Napisane przez: futrzak | 8 Luty 2012

Oferta pracy

przyszla dzis od bylego szefa sprzed kilku lat (i przyjaciela). Wymagania spelniam z palcem w tyłku:

Contractor needed NOW/tomorrow.
Looking for qa who knows NFS, networking, perl, shell, unix, able to execute automated scripts under xxx test harness (will train) and able to decipher log files from test runs; run
manual tests and file bugs. QC test repository.

Gdyby przyszla 2 lata temu, to bym sie zastanawiala. W istocie, wtedy wysylajac swoje resume, wyslalam je rowniez do owej firmy. Oficjalnie odpowiedz byla negatywna, nieoficjalnie dowiedzialam sie, ze mialam za wysokie kwalifikacje.

Zycie czasem bywa zabawne….


Odpowiedzi

  1. A zdalnie by się nie dało pracować? Nie znam specyfiki bo może trzeba być na miejscu, żeby to szło do przodu.

  2. niestety, praca zdalna nie wchodzi w gre w tym wypadku.

    Chociaz z drugiej strony to w wielu firmach widzialam, ze bylo tak: absolutnie KONIECZNIE musza miec kogos na miejscu. Kogos, kto bedzie z gardla developerom wyciagal specyfikacje, pisal testy, automatyzowal, uruchamial skrypty, debugowal, biegal po meetingach – slowem robil wszystko.
    Jak sie taka osoba nie znalazla, to po jakims czasie okaywalo sie, ze jej obowiazki wykonuje silna zwarta druzyna z Indii w liczbie osob kilku.
    Zdalnie.

  3. powiedzmy sobie szczerze – dzisiaj spokojnie da sie wiekszosc prac w tej branzy wykonywac zdalnie – to tylko kwestia organizacji. Nie jest to latwe, ale sie da. Oczywiscie ludzie ida na latwizne i jeszcze duzo menedżerów jest takich, ze dopoki nie musza, to wola miec kogos “obok” komu moga po prostu zagladac przez ramie i kotrolowac – bo inaczej nie potrafia.

  4. Potwierdzam, ten zawód jest dobry dla młodych i średnim wieku (do około, max. 45 lat – łapię się :) ), którzy mają czas i chęci na dłubanie i na doszkalanie się. Jednak okres przydatności takiego informatyka jest krótszy niż w innych zawodach, np. lekarz czy spawacz lub kierowca.

  5. U mnie w firmie się nie da testować zdalnie :)
    Bo końcowe testy produktu sa testami end-to-end, co oznacza że i tak w ostatecznym rozrachunku trzeba byc w zasięgu BTS-a, wziąć do ręki radyjko, spróbowac wywołac drugie radyjko i sprawdzić czy taka bądź inna funkcja działa… Nie mówię już o testach obciążeniowych, gdzie generuje się ruch w systemie specjalną skrzynią zawierającą kilkadziesiąt radyjek sterowanych komputerem, które równocześnie nawiązuja połączenia… :)


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 41 other followers