Napisane przez: futrzak | 30 lipca 2008

Lubego

cos w dupe ugryzlo albowiem polecial do ulubionej knajpy. Nawet chyba wiem, co go ugryzlo. Dzis mial sie odbyc wieczor pokerowy u sasiada i wyszlo na to, ze za duzo ludzi przyszlo. Ktos musial zrezygnowac i tym kims byl Luby.

A ja do knajpy nie chcialam isc. Coraz bardziej przesuwam sie w strone klimatow typu bistro wine bar i tak dalej, bo po pierwsze tam palic nie mozna, po drugie kameralna atmosfera, a po trzecie serwuja doooobre wino.
Szkoda tylko, ze wiekszosc towarzystwa nie podziela moich gustow. Wola siedziec na zadymionym patio (fakt, wszyscy pala :(, chlac piwo sredniej jakosci i sluchac muzyki od ktorej mozg sie lasuje.

No nie wiem.
Az tak mi nie przeszkadzalo, kiedy chodzilam tam w tygodniu bedac jeszcze singielka. Zawsze jakis facet sie ciekawy napatoczyl, a teraz gowno bo oczywiscie Luby wisi mi na szyi i sie klei i dupa.


Responses

  1. > Zawsze jakis facet sie ciekawy napatoczyl, a teraz gowno bo oczywiscie Luby wisi mi na szyi i sie klei i dupa.

    To rzeczywiście bardzo straszne.

  2. R: zakladam ze to wypowiedz ironiczna?

  3. R – chyba rozumiesz, ze mozna byc z kims w zwiazku i pomimo tego miec prawo i ochote na rozmowe z innymi, ciekawymi osobami?

  4. >

    R – chyba rozumiesz, ze mozna byc z kims w zwiazku i pomimo tego miec prawo i ochote na rozmowe z innymi, ciekawymi osobami?

    To jeszcze straszniejsze. Otóż podejmując pewne decyzje, trzeba się liczyć z ich skutkami. A jak są skutki, to albo z nimi żyć, albo podjąć inną decyzję, a nie płakać w wirtualny rękaw, ot co.

  5. R: po pierwsze, nie placze.
    Po drugie, o czym Ty mowisz? Bo chyba o czyms, co sobie wyobraziles na podstawie tego, co napisalam. Nie wiesz jak jest naprawde.

    A jest tak, ze w wiekszosci wypadkow nie przeszkadza mi, ze w miejscach publicznych okazujemy sobie czulosci. Z drugiej strony, nie zmienia to faktu, ze faceci trzymaja sie z dala od kobiet, ktore juz z kims przyszly do knajpy. I tyle.

    Byc moze to co napisalam zabrzmialo jakbym sie skarzyla czy bylo to dla mnie okropne, ale jesli masz watpliwosci dlaczego nie zapytasz albo nie skomentujesz w lagodniejszej formie tylko robisz sobie jakies zalozenia a potem na ich podstawie mi „dowalasz”.

    Skad sie w ludziach bierze tyle negatywizmu? Dlaczego zakladasz najgorszy wariant, na podstawie tego osadzasz, a potem produkujesz przesmiewcza ironie?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Kategorie

%d blogerów lubi to: