Napisane przez: futrzak | 17 Listopad 2011

Niewolnicy banksterów

…czyli zwykli ludzie.
Myslisz, ze jesli jestes amerykanskim obywatelem, to jestes wolny? Nic bardziej mylnego. Twoja wolnosc konczy sie w momencie chęci ucieczki od dlugich łap własnego rządu.
Ty sam moze jeszcze uciekniesz – ale juz Twoje pieniadze raczej nie.
Gdy wprowadzano patriot act maluczcy idioci cieszyli sie, ze oto teraz będzie się łatwo lapac terrorystow. Nie wiedzieli, ze ten akt prawny skierowany byl przeciwko zwyklym ludziom.

Case study 1:
próba zalozenia konta dolarowego w banku HSBC Urugway (mam juz konto w HSBC USA). Będac obywatelem amerykanskim z iloscia pieniedzy ponizej $100 000 jest to niemozliwe. Bank musi stosowac sie do przepisow narzuconych przez rząd USA. Zalozenie konta w tymze banku na paszport polski byloby mozliwe, ale juz ich wyplacenie nie, poniewaz albowiem trzeba udowodnic, ze nie sa ta pieniadze z dzialanosci terrorystycznej. Oswiadczenie, ze jest to darowizna (np. moja na rzecz K.) nie jest wystarczajace.
Jednakze, jesli posiada sie konto premium w tymze banku (warunek: zdeponowane min. $100 000), stosuje sie juz inne prawo. Wtedy na paszport amerykanski konto sie da zalozyc i wyplacic z niego pieniadze.
HINT: na ostatnim szczycie G20 Urugway zostal oskarzony o “niedostateczna wspolprace” w zwalczaniu terroryzmu i wymuszono przykrecenie śruby.

Case study 2:
Proba zalozenia konta dolarowego w narodowym banku Urugwaju (uwaga: tutaj w przeciwienstwie do Argentyny wyplacac dolary z wlasnego konta mozna). Potrzebne dokumenty: paszport, prawo jazdy (bedace oficjalnym ID w Kalifornii) ORAZ dokument udowadniajacy, ze posiadane pieniadze na koncie sa legalne. W tym wypadku za takowy dokument posluzyly zeznania podatkowe z USA za poprzednie 2 lata. Trudnosc: bank moze zalozyc, teoretycznie przynajmniej, konto jednakze zajmie to dobrze ponad miesiac, poniewaz dokumenty musza zostac wyslane do USA w celu oficjalnej weryfikacji.

Case study 3:
Wywoz gotowki. Do wysokosci $10 000 nikt sie nie czepia, zarowno w USA jak i przy wjezdzie do Argentyny. Powyzej tej sumy trzeba przy wyjezdzie z USA zadeklarowac wywozona kwote oraz udowodnic, ze sie ja posiadło legalnie. Przy wjezdzie do Argentyny legalnie mozna wwiezc $10 000 w gotowce. Powyzej tej kwoty trzeba zadeklarowac wwozone dolary, ktore zostana wtedy przymusowo skonfiskowane i wymienione na argentynskie peso.
HINT: prawo to oczywiscie nie stosuje sie do czlonkow korpusu dyplomatycznego. La presidenta i czlonkowie rzadu moga sobie wywozic/wwozic dowolne ilosci gotowki.

Case study 4:
na paszport amerykanski mozna zalozyc konto dolarowe w banku polskim, co uczynilam. Nie zmienia to jednak wiele, bo zeby wyplacic na miejscu trzeba miec konto w banku miejscowym, a ten wymaga dokumentow jak wyzej w celu udowodnienia, ze pieniadze posiadane na koncie sa legalne…

Wniosek:
niby masz czlowieku ciezko zarobiona kase w postaci oszczednosci, ale tak jakbys jej nie mial, bo nie mozesz nia dysponowac w sposob dowolny. Trzymac w banku – prosze bardzo. Wyplacic – spadaj gnoju, w tyłku Ci sie poprzewracało.
Podsumowujac: jesli ktos zamierza emigrowac do Am Pd, powinien przez granice przemycic gotówkę. Inaczej bedzie skazany na rozporzadzanie wlasnymi pieniedzmi na zlodziejskich warunkach: wybieranie dziennie nie wiecej niz limit z bankomatu, na dodatek w wielu krajach w lokalnej walucie.
W kraju, w ktorym inflacja dochodzi do 30% rocznie, lokalna waluta jest nic nie warta i wie o tym rząd jak i obywatele, w zwiazku z czym rząd robi wszystko, zeby obywateli zmusic do uzywania tylko i wylacznie szmacącej sie waluty (obywatele argentynscy legalnie kont dolarowych w urugwajskich bankach miec nie moga o ile wiem).
Gdyby sie ktos pytal, to w USA w/g niezaleznych statystyk (nie bioracych pod uwage spadajacych cen nieruchomosci oraz lokomotyw) realna inflacja za rok 2011 osiagnela 16%….
Gdyby sie ktos dalej pytal to nie, nie mam paszportu polskiego, poniewaz rząd mojej “ojczyzny” zrobil wszystko, zebym nie byla w stanie go odnowic (rozpisywalam sie juz o tym wczesniej, czytelnicy bloga wiedza o co chodzi).


Odpowiedzi

  1. Argh, straszne. Czyli co, pozostaje metoda na “blue” money?

  2. Witamy w nowym wspaniałym świecie.
    Innymi słowy: na “dzień dobry” zaplanuj wszystko tak, żebyś nie musiała czegokolwiek robić legalnie.
    Siup w samolot, 6 obrotów LA-BA, masz wyczyszczone konto.
    Koszty:czas i bilety.
    To się nazywa transfer na mrówkę.

    Łączę się w bólu.
    Pozdrawiam
    PK

  3. Może kupić fizycznego złota i sprzedać na miejscu za $$?

  4. Przypominaja mie sie czasy komuny w Polsce (lata osiemdziesiate) gdzie nie mozna bylo miec konta dolarowego jesli chciales je zalozyc z dolarow, ktore miales w swoim wlasnym posiadaniu (wszyscy handlowali nimi wtedy) tylko musialo byc zalozone z zewnatrz (w moim konkretnym przypadku ze Stanow), kiedy to rzad Polski wyplacal ci bonami dolarowymi bo taki zastepczy srodek monetarny obowiazywal w obiegu legalnym.
    Chyba byloby wam latwiej uhodowac ogrod oliwnyna pustyni w Arizonie!
    powodzenia!
    Wkrotce nauczysz sie korupcji jak kazdy tam w tej APoludniowej

  5. jb:
    pewnie i latwiej, ale ile by to kosztowalo….

  6. Futrzaku…

    Jasna cholerka… Czyżbyś chciała pozbawić złudzeń już i tak zdołowanych Polaków ( że gdzieś tam, za wielką wodą, jest nadal wolny choć “pierwotny” świat ??? )… Uuuu…
    Naprawdę USA ma tak “długie łapy” ( twój wpis o HSBC ) ? Czy orientujesz się może, jak powyższe kwestie ( transfer gotówki dla kupna ziemi w Arg. )przedstawiają się dla Polaków z Polski ? Jeśli tak – napisz proszę.
    Swoją drogą – Twoje doświadczenia bardziej mnie stresują od wszelkich rozmów o “światowej gospodarce”… Miałem w końcu nadzieję na azyl w Nowym Świecie “iberyjskim”…

    Trzymaj się Futrzaku i… Nie wiem, czy znasz… Mnie się bardzo spodobało – http://wyjechalam.wordpress.com/

    Sancho Pansa

  7. Sancho:
    tak, rzad USA ma bardzo dlugie lapy.
    Dla Polakow jest troche lepiej, ale w gruncie rzeczy podobnie. Kazdy przelew powyzej 10 000 euro jest podejrzany i moze byc zatrzymany przez bank pod pretekstem prania brudnych pieniedzy. Przy wyplacie masz podobnie – musisz jakos udowodnic ze to sa legalne pieniadze.

  8. Futrzaku…

    Dziękuję za “odzew” – i proszę o jeszcze :)
    Zapewne ceny ziemi w Arg. są zróżnicowane ( jak wszędzie ) i nie wiem, czy interesowałaś się cenami z pogranicza z Chile, Boliwią ( patrząc na mapę – tam powinien być las albo góry )… Ale jeśli posiadałabyś taką wiedzę – please :) Chodzi mi o ziemię nawet nie pod uprawę – a bardziej “głuchą dzicz” ( o ile cokolwiek takiego istnieje w Arg. – człowiek może zbyt dosłownie odbierał Cejrowskiego :)). Ile w tych rejonach za ha ? I czy Polak z polskim paszportem może kupić i mieszkać ( wiem – kiedyś o “pobycie” pisał “Maczeta” – ale jak to jest na dziś – o ile wiesz byłbym niezmiernie wdzięczny – ale dalibóg niczego “nie szukaj” – masz własną historię do opowiedzenia Argentynie – i tutaj jak zawsze kciuk w górę ).

    Sancho Pansa

  9. Sancho:
    pogranicze z Chile to sa Andy. Pogranicze z Boliwia to jest klimat tropikalny od wschodu a na zachodzie Andy.
    Ceny tam oczywiscie sa nizsze i to duzo, ale co z tego? Kupisz ziemie w kompletnej gluszy, bez dojazdu, bez pradu, bez wody i jak tam bedziesz zyl?
    Mozna co prawda wniesc wszystkie elementy do budowy domu na osiolkach ale…
    Klimat sprzyjajacy do fotowoltaiki, ale to jest tutaj bardzo drogie. Na potrzeby sredniego domu instalacja (panele plus akumulatory) co najmniej kilkadziesiat tysiecy dolarow. Samochod terenowy zeby dojechac do najblizszej cywilizacji (o ile masz droge gruntowa czynna caly rok) nastepne kilkadziesiat tysiecy (w Arg sa zajebiste cla importowe na wszystko). A i tak nie mialbys dostepu do Internetu :)
    Gluchej dziczy w Arg dosttek – w koncu to kraj o powierzchni prawie calej Europy lądowej a ludnosci raptem tyle co Polska. Tyle, ze co ci po takiej gluszy w gorach w srodku niczego?
    W patagonii to chociaz owce daje sie hodowac…

  10. Futrzaku…

    Ja chcę sobie bytować ( 10 lat survivalu za mną :)) – nic więcej :) Pytam się o to właśnie “zadupie” z myślą o jak najmniejszej styczności z tzw. cywilizacją… Stąd moja prośba o cenę za ha w tych rejonach ( może być zdecydowanie niższa niż na Karaibach – areał ).

    Co mi po takiej głuszy :) ? Ależ wszystko, czego mi potrzeba ( no – prawie wszystko :))

    Sancho Pansa

  11. Sancho:
    ceny sa rozne w zaleznosci od tego, gdzie szukasz. Na Internecie mozesz znalezc ogloszenia agencji nieruchomosci, ktore poluja na cudzoziemcow. Te ceny sa zawyzone. Zeby znalezc cos w “normalnej” cenie musisz poszukac w ogloszeniach w lokalnych gazetach danej prowincji (ktore oczywiscie beda po hiszpansku). My szukalismy w prowincjach i rodzaju gruntu, ktory nas interesuje, przy czym osoba zaprzyjazniona a mowiaca bez akcentu po hiszpansku dzwonila pod te ogloszenia i odbywala wstepna rozmowe.

    Natomiast nie wiem jak wyobrazasz sobie zycie w “gluszy” w Andach. To nie jest Polska, gdzie masz klimat umiarkowany i w lasach panstwowych sa jakies zwierzeta, a do najblizszej cywilizacji masz raptem tylko kilka godzin jazdy samochodem (w najgorszym razie). Byles kiedys w wysokich gorach, tak powyzej 2500-3000 npm? Ile byles tam w stanie przetrwac bez zabierania ze soba sprzetu turystycznego plus kuchenki plus zarcia?
    Nawet w takich gorach jak Sierra Nevada w Kalifornii masz latwiej, bo sa jeziora, w nich jakies ryby, ale poza tym to ciezko – w koncu masz zime i snieg 6-7 miesiecy w roku. Okres wegetacyjny jest bardzo krotki i niewiele tam wyrosnie.
    Naprawde ciekawa jestem jak sobie wyobrazasz mieszkanie w miejscu, gdzie nie ma w zasadzie zadnej wegetacji i temeratura spada nawet w lecie w okolice zera w nocy.

  12. Futrzaku…

    Nie w Andach – “pod Andami” :) Właśnie czegoś takiego szukam ( nad rzeczką bodajże Rio Vermejo ( obok Boliwia ).

    Trzymaj się – Sancho P.

  13. Maybe this would help
    Expat Argentina: Bringing Money Into Argentina.

  14. parę dodatkowych ogniwek.

  15. Tak patrzę i czytam na temat tych trudności, to wydaje mi sie, że łatwiej byłoby kupić w Polsce, np w Bieszczadach te 20-30 hektarów ziemi, postawić hacjendę i żyć z agroturystyki i dotacji unijnych, np do plantacji orzechów włoskich.-)

  16. hans:
    oczywiscie, ze byloby latwiej, ale to kiepski pomysl biznesowy bo:
    - ziemia rolna o podobnej klasie kosztuje kilkadziesiat razy wiecej za hektar
    - koszty utrzymania sa znacznie wyzsze, z czego problemem jest ogrzewanie 6 miesiecy w roku
    - koszty budowy domu sa wyzsze
    - liczenie na dotacje unijne w czasie, gdy euro sie rozpada, a byc moze cala unia, nie jest dobrym pomyslem
    - agroturystyka czy jakakolwiek turystyka w kraju, ktorego populacja szybko biednieje to niedobry pomysl
    - koszty energii i paliwa rosna i beda rosnac, bo Polska jest uzalezniona od eksportu

  17. Hans – a ile wg ciebie dopłaty z UE na orzechy potrwają ? I co z katastrem ? :):):) Ni mówiąc o kosztach utrzymania ( ciepło, ciepło, ciepło ).

    Ps Poza tym – ja akuratnie zamierzam mieć “bazę wypadową” – żeby cokolwiek zobaczyć ( Bieszczady już widziałem ).

    Pzdr – Sancho P.

  18. Widzisz Futrzak? Mowilem Ci juz dawno temu ze swiatem rzadza zwyrodnialcy, okultystyczni szatanisci, ktorych jedynym celem jest sprowadzenie nas do roli niewolnikow, pozbawionych jakiejkolwiek wlasnosci, jakichkolwiek praw.

    To mi razem ze swym przyjacielem co zamiast mozgu ma skisle mleko wstawialas sciemy o metodach liczenia statystyki (ktorych i tak nigdy nie negowalem – za to twierdzilem ze statystyka jest klamstwem)

    Dodaj teraz do tego GMO, chip RIFD i witamy w nowym wspanialym swiecie.

    A to jest dopiero poczatek. Poczekaj na 2012 edition.

    A co do bankow; dlatego wlasnie grecy masowo wycofuja gotowke.

  19. Przyznaję, że ogromnie zaintrygował mnie ten artykulik, mimo, że aż tak bardzo nie interesuję się takimi zagadnieniami.

  20. Bagman:
    obserwujemy te same fakty, ale roznica miedzy nami jest taka, ze Ty tlumaczysz to szatanistami, spiskami etc. a ja po prostu zauwazam, ze to zwykla chęc nachapania sie kosztem tych, ktorzy wyjscia nie maja i spod podatkowej jurysdykcji uciec nie moga. W sumie jak sie zastanowic, to zawsze tak bylo: niezaleznie od formy rządów i ustroju panstwa rządzący zawsze ustawiali prawo tak, zeby ich nie dotyczylo i zeby czerpac maksymalne zyski z tych, co na dole.
    Wyjatki to sa niektore panstwa powstale zaraz po rewolucjach np. USA po uzyskaniu niepodleglosci. Ale to nigdy dlugo nie trwa, niestety. Góra kilkadziesiat lat moze…

  21. Futrzak,

    Tlumacze to szatanistami nie dlatego ze mam takie widzimisie tylko ze znalazlem caly zasob inforamcji na ten temat. Zdaje sobie sprawe z tego, ze jest to trudne do uwierzenia. Na poczatku tez w to nie wierzylem. Ale fakty mowia same za siebie.

    Jezeli premierzy, politycy, bankierzy, biznesmeni spotykaja sie w Bohemian Grove i oddaja czesc jakiemus tam posagowi sowy to raczej nie robia tego dla zabawy. Na youtube jest pelno filmikow, wywiadow z chociazby roznego rodzaju celebrytami, ktorzy mowia wprost o tym ze kariere robia dzieki podpisaniu cyrografu i sluzbie szatanowi. Zartuja?

    Rozumiem ze sa ludzie ktorzy chcieliby miec pelnie wladzy nad kazdym aspektem zycia. Niestety, nie ma swiecie jednostki, ktora bylaby w stanie cos takiego osiagnac. Bo kazda akcja wywoluje reakcje. Grupa ludzi lub panstw rowniez nie jest w stanie posiasc wladzy absolutnej bo znajdzie sie inna grupa ktora bedzie stanowic przeciwwage. Do tego moga dojsc tarcia w samej grupie lub zmiana polityki na przestrzeni lat, ktora by uniemozliwila realizacje celow. Przykladem moze byc slynna wierza babel ;).

    Tymczasem dzis caly swiat jednoglosnie idzie w tym samym kierunku bez zadnego sprzeciwu. A jesli juz jakis sprzeciw sie pojawi lub ktos nie chce sie dolaczyc zostaje natychmiast zniszczony. Vide Libia.

    Wniosek? Ktos (cos) za tym stoi i nadaje kierunek. I nie jest to istota ludzka. Bo tak jak slusznie zauwazylas, ze “od zawsze tak bylo”, a przeciez ludzie tak dlugo nie zyja…

    CDN

  22. [...] za pomocą Niewolnicy banksterów « notatki na mankietach. [...]

  23. Are you for real, man?

  24. Hadko sluchac jak komus odbija…

  25. Proponuje te perelke dziennikarska.
    http://www.bloomberg.com/news/2011-11-28/secret-fed-loans-undisclosed-to-congress-gave-banks-13-billion-in-income.html


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 41 other followers