mnie bo chcą za konfigurację kasy…

  5. Rewelka!

  6. Faktycznie prosty i genialny wynalazek :)

  7. @Adam:
    o giradorze pisalam calkiem niedawno. To narazie tylko prototyp a w produkcji bedzie moze za rok alb cos.

    @MariaMagdalena:
    woda wazne zeby sie nie gotowala (producent podaje ze wrzaca uszkodzi plastik), ja leje taka goraca z kranu. Jak masz cos delikatne to lepiej ciepla tylko.
    A z waleniem o kamienie to faktycznie – ciezko mi sobie wyobrazic jak oni piora te wszystkie piekne i delikatne sari w ten sposob, zeby sie nie rozpadly..

    @stefan:
    napisalam przeciez, ze pralki normalnej NIE MA GDZIE WSTAWIC. Nie ma na nia miejsca, nie ma ujecia wody, a nawet gdybym gdzies kupila przenosna to i tak pod prysznic sie nie zmiesci.
    Nie mowiac juz o tym, ze w wypadku dalszej niz na druga ulice przeprowadzki trzeba zaplacic za transport pralki, co kosztuje wiecej niz sama pralka.

  8. No tak, z tym bebnem to pewnie albo sie ma lekki (plastikowy) albo wytrzymaly na temperatury ale ciezki (jakis metal – ale z drugiej strony aluminium jest lekkie..). A korba kreci sie ciezko, tzn kobieta da rade czy raczej meskiej reki trzeba? Tak síe dopytuje, ale ciekawi mnie jak to dziala w praktyce..
    Do sari musza miec jakis inny sposob – albo te ktore piora w rzece nie maja delikatnych sari ;-(

  9. swietna!

  10. @MariaMagdalena:
    krecenie korba jest latwe – nawet dziecko moze to robic. Zaden problem.

  11. Super sprawa z tą „pralką” :-). To na pewno atrakcyjna alternatywa dla osób, które z różnych powodów stoją przed dylematem pt. „wyprać ręcznie” albo w ogóle nie mieć czystych ubrań ;-). A jak wygląda kwestia odwirowania ubrań? Czy po wyciągnięciu i rozwieszeniu prania jest ono jeszcze na tyle mokre, że woda kapie na podłogę?

  12. nie ma opcji odwirowania – zreszta niby jak? Mnie to jednak nie przeszkadza, bo po prostu po lekkim odcisnieciu wywieszam na suszarke na balkon i tyle.

  13. A jaka ciezka byla przesylka?

  14. @T:
    cos kolo 3 funtow czyli leciutka.

  15. Nina, wiesz co jest świetne od odwirowywania drobnych rzeczy? Wirówka do sałaty! Też prądu nie bierze, a efekty całkiem niezłe. Poza tym, na tej samej stronie internetowej co ta pralka, widziałam wirówkę, niestety na 110V. Ponoć wiruje lepiej od zwykłej pralki.

  16. @anetacuse:
    probowalam, moim zdaniem niepraktyczna – bo male rzezy (bielizna) bez problemu wycisnie sie w rekach, a duze, z ktorymi jest problem (np. jeansy) sie i tak nie zmieszcza… ale tak jak pisalam wczesniej, brak wirowki mi nie przeszkadza bo wywieszam mokre na balkon i sobie obcieka.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: